Zobacz więcej w kategorii: smartfony, telefony
producenci: inny
Rada amerykańskiego miasta San Francisco przegłosowała przepis nakładający na producentów telefonów komórkowych obowiązek informowania o przybliżonej ilość promieniowania generowanego przez sprzedawane przez nich urządzenia.
W przypadku braku odpowiedniego oznaczenia, dostawca będzie musiał zapłacić 300 dolarów grzywny za każdy sprzedany egzemplarz telefonu. Informacje na temat ilości generowanego promieniowania dostępne są na stronie Federalnej Komisji Komunikacji (Federal Communication Commission).
Choć prawo ma wejść w życie od początku przyszłego roku, już teraz budzi wiele kontrowersji. Pojawienie się ostrzeżeń jest równoznaczne z uznaniem faktu, że telefony komórkowe są niebezpieczne dla zdrowia, chociaż nie ma na to jednoznacznych dowodów naukowych.
Niektórzy badacze wskazują na to, że ryzyko nowotworów złośliwych mózgu zwiększa się wielokrotnie podczas intensywnego używania telefonu. Ich przeciwnicy odpowiadają, że od czasu spopularyzowania komórek minęło już wiele lat a raka mózgu nie rozpoznaje się częściej niż kiedyś.
Jeśli chodzi o SAR, to jest to wiedza powszechnie dostępna, wystarczy wejść na stronę producenta.
A co to za nowy stan San Francisco?? Chyba chodziło o miasto, w najgorszym razie o hrabstwo... Bo samo SF leży w stanie Kalifornia.
Bzdura, promieniowanie to jedno, a zapadalnosc na choroby z tego tytulu to drugie (choc ze soba zwiazane).
Promieniowanie to "oczywista oczywistosc" i zadnego uznawania faktu, ze sa niebezpieczne dla zdrowia nie trzeba w tym celu przeprowadzac.
Jak najbardziej popieram i mam nadzieje, ze nauka bedzie w stanie udowodnic niebawem szkodliwy wplyw tychze, a na kazdym fonie bedzie znaczek, jak na papierosach.
teoretycznie kazde cialo promieniuje, a praktycznie czy spowodowane sa przez to jakies dolegliowosci ?
Jezeli tak to proove it !
Z udowodnieniem szkodliwości to jest bardziej problem Polityki niż Nauki. Spróbujcie wyobrazić sobie, że nagle pojawiają się obostrzenia w używaniu komórek, mikrofalówek, wi-fi itp.
Znane mi są dwa rodzaje efektów ubocznych promieniowania elektromagnetycznego o częstotliwości ~2Ghz. Jeden to podgrzewanie wody (wykorzystywane w kuchenkach mikrofalowych). I to jest efekt dość powszechnie znany i omówiony. Nie ma żadnej tajemnicy w tym, że komórki używają podobnych częstotliwości, a różnica jest przede wszystkim w mocy urządzeń (szacuję min 5:1000[W]).
Drugi, mniej znany efekt, to zmiana właściwości chemicznych wody pod wpływem promieniowania elektromagnetycznego (vide trawienie krzemu metodą EMSi). I to raczej z tej strony bym się spodziewał dowodów na szkodliwość, jeżeli w ogóle zostaną przez kogoś wiarygodnego opublikowane.
Oho, dobroczyńcy ludzkości znów działają. Pomysł głupi, bo z racji zunifikowania wytwórstwa komponentów bazowych (ci sami Chińczycy) moc nadajników jest pewnie praktycznie taka sama. Znacznie większe znaczenie ma to, czy rozmawia się z jakiejś piwnicy (gdzie telefon musi żyłować moc nadajnika), czy nie.
1) moce sa BARDZO rozne
2) to promieniowanie jest szkodliwe - badania UE
3) proponuje osobom nie majacych BLADEGO pojecia o temacie o nie wypowiadanie sie.
Mi to wygląda, że oni chcą sobie załatać dziurę w budżecie nowymi przepisami.
Prawda jest taka, że dzisiejsze komórki wysyłają raczej małe promieniowanie. Więcej człowiek promieniowania "łyknie" od... Radonu. Około 40% promieniowania przyjętego w ciągu całego życia "przeciętnego" człowieka, to Radon. Bierze się ze skał/kamieni (sry, że nie pamiętam jakich). Ponadto dochodzi do tego jeszcze promieniowanie kosmiczne. Człowiek też emituje niewielkie ilości promieniowania. I teraz co? Zakażą mi żyć?
Ponadto niewielkie ilości promieniowania działają na człowieka raczej dobrze, ponieważ takie promieniowanie w skrócie mówiąc "pobudza" organizm do "łatania" skutków promieniowania, a także człowiek w pewnym stopniu może się stać mniej podatnym na wirusy & bakterie. :P
Tylko pamiętajcie, nie przeginać w żadną stronę, więc nie biorę odpowiedzialności jak ktoś se sprowadzi do domu jakieś mocno radioaktywne rzeczy, gdyż chce się podleczyć, bo to na dobre raczej nie wyjdzie. :P Podkreślam, nie przeginać w żadną stronę, czyli nie popadać ze skrajności w skrajność. :E
Ja natomiast słyszałem że telefony komórkowe prowadzą do impotencji u mężczyzn ... ;)
Nie impotencji a bezpłodności, jeśli komórkę trzyma się zbyt bliska męskich narządów rozrodczych (poniżej 14cm podobno) to promieniowanie mikrofalowe zwiększa temperaturę jąder, a plemniki wysokiej temperatury nie trawią :E Identyczny efekt jest przy trzymaniu laptopa na kolanach czy też podczas noszenia obcisłych gatek :E
temperatura miedzy nogami poza watraba jest nawyzsza w naszym ciele.
Moszna specjalnie sie kurczy przy zimnie i rozloznia przy cieple(o temp otoczenia chodzi). Jezeli komorka jest w stanie zwiekszyc temperature ponad 2^C to jest sie czego bac a jak nie to nie ma sie co bac zwiekszania temp. juz bardziej sie "boje" tego teoretycznego EMSi...
Mysle ze powinni to rozwinac i zamiast dodawac kolejnych Mpix do aparatu zrobic moziwosc podgrzewania nim jedzenia :)
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159453
odsłon: 93463
odsłon: 34288
odsłon: 34189
odsłon: 28299
odsłon: 26261
odsłon: 24669
odsłon: 22226
odsłon: 21360
odsłon: 18064
odsłon: 17960
odsłon: 17214
odsłon: 17159
odsłon: 17132
odsłon: 15757
odsłon: 15555
odsłon: 15354
odsłon: 14708
odsłon: 14406
odsłon: 13465
odsłon: 13379
odsłon: 12960
odsłon: 12452