Maksym Słomski | 2009-12-07

Chrome OS w wersji 64-bit

Zobacz więcej w kategorii: oprogramowanie | system operacyjny

Producenci: Google

 

System Chrome OS wyraźnie stał się obiektem zainteresowania twórców oprogramowania open source. Efektem jest jego nowa, "poważniejsza" wersja.

ChromeiumOS64 to projekt ze wsparciem dla środowiska 64-bitowego dzięki czemu powinien on oferować większy potencjał dla bardziej zaawansowanych zadań wykonywanych na 64-bitowych procesorach. Prócz nowej architektury, ChromeiumOS64 będzie posiadała kontroler Xen i pozwoli na uruchamianie wirtualnych maszyn na Linuksie, a nawet Windowsie.

Brzmi kusząco. Do instalacji systemu konieczny będzie 1GB wolnego miejsca na dysku twardym. Twórcy zwracają jednak uwagę, że do prawidłowego funkcjonowania potrzebne będzie około 16GB przestrzeni na dysku.

Źródło: Fudzilla

odsłon: 4200

Komentarze

(39)

Gulczkwas1

0 + - 2009-12-07 14:58

To może być godny następca Windowsa Xp

wolfikx

0 + - 2009-12-07 15:04

Po czym to stwierdzasz??
Jak dla mnie to jest kolejne dystrybucja Linuksa tylko, że z logiem Google.
Może i będzie łatwy w obsłudze jednak w momencie gdy ponad 90% twoich znajomych korzysta z Windy kto będzie myślał o Linuksie.

Promilus

0 + - 2009-12-07 15:34

1. zależy co się robi
W pewnym wieku gry już nie bawią, a funkcjonalną przeglądarkę internetową, odtwarzacz audio, wideo, a nawet sporą ilość drobnych gierek to Linux ma :) Klienta poczty też...a nawet popularne komunikatory internetowe :)
2. Linux = 0zł, Vista home basic oem ? 300?
Open Office 0zł, MS Office?

Jak się tylko chce to się można przyzwyczaić, a aż tak trudny to znowu pingwin nie jest...dla pani Krysi która ma problem z zalogowaniem się na konto pocztowe pod IE to może tak, ale dla kogoś kto potrafi czytać i kliknąć w odpowiednie miejsce - nie.

wszerad

0 + - 2009-12-07 16:14

Mnie wkurza że linux nadal nie jest tak przyjazny użytkownikowi jak windows. Tak dla przykładu opisy pakietów aplikacji są w bardzo dużej części po angielsku a i tak opis to często za mało. Gdyby to wyglądało jak strona mozilli z addonami (obrazki, opisy) tylko trochę bardziej uporządkowane i więcej kategorii (jak dla systemu a nie przeglądarki).

Jakiś czas temu miałem okres że już byłem bliski przenosin bo XP już mnie nudził i wyszedł Win 7 beta i niestety muszę przyznać że im wyszedł.

dawid_dj

0 + - 2009-12-07 17:37

Stwierdzenie, że Linuks jest mało przyjazny użytkownikowi, jakoś do mnie nie przemawia:
1. Darmowy Os (jeżeli chcesz opiekę techniczną to wtedy płacisz)
2. Dystrybucji do wyboru do koloru (w zależności od preferencji)
3. Dwa Popularne i ciągle rozwijane środowiska KDE i GNOM
4. Masa darmowego oprogramowania, które zastąpią odpowiedniki pod Windowsem (nawet te płatne jak Ms Office)
5. Większe możliwości zaawansowanej konfiguracji
6. Większa stabilność systemu
7. Możliwość dokonywania zmian w kodach źródłowych aplikacji

Chromium OS, to kolejna alternatywna dystrybucja Linuksa desygnowana tym razem logiem Googla. Na razie jest to bardzo wczesna wersja, ale wiadomo, że będą skierowane potężne działania marketingowe w celu przejęcia użytkowników popularnych okienek. Pożyjemy zobaczymy.

wolfikx

0 + - 2009-12-08 07:55

1. Cena MS to nie problem.
2. Szary użytkownik nie ma pojęcia co to dystrybucja.
3. Takie Aero w wykonaniu Linuxa
4. To, że jest darmowe to nie znaczy, że tak samo funkcjonalne, posadź człowieka który przez 10 lat pracował w pakiecie MS Office i wytłumacz mu, że Open Office to prawie to samo - to tak jak z reklamą piwa ;)
5. Hmmm to akurat jest element sporny.
6. Co do zachwalanej stabilności to Linuxa również da się powiesić, nie znając tego systemu udało mi się to zrobić w 15 min. Może przypadek. A przez ostatnie 2 lata Vista jeszcze mi się nie zwiesiła.
7. Chyba nie myślisz, że pani Zosia będzie sobie gmerała w kodzie zamiast na szydełku ;)

dawid_dj

0 + - 2009-12-08 11:07

1. Cena Ms to nie problem? Kup licencję na 60 stanowisk do firmy i tyle samo na Offica... czy tez powiesz, że to nie jest problemem?
2. A ty myślisz, ze zwykły user wie co to są wersje Winodowsa i czym, się różnią: Standard, Home, Premium, Buisness, Ultimate, Enterprise? Takie rzeczy ma doradzić sprzedawca lub administrator systemu.
3. KDE i GNOM to nie tylko "Aero" lecz cały pakiet programów.
4. Open Office jest tak samo funkcjonalny jak MS Office, z tym że inaczej się wywołuje funkcję w programie. Instrukcja jest w języku polskim - czytanie jej chyba nie jest problemem. Mnóstwo innch aplikacji, które odpowiadają funkcjonalnością adekwatną dla tych z pisanych pod okienka.
5. Unixy mają to do siebie, że ich potężne możliwości tkwią w konsoli systemowej. MS ze swoją konsolą i listą dostępnych funkcji wypada przy tym blado.
6. Viste też jestem wstanie zwiesić w 5 minut. Zbieg okoliczności? Celowe działania nie powinny być wogóle brane pod uwagę. Weź pod uwagę na jakich platformach pracują superkomputery, to wtedy porozmawiamy o stabilności.
7. Pani Zosia nie musi, zrobi to za nią społeczność OpenSourcowa. Idź i powiedz, że w aplikacji MS chciałbyś coś zmienić - żebyś się nie zdziwił jak twoje zgłoszenie przepadnie bez echa.

Google ma dużą medialną siłe przebicia, i dzięki Chromium OS linuksy staną się bardziej popularne.

wolfikx

0 + - 2009-12-08 16:09

1. A kto w firmie dla 60 stanowisk dba o takie detale?? Chyba nie mówisz poważnie. Rozumiem, że niektóre firmy nastawione są na open source to jak najbardziej. Jednak w momencie gdy do głosu dochodzą programy ERP czy MRP które postawione są na SQLach to przeważnie końcówki komunikują się z nimi za pomocą aplikacji pod Windows. Sam mam w firmie mam dwa serwer, jeden MS Server drugi Linux. Na pierwszym MS SQL do ERP na drugi Postgre SQL do MRP. A aplikacje dostępowe są pod Windę.
Dlaczego??
Bo jest prościej, więcej darmowych narzędzi aby wykonać takie aplikacje. I właśnie z tego powodu w firmie bez Windy jak bez ręki. A te 500 zł za XP Pro w porównaniu do 3-4 tyś. za stację....

4. Tak samo funkcjonalny nie znaczy tak samo wygodny. Do dziś 2 użytkowników mi wierci dziurę dlaczego oni mają jakiś open Office a nie zwykłego Worda i Exela. Miała również księgowa ale się uparła, że nie chce tego badziewia i musiałem zakupić MS.
Wytłumacz mi dlaczego??

6. Nic na siłę. Pierwszy raz Linuxa widziałem na studiach, dwa kliknięcia i bach ;) A Windowsa załatwić można sterownikami, żaden problem.

Inne punkty to kwestia podejścia, każdy wybiera to co mu odpowiada. Oczywiście do warunków domowych jak najbardziej Linux się nada wraz z open Officem jednak do firmy. Cóż ja twierdzę, że nie do końca.

Fakt, że google jest korporacją wielką ale porównywanie go to MS to lekka przesada. Nie jestem fanem M$ jednak wątpię, że w tej dziedzinie oddadzą plastron lidera komuś innemu.

dawid_dj

0 + - 2009-12-08 20:41

1. Jak to mówią: Diabeł tkwi w szczegółach. Prościej, na pewno, bo Windows jest popularny i prawie wszyscy ulegają jego propagandzie: developerzy, reselerzy, administratorzy a na samym użytkowniku kończąc.
Kwestia końcówek nie ma dla dobrego programu/projektu żadnego znaczenia czy będzie to winda czy linuks, mac. Podam ci dwa najprostsze rozwiązania: a)programy pisane w Javie (Virtualna Maszyan Java jest dostępna pod każdą platformą) b) aplikacje intranetowe (dostęp przez przeglądarkę www). To się nazywa wieloplatformowość - to się nazywa wygoda.
A developerzy, jak im wygodniej: niech sobie piszą w czym chcą i na dowolnej platformie.
4. "Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka" - takie bariery ciężko przełamać. Nawet jakbyś dał Pani super prosty program z super możliwościami, a byłaby obeznana w starej aplikacji na tip-top to i tak jej szybko nie przekonasz. Wiem z doświadczenia, bo codziennie mam doczynienia z tego typu zjawiskami.
Jest wolny rynek i każdy wybiera rozwiązania wedle ustalonych ram sprzętowych, programowych, budżetowych a nawet prawnych. Zawsze szuka się tego złotego środka, a linuksy często mogą być alternatywą dla popularnych okienek.
A ja nigdzie nie porównałem Googla do giganta z Redmond. Stwierdziłem tylko, że będzie dobra okazja na promocję Linuksa i na pewno Google będzie chciał wyrwać kawałek tortu MS, anie że zgarnie cały deser :) Co należy rozumieć przez kawałek tortu: oprogramowanie dla urządzeń mobilnych: laptopów, nettopów, notebooki itp.

wolfikx

0 + - 2009-12-08 21:19

Java jest super narzędziem jednak zastosowanie jej do 'normalnych' aplikacji jednak mija się z celem. Co z tego, że są narzędzia w postaci javy czy web 2.0 jak większość programistów używa .NETa.
Używanie darmowego (w pewnym zakresie) środowiska programowego do którego masz ogromną bazę danych i pomoc jest wymarzonym wyborem programistów.

Z programami biurowymi jest jak z grami. Mają swoje wymagania.
A te wymagania rozpoczynają się od posiadania Windowsa ;)
Na drugim miejscu jest IE dla aplikacji web 2.0 ;)

Niestety to się nazywa lenistwo gdyż firmy nie mają czasu/ chęci / kasy / lub po prostu olewają to aby ich aplikacje były kompatybilne na każdej platformie. Jadą po najmniejszej linii oporu.
Tak samo jak chcesz zagrać w wypasioną grę to musisz zmienić kartę graficzną na mocniejszą.

Moim zdaniem wszelkie nowości niezależne od platformy to na większą skalę są UTOPIĄ.

endus

0 + - 2009-12-08 11:32

1. Jak dla kogo.
2. Tak samo jak system operacyjny.
3. Odwrotnie
4. Posadź człowieka który 10 lat pracuje na MS office i ledwo sobie radzi przed officem 2007 to popatrzy na Ciebie jak na wariata. Testowane w pracy na wielu usserach. Openoffice bez problemu przechodzi.
5. Skoro sporne nie będę się spierał.. nie o to tu chodzi.
6. Zgadzam się, wszystko da się zrobić nieumiejętnie obsługując.
7. Nie będzie gmerała, ale może mieć kogoś kto jej pogmera ;)

wolfikx

0 + - 2009-12-08 16:12

1 i 4 patrz wyżej.

7. Już zostawmy panią Zosię w spokoju bo dyskusja pójdzie z złym kierunku ;P

xarti

0 + - 2009-12-07 16:54

W pełni się z tobą zgadzam!

jurcys

0 + - 2009-12-07 18:41

irytujace podejscie, kto nie ma linuxa jest pania krysia z recepcji... moze ten kto ma linucha to ...?
linuch jest super (szybki, bezpieczny, niezasobozerny) pod warunkiem ze mozna na min cos uruchomic poza serwerem czy przegladarka - w epoce dosa z novelem i wczesnych wind (dla mnie do czasu win2000) byl alernatywa dla kulejacej i niebezpiecznej sieci teraz niestety jest systemem dla pasjonatow i trzeba sie pogodzic z tym ze jego popularnosc jest szacowana w granicach bledu pomiarowego. niestety wiekszosc softu jest pod winde i do czasu kiedy sie to nie zmieni linuch dalej bedzie zajmowal ze swoimi 200 dystrybucjami 0,5% rynku os.

Promilus

0 + - 2009-12-07 20:22

Czego Ci realnie w nim brakuje...chyba gier tylko.
->irytujace podejscie, kto nie ma linuxa jest pania krysia z recepcji.

Promilus

0 + - 2009-12-07 20:23

eeeee, coś tu nie śmiga ;)

ogółem odpowiedz mi na pytanie...czy jak ktoś nie jest czarny to oznacza że jest biały?

jurcys

0 + - 2009-12-07 21:00

brakuje mi np adonisa albo igrafixa. w gierki tez lubie sobie wieczorkiem pograc i w inne niz fricif czy hexena.

Promilus

0 + - 2009-12-07 21:19

Baldur's Gate może? Działa...Quake...nawet RtcW:Enemy Territory i wiele, wiele innych. Neverwinter nights...choćby. Niektóre na Wine działają nawet lepiej niż na Win. A NWN to działa natywnie pod Linuksem ;) Bez WINAPI.
Co do programów które wymieniłeś - może warto rozejrzeć się za zamiennikami?

jurcys

0 + - 2009-12-07 23:58

zamienniki? staryyyy, widzialem zamienniki pod linucha (na licencjach open), rece opadaja, cos na poziomie chart ze starego mso. najlepiej wyglada z tego wyszystkiego (gantt) gantproject ale to wszystko jest na poziomie bardzo podstawej funkcjonalnosci i jedyne co robi to rysuje, nic z tym nie zrobisz, juz lepiej wyglada toporne visio ;) ktore da sie jeszcze pod cos podczepic... na sile ale da... jezeli chodzi o aplikacje biznesowe to z linuchem jest cieniutko, zreszta tez podobnie jest z cad(ami) czy sas(ami) - po prostu nikt nie bedzie robil softu za darmola i na jak wspomialem dla 0,5% hostow.
chce uniknac dyskusji czy linuch jest lepszy czy gorszy od windy. jest moim zdaniem lepszy (nie tylko dlatego ze wiekszosc dystrybucji jest za free), brakuje mu tylko jednego - oprogramowania. jezeli np. chyba zabka przeszla na linucha albo kasy w supermarketach to dlatego ze 1) koszt os na host jest oczywisty 2) dostali dedykowane oprogramowanie (pewnie w tej samej cenie co pod winde). jezeli tesco ma okolo 400 sklepow to daje to redukcje kosztow okolo 250000 pln na inwestycji na sama tylko infrastrukture kas!

Promilus

0 + - 2009-12-08 09:30

AutoCAD starszy działał pod WINE, jest też linuksowy QCAD. Inventor i COMSOL bodajże też dzięki WINE mogły działać. Jeśli chodzi o inne aplikacje - matlab działa natywnie, tak samo Eagle do projektowania PCB. SPICE do symulacji też się znajdzie. Z ubogością to tak bym się znowu nie zapędzał. A za darmochę nikt nie każe robić - w końcu NWN za darmochę na linucha nie było :P A działał.

dawid_dj

0 + - 2009-12-08 14:41

Dla wymagających jest dodatkowy płatny pakiet o nazwie CrossOver, który wspiera aplikacje WinApi (taki płatny Wine). Więc większość oprogramowania da się uruchomić... tylko trzeba chcieć.

CougarV6

0 + - 2009-12-07 20:52

"W pewnym wieku gry już nie bawią.."
Mam 28 lat i dalej zarywam nocki przy grach. Co więcej mam znajomych sporo starszych , którzy też są zapalonymi graczami :), no ale widać jesteśmy zdziecinniali :D

wolfikx

0 + - 2009-12-07 21:13

Aż wstyd się chwalić swoim wiekiem.
Choć osobiście to mam napady na gry a później odpuszczam na kilka miesięcy ale jak już coś człowieka przykuje do komputera czy konsoli to cho cho ;P

Gulczkwas1

0 + - 2009-12-07 15:42

Większość ludzi nie interesuje na czym co jest. Przykład Vista/7, niemal to samo, a wielu dało się przekonać, że to ósmy cud świata.
Więc jeśli system będzie szybki,stabilny i nie będzie sprawiał problemów to może i się nazywać ShitOS, a ludzie i tak go kupią

Dementor

0 + - 2009-12-07 15:10

Ciekawe kiedy oficialnie bedzie do przetestowania dla nas.I czy bedzie tak samo jak z Linksem ze bedzie trzeba uzywac programu do odpalania exe

Warmonger

0 + - 2009-12-07 15:21

Prawdopodobnie każdy z dostępnych systemów operacyjnych jest lepszy od Windows, o ile tylko posiada graficzny interface. Mnie martwi tylko wsparcie dla Chrome OS, tj. czy wszystkie niezbędne programy będą na nim działać. kompatybilność ze starszymi grami również byłaby mile widziana...

biuro74

0 + - 2009-12-07 16:00

Co wy gadacie w ogole :)
Na razie Chrome OS jest do przetestowania w wersji probnej, jak onegdaj Windows 7. I kazdy moze sobie ja pobrac i "zainstalowac". W kazdym razie - uzywac.
Instalacji prawdziwej nie ma, bo to, co sciagasz - to spakowana plikopartycja, czyli taki sobie obraz dysku z gotowym do uzywania systemem, ktory to obraz jest uzywany przez oprogramowanie typu VirtualBox. Tak wiec - nic z tego, ze sobie wezmiesz i zainstalujesz na dysku, jak Windowsa. Na dodatek na osobnym dysku/partycji i zrobisz bootowanie do niego... akurat. Moze za rok ;-)
Kolejna sprawa - toc to jest kolejny klon linuchowego Debiana, chyba Ubuntu dokladnie. Co ma odpalanie programow do "odpalania exe", to chyba tylko Dementor wie - pewnie chodzi o wlaczenie Wine (ktory emulatorem nie jest, a ktory pozwala na uruchamianie programow z Windows pod Linuksem). Dementorze - programy uruchamialne dwuklikiem to sa zwykle binaria skompilowane nie dosc, ze pod okreslona architekture procesora, to jeszcze pod konkretny system operacyjny. Przykladem takich binariow sa pliki exe, ktore uruchomisz bez ceregieli (rzeczonym dwuklikiem) na maszynach zgodnych z x86 i posiadajac system Windows. Majac co innego musisz uciekac sie do emulatorow lub programow typu Wine, ktore zarzekaja sie, ze emulatorami nie sa, ale umozliwiaja implementacje WinAPI pod X11 (czyli emulacja API, nie listy rozkazow).
A "niezbedne" programy to pewnie pakiety Debiana. Gry ? O tym moze potem, jak potestuje OS, wlasnie sie zassal :)

Baleryon

0 + - 2009-12-07 16:00

Powinno być Chromium, nie Chromeium. Nieładnie tak nie przejrzeć przed oddaniem, nawet w tym podanym linku widać poprawną wersję.

michal_229

0 + - 2009-12-07 17:33

exe bylo, jest i bedzie formatem plikow Windowsa, nie Linuksa. To tak jakby oczekiwac od Windy, ze pojda na nim pliki Linuksa/Mac OSa/Solaris/itp... Całkiem inna architektura

michal_229

0 + - 2009-12-07 17:35

to mialo byc do Dementor... nie kliknalem, mea culpa.. ;)

nugatt

0 + - 2009-12-07 17:37

a ten screen to co to jest? raczej nie chromoloniumolonOS64/32

wilk100

0 + - 2009-12-07 21:55

Dziewczeta po co sie tak gryźć na temat win/lin kto chce uzywa a kto nie niech sie nie wypowiada i tyle.

biuro74

0 + - 2009-12-07 23:21

No i przetestowalem.

Choc ciezko mowic o testowaniu browsera i kalendarza, tudziez task managera z 6-7 pozycjami, bez blatu (tak, tak)... bo tym jest ten "system".

Zamieszczona fotka z pewnoscia nie dotyczy tego systemu, dotyczy wersji, ktorej NIE MOZNA JESZCZE sciagnac, albo jest zwyklym obrazkiem tworzonym w Photoshopie ;-) System, a raczej "system", ktory mozna aktualnie sciagnac, to 200 MB sh*tu, czyli przegladarka i kalendarz w warstwie aplikacji, w warstwach ponizej bedzie moze z 10 pozycji. Wyobrazcie sobie, ze "system" prosi was o logowanie, przy czym dane pochodza z gmaila ;-) Widac wiec juz pierwsze halo - dane uzytkownika trzymane sa zdalnie. Drugie halo: po wczytaniu "tego czegos" pojawia sie okno przegladarki z zalogowaniem sie na poczte w GMAILu. Przegladarki nie mozna zminimalizowac albo pomniejszyc, bo 'to cos' nie posiada jeszcze funkcjonalnego blatu. Mozna tylko dodawac kolejne zakladki bedace albo kolejnymi oknami przegladarki, albo kalendarzem.

Jak sie wszystkie pozamyka - wyskakuje na chwile niebieski ekran - juz myslalem ze to blat - ale po chwili otwiera sie znowu przegladarka.

Z baboli: przycisk w prawym gornym rogu to ma dokladnie ta sama funkcjonalnosc, co przycisk narzedziowy w przegladarce - otwiera sie to samo menu. Kombinacja CTRL ESC (chyba) mozna bylo otworzyc task managera i powylaczac 2 zadania (wow). Jak zamknalem flasha i pozamykalem wszystkie zakladki, to.. mialem crasha, czyli napis na niebieskim ;-)

biuro74

0 + - 2009-12-08 00:26

Po krotkim sledztwie sciagnalem nowsza wersje Chrome OS. Noooo... to juz bardziej przypomina Linuksa ;-) Wiele sie nie pomylilem - modyfikowany Open S.U.S.E. Teraz jest i blat, sa pakiety.. wlasnie dosysam 500MB - zobaczymy, zobaczymy. Na razie denerwuje mnie niezmienialna rozdzialka 800x600, ale jak zaczne w xorg.conf grzebac, to sie zacznie :p

szawel

0 + - 2009-12-08 12:16

Na lapku mam 64bitowe Ubu i do szczęścia mi nic więcej nie trzeba.
System sztuk 1 - jest
Przeglądarka - jest
Poczta - jest
Office - jest
Odtwarzacz muzyki - jest
Odtwarzacz filmów - jest
Komunikator - jest
Bajerancie wodotryski - jest
Spyware, trojany, i inne badziewie - nie ma
Uruchamianie szybsze od Win7 - jest
Brak chorego problemu z udostępnianiem dużych plików po sieci jakie ma FAT16/32/NTFS. Wszystko mam na Ext4 i po SAMBIE. Kto ma NAS w domu ten wie.
A teraz cena = 0,00zł

Teraz niech ktoś mi wmówi, że lepiej żebym wydał 2x1289zł za Windowsa 7 Ultimate + 529zł MS Office 2007 PL i miał te same opcje z gorszą obsługą NAS za 3107zł do zwykłej obsługi komputerów domowych i sporej bazy danych. Bez grania, programowania, grafiki i takich tam.

Warmonger

0 + - 2009-12-08 12:41

Osobom oglądającym na kompie filmy, naszą klase i zawartość szkrynki pocztowej wszystko jedno, jaki mają system - i tak będzie działać. Niektórzy jednak wykorzystują sprzęt do pracy (obróbki muzyki, programowania, projektowania w moim przypadku) i brak kompatybilności może być barierą nie do pzejścia. Microsoft Visual Studio wedle mojej wiedzy nie działa na Linuxie :P

szawel

0 + - 2009-12-08 12:55

Uwierz mi, że jest całkiem spore grono ludzi którzy nie programują ;)
Największą wadą dla przeciętnego usera (bo tych najwięcej) jest brak DX w linuxie. Nie oszukujmy się. Gry napędzają ten rynek. Oraz lobby M$ przeciw Open GL/CL. Które jak wiadomo było by konkurencją dla ich DX'a. Wszelkie zarzuty o trudną obsługę pozwolę sobie włożyć pomiędzy bajki. Graficzny lin jest o wiele bardziej łopatologiczny niż Vista czy Win7. Do tego gro spraw związanych ze sterownikami czy aktualizacjami robi za nas. Więc proszę się nie oburzać drodzy gracze, ale uważam, że to Wy jesteście grupą najbardziej grzmiącą o wadach linuxa mimo, że 98% z Was takowego na oczy nie widziała. Tak samo jak nagonka na Vistę przez ludzi, którzy naczytali się artykułów o systemie, samego systemu nie widząc na oczy.

endus

0 + - 2009-12-08 12:56

Racja, ale jakby było jakieś inne narzędzie działające na linuxie, i wystarczające do pracy, i szef powiedziałby "Przechodzimy na Linuxa" bo taniej. To pewnie nikt by się nie odezwał, że nie umie lub nie chce się nauczyć. Kwestia podejścia i świadomości użytkowników. Nie czepiam się specjalistycznych programów, robionych tylko pod windowsa. Chodzi mi na przykład o głupi office dla biur, dla szkół. Jakoś dziwi mnie, że na kursach nauki jazdy wszyscy jeżdżą corsami i innymi maluchami a potem nie ma problemu z jazdą mesiem klasy "S". Chcieć znaczy móc.

endus

0 + - 2009-12-08 13:00

I jeszcze jedno... Gdzieś kiedyś dawno temu słyszałem zdanie kogoś bodajże z MS (jak się mylę niech ktoś dokładnie to pamiętający poprawi), że nie ważne, że ludzie używają pirackiego oprogramowania... ważne, że NASZEGO. Teraz pirat jest już zły, zły ale uzależniony.

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie