Naukowcy z Japońskiej Agencji Badań Kosmosu (JAXA) wykorzystali własności ciekłych kryształów do skonstruowania urządzenia, które pozwala kierować sondą kosmiczną. W połowie lipca przeprowadzono eksperyment, który dowiódł słuszności ich teorii.
Cecha paneli LCD, która pomogła w sterowaniu sondą IKAROS, to zdolność do wpływania na własności przepuszczanego przez nie światła. Sterowanie światłem polega na "włączaniu" lub "wyłączaniu" pikseli ekranu. W efekcie otrzymujemy ciemny bądź jasny obraz.

Japońscy naukowcy skonstruowali tak zwany żagiel słoneczny, który pokryty został częściowo panelami ciekłokrystalicznymi (żółty kolor na ilustracji powyżej). Dla przypomnienia – żagiel słoneczny to bardzo cienki kawałek folii, który w kosmosie spełnia podobną rolę jak żagle w jachtach na Ziemi. W kosmosie jednak rolę wiatru spełnia światło słoneczne. Ponieważ w kosmosie panuje próżnia i prawie nic nie stawia oporu, padające na żagiel światło jest w stanie pchnąć przyczepiony do żagla pojazd - stąd nazwa "żagiel słoneczny". Na Ziemi światło nie wywoła takiego efektu, gdyż nie byłoby w stanie pokonać oporu stawianego przez powietrze czy uchwyt żagla.

Skoro wiemy co światło potrafi zrobić z żaglem w kosmosie, wróćmy do ciekłych kryształów. Niezależnie od tego czy panele ciekłokrystaliczne są zasilane czy nie, żagiel sondy IKAROS odbija światło. Jednak gdy panele nie są zasilane, światło odbija się chaotycznie we wszystkich kierunkach (prawa strona rysunku). Po zasileniu paneli ciekłokrystalicznych światło odbija się z kolei dokładnie w kierunku padania – ma to związek z wymuszeniem uporządkowanego kierunku ruchu promieni świetlnych przez „włączony” panel ciekłokrystaliczny (lewa strona rysunku).
Co nam to daje? Włączając panele po lewej stronie żagla, a te po prawej pozostawiając wyłączone, wywołamy różnice w nacisku na obie strony żagla - lewa część będzie odczuwała większy nacisk niż prawa. W efekcie żagiel obróci się, a wraz z nim sonda. Taki właśnie efekt udało się uzyskać zespołowi IKAROS. Najlepiej widać to na poniższym filmie – proponujemy przewinąć od razu do 11 minuty 30 sekundy pokazu.
Choć może to zabrzmieć nieco dziwnie, w przypadku niezbyt cieżkich sond kosmicznych zastosowanie żagla pokrytego panelami ciekłokrystalicznymi może pozwolić na sterowanie pojazdem przy minimalnych nakładach energii. Do wykonywania manewrów sonda nie będzie musiała zużywać zwykłego paliwa, które w kosmosie jest na wagę złota. Ekrany ciekłokrystaliczne pobierają niewiele mocy, a do ich zasilenia wystarczą baterie słoneczne.
Oczywiście opisany przez nas eksperyment to tylko praktyczne potwierdzenie niektórych zalet technologii ciekłych kryształów. Czy to rozwiązanie znajdzie praktyczne zastosowanie? Na pewno nieprędko i raczej nie na Ziemi. Prawdopodobnie szybciej doczekamy się procesorów w technologii 20 nm czy superszybkich i ogólnodostępnych łączy optycznych.
Źródło: JAXA
| Polecamy artykuły: | ||
| Najlepsze bezpłatne gry do pobrania | Test GPGPU: NVIDIA Fermi vs ATI Evergreen | Chłodzenie przy 4.0 GHz - woda vs powietrze |
![]() |
![]() |
Jedna uwaga: Nie "światło" pcha żagiel, a "wiatr słoneczny". Jest to zasadnicza różnica - odsyłam do Wikipedii dla zainteresowanych. Można autorowi zarzucić nieżetelność. Mały apel do autorów/redaktorów przy okazji: BŁAGAM SPRAWDZAJCIE CO PISZECIE BO CZASEM TRAFIA SIĘ NA TAKIE BZDURY, ŻE RĘCE OPADAJĄ.
Bardzo proszę o nie wypisywanie takich bzdur. Wprowadzasz niepotrzebny bałagan. Astrofizyka to trudna dziedzina i, jeśli jej nie rozumiesz, to podpieranie się Wikipedią nie ma sensu. Wiatr słoneczny to nie to samo co wiatr na Ziemi :)
Ciśnienie wywierane przez wiatr słoneczny jest zbyt małe (tysiące razy słabsze w okolicach Ziemi), aby wywołać wspomniany efekt w IKAROSie.
Światło - czyli mówiąc inaczej promieniowanie elektromagnetyczne lub promieniowanie świetlne - jest tym czynnikiem, który pcha żagiel.
Oczywiście istnieje koncepcja żagli napędzanych wiatrem słonecznym, ale to kompletnie co innego. Wiatr słoneczny to strumień naładowanych cząstek, a nie fotony.
Różnicę pomiędzy wiatrem słonecznym, a promieniowaniem świetlnym, najlepiej widać na zdjęciach komet. Maja one dwa charaterystyczne warkocze. Jeden zawsze od słońca - to efekt promieniowania świetlnego (warkocz pyłowy), drugi układa się tak jak linie wiatru słonecznego (warkocz jonowy).
Proszę Cię podaj link do Wikipedii. Jeśli rzeczywiście piszą tam takie rzeczy, to trzeba to jak najszybciej sprostować.
No to problem nadlatujących asteroid, które mogą zniszczyć życie na ziemi mamy wstępnie rozwiązany. Wyrzucamy taki żagiel przed asteroidę i potem sterujemy aby przeszła obok nas :)
Najsmutniejsze jest to, że poczytać można o tym w newsach na portalach technologicznych czy naukowych. Natomiast powinna być to wiadomość dnia na Onecie czy Gazecie.pl...
Tam niestety najważniejsze jest czy Czesław Miłosz był patriotą, czy może jednak nie był, bo tak się uroiło jakiejś pani z radia Maryja... Dno.
A że jakieś "japońce" wymyślili sposób na sterowanie pojazdami
w kosmosie bez użycia tradycyjnego paliwa, to jest ogólnie dla Polaków mało interesujące...
I potem dziwić się, że większość nie wie jak lata samolot
i dlaczego spada. No i jak wygląda po uderzeniu w ziemię.
Widać to szczególnie w komentarzach dotyczących katastrofy smoleńskiej. I wielu innych, niestety...
japońce zawsze mieli łeb do technologii, mimo że ponieśli największe straty w historii wojen na świecie (bomby atomowe)
"Uderzenie pojedynczego fotonu [w żagiel] oznacza przyłożenie siły rzędu 1,12 mN. To odpowiednik 0,114 grama na Ziemi."
Drobne sprostowanie :)
Podana wartość w mN to nie uderzenie pojedynczego fotonu, a ciąg jaki udało się nadać sondzie.
Innowacja się liczy. Pomysł stary le najważniejsze że pomysł przestaje być tylko pomysłem.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 124162
odsłon: 65279
odsłon: 21601
odsłon: 21081
odsłon: 20875
odsłon: 17332
odsłon: 16330
odsłon: 15995
odsłon: 15697
odsłon: 15445
odsłon: 14988
odsłon: 14404
odsłon: 13721
odsłon: 13267
odsłon: 13056
odsłon: 12917
odsłon: 12399
odsłon: 11519
odsłon: 11428
odsłon: 10993
odsłon: 10533
odsłon: 10445
odsłon: 10296