Jakub Szuppe | 2010-08-10

Dyski które wymażą dane po kradzieży

Zobacz więcej w kategorii: dyski twarde, pamięci | dyski HDD

producenci: Toshiba

 

Toshiba ujawniła technologię, która jest kolejnym krokiem ku lepszemu zabezpieczeniu poufnych danych. Dotyczy ona samo-szyfrujących się dysków (Self -Encrypting Drives) i pozwala na automatyczne "wymazanie" danych.

Chociaż Toshiba nazwała to "Wipe Technology", to nie jest to dosłownie wymazywanie, czy usuwanie plików zapisanych na dysku. Cała ta operacja polega na ostatecznym zakodowaniu wszystkich informacji, a następnie unieważnieniu klucza szyfrującego, co uniemożliwia nam jakiekolwiek odcyfrowanie danych. Dzieje się tak, gdy ktoś postanowi wynieść naszego "twardziela" i odłączy go od komputera, bądź  też gdy system zostanie wyłączony. Nowy pomysł na pewno znajdzie swoje miejsce we wszelkiej maści firmach, korporacjach, rządach, które nad wyraz dbają o swoje cyfrowe dokumenty.

Toshiba zauważa, że takie rozwiązanie będzie bardzo przydane dla osób, które do tej pory chroniąc swoje dane niszczyły dyski twarde, albo traciły dużo czasu na używanie programów nadpisujących. Zastosowanie przedstawianej technologii wiązałoby się z oszczędnością czasu i możliwością odsprzedaży HDD, na których wcześniej znajdowały się prywatne dane. To rozwiązanie ma pojawić się po raz pierwszy w zapowiedzianych przez Toshibe samo-szyfrujących 2,5-calowych dyskach SED o prędkości obrotowej 7200 rpm, ale jeżeli na nowy produkt znajdzie się popyt to asortyment na pewno wzrośnie.

Źródło: Toshiba

Polecamy artykuły:    
Ile rdzeni powinien mieć twój procesor? Poradnik: jak wybrać smartfona 3D TV: rewelacyjne telewizory czy sukces marketingu?

odsłon: 4371

Komentarze

(30)

Drzewo97

0 + - 2010-08-10 16:44

pomysl ciekawy, ale kto gupi kradnie dyski??xd

marcimix

0 + - 2010-08-14 15:50

Policja? xD

mario_tcz

0 + - 2010-08-10 16:59

Moim zdaniem troche idotyczne, poniewaz jak policja wbije sie do kogos chaty i wezmie dysk z dowodami zbrodnji (udostepnianie plikow, pornografia, itp), to po odlaczeniu dysku znikna dowody i nie bedzie procesu, chyba, ze Toshiba da policji kod odszyfrowujący do tych plikow, jak nie da to sie rozpocznie masowe kupowanie tych dyskow i udostepnianie w sieci plikow objetymi prawami autorskimi.

NightSlash

0 + - 2010-08-10 17:01

Hehehe nooooo właaaśnieeeee :)))

Jakub Szuppe

0 + - 2010-08-10 17:12

Producent pistoleta nie odpowiada za jego sposób użycia. Muszę przyznać, że znalazłeś chyba najlepsze zastosowanie dla tej technologii :)

Spirit

0 + - 2010-08-10 17:19

Z tego co mi wiadomo Policja zabiera cały komputer a nie sam dysk, także nie muszą niczego odłączać.

silvver

0 + - 2010-08-10 20:17

różnie, czasami zabierają tylko wszystkie pamięci masowe jakie znajdą (czyli dyski twarde, pendrive, karty pamięci etc)

Ripper

0 + - 2010-08-10 17:22

"chyba, ze Toshiba da policji kod odszyfrowujący do tych plikow"

Na pewno maje taki kod/urządzenie. Bez tego nie będą mogli sprzedawać tych dysków w USA.

NightSlash

0 + - 2010-08-10 17:00

Nie musi ktoś ukraść wystarczy, że odłączy od kompa, wielu użytkowników to zapewne ucieszy zwłaszcza w naszym kraju :))))

Tomecek

0 + - 2010-08-10 17:05

:)))

RafiXII

0 + - 2010-08-10 17:05

tak mario biegnij do sklepu po jakiś crap za 500zł bo jest oryginalny, twój tekst to głupie pier*&&^**e chyba że to sarkazm.... Ja załatwiam sobie wersję za free jak mi się podoba to ją kupuje np wczoraj Napoleon total war :)

Ripper

0 + - 2010-08-10 17:20

on mówił o "udostępnianiu", co jest karalne, a nie o "ściąganiu" co jest nawet legalne. Chociaż korzystanie ze ściągniętych treści legalne już być nie musi ;-)

rlistek

0 + - 2010-08-10 19:30

Sam jesteś "głupi" a do tego plebsem i złodziejem. Jeżeli cię na coś nie stać - nie kupuj, nie korzystaj. Znalazł się cwaniak przez neta bo nauczył się torrenty odpalać. Jak chcesz coś przetestować to ściągasz wersję demo - jak dema nie ma, to oceniasz po recenzjach/opisach/filmikach/screenach i albo kupujesz, albo zlewasz producenta. Oprogramowanie komputerowe, to nie jest dobro niezbędne do życia, a ponadto jest bardzo dużo darmowych zamienników. Ale łatwiej rżnąć głupa, nic nie robić, odpalić torrenty i poźniej szukać wymówek, że "za drogie to sobie ściągne za free".

wertey

0 + - 2010-08-11 00:03

Co za różnica dla producenta czy ja to ściągnę czy nie kupie? Nawet lepiej że ściągnę bo opowiem kumplowi że fajne, który to kupi bo go stać. Nie wspomnę o cenie rzeczy które wg Ciebie nie są potrzebne do życia. Ceny gier to jest katastrofa , a polityka producentów to idiotyzm. Gdyby zrobili cenę 40 zł za grę sprzedali by ich 10 razy więcej bo komu by się chciało czekać tydzień aż gra się ściągnie albo miesiąc aż ktoś napisze cracka? Ludzie ściągają bo ich nie stać a żeby piractwo wytępić trzeba obniżyć ceny adekwatnie do wartości produktu i kieszeni klientów - proste. Pewno jesteś synalkiem jakiegoś bogatego tatusia i nie poznałeś biedy skoro tak piszesz...
Ja mam taki stosunek do piracenia mimo iż jestem muzykiem i płyty mojego bandu są na torrentach. Nie marudzę bo kocham to co robię i ciesze się jak ktoś zassa naszą płytę. Kasę zarabiam uczciwie pracując. A producenci mieli,mają i będą mieli co jeść.

rlistek

0 + - 2010-08-11 14:37

Nie mówię nic o tym, czy robi to producentom różnicę czy nie, tylko nazywam rzecz po imieniu. Korzystasz z oprogramowania, nie wykupiwszy wcześniej na nie licencji, czyli KRADNIESZ owoc pracy deweloperów. A dlaczego hardware'u nie wynosisz ze sklepu? Przecież jak by był tańszy to też by go więcej ludzi kupiło? Zatem marny argument... ale przynajmniej samego siebie można nim oszukać, co nie?
Co do cen gier - po kilku miesiącach większość znanych i cenionych tytułów wychodzi w licznych reedycjach za pół, a czasem i jeszcze mniej, ceny. Ktoś cię zmusza do grania w najnowsze hity zaraz po premierze? Na komputer który te najnowsze hity pociągnie jakoś się dorobiłeś, a na gry już nie było, tak? I później się dziwimy, że na PC dostajemy tylko marne porty z konsol... eh.

fexxer

0 + - 2010-08-12 20:28

Mistrzu różnica polega na tym, że hardware'u nie możesz zwyczajnie skopiować/klonować tak jak oprogramowania, które można w nieskończoność powielać z 1 nośnika. Z tego wynika, że nijak kradzieżą tego nazwać nie można. Ktoś dzieli się za darmo już zakupionym tytułem. GPU czy CPU nie możesz komuś udostępnić bez wcześniejszego pozbycia się tychże podzespołów. Pozdrawiam.

wertey

0 + - 2010-08-14 13:42

No komputery kupują ludzie na raty - wybacz ale Polska nie jest mlekiem i miodem płynąca. Komputer to wymóg w dzisiejszych czasach i jak ktoś go nie ma to niestety natrafia na wiele problemów. Dlatego mimo iż drogie ludzie kupują biorąc kredyty i często nie stać ich już na software. Dodaj do tego internet - a jak ktoś chce se pograć to co jakiś czas upgrade sprzętu - jest to jawny wyzysk i dajemy się tak wciągać. Fascynuje nas nowe Gpu czy nowa gierka ale tak naprawdę jesteśmy omamieni i mają nas w garści. Piractwo to odpowiedź chamstwem na chamstwo.
Zgodzę się z fexxerem - jeżeli kolega daje mi za darmo procesor od tak bo jest hojny to znaczy ze złamał prawo bo rozdaje za darmo czyjeś dzieło? Jest prawo własności jeżeli ktoś coś zakupił to jest to jego i może z tym robić co mu się podoba - dzielić się też. Wybacz ,ale w tym przypadku przestrzeganie prawa nigdy nie będzie rozsądnym rozwiązaniem. Niemcy strasznie przestrzegają prawa i efekt jest taki ,że na każdym kroku Niemiec jest kopany w tyłek. Już nie wspomnę że ich stać na przestrzeganie praw autorskich.
Trzeba najpierw wziąć przyczynę piractwa - a jest nią bieda/ wysokie ceny w nielicznych przypadkach lenistwo. Dodać należy że w gry gra głównie młodzież, która nie zarabia własnych pieniędzy z przyczyn obiektywnych. A więc nie zmusi się ludzi do kupowania oryginałów poprzez zastraszanie bo po prostu nie mają za co tego kupić - alternatywą dla takich ludzi jest torrent. Zwalczenie piractwa drogą szantażu to pomyłka.

miedzianek

0 + - 2010-08-10 18:10

'odcyfrowanie danych'

Troche niefortunny zwrot;)

Karol Żebruń

0 + - 2010-08-12 02:37

Dlaczego :) Tak się mówi. To słowo ma nawet szerszy zakres znaczeniowy niż odszyfrować.

GameJ

0 + - 2010-08-10 18:11

Trochę taka głupota z tym dyskiem bo jeżeli chciał bym go przenieś do kolegi to całe dane chu... strzeli ;D Wracając do policji to mogą też dysk odłączyć ;D

Cr4sH

0 + - 2010-08-10 18:26

albo sami odlaczamy zanim policja się dorwie (chyba ze jak dla mojego kolegi zrobia wjazd o 5 rano ;f)

Gasek

0 + - 2010-08-10 18:51

"gdy ktoś postanowi wynieś" chyba wynieśĆ

Ogólnie to bardzo dobra technologia, nie będzie trzeba nadpisywać plików.

regist88

0 + - 2010-08-10 18:51

Pomysł bardzo ciekawy

cyferluu

0 + - 2010-08-10 19:22

czytanie/pisanie ze zrozumieniem... lol

" zakodowaniu wszystkich informacji, a następnie unieważnieniu klucza szyfrującego, co uniemożliwia nam jakiekolwiek odcyfrowanie danych. Dzieje się tak, gdy ktoś postanowi wynieś naszego "twardziela" i odłączy go od komputera, bądź też gdy system zostanie wyłączony."

z tego co rozumiem wystarczy ZAMKNĄĆ SYSTEM tak? wiec pojawi sie nam bsod i lol kaszanka ?

idea ciekawa wymaga dopracowania aby można było kontrolowanie wyjmować dysk i zamykać system

tomajpocketr1

0 + - 2010-08-10 20:35

zaloze sie..jakby policja miala ten "kod" to po paru dniach otrzymania go by ten kod rozprzestrzenił się na skale swiatową..niby dobre ale z drugiej strony..zawsze bedzie takie cos ze policja tylko go otrzyma po miesiacu bedzie na benchmark- nie wiadomo jakim cudem ale kod wyciekł do internetu.? i teraz kogo oskarzyc? nikogo głupota..troche..jakis tam chwyt marketingowy..i tyle..

dyski ulegaja kradziezy 1 na 1000.tak przypuszczam..tylko w filmach ktos w chodzi jak do siebie i wyciaga dysk z kompa..

Baleryon

0 + - 2010-08-10 22:48

Pomysłowe, ale ja za "fabryczne" rozwiązania szyfrowania podziękuję. Można podejrzewać, że amerykańskie przedstawicielstwo Toshiby miało wizytę smutnych panów z NSA, którzy grzecznie poprosili o zostawienie rządowego "backdoora".

hl1030

0 + - 2010-08-11 07:23

pierwsza sprawa dla czego mam coś kupować po prostu tak jak nie pale w kominku pieniędzmi, chcę najpierw sprawdzić czy to nie jakiś knot chyba logiczne
druga sprawa jak by jeden nie zamieszczał to by drugi nie miał co ściągać więc o co kaman??

fexxer

0 + - 2010-08-12 20:29

Większość ludzi nie potrafi rozróżnić pojęć "piractwo" i "kradzież" a tu niestety leży sedno sprawy :D

pwoz113

0 + - 2010-08-13 09:06

Tak, nie stać ! by kupić gre , nie stać by kupić muzykę, ale być leniwym to już stać !! Ludzie własnie dzielą się na tych leniwych którzy patrzą na tych co mają i snują fantazje lumpa o tym że ci których stać to pewnie im z nieba spada lub wszystko samo.
A trzeba trochę zaradności życiowej, oszczedzać, pracować i wtedy jak nie na wszystko to chociaż na to co chcemy nas stać ;]

Jak na komputer i konsole było stać ! to i na gre też powinno ;] No chyba że komputer lub konsole aniołki przyniosły choć to wynalazki szatana :D

Kalawala

0 + - 2010-08-15 00:46

Do lobby antypirackiego w komentarzach: Kiedyś słyszałam opinię, że kradzież oprogramowanie jest jak kradzież samochodu. OK. Niedawno kupiłam grę Alien vs Predator, którą byłam zmuszona zarejestrować kluczem w STEAM aby zagrać. Niestety nie mogę jej sprzedać w przeciwieństwie do samochodu. Wygląda na to, że oprogramowanie nie do końca jest jak samochód a producenci takim działaniem obniżają wartość rynkową gry do 0 zł - jednorazówka.

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie