Zobacz więcej w kategorii: gry | konsole do gier
producenci: Nintendo
Nintendo zachowało się niczym prawdzie rekiny marketingu, bowiem za równowartość kilkuset złotych napisze o nim cała branżowa prasa.
A wszystko za sprawą listu jedenastoletniej Helen. Dziewczynka w ramach odrabiania pracy
domowej napisała do australijskiego oddziału firmy Nintendo z prośbą o podesłanie jej konsoli Nintendo DS. Sprawę argumentowała bardzo rozsądnie - jest wielką fanką korporacji, posiada nawet własne Wii, niestety nie wszystkie fajne gry są na innowacyjną konsolę dostępne i dlatego właśnie marzy o Dual Screen. Rodzice powiedzieli stanowcze "nie", dlatego Helen wzięła sprawy w swoje ręce.
Zastanawiam się jak wielkie było zdziwienie rodziców, nauczycielki, aż wreszcie samej Helen, kiedy pracownicy Nintendo odpisali dziewczynce, a do listu załączyli nowiutką konsolę Nintendo DS, oczywiście wyrażając nadzieję, że podzieli się zabawką z kolegami i koleżankami z klasy. Nie ma co, dzieci w Australii są bardzo przedsiębiorcze, a jeśli połączymy to z dziecięcą naiwnością... czasem się to jednak opłaci. Bardzo miły gest ze strony Nintendo!
PS. Helen za swój list dostała zaledwie "C". Stanowczo protestujemy przeciwko tak niskiej ocenie, biorąc pod uwagę wywarte przez niego skutki!

Źródło: The Tanooki
No panowie zatrudniamy swoje dzieci do pisania :D Sony, Nintendo, Microsoft kto wie co przyślą :P
Mój młodszy kuzyn już pisze pod moje dyktando list do VW w sprawie nowego Multivana w wersji California ;)
Teraz trzeba wymyśleć coś oryginalniejszego... kiedyś jakaś firma podarowała swojemu fanowi zbiór konsolek ponieważ jego kolekcja została spalona w pożarze. nie pamiętam ale może to tez było nintendo?
dokładnie nintendo - miał w gameboy'a i inne konsole nintendo - wszystko spłoneło - nintendo prawie odtworzyło jego zbiór konsol i gier
Bez przesady... Nintendo wymieniło spalone konsole Wii i Gameboy Advance SP na nowe. Starsze modele konsol z kolekcji i cała masa gier niestety zginęły bezpowrotnie (źródło: http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Nintendo_okazuje_wspolczucie_swojemu_klientowi-16481.html).
Ja jestem ciekaw, jakim cudem list dziewczynki trafił do Nintendo? Jeśli nawet list trafił do Nintendo, to w jaki sposób Nintendo wiedziało kto jest nadawcą listu i do kogo wysłać "nagrodę"? To jakaś ustawiona akcja i chyba sposób Nintendo na tanią reklamę w najbardziej zainteresowanych tematem środowiskach graczy.
W Polce niemożliwe. W Australii jak najbardziej jak widać.
Ja dostałem parę lat temu kartę fizyki Psyhx jeszcze przed kupieniem przez nvidie bo dodałem się do beta testów gry warmonger ale nie wiedziałem ze potrzebna ja taka karta i napisalem do supportu ze nie dam rady grac bo nie mam odpowiedniego sprzętu... i po 3tyg. paczka z USA a karta :D ps. gra i tak jest lipna :D
Dostała konsole, ale te wszystkie gry, które się jej podobają, będzie musiała już kupić i Nitendo się zwróci - cwane :P
Jak bylem maly, to tez pisalem listy do duzych korporacji. Ale wtedy przysylali naklejki (Coca Cola), czy katalogi resorakow (BBurago, Matchbox).. chodzily sluchy, ze komus przyslali nawet samego resoraka ;-) To dopiero byla frajda... od kolegi przepisywalo sie list w jezyku angielskim, ktorego tresci nic nie kumales, potem pieczolowicie znaczek za wszystkie drobniaki naklejales i na poczcie wysylales, a pani ze zdziwieniem patrzyla, jak maly knyfel puszcza listy do Anglii, Francji i USA.. tym bardziej, ze to jeszcze za zelazna kurtyna bylo ;-)
Też to pamiętam... Ale trochę żenujące te wspomnienia :-)
Też, pamiętam ;) i dla mnie nie jest to żenujące, bo jakie czasy wtedy były to nie każdy sobie zdaje sprawy. Teraz idziesz do markieta i kupujesz sobie jakiego chcesz resoraka, wtedy to tylko Pewex i Baltona, lub jak się miało kogoś za granicą.
Co do Nintendo to ładny gest z ich strony, ale fakt że działa tutaj marketing :)
No tak :D
Zbierało się adresy, do tego tekst na kartkę i przysyłali reklamówki. Jak przysłali naklejki to był niezły szpan :D
Ale o resoraku to nie słyszałem.
Bardzo miły gest ze strony nintendo, w dzisiejszych czasach gdzie wszyscy tylko gonią za pieniądzem...
Bardzo miły gest ze strony nintendo, w dzisiejszych czasach gdzie wszyscy tylko gonią za pieniądzem...
Dziwnie uczą pisać dzieci w tej Australii. Wszystkie literki kreślone osobno.
a może to u nas jest dziwnie? Jest czytelnie. Lekarzy powinni uczyć tak pisac a nie jak napisac recepte w 3s bez odrywania dlugopisu od kartki ~~
W gimnazjum dostałaby 6 z tematu "manipulacja językowa" xD
Ładny gest ze strony Nintendo. Ja piszę podobnie tzn. też literki osobno, tylko nieco ładniej i pochylone ;)
No no należy brać z niej przykład może jak napisze ktoś o Xboxa 360 do M$ to też dostanie za freeko xD ??
Zauwazcie na samym koncu tylk wspomina w 1 zdaniu ze chce miec DS.Jak dla mnie podpucha,nie mieli za co dawac jej DS...
Dobrze że to nie wydarzyło się w Szwecji, tam rodzice mogli by zostać pozbawieni praw rodzicielskich
To już nie pierwszy raz Nintendo daje za darmo konsolę. Była taka historia paręnaście miesięcy temu.
Bo na Zachodzie wiedzą, że taki drobny prezent, kt ory w ogólnym firmowym bilansie nawet nie zostanie zauważony to zdobycie lojalności konsumenta.
Dwa przykłady - za czasów studenckich musiałem napisać pracę o strukturze dowolnej, dużej firmy. Jako, że interesuję się lotnictwem, wybrałem PZL... nawet nie odpowiedzieli na maila. Napisałem Do Lockheed Martin, za tydzień przyszły z firmy wszelkie informacje, kopie raportów akcjonariuszy i wszystko co było mi potrzebna
Drugi - zamawiałem grę z Game UK, po drodze "zginęła"... widać pani z poczty chciała pograć w Halo 3 :) - napisałem do firmy, po 28 dniach roboczych wysłali na włąsny koszt drugą paczkę - nie zapłaciłem ani grosza.
Jeszcze co najmniej "writting" jest do poprawki.
Dali jej konsole, bo wiedzieli, ze to sie rozniesie. To po prostu praktycznie darmowa reklama, a nie dobre serce. Benchmarku, nie manipulujcie faktami!
:D
To nic, podobno jeśli uwzględnić wskazówki zawarte w mistycznym kodzie biblii z tego newsa wynika "GŁOSUJ NA KOMOROWSKIEGO" :)
A ja się zastanawiam ile udziału w tym wszystkim mieli rodzice. Naprawdę sądzicie, że ta dziewczynka sama wpadła na pomysł wysłania listu do Nintendo? Ja mocno w to wątpię.
Marketing nintendo zawsze stał na wysokim poziomie !
Australia to duży rynek , u nas coś takiego by nie przeszło.
hehe nie ma to jak idiota dzieki ktoremu za kilkdziesiat dolcow mozna miec wyjatkowa kampanie reklamowa bo jaka inna firma moze sie pochwalic ze dala konsole dziecku bo napisalo list ?
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159843
odsłon: 35608
odsłon: 34436
odsłon: 28423
odsłon: 26407
odsłon: 24763
odsłon: 22514
odsłon: 21590
odsłon: 18505
odsłon: 18311
odsłon: 18225
odsłon: 18137
odsłon: 17215
odsłon: 15835
odsłon: 15614
odsłon: 15420
odsłon: 14851
odsłon: 14489
odsłon: 13918
odsłon: 13427
odsłon: 13308
odsłon: 12347
odsłon: 11643