Zobacz więcej w kategorii: wydarzenia na świecie
producenci: inny
Radioteleskop wielkości Ziemi, powstały z połączenia kilkudziesięciu anten radiowych od Hawajów po Europę i Biegun Południowy, ma mieć rozdzielczość wystarczającą do zobaczenia czarnej dziury. A raczej jej „cienia”, gdyż samej czarnej dziury nie sposób zaobserwować.
Nie popełnimy chyba błędu, mówiąc, że każdy wie, iż czarna dziura to obiekt tak masywny, że wciąga do swojego „wnętrza” wszystko. Nawet światło nie jest w stanie uciec z „wnętrza” czarnej dziury. W efekcie zobaczenie czarnej dziury, przynajmniej w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, nie jest możliwe. Jak więc ujrzeć coś co jest niewidoczne?

Niewidzialny człowiek nie rzuca cienia. Ale czarna dziura dzięki swoim własnościom, mimo iż niewidzialna, wytwarza „cień”.
W tym momencie z pomocą przychodzi nam sama natura. Ogólna teoria względności Einsteina mówi, że czarna dziura tworzy „cień” o kolistym kształcie. Można go zobaczyć na jasnym tle, którym jest rozgrzana do milionów stopni materia, wirująca wokół czarnej dziury i przez nią połykana. Jeśli uda się nam zobaczyć ten „cień”, to będzie to najbardziej bezpośredni dowód na istnienie czarnej dziury jaki możemy obecnie zarejestrować.
Skoro już wiemy jak zobaczyć „cień” czarnej dziury, potrzebny jest nam kandydat do podejrzenia i instrument. Niestety, każda z czarnych dziur, a raczej obiektów, które mogą nimi być, jest zbyt mała i znajduje się zbyt daleko, aby zobaczyć ją za pomocą istniejących teleskopów czy radioteleskopów. Chyba że byłaby to super czarna dziura o gigantycznej masie, a takie można znaleźć w centrach galaktyk.

Tam gdzieś jest czarna dziura. Ale nawet obraz centrum Galaktyki wykonany w podczerwieni nie ma wystarczającej rozdzielczości, aby dojrzeć jej "cień".
Dlatego też powstał projekt Event Horizon Telescope (Teleskop Horyzontu Zdarzeń). Bierze on nazwę od struktury w czasoprzestrzeni, która jest traktowana jako „powierzchnia” czarnej dziury. Wszystko co przekroczy Horyzont Zdarzeń zostanie wciągnięte przez czarną dziurę i nie może się już z niej wydostać. W ramach tego projektu naukowcy chcą sfotografować „cień”, który wytwarza czarna dziura w centrum Galaktyki. Jej masa szacowana jest na 4 miliony mas Słońca, dzięki czemu rozmiar jej horyzontu zdarzeń (który zależy od masy) liczony jest w dziesiątkach milionów kilometrów.

Teleskopy, które utworzą wirtualny radioteleskop, rozrzucone są po całej Ziemi - znajdziemy je na Biegunie Południowym, w Stanach Zjednoczonych i w Europie.
Jednak nawet mimo tak dużych, z naszej perspektywy, rozmiarów, ujrzenie czarnej dziury jest bardzo trudne. Po pierwsze znajduje się ona w centrum Galaktyki, które odległe jest od nas o 25 tysięcy lat świetlnych, co sprawia, że jej kątowe rozmiary na niebie są bardzo małe - tak małe jak rozmiar owocu pomarańczy leżącego na powierzchni Księżyca. Na dodatek ogromne ilości materii międzygwiazdowej, które znajdują się pomiędzy Słońcem i centrum Galaktyki, przesłaniają nam pole widzenia, tak, że wykonanie klasycznej fotografii jest niemożliwe. Konieczne są obserwacje radiowe, dla których pył międzygwiazdowy jest przeźroczysty.

Wirtualny radioteleskop, który powstanie w ramach projektu Event Horizon Telescope, będzie pracował na częstościach 230-450 GHz.
Aby uzyskać odpowiednią rozdzielczość obserwacji, naukowcy chcą wykorzystać zjawisko interferometrii. Nie zagłębiając się w szczegóły, chodzi o to, że obserwacje wykonywane jednocześnie przez koło 50 radioteleskopów w różnych zakątkach naszej planety zostaną połączone tak, aby uzyskać efekt obserwacji jednym radioteleskopem o rozmiarach porównywalnych z rozmiarami Ziemi.
Rozdzielczość tak dużego radioteleskopu będzie na tyle dobra - pewności niestety nie ma - że powinnyśmy ujrzeć wspomniany „cień” czarnej dziury na tle świecącej materii. Naukowcy z niecierpliwością oczekują wyników tych obserwacji, gdyż będzie to także test teorii Einsteina. Kolejny test, który zmusi nas do rewizji jej założeń - jeśli cień nie będzie kołowy - bądź utrwalić nasze przekonanie co do słuszności jej obecnej postaci.

Dotąd takie rejestratory danych wykorzystujące dyski twarde wystarczały. Teraz potrzebne będą bardziej wyrafinowanie urządzenia.
Osoby związane z projektem Event Horizon podkreślają, że dopiero teraz jest możliwe podjęcie się takiego wyzwania. Dlaczego? Otóż obserwacje na tak dużych częstotliwościach i w bardzo szerokich pasmach (kilkuset megaherców) wymagają zdolności systemów obserwacyjnych do magazynowania i przetwarzania bardzo dużych ilości danych. Ważna jest także komunikacja sieciowa, choć prawdopodobnie ta forma łączności nie musi okazać się wystarczająca.
Więcej o technologiach w badaniach Kosmosu:
Źródło: Event Horizon Telescope, NASA
Mnie się Event Horizon kojarzy bardziej z filmem o tym tytule niż z fizyką, nie wiedzieć czemu;)
Nazwa filmowego statku nawiązuje do zagadnień fizycznych takich jak horyzont zdarzeń Hubble'a, czy horyzont zdarzeń czarnej dziury.
Komentarz był zakończony przymrużeniem oka, bo wiem czym jest horyzont zdarzeń. Niemniej jednak gdy pojawia się ta nazwa, od razu sobie przypominam film Event Horizon, gdzie używano napędu grawitacyjnego zdolnego do wytworzenia lokalnej czarnej dziury i w efekcie tunelu podprzestrzennego.
Mnie natomiast od razu skojarzył się new horizons który mknie ku Plutonowi. Kurcze, tyle lat już czekam a tyle jeszcze trzeba będzie czekać żeby przemknął obok Planetki....
Zauważ, że Pluton utracił już niestety status planety.
Dlatego nazwałem go Planetkę "plutino" Planetą karłowatą czy jak kto woli... A jeżeli by to ode mnie zależało to ja bym go nie zdegradował już. Tak samo jak Sedny i całego tego gruzu w obłoku Oorta... Albo przynajmniej w pasie Quipera.
Napisałem niestety, bo nie lubię jak mi się z byle powodu burzy ustalony porządek świata;) Uczono mnie w szkole, że układ słoneczny ma 9 planet i co, już nie ma. To i tak w sumie niewielka zmiana: przejście z modelu ptolemejskiego na kopernikański to było coś:)
O, dokładnie.
Mnie zastanawia czy zobacza cien... wiadomo ze czarna dziura to najjasniejszy obiekt we wszechswiecie przynajmniej znany czlowiekowi.
Wirujaca materia i gazy wirujace wokol czarnej dziury poprzez tarcie rozgrzewaja sie do temperatur wyzszych niz te panujace we wnetrzach gwiazd i zaczynaja swiecic wiec czarna dziura oswietlowa praktycznie ze wszystkich stron moze wcale nie zucac cienia.
Ale jest soczewką grawitacyjną i na tej podstawie (jak i kilka innych fenomenów) można ją "zauważyć"
Dobra mnie to zawsze zastanawiało: Jeżeli czarna dziura wszystko wciąga, to gdzie to się potem znajduje? Puff i znika?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobliwo%C5%9B%C4%87_%28astronomia%29
Najpopularniejsza teoria, wszystko jest zgniatane do rozmiarów punktu.
Ogólnie nie wszystko jest "zgniatane". Czarną dziurą jest również kwazar, który pod wpływem zgromadzonej materii emituje promieniowanie gamma :)
Nie tylko Kwazar emituje to promieniowanie. Każda czarna dziura w większym bądź mniejszym stopniu je emituje (podczas gdy się "odżywia")
Czarna dziura wciaga i zgniata cala materie jaka trafia do horyzontu zdarzen materia tam nie znika zostaje zgnieciona "skompresowana" "horyzont zdarzen to obszar ,granica po ktorej przekroczeniu nie ma juz odwrotu i w tym obszarze nawet swiatlo nie ma dosc energi aby sie wydostac i spada do centrum czarnej dziury.
Preony sa budulcem kwarkow ,z kwarkow sa zbudowane protony ,elektrony i neutrony z kolei te kraza w ogromnych odleglosciach od jader atmomowych mniej wiecej w takiej odleglosci co przykladowo jedna bramka boiska pilkarskiego to jadro atomowe a druga bramka to elektron "oczywiscie w duzym przyblozeniu i sporym uproszczeniu".
Sila grawitacji czarnej dziury jest tak ogromna ze moze zgniatac materie usowajac calkowicie odleglosci miedzy atmomami w nich miedzy elektronami i jadrami atmomowymi a w jeszcze mniejszej skali i miedzy kwarkami az do samego dna przewidzianego przez einsteina zwanego kwantowa tkanina.
Przykladowo grawitacja jest tak duza ze mogla by skompresowac nasza planete ziemie do rozmiarow kostki do gry w monopol.
Wedlug teori hawkinga czarna dziura traci mase poprzez promieniowanie ktore mozna obserwowac w postaci "jet"-ow dzieki radioteleskopom ,jety niosa ze soba ogromna energie na odleglosci wielu lat swietlnych.
Dla ciekawskich tu jest calkiem ladnie zrobiony flashowy programik pokazujacy niektore wielkosci znane lub nie znane wiekszosci czytelnikow.
http://www.newgrounds.com/portal/view/525347
Z tego co pamiętam dżety to zupełnie coś innego i nie mają wspólnego nic z promieniowaniem hawkinga.
http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCet_(astronomia)
Tego nikt nie wie, sa jedynie przypuszczenia. To jedne z najbardziej ciekawych obiektow we wszechswiecie, sam jestem bardzo ciekawy co sie dzieje pod wplywem tak ogromnej grawitacji ze swiatlem... Zagiecie czaso-przestrzenne? Brzmi jak urywek ze star treka ale czemu nie? :) Kazdy kraj powinnien inwestowac w takie badania a nie sie zbroic.
łoo Bardzo CIekawy komentarz i w pełni popieram po co sie zbroic to do niczego nas nie doprowadzi.. co najzwyej wzbogaci sie panswo kosztem innego ;) ale jakby tak cala kase przeznaczyc na odgrycie spoza naszej planety to bylo by cos ;D
Bedzie ciezko, organizm ludzki i chyba kazda rzecz jaka znamy nie poradzi sobie z silami jakie panuja we wszechswiecie a szkoda. Mam nadzieje ze kiedys uda nam sie odwiedzic inny swiat, podobna planete jakas inna forme zycia, nie przypominajaca ludzkosci. Tyle jeszcze mamy do odkrycia ze sama mysl przeraza. Wierze ze ktos kiedys dowie sie wszystkiego i bedzie mogl wszystko wytlumaczyc, pewnie juz nie za naszych czasow. W kazdym razie moze jeszcze dozyje do chwili w ktorej odwiedzimy Europe (jeden z wielu ksiezycow Jowisza) tam moze byc cos ciekawego i w zasiegu reki. Ps nie czepiac sie polskich znakow ;)
Na wszystko znajdzie się sposób, technologia idzie naprzód. Już teraz jest możliwe zbudować statek który zabrałby nas na Marsa w kilka tygodni, tylko nikt nie jest tym zainteresowany bo koszty idą w biliony dolarów, poza tym jest duży opór społeczeństwa, które woli aby pieniądze szły gdzie indziej.
Oj na Europie raczej nie wylądujemy. Mówi się że może być pod spodem płynna woda ale pole magnetyczne i promieniowanie pochodzące z Jowisza jest bardzo szkodliwe. Gdyby był trochę dalej od macierzystej planety...
Już odnalesiono planetę podobną do Ziemi, która również jak nasza Ziemia znajduje się w tzw. Eko-strefie, czyli jest oddalona od swego słońca w takiej odległości, że najprawdopodobniej znajduje się tam woda stanie płynnym, a woda to życie. Czytałem również, że takie kandydatki na drugą Ziemię, będą obserwowane super czułymi teleskopami, które chyba już budują, w celu odnalezienia tam śladów cywilizacji, czyli świateł na nieoświetlonej przez ich gwiazdy półkuli.
Taaak. Pisali o tym w Wiedzy i życiu. Ale nie wiadomo czy tam jest woda i inne warunki odpowiednie do życia. Sama "eco" sfera to nie wszystko.
Pamietajmy ze na istnienie naszej planety musialo sie zlozyc wiele czynnikow, powiedzmy ze baaaaardzo wiele. Nie bedzie latwo znalezc druga taka planete i to podobna do naszej. Zycie to nie tylko woda, moze sa inne formy "zycia" ktore potrafia egzystowac w skrajnie innych warunkach. To by musialo ryc banie ale pisze sie na to.
Wchodzi w skład czarnej dziury, chyba jasne. Czarną dziurę charakteryzuje niezwykle duża gęstość materii, wszystko co przeniknie horyzont zdarzeń zostaje poddane b. wysokiemu ciśnieniu. Czarne dziury powinny zatem tylko rosnąć (aż ostatecznie wciągnęłyby wszystko dookoła ze względu na ogromną grawitację - więc każda galaktyka skończyłaby jako supermasywna czarna dziura), ale ... jest jeszcze teoria dot. parowania czarnych dziur, tylko jak do tej pory nikt nie jest w stanie jej zweryfikować, ani nawet powiedzieć co się staje jak w wyniku parowania masa czarnej dziury (i jej grawitacja) przestanie wystarczać do utrzymania statusu czarnej dziury :P
Trudno o tym dywagować ponieważ piszę się że w czarnej dziurze "tkana czasoprzestrzenna" zostaje rozerwana. Jeżeli tak to we wnętrzu może nie istnieć czas ani przestrzeń a to komplikuje rozważanie co się może stać albo co by było gdyby...
Moim zdaniem gdyby czarna dziura oddala na tyle duzo energi ze utracila by horyzont zdarzen w instantownie eksplodowala by gwaltownie dekompresujac cala materie jaka utrzymywala grawitacja.
Ale czy by powstal kwazar ktory zaczal by ponownie zbierac wyrzucona materie i predzej czy pozniej zapadl by sie spowrotem do stanu czarnej dziury czy supermasywna gwiazda to chyba by trzeba bylo juz zobaczyc.
To zależy od tego jak wygląda materia wewnątrz czarnej dziury - bo od tego zależy czy grawitacja by tą materię utrzymała w takim skupieniu czy nie. Patrz jądro atomowe - jak weźmiesz 1 neutron i 1 proton to one nie bardzo będą chciały się połączyć, a jak ściśniesz odpowiednio (zadziałasz odpowiednią siłą i przełamiesz odpychanie) to powstanie jądro deuteru i to z kolei nie bardzo będzie chciało się rozdzielić samoistnie. Podobnie może być w czarnej dziurze.
Oczywiscie ale jezeli materia jest tak bardzo scisniete za nie ma gdzie uciec i gdy czarna dziura utracila by horyzont zdarzen to mogla by eksplodowac poprzez rozkurczenie materi lub zapali powierzchnie dzieki goracej materi nadal spadajacych na powierzchnie.
czarna dziura rozkłada wszystko na atomy jednocześnie pochłaniając je - czyli zwiększa swoją masę . Nie martw się - prędzej nasze słońce zamieni się w super nową niż czarna dziura nas pochłonie.
@PIOTER123
w naturze nic nie ginie (tylko zmienia stan skupienia i formę) :)
Cząstka + antycząstka = nic :) morał: ginie :)
w naturze nie wystepuja antyczastki :)
Wszystko jest złożone z cząstek... nawet nasze myśli to impulsy elektryczne które również są złożone z cząsteczek.
Bardzo fajne i ciekawe przedsięwzięcie, może w końcu uzyskamy więcej informacji na temat tej czarnej dziury.
ogólnie to nie jest ona tak naprawdę czarna :)
Ogólnie to nie jest nawet dziurą, jak chyba wielu sobie to wyobraża. To powiedzmy 'zwykła' gwiazda, z tak ogromną grawitacją, że światło jej nie opuszcza (ani się od niej nie odbija), przez co jest czarna. Poza tym wydaje mi się, że również błędnie się sądzi iż światło nie opuszcza czarnej dziury, bo bezpośrednio przyciąga je grawitacja - wg mnie grawitacja ma pośredni wpływ na to. Wiadomo, że im większa grawitacja tym czas wolniej leci. A na czarnej dziurze grawitacja jest tak ogromna, że się po prostu zatrzymał. Stąd światło nie jest uwięzione przez grawitację, a przez czas. Jest dosłownie zamrożone w czasie, bo jeśli czas nie płynie to nie może się poruszać.
Ale to tylko takie moje dumania, nie czytałem nic na ten temat.
Ja czytałem natomiast bardzo dużo i powiem Ci że masz stosunkowo dużo racji w tym co piszesz.
Trudno ten fenomen wytłumaczyć prostymi słowami. Czarna Dziura jest naprawdę osobliwa.
Grawitację można rozumieć jako zakrzywienie czasoprzestrzeni. Foton wprawdzie nie posiada masy spoczynkowej, ale posiada masę bezwładną. Przelatując obok dużej masy np. gwiazdy jest przez nią przyciągany, a zatem zakrzywiony zostaje tor jego lotu (mówiąc inaczej: foton wpada w zakrzywienie czasoprzestrzeni). Przy odpowiednio dużej masie gwiazdy, tor zostanie zakrzywiony do okręgu i foton zostanie uwięziony przez jej grawitację. No i mamy czarną dziurę. Zakrzywia ona wokół siebie czasoprzestrzeń w rodzaj zamkniętej kuli z której nie ma ucieczki.
Czytałem o tym pomyśle jakieś 2 lata temu. Fajnie że nareszcie wzięli się do roboty. Uwielbiam takie newsy, siedzę w tym chyba bardziej niż w elektronice :)
Zaraziłem się Astronomią od liceum i do dzisiaj mi nie przeszło. Więcej takich newsów na benchmarku, a będę tu 2x częściej zaglądał :).
Mnie dopadło już w 4 klasie podstawówki ;)
Ale nie będę 2x częściej na benchmarku bo i tak za dużo tu siedzę ;)
nie opowiadaj głupot Szymek. masz dopiero 7 K komentów...
chłopak z takim potencjałem...
a co do liceum i czarnej dziury to pamiętam jak dziś, był czerwiec i mieliśmy ognisko na fortach, też się zaraziłem... ;)
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159848
odsłon: 35610
odsłon: 34437
odsłon: 28426
odsłon: 26409
odsłon: 24765
odsłon: 22515
odsłon: 21590
odsłon: 18513
odsłon: 18329
odsłon: 18228
odsłon: 18138
odsłon: 17218
odsłon: 15836
odsłon: 15615
odsłon: 15421
odsłon: 14851
odsłon: 14489
odsłon: 13924
odsłon: 13427
odsłon: 13312
odsłon: 12348
odsłon: 11704