Zobacz więcej w kategorii: oprogramowanie | biuro
producenci: Google
Internetowy pakiet biurowy Google Docs powoli zyskuje coraz większą popularność na świecie. Teraz, gigant z Mountain View wydał oficjalną wersję przeznaczoną na urządzenia z systemem Android.
| Warto przeczytać: | |
| 5 mln grzywny dla Google za naruszenie patentu | |
| Creative ZiiO zaktualizowany do Androida 2.2 | |
Głównymi zaletami narzędzia Google jest to, że cała praca odbywa się poprzez sieć. Nie trzeba zatem ani instalować pakietu, a raz zapisany dokument można odczytać w każdym miejscu, w którym jest dostęp do internetu. Kwestią czasu było opublikowanie wersji tegoż oprogramowania na urządzenia mobilne. Producenci doskonale zdawali sobie z tego sprawę i właśnie otrzymaliśmy wersję na smartfony.
Przygotowana przez Google aplikacja oferuje znacznie więcej niż tylko standardowe funkcje, jak tworzenie, edytowanie i zapisywanie dokumentów. Otrzymujemy także specjalne narzędzie służące do filtrowania, które pozwoli łatwiej odszukać dany fragment lub nawet cały osobny plik z informacjami. Jest też możliwość udostępnienia naszego dokumentu dowolnej osobie z listy naszych kontaktów. Największą „atrakcją” jest jednak OCR. W każdej chwili możemy zrobić zdjęcie z tekstem, a Docs przetworzy je na czysty tekst, który możemy bezproblemowo edytować. Ma on pewne ograniczenia i nie jest doskonały, lecz wystarczy do codzinnej pracy z tekstem.

Źródło: tomsguide, areacellphone
A jak z prawami autorskimi do naszych plików ?
Jak zawsze u tego producenta w licencji zrzekamy się wszystkich praw ?
To tworzy pewien ciekawy paradoks prawny - mam w umoiwe o pracę zapisane, że prawa autorskie do tego, co stworzę są przenoszone na pracodawcę.
Jak to wygląda, jeśli stworzę coś w programach Google'a, ki, według licencji Google powinien mieć do tego prawo. Więc, czyja będzie moja praca - pracodawcy, czy Google'a. I czy używając programu o takiej licencji, nie łamię jednocześnie umowy o pracę.
Mogą być ciekawe procesy :)
Ciekawe :]
Aczkolwiek wg. mnie sprawa jest prosta - dopóki nie będzie wyniku pierwszego procesu, dopóty przy robieniu czegoś poważnego, należy omijać apsy googla z daleka.
No i ostatecznie nie wyobrażam sobie jak można się zrzec albo przekazać na kogoś prawa autorskie (co innego np. majątkowe):]
pozdrawiam
Warunki korzystania z usługi punkt 11.1:
Użytkownik zachowuje prawa autorskie i wszelkie inne przysługujące mu prawa do przesyłanej, udostępnianej, publikowanej lub wyświetlanej przez niego zawartości w Usłudze lub za jej pośrednictwem. Przez przesyłanie, udostępnianie, publikowanie lub wyświetlanie zawartości użytkownik udziela firmie Google ogólnoświatowej, bezpłatnej i niewyłącznej licencji na reprodukowanie, dostosowywanie, modyfikowanie, tłumaczenie, publikowanie, publiczne wykonywanie, publiczne wyświetlanie i rozpowszechnianie zawartości przesyłanej, udostępnianej, publikowanej lub wyświetlanej przez użytkownika w Usłudze lub za jej pośrednictwem wyłącznie w celu umożliwienia firmie Google świadczenia Usługi użytkownikowi zgodnie z Polityką prywatności usługi Dokumenty Google.
Co do odpowiedzi wyżej, to na podstawie powyższego paragrafu wasze obawy są bezzasadne i o żadnym paradoksie prawnym mowy być nie może.
BTW. Prawa autorskie osobiste są NIEZBYWALNE. Nikt nie może Cię ich pozbawić. Nie możesz się ich nawet zrzec.
Własnie zassałem a marketu i powiem że ten ocr fajna rzecz. Jedyną wada jest to ze nie formatuje tekstu ale poza tym to spisuje sie rewelacyjnie. Już go polubiłem xD
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159960
odsłon: 94890
odsłon: 35770
odsłon: 34480
odsłon: 28460
odsłon: 26439
odsłon: 24789
odsłon: 22603
odsłon: 21643
odsłon: 18696
odsłon: 18537
odsłon: 18165
odsłon: 17239
odsłon: 15854
odsłon: 15628
odsłon: 15442
odsłon: 14893
odsłon: 14511
odsłon: 14014
odsłon: 13437
odsłon: 13408
odsłon: 12719
odsłon: 12380