Marcin Sieradzki | 2010-01-13

Google grozi: wycofamy się z Chin

Zobacz więcej w kategorii: internet

producenci: Google

 

Po ostatnich atakach na serwery Google, firma grozi, że wstrzyma cenzurę w chińskiej wyszukiwarce Google.cn. W skrajnym przypadku może wycofać się z chińskiego rynku.

W najnowszym wpisie na oficjalnym blogu amerykańskiego giganta, przedstawiciel firmy, David Drummond, poinformował, że w połowie grudnia 2009 roku doszło do poważnych ataków na serwery pocztowe Google, a docelowo na konta pocztowe. Mowa tu o skrzynkach mailowych obrońców praw człowieka w Chinach. Sprawa dotyczy zarówno użytkowników zlokalizowanych w Chinach, Europie jak i w Stanach Zjednoczonych. Wewnętrzne dochodzenie Google ujawnia ciekawe szczegóły dotyczące ataków.

Okazuje się, że w tej trudnej chwili Google nie jest sam. Wcześniej ataki dotknęły serwerów aż 20 innych, międzynarodowych firm z branży internetowej, finansowej, medialnej, chemicznej. Jak podaje Google, ataki pochodziły z Chin, a ich sposób przeprowadzenia można określić mianem bardzo precyzyjnych. Firma, przynajmniej oficjalnie, nie stwierdza aby ataki były inspirowane przez chińskie ośrodki władzy.

Przedstawiciel Google uspokaja. Nie doszło do wycieku żadnych ważnych danych, a rezultat ataków na konta Gmail prawdopodobnie nie przyniósł sprawcom pożądanych efektów. Google uważa, że osoby stojące za atakiem uzyskały jedynie podstawowe informacje na temat kont pocztowych nie uzyskując bezpośredniego kontaktu do zapisanych na nich informacji, tj. maili.

Google komentując sytuację napisał, że firma wprowadza kolejne zabezpieczenia usługi Gmail, a przy okazji namawia wszystkich użytkowników do większej czujności w trakcie korzystania z kont pocztowych – zwracania uwagi na otwierane linki czy używanie oprogramowania antywirusowego, itp.

Po grudniowych atakach kierownictwo Google zadaje sobie po raz kolejny pytanie, czy kompromis zawarty z chińską władzą w roku 2006 przynosi pozytywne skutki. Na mocy wielokrotnie krytykowanego porozumienia powołano do działania chińską wyszukiwarkę Google.cn jednak jak wszyscy wiemy, jej wyniki są cenzurowane w zgodzie z wolą chińskiej władzy.

Google, przynajmniej na stronach swojego blogu, stawia sprawę jasno. Jeśli nie uda się wypracować strategii, której efektem będzie wyważone funkcjonowanie wyszukiwarki Google na chińskim rynku, to firma będzie musiała zaprzestać cenzurowania jej wyników, a w skrajnym przypadku wycofać się z rynku. Rozmowy związane z dalszym funkcjonowaniem Google w Chinach mają zostać podjęte w najbliższych tygodniach. Ich uczestnikami mają być m.in. przedstawiciele chińskich władz.

Deklaracje brzmią poważnie, ale trudno na razie ocenić, czy nie są to słowa rzucane na wiatr. Miejmy nadzieję, że Google nie wycofa się z zapewnień i w odpowiednim momencie zaprzestanie układania się z chińską władzą.

Źródło: Google.blogspot.com
 


    

Zagłosuj w drugim etapie Plebiscytu Produkt Roku 2010 i wygraj wyprawę w dowolne miejsce Świata!

Głosuj na Produkt Roku 2010!


 

odsłon: 3009

Komentarze

(11)

marcin_kg

0 + - 2010-01-13 11:55

Hahahaha jasne strachy na lachy Chiny to za duży rynek dla google żeby mieli się z niego wycofać.

Sławekpl

0 + - 2010-01-13 12:48

dokładnie, pomachają szabelką i sprawa rozejdzie się po kościach

jeomax.co.uk

0 + - 2010-01-13 14:57

A szkoda, bo takie kraje dobrze byloby pozostawic samym sobie. Idealnie tez byloby uswiadomic ludziom, ile zla jest w kupowaniu koszulek za 5 zl z napisem Made in China, ale dzis nikt nie patrzy na idealy, tylko liczy sie kasa, chocby w go*nie albo krwi uwalana.

xorg01

0 + - 2010-01-13 13:02

NIc z tego nie będzie. Google zrobi trochę szumu, ale dla 300 milionów użytkowników raczej będzie kontynuował współpracę. Z drugiej strony, Google nie jets tam liderem rynku. Baidu jest jeszcze lepiej kontrolowan.

Gothar

0 + - 2010-01-13 13:18

Google ma w Chinach serwery? Bo nie rozumiem tej cenzury. Dlaczego się godzą na cenzurowanie wyników.

Fiona

0 + - 2010-01-13 13:40

Proste: jak się ni ezgodzą dostaną kopa w 4 literki i o chinach będą mogli pomarzyć.

I tak jak koledzy piszą google zgodzi się na wiele w myśl zasady pieniądz nie śmierdzi.

A Chinom gratuluję najlepszych chyba na świecie wojsk walki elektronicznej (hackerów) dawno zostawili za sobą resztę świata.

Gulczkwas1

0 + - 2010-01-13 15:58

Chiny to kraj prawa, gdzie sie go naprawde przestrzega! Polska do ich poziomu przy zadach Tuska PiS czy SLD to 150 lat beda dumac i diety pobierac...,
ale do tematu. Google przegina i dlugo nie bedziemy czekac nim wladze chinskie im z pewnoscia podziekuja

Irrlicht

0 + - 2010-01-13 17:39

Niewolnictwo, obozy koncentracyjne i procesy czarownic też bywały gdzieniegdzie i w pewnych czasach uregulowane prawnie. Odpowiednie paragrafy nawet miały znaczne poparcie społeczne, co jednak nie wystarczyło do tego abyśmy jakoś szczególnie ciepło myśleli o twórcach i wykonawcach tych zapisów. Ostatnio postać czarownicy nieco zmutowała, bo różnic w poglądach na temat np. wolności słowa nikt obecnie nie nazywa paktowaniem z diabłem.

Chiny, jako państwo, mogą wiele, bo cały świat zależy od niech gospodarczo, ale to działa w dwie strony - bez reszty świata oni nie mieli by komu sprzedawać tych koszulek po 5 zł i sprawa by się rypła. I w tej wzajemnej zależności pokładam nadzieję na to że jednak nie przyjdą tu, żeby zaprowadzić nam, czy naszym wnukom, swoje prawo.

Natomiast poziom zadu Tuska czy kogoś innego jest pewnie taki sam jak innych ludzi podobnego wzrostu i z grubsza definiuje granicę wyżej której trudno podskoczyć ;-P

shafran

0 + - 2010-01-13 20:08

Long live the china communists! dzięki nim mamy 1,3 miliarda taniej siły roboczej która napędza gospodarkę całego świata. Jak najdłużej żeby komuchy rządziły tam. Ważne że nam jest dobrze i udało się wywalić socjalistów z PL

studencikus

0 + - 2010-01-14 07:57

zapomniales, ze to komunisci wprowadzili polityke jednego dziecka i to dzieki nim mamy tylko 1,3 milirda chinczykow..

shafran

0 + - 2010-01-14 09:06

Gdzieś mi się obiło o uszy że mają cofnąć ten zakaz :D

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie