Firma Asus zaprezentowała pierwsze oficjalne zdjęcia nowego netbooka Eee PC 1015PE. Podano także specyfikację, z której wynika, że zapowiada się kolejny dobry netbook z tej serii.
Nie wiadomo jeszcze kiedy na rynku zawita model "Eee PC 1015PE" oraz w jakiej cenie. Można jednak przypuszczać, że nie przyjdzie nam zapłacić wiele więcej niż w przypadku poprzednich modeli z tej serii, czyli ok. 1500 zł. Poznaliśmy natomiast jego oficjalną specyfikację:
Wyglądem netbook "1015PE" także nie odbiega zbytnio od tego, do czego przyzwyczaił nas już Asus w swojej serii "Eee PC". Mimo wszystko projektanci zadbali także o ten aspekt produktu, tworząc urządzenie wyglądające zarazem solidnie i ładnie. Widać to na załączonych zdjęciach:






Tak więc możemy się chyba spodziewać bardzo dobrego netbooka w przystępnej cenie. Wyglądem przypomina on poprzednie urządzenia ze słynnej już serii "Eee PC". Specyfikacja nie pozostawia wiele do życzenia: mamy standardowy procesor, 1 gigabajt RAM-u, wyświetlacz o wystarczającej rozdzielczości, jak na 10,1 cala, więc powinien to być całkiem niezły produkt.
Źródło: Ubergizmo.com, blogeee.net
Nazywanie tego niezłym produktem można przyrówna do nazwania kamienia niezłym młotkiem.
Czemu twierdzisz że to nie jest dobry produkt?
Mam Asusa 1005HA(H) i jestem z niego bardzo zadowolony.
Mam Asusa 1005HA(M) i też jestem zadowolony.
Trzeba pamiętać że to jest Netbook kosztujący ok 1000zł i porównywanie go z laptopami/desktopami za 4000zł jest co najmniej bezsensowne. Netboki mają długo działać na baterii i umożliwiać przeglądanie neta oraz jakieś niewymagające aplikacje, i w takich zastosowaniach sprawdzają się dobrze.
A co do tego 1015 PE to fajnie że zrezygnowali z błyszczącej pokrywy, a klawiatura mi się nie podoba poprzednie jakiś fajniejsze były, poza tym to to wszystko już było.
Przy podawaniu specyfikacji netbooków warto byłoby podawać szacunkowy czas pracy na baterii. W końcu jest to jedna z najważniejszych cech tego typu uradzeń.
Biorąc pod uwagę cenę tego urządzenia stwierdzam iż nie jest ona zbyt konkurencyjna, za ok 2000zł można już kupić sensownego laptopa, kóry ma nie porównywalnie lepsze parametry, monitor gwarantuje odpowiednią ergonomię pracy chociażby przeglądania internetu bo na takim netbooku to koszmar ciągle trzeba "scroolować". Nie wspominajac o pisaniu na mikro klawiaturze o ile napisanie maila, czy chwila spedzona na gg ok, ale pisanie pracy , artykułu bądź czegokolwiek co wymaga odrobiny pisania to koszmar:( Uwazam ze tak jak w stanach price tag jest w granicach 300$ tak w Polsce te urządzenia nie powinny kosztowac wiecej niz 1000zl wtedy mozna by mowic o konkruencyjnosci takiego rozwiazania, przynajmniej z mojej subiektywnej perspektywy.
Pozdrawiam.
z czym lepiej do pracy/szkoly - z 15 lub wiecej calowym swiniakiem czy 10 calowym netbokiem ?
To jest dla ludzi dla ktorych niechce sie taszczyc kilkukilogramowego laptoka. Mam laptopa i to jest dla mnie koszmar - gabaryty.To jest kompromis pomiedzy Google G1 i laptopem ;P
Owszem mozna kupic ultracienkiego albo/i ultralekkiego, ale ile to kosztuje ?
Jest naprawdę ładny. Cieniutki. Ten pomysł z odchudzeniem krawędzi naprawdę działa :-). Klawiatura wyspowa. I, aaaarrrrghhhhh, dalej 1024x600.
Noszszszlag by to. Ulitowaliby się i dali więcej w pionie! Ja wiem, standard, matryce, pierdu, pierdu. Ale jeżeli dla kogoś, jak dla mojej żony, netbook to podstawowy komputer, to więcej pikseli w pionie = lepiej. Office, Prism, Firefox - wszystkie mają PASKI NARZĘDZIOWE. Które zajmują kupę miejsca. Hello! Nie wszystko da się ukryć przez F11. A nawet jeżeli już się da, to nie znaczy, że zawsze należy.
Ten 1 GB RAM to też jest nieporozumienie. W końcu standardowo jest XP albo 7, a nie Puppy czy Knoppers z XFCE. Zabolałoby ich, gdyby dali 2 GB?
Echhhh, a mogło być tak pięknie...
_nick_, umówmy się na votum separatum, bo ja się z tym nie zgadzam.
Drobna kobieta z chorym kręgosłupem MUSI mieć mały, lekki sprzęt. Jeżeli dodatkowo nie używa aplikacji cięższych niż Office czy wymieniony Graphpad Prism, to moc obliczeniowa netbooka jest więcej niż dostateczna. Tak więc nie trzeba iść w ultraportable za 5 czy 6 tysięcy.
JEDYNYM problemem jest ten sakramencki wyświetlacz, a właściwie jego 600 pikseli w pionie.
Inna sprawa, że standardowe 768 to też nie jest żadne halo, ale powiedzmy, że można się z tym pogodzić.
Aha, no i w jej konkretnym przypadku istnieje potrzeba poruszania się z komputerem, więc stacjonarka nie wchodzi w grę.
Akurat ja mam Lenovo x61 plus (w biurze) LCD 19", klawiaturę i gryzonia, ale... well, nie każdy pracuje w biurze. A na wyjazdach, w hotelach itp. rzadko ma się luksus zewnętrznego monitora.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 124157
odsłon: 65276
odsłon: 21601
odsłon: 21078
odsłon: 20868
odsłon: 17332
odsłon: 16330
odsłon: 15993
odsłon: 15696
odsłon: 15445
odsłon: 14988
odsłon: 14400
odsłon: 13720
odsłon: 13266
odsłon: 13056
odsłon: 12917
odsłon: 12396
odsłon: 11519
odsłon: 11426
odsłon: 10992
odsłon: 10533
odsłon: 10444
odsłon: 10296