Zobacz więcej w kategorii: laptopy | oprogramowanie | system operacyjny
Sytuacja panująca od kilku lat na rynku laptopów istotnie doprowadzała momentami do absurdu - użytkownicy byli zmuszani do kupowania komputerów z preistanlowanym systemem operacyjnym Windows (a to wiązało się z wyższą ceną urządzenia).
Wiele osób zastanawiało się, czy tego typu polityka prowadzona przez
największych producentów, m.in. ASUS, Toshiba, HP nie godziła w polskie, a przede wszystkim europejskie standardy dotyczące uczciwej konkurencji. W tym celu wystartowała akcja "Uwolnij laptopa", której celem jest zwrócenie uwagi społeczeństwa oraz UOKiKu na problematykę systemów operacyjnych na siłę "wciskanych" użytkownikom.
Motorem napędowym akcji są środowiska Linuksowe, choć i użytkownicy Windows dość niechęnie wypowiadają się na temat sytuacji panującej na rynku - wszak wielu z nich posiada już własny system operacyjny, a jeden komputer najczęściej po prostu wymieniają na nowy. To troszkę tak, jakby przy przeprowadzce z jednego mieszkania do drugiego pojawił się wymóg kupna nowych mebli - wliczonych w cenę apartamentu.

Organizatorzy akcji poza działalnością agitacyjną i informacyjną rozesłali listy do polskich oddziałów największych producentów laptopów z zapytaniem na temat uniknięcia sytuacji przymusowego systemu operacyjnego w zakupionym urządzeniu. Jak się okazuje - istnieje możliwość odmowy akceptacji licencji EULA przy pierwszym uruchomieniu komputera. W takim wypadku tylko ASUS i Acer przewidują zwrot pieniędzy.
Źródło: Uwolnij Laptopa
No ,ale są przecież do kupienia laptopy bez systemu.Co prawda mały ich wybór,ąle jak się postara człowiek to taki znajdzie...
Może się coś ruszy ;] Tylko szkoda że użytkownicy będą brali laptopy bez systemu, aby zaoszczędzić, lecz sami będą instalować właśnie ten system nie legalnie.
Masz racje ! Ludzie zamiast kupować lapka z system będą kupować bez systemu i potem instalka pirata ! Ale należy się M$ za to co robi...
Tak, każdy user, który zakupi laptopa bez systemu to pirat. Może mam wersję BOX, może jestem studentem i mam Windowsa za darmo, może jestem użytkownikiem sytemu GNU/Linux, może mam oryginalnego XP/Vistę i nie chcę robić aktualizacji do 7?
"Bo są laptopy bez systemu" - ale ja chcę ten konkretny model, a nie inny, tylko BEZ systemu!
Problem w tym, że producenci biorą większość pod uwagę.
Ludzi, którzy używają linuxa/mają boxa/kupują windowsa osobno/są studentami.... Takich załóżmy jest 8%.
Na tym biznesie wciskania ludziom na siłę Windowsa wszyscy zarabiają.
Ok, ale dlaczego nie wszyscy producenci laptopów umożliwiają zwrot kosztów systemu w przypadku niezaakceptowania EULA? Przecież tak nakazuje sama licencja.
dobre, a gdzie jest największa grupa odbiorców ? Wśród młodzieży, licealistów a przede wszystkim.. STUDENTÓW. Na studiach bez laptopa/komputera nie ruszysz, chyba, że studiujesz filozofię. Obecnie jednym z pierwszych zakupów wyprawkowych na studia jest własnie komputer, czego się nie da ukryć. Także te 8% ma się nijak do jakiegokolwiek porównania, bo chyba nie sądzisz, że małe dzieci do 15 lat, bądź dziadki na emeryturze są znaczącymi odbiorcami. Zaryzykowałbym stwierdzeniem, że studenci stanowią jedną z głównych grup prywatnych (nie mowa tu o zamówieniach przez firmy), kupujących sprzęt elektroniczny i mających dostęp do darmowego oprogramowania typu windows, środowiska autodesk itp
powyższy komentarz odnośnie wypowiedzi suntzu
Ile ludzi używa linuxa w Polsce? 1-2% (ile z tych osób nie ma zainstalowanego windowsa to druga sprawa)
Ile osób idzie na informatykę? (bądź inny kierunek z tym programem MS)
Teraz odnieś to do ogólnej liczby sprzedawanych laptopów. Wyjdą Ci śmieszne sumy.
obojętnie kto i gdzie idzie na uczelnię wyższą, w większości ma dostęp do darmowego oprogramowania microsoftu, w tym systemów windows. I nie ważne czy studiuje informatyke, historie czy zielarstwo. Bynajmniej na uczelniach technicznych wszystkie wydziały mają, bądź powinny mieć podpisane umowy z microsoftem. Co roku jedna uczelnia techniczna przyjmuje nawet do 8-10 tys studentów
"obojętnie kto i gdzie idzie na uczelnię wyższą, w większości ma dostęp do darmowego oprogramowania microsoftu, w tym systemów windows. I nie ważne czy studiuje informatyke, historie czy zielarstwo (...)"
Bredzisz, nawet nie wiesz jak bardzo. Ale spoko, młody jesteś, masz prawo. Takie coś oferują uczelnie techniczne. Na na uniwersyteckich kierunkach humanistycznych nie ma możliwości skorzystania z darmowego oprogramowania.
Tak tak dostęp jest.. na papierku lub w słowach. Ja ze swojej uczelni soft przez 3-lata próbowałem wyrwać ale sie nie udało. Co do działań MS to spójrzcie na to z innej strony.Kupującym i tak nie robie to różnicy, gdyż każdy z kupujących lapka z MS Windows może żadać zwrotu kasy za Windows (oddajac płytkę oczywiscie). Ale jak widać nawet ludzie zainteresowani tematem nie wiedzą że mają taką możliwość. Zatem jak zwykły Kowalski czy Nowak ma o tym wiedzieć?
Według mnie to całe zamieszanie nie zmieni nic albo zmieni bardzo niewiele. Przynajmniej dla MS. Ludzie nagle nie będą widzieć że mają wybór. Bo większość ludzi nadal go nie będzie miała. Firmy nadal będą kupować WINDOWS bo przecież ich prezentacje oraz dokumenty muszą być odczytywane w innych firmach i muszą dobrze wyglądać. Szkoły będą uczyć obsługiwać WINDOWS bo takie nadal będą oczekiwania pracodawców.A gracze ..i producenci gier? Przecież to zamknięte koło. Gry produkuje się na WINDOWS, więc kupuje WINDOWS. I mówie tutaj o najnowszych super produkcjach.
Tylko hobbysta czy informatyk będzie mógł sobie wybrać i zainstalować Linux. Ale on akurat bardzo często ma wybór w przeciwieństwie do innych. Głównie dlatego że wie na co sie porywa.
Resztę pozostawiam do własnego przemyślenie tym których mój wpis zainspiruje do jakiejś myśli. Ilu waszych znajomych wie o linuxie? Ilu z nich to informatycy? a ilu z nich zgodziłoby by się na instalację linuxa na komputerze domowym? Ja znalazłem w swoim gronie 10-15% ludzi którzy wiedzieli co to Linux z czego tylko 2-3% skłoniło by sie do instalacji. Reszta przytoczyła mi argumenty wypisane wyżej. Zatem o czym my rozmawiamy ?
"Przewidujemy za równo..." hehehe, ktoś w firmie Acer nie ma uruchomionego sprawdzania pisowni ;)
Zgadzam się z tym. Lepiej kupić oddzielnie Windows'a ponieważ:
1. Wolność wyboru
2. Masz płytkę
3. Cena
4. Nie tylko windows = system ;)
Ad1. OS w notkach też możesz wybrać (część ma do wyboru wersję HP, PRO, Ultimate).
Ad2. W notkach też jest płyta, tylko recovery,
Ad3. Preinstalowany system jest dużo tańszy (50-100zł więcej od identycznej wersji notka bez OSu/z Linuksem.
Ad4. ?
Ad5. Przywracasz system bez instalacji crapware'u i już masz czysty OS.
Z tego co kolega mi wspominal wiekszosc lapkow z Vista/Win7 jest tylko z nimi kompatybilna-brak sterow pod XP.Wziac moge-za 100zl Vista?A co mi tam,ale jesli nie chce z niej korzystac to czemu nie daja mi takiej mozliwosci?
Jak najbardziel popieram akcję Uwolnij laptopa, może inni producenci też zwrócą na to uwagę.
Dobrze jeżeli przy zakupie jest opcja z systemem pod warunkiem że jest to TYLKO OPCJA. Dla przeciętnego użytkownika (nie znającego się na instalowaniu systemu) kupującego laptop preinstalowany OS będzie koniecznością, ale generalnie przy zakupie każdego laptopa czy komputera powinna być możliwość rezygnacji z takiego systemu.
Sam będąc użytkownikiem Windowsa, stwierdzam że to odbiorca powinien decydować czy chce mieć system zainstalowany czy też czysty na swoim komputerze bądź laptopie, a nie wciskanie na siłę.
Tylko że teraz trzeba będzie się bujać ze zwrotami pieniędzy i czekać i inne historie. Jak ide do sklepu to ma tam być czyste bez pierwszych instalacji.
Windows wcisnakny na siłe ... a to dobre
to może Bios AWARDu albo AMi albo Phenixa
to też Ci wciskają na siłę
buhahahah
inteligencie to tylko narzędzie do obsługi HARDWARu
co za różnica jaki jak sprzedawane jest urządzenie, im bardziej funkcjonalne tym sprzedawca ma się czym pochwalić
pozatym Windows to jedyny słuszny system ;]
Windows i katolicyzm mają jedną wspólną cechę - swą popularność zawdzięczają temu, że są preinstalowane na większości nowych systemów...
Swą popularność WINDOWS zawdzięcza temu że WIĘKSZOŚĆ szkół uczy studentów obsługi windowsów. Potem taki student idzie do pracy i umie pracować tylko pod WINDOWS. Pracodawca musi kupić WINDOWS, aa przepraszam nie musi, ale czy on wie w ogóle że ma jakiś wybór? Przecież linux to oprogramowanie tworzone przez hobbystów więc napewno nie działa stabilnie. Poza tym na informatyce w szkole były tylko windowsy i zawsze jakoś działały. Takie sa stereotypy i dopóki nie zostaną one zwalczone to ludzie będą uwiązani do WINDOWS. Bo nie będzie gier na linuxa, bo będzie za mało dodatkowego softu, bo sterowniki nie będą produkowane bo się nie opłacają. Ale według mnie to tylko głównie dlatego że inwestorowi odebrano wybór. Jeśli firma wybiera linuxa (inna niż informatyczna) to musi zatrudnić informatyka na etat. Wiele firm użytkujących WIDNOWS informatyka ma na zlecenie i woła tylko gdy już komputer sie nie uruchamia w ogóle.
Z drugiej strony wysoka popularność WIDNOWS powoduje że MS spieszy się z poprawkami, nowymi funkcjami, rozszerzeniami i tak oto powstają błędy. Crackerzy piszą wirusy tak jak inwestorzy ukierunkowane na ilość, a więc na WINDOWSA. A takiego linuxa ludzie zostawiają w spokoju dla hobbystów i informatyków.
Według mnie to całe zamieszanie nie zmieni nic albo zmieni bardzo niewiele. Przynajmniej dla MS. Ludzie nagle nie będą widzieć że mają wybór. Bo większość ludzi nadal go nie będzie miała. Firmy nadal będą kupować WINDOWS bo przecież ich prezentacje oraz dokumenty muszą być odczytywane w innych firmach i muszą dobrze wyglądać. Szkoły będą uczyć obsługiwać WINDOWS bo takie nadal będą oczekiwania pracodawców.A gracze ..i producenci gier? Przecież to zamknięte koło. Gry produkuje się na WINDOWS, więc kupuje WINDOWS. I mówie tutaj o najnowszych super produkcjach.
Tylko hobbysta czy informatyk będzie mógł sobie wybrać i zainstalować Linux. Ale on akurat bardzo często ma wybór w przeciwieństwie do innych. Głównie dlatego że wie na co sie porywa.
Resztę pozostawiam do własnego przemyślenie tym których mój wpis zainspiruje do jakiejś myśli. Ilu waszych znajomych wie o linuxie? Ilu z nich to informatycy? a ilu z nich zgodziłoby by się na instalację linuxa na komputerze domowym? Ja znalazłem w swoim gronie 10-15% ludzi którzy wiedzieli co to Linux z czego tylko 2-3% skłoniło by sie do instalacji. Reszta przytoczyła mi argumenty wypisane wyżej. Zatem o czym my rozmawiamy ?
Jak rozumiem organizatorzy wystosuja rowniez podobna akcje przeciwko obowiazkowemu MacOSX na MacBookach?
z ostatnich 30 dni
odsłon: 124239
odsłon: 65327
odsłon: 21617
odsłon: 21152
odsłon: 21079
odsłon: 17342
odsłon: 16357
odsłon: 16020
odsłon: 15718
odsłon: 15468
odsłon: 14998
odsłon: 14422
odsłon: 13726
odsłon: 13287
odsłon: 13067
odsłon: 12925
odsłon: 12419
odsłon: 11551
odsłon: 11445
odsłon: 11004
odsłon: 10546
odsłon: 10463
odsłon: 10309