Marcin Sieradzki | 2010-01-04

Lider U2 nawołuje do walki z piratami

Zobacz więcej w kategorii: internet

producenci: inny

 

Bono może zapisać się na kartach historii jako kolejny muzyk, który chce zdecydowanej walki z piractwem – nie tylko muzycznym. Wcześniej z piratami, z dużym powodzeniem, walczył Lars Ullrich z zespołu Metallica.

Bono wierzy, że podobnie jak w przypadku filtrowania treści w chińskiej Sieci, można filtrować Sieć eliminując treści pirackie i tym samym piratów internetowych. Takie porównanie, zwłaszcza w ustach Bono, wydaje się dość zaskakujące ale trudno ukryć, że chiński model działa bardzo „sprawnie” przynosząc oczekiwany rezultat.

Irlandzki muzyk uważa, że w przeciągu ostatnich 10 lat branża muzyczna bardzo ucierpiała na wszechobecnym piractwie internetowym, którego pierwszym nośnikiem na dużą skalę był Napster. Program do wymiany plików w technologii peer-2-peer został unicestwiony w swej pierwotnej formie dzięki kampanii Larsa Ullricha z zespołu Metallica.

Znany perkusista bardzo negatywnie wypowiadał się na temat osób udostępniających jak i pobierających nielegalne pliki MP3 z sieci. Przypomnijmy, że w czasach świetności Napstera, piractwo internetowe miało znacznie mniejszy zakres niż dzisiaj – głównie ze względu na mniejszą popularność łączy szerokopasmowych.

Bono z U2 twierdzi, że piraci, serwisy takie jak The Pirate Bay, działają na niekorzyść nie tylko gigantów branży muzycznej, ale również szkodzą młodym muzykom, którym ostatecznie pozostaje zarabianie na koncertach, czy gadżetach, takich jak koszulki.  Muzyk na stronach nowojorskiego dziennika The New York Times pisze, że już niebawem podobny los spotka twórców z branży filmowej i telewizyjnej. To wyłącznie kwestia czasu gdy pobranie filmu z sieci będzie równie szybkie, co pobranie albumu z plikami MP3.

Bono twierdzi, że na piractwie internetowym nie tylko korzystają osoby pobierające za darmo muzykę i filmy. Dostawcy internetowi sprzedając coraz szybsze łącza zarabiają gigantyczne sumy, m.in. dzięki rozwojowi piractwa. ‘Cenzura’ sieci mająca na celu ograniczenie piractwa, powinna mieć swój początek w zmianach po stronie dostawców Internetu, tego jak świadczą oni swoje usługi.

Noworoczne życzenie Bono nie przypadło wszystkim do gustu. Na stronach serwisu TorrentFreak pojawił się komentarz do artykułu Bono, w którym muzykowi zarzuca się próbę ścisłego kontrolowania sieci. Rozwiązaniem piractwa internetowego powinno być rywalizowanie z nim, a nie odbieranie internautom wolnej sieci. Rywalizacja powinna mieć taką formę, aby odciągała użytkowników od ściągania nielegalnych treści.

Źródło: swedishwire.com, NY Times, Cnet

odsłon: 3074

Komentarze

(45)

XaRaDaS

0 + - 2010-01-04 13:36

No tak, sprowadzamy się tutaj do cen ;) i jakości albumów. Niech udostępniają utwory w kawałkach, żeby człowiek mógł posłuchać każdego utworu, a nie tylko np. 1 hita, a reszta już szmira totalna. To samo z filmami, pokazują w trailerach najlepsze sceny, a potem całokształt filmu jest opłakany i żałosny, bo już w reklamach widzieliśmy te sceny najlepsze. Gry tak samo, praktycznie zerowa optymalizacja i także dane producenta co do wymagań, piszą takie głupoty, że płakać się chce. Dema niech wypuszczają i będzie wiadomo czy się opłaca kupować.

veritas

0 + - 2010-01-04 16:00

Dokladnie, przez 10 lat odkad jest internet tyle sie nasluchalem muzyki i nasciagalem plikow ze specjalnie nie odrozniam o czym i po co muzycy spiewaja. Muzyki nagranej prawie nie slucham i z tym jest jak z powiedzeniem piwo lubi dym. Jakos sobie nie przypominam zeby w dzisiejszych czasach ludzie odwiedzali sie by posluchac muzyki a samemu zadna frajda. Co innego koncert i tam wlasnie jest to piwo i ogolna wesolosc i zabawa ze tak powiem. jakos sie to wszystko zchrzanilo jak kazdy ma swoja kopie ulubionych piosenek i slucha sam.

pixa_god

0 + - 2010-01-04 13:39

Tak na na przykład Avatar zarobił już 1 MILIARD a jeśli chodzi o ściąganie go w sieci bije on wszelkie rekordy ściągnięć jak się ma jedno do drugiego , jeżeli coś jest dobre to się i tak sprzeda a jeżeli nie ma się pomysłu na coś a się to robi i sprzedasz produktu nie satysfakcjonuje zwala się wszystko no Piratów bo na kogoś trzeba dla mnie jest to żenujące !!!!

lol_ek

0 + - 2010-01-04 15:49

A co w tym dziwnego, że gościu jak by nie było chce zabezpieczyć własny interes ? Na szczęście, (przynajmniej teoretycznie), nikt nie powinien nas zmuszać do kupowania czegoś co nie oceniamy wysoko. Jeśli ktoś uważa, że dany produkt nie jest warty swej ceny to niech go nie kupuje.


Pirat, nie piszemy wielką literą ;)

tor22

0 + - 2010-05-26 08:42

Ja tam pisze wielką literom postawę walczenia z totalitaryzmem :!!!!!!!!!!!!
Bono dup** dobra rada (lubiłem kiedyś gościa) jedź sobie do chi n /po operacji plastycznej i zamieszkaj w wiosce jakiejś zobacz jakie te twoje chiny fajne życzę Ci żebyś przeżył dłużej niż kilka dni :-0

veritas

0 + - 2010-01-04 16:03

ten awatar to dobry film a ta kopia z kina jeszcze lepsza (ach ta technika idzie tak na przod i kinowki to nie kinowki z kiedys kiedy byly ciemne i niewyrazne). Sam ogladalem te kopie z kina na projektorze. Bardzo dobry film - mozna sie spocic od wrazen i kazdemu kto zapyta czy wato na to isc do kina odpowiem ze warto - to chyba oplacilo sie wypuscic ta wersje do sieci

rekiniasty

0 + - 2010-01-04 13:52

cena cena cena... jak sie za coś szumnie zwanego muzyka chce się 40-60zł to ja przepraszam... muszę jeść, muszę mieć co na tyłek założyć a muzyka jest raczej dodatkiem, musi kosztować tyle, żebym chciał za nią zapłacić. plyty po 15-20zł to się będa sprzedawac i juz.

xorg01

0 + - 2010-01-04 14:04

To są niestety smętne realia kraju nad Wisłą i kilku 'krain' na południe i wschód. Biedny Niemiec zarabiający średnio 1400€ netto jest w stanie szarpnąć się na płytę za 12-13€. Polak niby zarabia śrendnio 2300 ale to zawyżona ściema. Realnie rzadko kto sięgnie po płytę za 50-60 zł. Po drugie, przeciętny Polak ciągle nie zaspokoił głodu na dobra typu telewizor, samochód, mieszkanie. To właśnie na to woli 'poskąpić' niż wydać na tzw. kulturę.

veritas

0 + - 2010-01-04 16:07

smetne realia sa takie ze polsce ise sprzedaje plyty jakby to byly magiczne krazki ktore kazdy poleruje i trzyma zamkniete - duzo razy widzialem jak plyty sie walaly bez pudelek i nikt sobie z tego nic nie robil - widac sobie nie zdawal sprawy ze w polsce te 5-6 euro to az 30?zl

szawel

0 + - 2010-01-04 13:58

Czyli z największą kanadyjską wytwórnią też walczy? Z tego co pamiętam, to ostatnio wyszło, że oni też piracą. Pod latarnią najciemniej co. Tak serio, to też jestem zdania, że dobry produkt broni się sam. A okrzyki muzyków itp. o piractwie to zwyczajnie świetny pretekst do promocji samych siebie.

crazeey

0 + - 2010-01-04 14:07

To już mu się walka z AIDS znudziła? Ano tak, za mało dutków z tego miał :P

veritas

0 + - 2010-01-04 16:11

ludzie przez swinska grype o aids zapomieli - z tej jego walki to ja tylko pamietam te czerwone telefony i chyba ipody - on musi sie do czego podczepic nowego - aids robi sie malo medialny - szczepionki na to nie ma lekarstw tez nie sami juz nie wiedza czy aids to aids tak naprawde - moze sie pod ta nowa gruzlice podczepi - ipod w koloze zielonej flegmy to by bylo to

Sławekpl

0 + - 2010-01-04 14:16

taki praworządny się znalazł? to czemu uciekł do raju podatkowego i nie płaci podatków w UK? jeszcze mu mało? kolejne kochanki potrzebują kasę?
żenada

y0ddh4

0 + - 2010-01-04 15:09

a Ty nie chciałbyś płacić mniejszych podatków? płacisz podatki? wiesz ile pieniędzy się oddaje na podatki? w przypadku zespołów takich jak U2 podatki są niewyobrażalnie wysokie.

XaRaDaS

0 + - 2010-01-04 15:47

Wiesz co, podatek mogę płacić i wyższy tak jak to proponowali 22% niech im będzie te 3% więcej niż teraz płacę, ale k.... na ZUS i te inne popaprane składki zdrowotne to miałbym ochotę nie płacić. Ponad połowa wynagrodzenia idzie na tych darmozjadów. Z tego co pamiętam 48% od pracownika idzie i jeszcze dopłaca do tego pracodawca, ja tą kasę lepiej bym ulokował, a ubezpieczenie mam własne dodatkowe wykupione i jakbym miał te składki w ręku to bym o niebo lepszą ochronę lekarską i emerytalną miał.

veritas

0 + - 2010-01-04 16:12

gdyby u2 placil zus to by sie lady punk nazywal - i bylo by jak w piosence kryzysowa narzeczona

Sławekpl

0 + - 2010-01-05 10:40

acha, to hołdujesz podejściu, że jak już się dochrapiesz kasy to możesz olać innych współobywateli bo jesteś ponad to?
a szaraczki niech płacą na policję która pilnuje mojej rezydencji, na drogi którymi do niej jadę, na infrastrukturę czyli między innymi kanalizację którą spływają moje ścieki itd. itd.
zastanów się co Ty pleciesz, to może królowa która też musi płacić podatki się wyniesie z dworem na Bahamy :P
jesteś spokrewniony z Kulczykiem? on też olał polaków i płaci gdzie indziej

specialboy

0 + - 2010-01-04 14:35

następny bełkot

blackedeyed

0 + - 2010-01-04 15:08

Podsumowując w jednym klipie serii Southpark http://www.southparkstudios.com/clips/155668

veritas

0 + - 2010-01-04 16:15

zyczylbym sobie powrotu instytucji barda w gospodzie i odciecia internetu - wszyscy wyszli by z domow i spotkalibysmy sie wszyscy w mordowni "Kufelek" a bard by nam spiewal najnowsze przeboje bono

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-01-04 16:19

Po pierwsze: I still haven't found what i'm looking for... ;]

veritas

0 + - 2010-01-04 16:59

"Pardon... ich keine... ja po polsku gawarit", sir.

brzuchu

0 + - 2010-01-04 17:55

"Lider U2 nawołuje" -cała jego kariera to "nawoływanie".Nie wydał bym 1jena na ich płytę.Marnota.Ściągać i kasować,ściągać i kasować-tyle z nich pożytku.

veritas

0 + - 2010-01-04 20:00

http://208.116.9.205/10/content/10938/1.jpg

romeczek

0 + - 2010-01-05 10:24

Jasne. Lepiej nic nie robić. Nic nie mówić. Tylko kto będzie głosem bezbronnych i najbiedniejszych? Kto będzie nas uświadamiał? Media? Internet? :D
Wychodzi na to, że internauci to zgraja anarchistycznie nastawionych do świata egoistów. Naturalnie generalizuję.

veritas

0 + - 2010-01-04 21:16

czegos nie rozumiem - z tego co przeczytalem po angielsku w artykule o rzeczach ktore mu sie nie podobaja to to:
Intellectual Property Developers
Caution! The only thing protecting the movie and TV industries from the fate that has befallen music and indeed the newspaper business is the size of s ps movie moguls will sc, film, TV and video games help to account for nearly 4 percent of gross domestic product. Note to self: Don’t get over-rewarded rock stars on this bully pulpi itp co znaczy:

Traca najbardziej young, fledgling songwriters a zyskuja grube ryby (tz wytwornie i firmy telekomunikacyjne - jakos tak) wiec idz zaplac czlowieku kase dla malo znanego artysty bo nie moze on wyzyc ze sprzedazy koszulek i biletow. Potem pisze o tym ze w usa rozrywka to 4% dochodu USA (niemalo) wiec sugeruje zeby poszukac nastepnej Cole Porter i placic za jej muzyke zanim jeszcze nie zaczela nagrywac dla kasy (muzyki reklamowej = chaltury).

Artykul jest dluzszy i przypomina mi sie jak jezusa powiesili za to ze podburzal tlum i mowil ze zburzy swiatynie i odbuduje w 3 dni.

To jeszcze cos gdzies chlapnal czy tylko to co w takim artykule jak dla wysokich obcasow - bo jak tylko to to znaczy ze ci dziennikaze co powtarzaja ta plotke to jakies teppe ch u je.

romeczek

0 + - 2010-01-04 22:11

cieszę się, że nikt nie komentuje tego postu.

romeczek

0 + - 2010-01-04 21:26

Trudno Bono odmówić racji. Szczególnie z punktu widzenia niezależnego "artysty".
Wyobraźmy sobie bowiem, że komponuję genialną muzę (hipotetycznie), wykorzystuję wszystkie kanały "dystrybucji internetowej" do rozreklamowania mojego produktu. I jaki jest efekt?
Cała moja kampania promocyjna wzmacnia seederów w bit-torrent. :D

tor22

0 + - 2010-05-26 08:52

wyobraź sobie że dzięki nie zablokowanemu przez emi czy inny szit/bo nie ich tylko Black Lodge/ na youtubie ścieżki dźwiękowej jadę na koncert Sabatonu 4 VI koszulki Nightfisza(:P) też mam po tym jak 1 szy raz słuchałem ich z pirata u kumpla ...

romeczek

0 + - 2010-01-04 21:54

W internecie nie ma wolności.
Jest anarchia.

multijumper

0 + - 2010-01-04 23:44

Wielkie gwiazdy zawsze mają duże pole do popisu...
Podobnie było w przypadku "Live Aid" gdzie parę baniek w tą czy w tamtą nie miało żadnego znaczenia [!] i jak się okazało na koniec kilka poszło się (cenzura)...czy stał za tym sam Bob Geldof ?!...nie sądzę ale już tak jest że wielkie czyny przyciągają krętaczy i szumowiny a ich celem jest żerowanie.

jewgienij

0 + - 2010-01-05 02:29

"Bono z U2 twierdzi, że piraci, serwisy takie jak The Pirate Bay, działają na niekorzyść nie tylko gigantów branży muzycznej, ale również szkodzą młodym muzykom, którym ostatecznie pozostaje zarabianie na koncertach, czy gadżetach, takich jak koszulki" -biedacy, zmuszani do grania i spiewania.

romeczek

0 + - 2010-01-05 10:18

Rozumiem, że muzyka wogóle Cię nie interesuje, nie słuchasz jej wogóle i masz gdzieś czy właśnie umiera ostati muzyk na świecie?

jewgienij

0 + - 2010-01-05 10:44

Jako sluchacz jazzu i elektroniki w zadzie mam muzykanta bono i tzw. przemysl muzyczny. Tego co slucham i tak nie znajde w zadnym "szanujacym sie" sklepie "muzycznym". Tylko z internetu!!

romeczek

0 + - 2010-01-05 20:55

Rozumiem więc, że kupujesz muzykę legalnie, w sieci? :)

dysan112

0 + - 2010-01-05 07:17

proponuje zlikwidować internet, poco on nam jest ? skoro właściwie 90% rzeczy które robimy jest nielegalne. Powiedział bym że już jest totalna cenzura zaczyna się robić.

U2 wcale biedny taki nie jest, kasy ma. A czy faktycznie przejmuje się młodymi muzykami, wątpię. Robi to pod szopkę pewnie by zdobyć popularność jak wcześniej gdy jego album który był okryty tajemnicą wyciekł do sieci. Ściema i tyle

jewgienij

0 + - 2010-01-05 10:52

Wlasnie!! Internet to cyberwlamywacze, terrorysci, wirusy, satanisci, gry online pelne przemocy, poradniki jak hodowac trawke i inna "biala smierc", pedofilia i przede wszystkim PIRATERKA przez ktora bono i madonna chodza obdarci!! Jak widac internet to samo ZLO!! ZA-KA-ZAC!! ZA-KA-ZAC!!

xymeon_x

0 + - 2010-01-05 07:48

Po "charytatywnych" koncertach tego człowieka uważam, że Bono to pajac, jedyny który na tych koncertach zarobił. Ustawianie go w mediach jako GURU od wszystkiego to grube nadużycie... niech się zajmie muzykowaniem bo jest zwykłym grajkiem i nikim więcej....

romeczek

0 + - 2010-01-05 10:20

Kim jesteś by mówić o nim "pajac"? Co w swoim życiu osiągnąłeś? Pochwal się.

xymeon_x

0 + - 2010-01-05 11:23

jest pajacem bo moim zdaniem jest hipokrytą... ja przynajmniej nie wypowiadam się na tematy o których nie mam pojęcia a tak robi Bono wielki ratownik świata hehe nie lubię tego jego ustawiania się jako zbawcy świata czy też sumienia ludzkości ..... jak dla mnie jest żałosny....

"Kim jesteś by mówić o nim "pajac"? Co w swoim życiu osiągnąłeś? Pochwal się." - jestem obserwatorem jego kariery do póki śpiewał to mi oblatywał a teraz konserwę otworzę i tam będzie Bono mi się produkował o szkodliwości połowu sardynek dla populacji papug w nowej gwineii.... takie pytania w stylu kim jesteś ?? są niezłe hehe co ci do tego? mogę mieć swoje zdanie na temat jego postawy będąc nawet kimś tak głupim jak polscy politycy...ich nikt nie pyta kim jesteś :) jak uważasz inaczej to powiedz ja zdania nie zmienię, dla mnie Bono to pajac i to multimedialny jak nic dobrego się nie stworzyło to trzeba czymś do TV się przebić...

romeczek

0 + - 2010-01-05 21:10

Bono to wokalista U2.
Nie byłoby U2 bez Bono.
U2 - co to za zespół, każdy wie. Sprzedali miliony płyt, wydawnictw znakomicie przyjmowanych zarówno przez krytykę jak i listy przebojów.

Jak dla mnie wystarczy.
Bez urazy ale... nie jestem ignorantem. Doceniam ten dorobek, bez względu na to jakim Bono jest człowiekiem. Oczywiście nie znam go osobiście ale poważam przez szacunek do tego czego dokonał wraz ze swoim zespołem.

mutant191

0 + - 2010-01-05 11:06

Uwielbiam takie dyskusje. Poziom jak zwykle bardzo wysoki. Z mojej strony wygląda to tak, że uwielbiam słuchać muzyki, akurat w głównej mierze rock/metal, ale nie stronię od elektroniki. Nie o gustach tutaj jednak tylko o ściąganiu i zakupie płyt. Zgodzę się, że niektóre albumy, promowane przez teledyski do najlepszych utworów na płycie (przynajmniej zdaniem firm fonograficznych) poza pieśniami promującymi wydawnictwo nie nadaje się do słuchania. Ale to jeszcze nie powód do tego żeby rżnąć całość z sieci. Można zakupić pojedyncze mp3 ze sklepów internetowych albo poszukać singli w sklepach. Z mojej strony wygląda to tak, że także jak niektórzy z Was wypowiadających się tutaj posiadam sporą kolekcję plików mp3. Ale od kiedy udaje mi się być stale zatrudnionym poświęcam część pieniędzy na zakup płyt CD z muzyką pomimo zadłużenia i innych przeciwności własnoręcznie zgotowanego losu. Dla przykładu, udało mi się nabyć 5 albumów Joe Satriani za niecałe 87 złotych co oznacza, że za album płacę 17,40,- . Koszt jednej płyty niewysoki i taniej nawet niż niejedna płyta rodzimych artystów choć i od muzyki polskiej nie stronię bo mamy wiele kapel i solistów godnych uwagi, ale o nich raczej nie słyszy się co dzień w telewizji. Ściąganie moim zdaniem, o ile niesie za sobą późniejszy zakup albumu wykonawcy, moim zdaniem, nie jest tak tragiczne w skutkach. Pozdrawiam wszystkich nabywców płyt w Empikach i innych tego typu sklepach, tam faktycznie jest drogo i kupować nie warto.

tor22

0 + - 2010-05-26 09:16

powiem tak dzieło się obroni gówno pójdzie do klozetu.
15 euro za 5 mapek 99 euro za 1/3 gr Oo lol

W empiku swojego czasu za ~128 zł kupiłem:
-legendy RPG (Baldur's Gate, Baldur's Gate: Opowieści z Wybrzeża Mieczy, Baldur's Gate 2: Cienie Amn, Baldur's Gate 2: Tron Bhaala, Icewind Dale, Icewind Dale: Serce Zimy, Icewind Dale: Serce Zimy - Trials of the Luremaster, Icewind Dale 2, Planescape: Torment, Lionheart: Legacy of the Crusader)
-antologie unreal (Unreal Tournament 2004, Unreal II: The Awakening, Unreal, Unreal - Return to Na Pali, Unreal Tournament)
-spelcorce Universe (SpellForce: Cień Feniksa, SpellForce: Oddech Zimy, SpellForce: Zakon Świtu, SpellForce 2: Czas Mrocznych Wojen, SpellForce 2: Władca Smoków)

przejdę kolejne 7 razy baldura a nie dotknę jakiś głupich gierek kurde ;p

koliny

0 + - 2010-01-06 12:06

Wlasnie kazdy zna Bono! Ja na ten przyklad nigdy o nim nie slyszalem. :)

Brokulis

0 + - 2010-05-25 22:37

BONO IS THE RECORD.....

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie