Maciej Piotrowski | 2009-12-29

Modern Warfare 2 pirackim hitem 2009 roku

Zobacz więcej w kategorii: gry

producenci: inny

 

Modern Warfare 2 w dwa miesiące od premiery osiągnął najlepsze wyniki sprzedażowe w historii branży elektronicznej rozrywki. Ogromny rozgłos towarzyszący grze przyczynił się również do niesamowitej popularności tego tytułu na pirackich serwerach gdzie stał się on prawdziwym hitem.

Serwis Torrentfreak.com przygotował listę najczęściej piraconych gier 2009 roku z podziałem na konkretne platformy. Jak łatwo się domyślić w przypadku Xboxa 360 i komputerów PC pierwsze miejsce przypadło wspomnianemu wcześniej Call of Duty: Modern Warfare 2. Pomimo szumnie zapowiadanych zabezpieczeń antypirackich gra pojawiła się w sieci BitTorrent niemalże zaraz po jej oficjalnej premierze i  jak dotąd ściągnięto ją ponad 4 miliony razy!!  Dla porównania zeszłoroczny lider zestawień najchętniej piraconej gry 2008 roku - Spore osiągnął  "jedyne" 1,7 miliona pobrań przez okres sześciu miesięcy.

A oto i kompletna lista najchętniej piraconych gier 2009 roku:

Platforma PC

  1. Call of Duty: Modern Warfare 2 - premiera: listopad 2009 r. - pobrano 4 100 000 razy
  2. The Sims 3 - premiera: czerwiec 2009 r. - pobrano 3 200 000 razy
  3. Prototype - premiera: czerwiec 2009 r. - pobrano 2 350 000 razy
  4. Need for Speed: SHIFT - premiera: wrzesień - pobrano 2 100 00 razy
  5. Street Fighter IV - premiera: lipiec 2009 r. - pobrano 1 850 000 razy

Platforma Xbox 360

  1. Call of Duty: Modern Warfare 2 - premiera: listopad 2009 r. - pobrano 970 000 razy
  2. Street Fighter IV - premiera: lipiec 2009 r. - pobrano 840 000 razy
  3. Prototype - premiera: czerwiec 2009 r. - pobrano 810 000 razy
  4. DiRT2 - premiera : wrzesień 2009 r. - pobrano 790 000 razy
  5. UFC 2009 Undisputed - premiera: marzec 2009 r. - pobrano 720 000 razy

Platforma Nintendo Wii

  1. New Super Mario Bros. - premiera: listopad - pobrano 1 150 000 razy
  2. Punch-Out!! - premiera: maj 2009 r. - pobrano 950 000 razy
  3. Wii Sport Resort - premiera: lipiec 2009 r. - pobrano 920 000 razy
  4. The House of the Dead: Overkill - premiera: luty 2009 r. - pobrano 860 000 razy
  5. Mario Power Tennis - premiera marzec 2009 r. - pobrano 830 000 razy

Wszystkie przedstawione wyżej zestawienia sporządzone zostały w oparciu o raporty z publicznych, bittorrentowych trackerów, które sprawdzono pod kątem ewentualnych niezgodności.

Źródło: Torrentfreak.com

odsłon: 13480

Komentarze

(302)

toniek-94

0 + - 2009-12-29 12:57

I teraz pomyslec ile producenci tych gier stracili pieniędzy przez piratów.

cura666

0 + - 2009-12-29 13:37

I bardzo dobrze, niech sie matoly wezma za uczciwa prace ;-)

Igoruss

0 + - 2009-12-29 22:30

Właśnie a nie zdzierają 55$ zł za 6h zabawy

gdyby gry chodziły po 20$ max to nikomu nie chciało by się ściągać tylko by zapierdzielali do sklepów i kupowali

jeśli gra sprzedała się w 55 mln kopii za ok. 55$ sztuka (3mld $ zysku) to pomyślcie ile osób kupiło by ją za 20$ ?????

300 mln gwarantowane :D (zysk 6mld $)

_nick_

0 + - 2009-12-30 16:14

wystarczy poczekać kilka miesięcy i masz te gry w cenie 20$, do tego gra jest przez ten czas poprawiona przez patche.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 16:48

Jaki ten świat jest dziwny teraz. Przyzwyczajono nas do tego że za wszystko trzeba płacić, ale za żadne skarby producentów/wydawców nie można przyzwyczaić do wydawania dobrze działających gier/programów, a stwierdzenie którego użyłeś ("do tego gra jest przez ten czas poprawiona przez patche") nikogo już nie dziwi. Całkiem normalne przecież. Ciekawe czy ktoś w tak swobodny sposób podszedłby do tej kwestii w przypadku kupowania samochodu w salonie lub farmaceutyków w aptece ... Oczywiście nie mam pretensji do Ciebie że użyłeś takiego sformułowania, chciałem zaznaczyć tylko pewien ... problem.

CougarV6

0 + - 2009-12-31 18:12

100% się z tobą zgadzam

_nick_

0 + - 2010-01-01 17:04

widać nie znasz realiów tego rynku. Pracowałem jako tester gier, teraz jestem testerem oprogramowania. Nie jest możliwe kompleksowe przetestowanie produktu, nawet jakby to trwało 20 lat przy 1000 osób to i tak znajdą się w nim błędy.

10-30 testerów gry nie wyłapie tylu różnych błędów w tak krótkim czasie, który jest ustalony na daną grę. Dopiero po wypuszczeniu produktu na rynek powoduje, że można grę dobrze dopracować, bo co kilka milionów graczy to nie trzydziestu. Zawsze znajdę się wtedy błędy, których nikt wcześniej nie wyłapał, bo w grach jest tyle kombinacji, że szansa trafienia na niektóre jest minimalna.

To, że gra nie może być w pełni dopracowana w premierowym wydaniu jest logiczne. Dopiero po pewnym czasie taka gra będzie dopracowana na tyle dobrze, że rozgrywka powinna być komfortowa dla każdego (nie mówię tutaj o rażących błędach czy optymalizacji).

Cyberstorm

0 + - 2010-01-05 16:45

Uwielbiam jak ktoś mi uświadamia że na czymś się nie znam i czegoś nie rozumiem w momencie gdy tak naprawdę takowe rozumienie czy "znanie się" (nawet gdyby była to prawda) do niczego nie jest mi potrzebne. Po prostu stwierdziłem fakt, a mianowicie że programy/gry coraz częściej wydawane są z poważnymi błędami i nikt się nawet temu nie przygląda, a firmom wystarczy do szczęścia aby user kliknął "akceptuj" pod tekstem licencji która mówi że firma za nic nie odpowiada, nie gwarantuje poprawnego działania i właściwie to program/gra nie jest naszą własnością tylko udziela się nam licencji na użytkowanie. Dlaczego więc nazywa się to kupowaniem ?. Jeżeli uważasz że "my" (czyli użytkownicy) za nieraz ciężkie pieniądze mamy być testerami, to zaczynam zadawać sobie pytanie kto tu nie zna realiów jakie powinny panować na rynku (a stwierdzeniem "gra nie może być w pełni dopracowana w premierowym wydaniu jest logiczne" utwierdzasz mnie w tym "zastanawianiu", bo taka logika jest dla mnie nie do przyjęcia). Jak już wspomniałem, mamy szczęście że farmaceutyki nie działają i nie są sprzedawane na takiej samej zasadzie (zresztą auta i inne produkty też).

_nick_

0 + - 2010-01-05 17:35

żeby gra był dobrze dopracowana potrzebne jest więcej czasu an testy (gracze dłużej czekają), większa ilość testerów (większe koszty producenta). To nie jest takie proste jakby się mogło wydawać i zawsze trzeba iść na pewien kompromis. Zobacz też na to, że producent nie posiada każdej konfiguracji sprzętowo-programowej jaki mogą mieć wszyscy gracze na świecie, z tego powodu także część błędów nie będzie wykryta przed premierą.

Nawet jeśli gra byłaby testowana przez 100 testerów 2 lata dłużej niż standardowo to gra i tak będzie zawierać błędy, tego się nie uniknie.

Z lekami też niestety różnie bywa, było już niemało przypadków, gdzie okazywało się, że lek jest nietrafiony i bardziej szkodzi niż pomaga. Ale inaczej są testowane leki i systemy krytyczne (np. elektrownie), a inaczej gry.

Nie oczekuj cudów, rozumiem, że możesz chcieć, aby gra była dość dobra jakościowo (brak dużych błędów) i żeby można ją było przejść bez blockerów, ale nie oczekuj cudów. Żadna gra nie będzie nigdy idealna.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:43

-1

_nick_

0 + - 2010-01-05 23:37

ale jesteś dziecinny...

BuBos18

0 + - 2010-01-06 22:37

Całe szczęście, że z nas obu jesteś taki dorosły ;)

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:42

+1

multijumper

0 + - 2010-01-05 20:59

Widzę że nie możesz się zdecydować :O

+1

BuBos18

0 + - 2010-01-05 22:40

Dobrze się przyjrzyj, do czyjego posta jest -1 a d czyjego +1 :P

PS. Zaczyna się już robić nieczytelne...

multijumper

0 + - 2010-01-05 22:55

Teraz kumam o co biega ;) thx

janek2012

0 + - 2010-01-05 22:10

Wystarczy, że kupimy grę na wyprzedaży (np. Steam), które są organizowane dość często, a niektóre gry możemy nabyć o 80% taniej :D

BuBos18

0 + - 2009-12-29 13:59

MAFIAA już wyprała rozumek?

Cyberstorm

0 + - 2009-12-29 14:17

Przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem pierwsze zdanie artykułu, a nie powtarzaj z upartością zepsutego patefonu śpiewkę o przerażających piratach.

daniel_d

0 + - 2009-12-29 15:06

od razu stracili... to, że ktoś ściągnął dany tytuł wcale nie oznacza, że gdyby tego nie zrobił to by to kupił.
Poza tym pirackie wersje nie oferują pełni możliwości oryginalnego produktu jak gra po sieci... pytanie raczej ile z tych osób które pobrało grę, dokonało ostatecznie zakupu pełnej wersji?

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:11

O takich rzeczach się nie mówi, chcesz żeby producenci wyszli na idiotów?

szawel

0 + - 2009-12-29 16:58

Chłopaki skończcie temat bo was znajdą ;) Piraci są BE! Producenci są AJA, nawet jak wciskają niegrywalną kupę jako mega przełomowy super ekstra hit bez możliwości sprawdzenia na demie.

_nick_

0 + - 2010-01-01 17:05

99% sprzętu nie możesz sprawdzić i nikomu to nie przeszkadza.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:43

komentarz usunięty - naruszenie regulaminu

projectdarkstar

0 + - 2010-01-11 12:43

Ale możesz odnieść do sklepu do 7 dni a z softem tak nie jest.

_nick_

0 + - 2010-01-11 14:18

Rzadnego produktu nie możesz oddać w ciągu 7 dni (chyba, że ci sklep łaskawie przyjmie). Jedyny zwrot jaki ci przysługuje to zwrot przedmiotu, w przypadku gdy kupiłeś go wysyłkowo - masz wtedy na to 10 dni od otrzymania.

xorg01

0 + - 2010-01-11 21:38

Wiesz, jeszcze czasami sklepy robią jakieś ukłony w kierunku klienta - akcje typu: nie spodoba ci się, to zwróć w nienaruszonym stanie. Jedno wyklucza drugie ;]

projectdarkstar

0 + - 2010-01-12 11:56

Przepraszam, nie wziąłem poprawki na to, że Polska nie jest tak cywilizowana jak UK gdzie można towar po prostu odnieść (o ile nie jest używany, zniszczony itp.)

Fiona

0 + - 2009-12-29 13:10

Pod warunkiem, że liczysz jak te organizacje co pozywają niemowlaki za piractwo: liczbę ściągnięć (mocno zawyżoną) przez cenę najdroższej wersji gry = lament ile straciliśmy.

Tylko że nie każdy kto ściągnął kupił by daną grę (mały procent) a już najdroższą wersję (znikomy procent, promil właściwie)

Nie liczy się tych co ściągnęli żeby zobaczyć czy to kolejny marketingowy syf, czy fajna pozycja - uznali za fajną i kupili.

Nie popieram piractwa, ale śmieszy mnie sposób liczenia strat wzięty z sufitu.
A ostatnio były inne badania dotyczące rynku płyt muzycznych i okazało się że piractwo wpływa pozytywnie na rynek.

ponoć te wyniki szefowie firm fonograficznych mają zakopać na łysej górze, o północy na kolejnym sabacie... ;P

Fiona

0 + - 2009-12-29 13:13

P.S. A co do Modern Warfare 2 - nie moje klimaty, ale za przegięcia w tej grze, sercem stoję po stronie piratów :)

(sorry, 2 posty - brak edycji)

Czaszka

0 + - 2009-12-29 18:19

No i ta długość rozgrywki na poziomie 4-5 godzin. Nie dziwne że nie zrobili dema, musieli by tam upakować 1/3 gry :D

19arek93

0 + - 2009-12-29 13:14

Ja pożyczyłem konto Steam od kolegi. I muszę przyznać że nawet jakbym miał 5tysięcy na własne wydatko to NIGDY bym nie zakupił MW2.
Jak dla mnie gra monotonna do bólu. Strzelaj --> zabij --> filmik --> strzelaj --> (od początku)

kubbak

0 + - 2009-12-29 13:47

A grałeś w multi? To IMO jest jedyny sens tej gry.
Choć i piraci z tym sobie poradzili...

mICh@eL

0 + - 2009-12-29 14:55

masz może jakiś przeciek ?? ;p xD

multijumper

0 + - 2009-12-29 16:19

A coś taki skromy :P

kubbak

0 + - 2009-12-29 16:29

Zero Gear Demo - mówi Ci to coś? :menda:

multijumper

0 + - 2009-12-29 16:58

@kubbak wejdż na Steam i zobacz w co Michał pocina...Big LOL

mICh@eL

0 + - 2009-12-29 22:37

dzisiaj grałem, to 10 osób grało w Zero Gear Demo :P

a zeratul też pocina ostro xD

zeratul

0 + - 2010-01-02 12:03

a skąd Ty masz takie informacje na mój temat ??

multijumper

0 + - 2010-01-03 15:01

Bo to wredny cziteru...a poza tym był artykuł w "Wyborczej" :P

mICh@eL

0 + - 2010-01-04 16:09

no bo na STEAM'ie widać w kto co gra :P

19arek93

0 + - 2009-12-29 23:47

Grałem, grałem. Tyle że przed odpaleniem MP zdążyłem znudzić się SP i jakoś nie miałem ochoty na grę w ten tytuł.

multijumper

0 + - 2009-12-30 00:12

Za pomocą tego demka robisz cracka MW2 ;) nawet MP idzie jak trza...

quattrodk2

0 + - 2009-12-29 13:16

Gdyby gry, filmy, muzyka były tańsze to więcej osób by to kupowało. Znana regułka. Bo nie każdego stać w ciągu miesiąca lub dwóch na wydanie ponad 400zł na raptem 3 lub 4 gry, które producent wykonał "na odwal się".

albartos

0 + - 2009-12-29 13:40

Daj spokój, takie tłumaczenie miało sens 10 lat temu. Gdy w tej dekadzie i tak już staniały a piractwo tylko wzrosło.

kubbak

0 + - 2009-12-29 13:49

Staniały? Jakie się pytam? Nowości kosztują minimum 100zł a co bardziej oczekiwane i 120-140zł. To IMO za dużo na kraj, w którym 1 gra kosztuje 1/10 minimalnej pensji.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:01

Strzał w 10 :)

albartos

0 + - 2009-12-29 14:18

Owszem staniały, tyle że mówimy nie o roku tylko troszkę dłuższym okresie. Oczywiście ty mogłeś wtedy jeszcze nie kupować gier, ale kiedyś było drożej.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:38

Dzięki kim staniały?

kubbak

0 + - 2009-12-29 14:38

Chyba sobie raczysz żartować. Gry na PC nigdy nie były tak drogie jak teraz.

albartos

0 + - 2009-12-29 14:42

No cóż, niestety nie mam jak udowodnić cen sprzed dobrych kilku lat.

kubbak

0 + - 2009-12-29 15:26

Chyba myślisz o cenach, które były przed denominacją...

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:00

Po to masz serwisy,czasopisma dzieki ktorym mozesz ocenic czy gra jest dobra czy nie.
I wtedy mozesz kupic gre a jak cb nie stac to nie kupuj xD. Po drugie masz rozne "tanie seria" w ktorych kupisz gry za okolo 50zl :P.
A co maja powiedziec konsolowcy u ktorych gra kosztuje 1/4 minimalnej pensji.Wiec nie narzekaj ze PC'towcy maja drogo, bo nie jst tak zle.
A jak sciagasz pare gier na miesiac i je przechodzisz na "odwal sie"
to nie jestes prawdziwym graczem!!

Ripper

0 + - 2009-12-29 14:46

Nie pieprz.
Wszystkie czasopisma utrzymują się z czegoś, najczęściej z reklam, i nie będą sobie zrażać producentów/dystrybutorów. Czasem taki shit potrafią polecać...

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:55

Masz racje ale kupuje gazete CD-ACTION prosze tego nie traktowac jako reklame. Ale MOIM ZDANIEM podchodza oni obiektywnie do gier sprzetu itp. Nie wiem jak inne gazety ale ta mi sie podoba.

Eversman

0 + - 2009-12-29 13:56

Zgadzam się, że statystyki są zawyżane i lament firm jest trochę na wyrost, co nie zmienia faktu, że piractwo jest powszechne. Niższe ceny tego nie zmienią. Wystarczy zobaczyć ile jest tanich serii na rynku, przecen, promocji. A jednak znajdą się osoby, które wolą "oszczędzić" 26zł i mieć pirata.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:13

I co z tego, że są tanie serie? Jak cena jest w miarę normalna dopiero po ROKU od premiery? Myślisz, że ktoś kto jest napalony na jakąś grę, będzie czekał tyle czasu, żeby zagrać?
Piractwo jest dlatego, że ceny gier w czasie premiery są z sufitu, czy na prawdę nikt nie rozumie, że taka kwota to 1/10 miesięcznej pensji?
Dlatego, że żyję w odwłoku Europy, gdzie człowiek to biały murzyn (nie mam nic do murzynów) a pensja jest głodowa, to mam nie grać, nie słuchać muzyki, nie mieć systemu, programów, a najlepiej całego kompa?

albartos

0 + - 2009-12-29 14:22

A na ile gier w roku jesteś tak napalony byś nie mógł poczekać na tanią serię? Jedną czy dwie można zawsze kupić tuż po wydaniu, a inne zostawić na później. Owszem jak ktoś jest przyzwyczajony do ściągania każdej nowości może mieć kłopot z zaakceptowaniem faktu że na coś trzeba poczekać, ale to już problem innego rodzaju.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:25

Ja akurat już z grania wyrosłem, a pobieram tylko z czystej ciekawości i zaraz wylatuje, bo na chłam mi szkoda nawet 1,50zł na czystą płytkę.

albartos

0 + - 2009-12-29 14:31

Nie wiem po co ci czyste płytki do grania w piraty, ale ok. Widzę że twoje zdanie wynika po prostu z nastawienia. Przyznasz chyba że trochę głupio się wypowiadać o kupowaniu gier i cenach skoro od dawna nie siedzisz w temacie.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:38

Jak nie wiesz do czego są czyste płytki to się dowiedz.
Mimo tego, że nie gram, to dużo czytam i wiem co ile kosztuje.

Eversman

0 + - 2009-12-29 15:08

To po co komentujesz, skoro nie grasz i Ciebie to nie dotyczy? Kolega wyżej ma racje. Na 2-3 premiery po 150zł jakoś mnie stać jeśli już w tej chwili muszę mieć, ale wolę poczekać, sprawdzić demo, niekoniecznie pirata, poczytać opinie i dopiero zdecydować. Zresztą nie każdy to 3 letnie dziecko, które się napali i już musi coś mieć.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:11

Mimo tego, że nie gram, to dużo czytam i wiem co ile kosztuje.

Eversman

0 + - 2009-12-29 15:34

A co to ma do reszty mojego postu?

de Fresz

0 + - 2009-12-31 00:58

Dżizas, cycki opadają. A jak ja chcę mieć nowe Porsze, to dlaczego mam czekać aż stanieje lub sam zacznę zarabiać więcej - pójdę i ukradnę, będzie git, bo jestem napalony? A jak będę chciał szybszego kompa, to wpadnę do Twojej chaty i se wezmę, w końcu mam parcie na nowsze tytułu, a mi nie chodzą dobrze.
Dzidziuś jest napalony, dzidziuś nie ma 130 zł, dzidziuś jest zbyt zajęty aby pracować (choćby roznosząc ulotki), dzidziuś nie może poczekać 2 miesiące, dzidziuś MUSI mieć JUŻ i za DARMO!

Tak, wiem że piractwo to nie do końca kradzież, tak, sam nie zawsze mam czyste sumienie (choć gry póki co 100% legal), ale do jasnej anielki, powyższa argumentacja to naprawdę szczyty gówniarstwa i mentalnego dresiarstwa.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:09

No właśnie, są czasopisma, za które oczywiście też trzeba zapłacić i tylko po to, żeby poznać zdanie jakiegoś napaleńca. Już wielokrotnie się przekonałem, że oceny gier trzeba traktować z przymrużeniem oka.
Tania seria to są gry stare, w które już wszyscy co mieli, grali.
Oczywiście, nie jest źle. Przecież to tylko 1/10 pensji, za pierdółkę, którą się przejdzie w max kilka godzin. Taniocha!

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:16

Stare gry no pewnie lepiej byc zlodziejem i sciagnac nowa gierke i sie pochwalic kumpla ze sie ja przeszlo w pare godzin.
To jak dla cb to pierdolka to po co je kupujesz sorki ty je kradniesz.
Masz video recenzje nawet jak ktos nie ma neta sa kafejki mozna nawet pojsc do kumpla poprosic go.
Ale po co sprawdzic czy gra jest fajna, prosciej krasc prace innych.
Wlozyc w to 0 wysilku i byc takim burakiem jak ty ;P.
Jak nie stac cie to kup ja pozniej jak kase sobie na nie odlozysz nic ci sie nie stanie jak zagrasz w nia pozniej.Ale prosciej byc zlodziejem.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:23

Lepiej zjedź z tonu, bo tu złodziejem nikt nie jest.
Jak chcesz ze mną zatańczyć, rzucając ogólnikami to możemy, ale nie tu.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:34

No faktycznie sciagajac piraty nie jestes zlodzieje wogole.
Pomysl co mowisz myslenie naprawde nie boli.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:37

Jak nie wiesz do czego są czyste płytki to się dowiedz.
Mimo tego, że nie gram, to dużo czytam i wiem co ile kosztuje.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:39

sorry.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:39

Było o tym n razy. Ściąganie piratów to nie złodziejstwo, myślenie nie boli.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:50

A co to jest niby ??
Jak nie kradziez ?? to to samo jak bys poszedl do sklepu i ukradl nowa gre to samo tylko w innej formie. Masz inne zdanie trudno tkwij w tej ciemnosci ;)

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:54

W takim razie co zginęło?

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:57

Pliki ktore ukradles/sciagles z torrentow czy z czegos innego, to zginelo to ze to nie ma postaci materialnej/namacalnej to nie znaczy ze to nie jest kradziez.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:59

W takim razie co zginęło?

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:02

Jeszcze nie zrozumiales o co chodzi??
jesli nie to i tak juz nie zrozumiesz bedziesz dalej sciagal i bedziesz broni swojego zdania jakie by ono nie bylo ;P

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:06

Wysil się mocniej, może coś z tego wyjdzie ;)

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:11

Nie bede sie wysilal na darmo ;P
tobie wytlumaczenie taj rzeczy to jak rzucanie grochem o sciane ;D

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:13

"Za cienki w uszach jesteś."

multijumper

0 + - 2009-12-29 17:53

NIOM, zwłaszcza w Niemczech

_nick_

0 + - 2009-12-30 01:39

kuniomaster1993 niestety bubosowi tego nie wytłumaczysz, może jak zdobędzie wykształcenie to to pojmie.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:44

Za cienki w uszach jesteś. Proste i logiczne :)

peacemaker

0 + - 2009-12-29 14:10

Ja zawsze zanim kupie cokolwiek czytam recenzje filmiki z gry oglądam itp. a prawie zawsze jak juz jestem skłonny ku tej grze wole ściągnąć pirata i sprawdzić jak gra wygląda itp. wtedy wiem ze jestem pewny kupna czy nie a co do ceny to w sumie są wysokie ale nie aż tak ;) wystarczy z miecha poczekać spadną ;) ja zazwyczaj kupuje oryginalne gry sporadycznie wiec kasa zawsze się znajdzie ;)

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:18

Sciagnac pirata i potem powiedziec "fajna gra ale juz ja przeszlem wiec nie kupuje".no chyba ze na serio kupujesz gry to zwracam honor :)

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:22

Skoro cena po premierze jest z kosmosu to nie ma się co dziwić, że ludzie pobierają piraty.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:26

No faktycznie bo ci zlodzieje koniecznie musza zagrac w gre po premierze.Bo jak nie tym buraczanym zlodziejom krzywda sie bedzie dziala.Normalnie sie rozplacze biedni zlodzieje chca dostawac gry za grosze a nie rozumieja ze przez takich burakow sa takie ceny i producenci maja ten rynek w D****.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-29 14:36

Twierdzisz że gdyby nie piractwo to gry, programy oraz filmy byłyby tańsze ?

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:38

tak twierdze to jest moje zdanie i nie musisz sie z nim zgadzac ;)

Cyberstorm

0 + - 2009-12-29 15:17

To nie kwestia tego czy ja się zgadzam czy też nie, tylko tego że inni czytają te bzdury i mogą w nie uwierzyć. Możesz mi wyjaśnić w jaki sposób doszedłeś do wniosku że gdyby nie piraci, to producenci sprzedawaliby swój "towar" taniej (gry, programy, filmy, muzykę) ?. Bo z logicznego punktu widzenia (a logika ta wywodzi się z zasad jakie rządzą się rynkiem oraz ludzkiej mentalności), gdy tylko ktoś miałby całkowitą wyłączność na towar który jest "chodliwy" to ceny byłyby trzy razy wyższe. Można więc wysunąć przypuszczenie że piractwo w pewnym stopniu hamuje cenowe zapędy firm.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:26

Mysle ze jezeli nikt nie piracilby to dzieki zwiekszonemu popytowi na gry mozna byloby zmieniejszyc ich cene.
Moznliwe niestety byloby tez po prostu zwiekszenie dochodow producentow.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 01:06

A możesz mi wyjaśnić, jaki z logicznego punktu widzenia jest związek pomiędzy brakiem konkurencji między podmiotami (o którym piszesz), a piractwem? Bo ja mam chyba jakąś przestarzałą wersję logiki i ona tego związku nie wykazuje, ale może mnie przekonasz że warto zrobić apdejt... :->

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 03:50

Zależność jest widoczna na pierwszy rzut oka (a napisałem o tym kilka postów niżej). Albo producent/wydawca ustala w miarę normalną cenę na swój produkt (film, grę, muzykę), albo zniesmaczony proponowaną ceną użytkownik, kieruje się na "konkurencyjną" stronę z torrentami (i wierz mi że ludzie od "projektowania cen" biorą to pod uwagę). Uważam że taka "konkurencja" jest potrzebna bo innej nie będzie. A jeżeli ktoś liczy na zdrową i uczciwą konkurencję która w efekcie doprowadzi do obniżenia cen to jest w baaardzo dużym błędzie. Przykład - banki, sieci komórkowe itp. Można więc chyba dojść do prostego i logicznego wniosku że piractwo jest w pewnym sensie hamulcem na wybujałą, cenową wyobraźnię niektórych producentów, którzy przy braku takiej "konkurencji" mogliby sobie zażądać kosmicznych cen na swoje produkty (mając pewność "psa ogrodnika"), a co najgorsze zmusić cię do ich zakupu (korzystania z nich), doprowadzając do tego brakiem wyboru lub dosłownie zmusić (przykład - abonament za RTV jako podatek).

de Fresz

0 + - 2009-12-31 11:33

Zupełnym brakiem logiki, wypaczeniem i absurdem jest przedstawianie piractwa, jako konkurencji dla legalnych gier (czy ogólnie softu). Konkurencją dla drogiej legalnej gry jest inna legalna, tańsza (a są i zupełnie darmowe). Piractwo to sposób na używanie czegoś bez płacenia, co normalnie ma swoją cenę.
A najśmiesznie jest to, że większość osób które kradną soft (ja lubię to staroświeckie określenie do opisania przywłaszczenia sobie czegoś bez zapłaty) byłoby stać przynajmniej na część tytułów - ale skoro mogą mieć coś za 0 (słownie" zero) zł/usd/euro, to przecież byliby frajerami, gdyby poszli do sklepu, nie?
Przykłady banków czy komteli są bez sensu - za pierwszą komórkę pod koniec lat 90. płaciłem ponad 2 zł/min. a w abonamencie było z 15 min. Do czego doprowadził rozrost rynku i konkurencja? Owszem, trochę to trwało i było po drodze kilka nieczystych zagrań, ale jaki efekt jest dziś, po paru latach? A banki - co za problem dziś znaleźć bank z minimalnymi opłatami? A są i drogie, ważne że konsument ma wybór.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 12:34

Bardzo mi przykro że nie podoba ci się moja argumentacja, wiem że może jest przerażająca, ale niestety jest prawdziwa. Przykładem banków i sieci kom. chciałem ci uświadomić że mimo nasycenia rynku (nie chodziło mi o jego rozrost LOL !), konkurencji brak, tzn. firmy nie chcą ze sobą konkurować bo lepiej po prostu się umówić co do cen (no chyba że uważasz że wszystko np. na "rynkach" kredytów bankowych jest ok.) Nie chce mi się już tego wszystkiego komentować bo szkoda mi na to czasu ...

de Fresz

0 + - 2009-12-31 13:27

Tak tak, wszystko to spisek masonów i żydów ;-)

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 16:13

Nie. To nie chodzi o żydów czy masonów, a po prostu o ludzką pazerność. Każdy z nas jest takiej pazerności "szczęśliwym" posiadaczem, tylko w różnym stopniu się to objawia.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 17:33

Obawiam się że Twoje postrzeganie świata nie znajduje większego oparcia w faktach. Pazerność - owszem, jest głównym motorem kapitalizmu, ale ściera się ona z brutalnym rynkiem i w bardzo niewielu niszach producenci mogą sobie pozwolić na dowolne ustalanie cen (głównie na rynku dóbr luksusowych).

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 18:32

I tyle teorii. Gdzieś ty widział ostatnio "normalny rynek" ?. Pazerność nie jest motorem napędowym kapitalizmu, bo jest nim wolny rynek i chęć "posiadania" kapitału (a pazerność to problem człowieka który do litrowego słoika próbuje wlać dwa litry wody, bo a nuż mu się przyda). Pazerność jest za to doskonałym motorem napędowym dla wszelakiego rodzaju bezprawia i jest to czynione w imię tzw. dobra ogólnego, ochrony praw autorskich czy co tam jeszcze wymyślą innego. Kiedyś jeden bardzo mądry człowiek (laureat literackiej nagrody nobla w czasach gdy jeszcze coś znaczyła, poza milionem dolarów), wypowiedział zdanie "problemem ludzi posiadających prawa autorskie jest to, że nie wystarczy im że za wykonaną pracę zapłaci im się raz" (to nie dokładny przekład, ale taki był sens). I uważam że miał rację, bo właścicielami praw autorskich w znakomitej większości nie są ludzie którzy tworzą dzieła, tylko pazerni hochsztaplerzy walczący o jeszcze większe pieniądze niż mogą w ogóle wydać. I nie byłoby nic w tym złego nawet, gdyby nie fakt że niektórzy z powodu tej pazerności mogą trafić za kraty.

de Fresz

0 + - 2010-01-01 12:42

Czy nazwiesz to pazernością, czy chęcią poprawy statusu majątkowo-społecznego - to jeden pies, ale właśnie chęć bogacenia się jest jednym z głównych motorów kapitalizmu.
Nie podoba Ci się podejście sprzedających lub same produkty - to zrób to, co jest największą siłą konsumentów w tym systemie - zagłosuj portfelem i nie kupuj. Ale jeśli jednak decydujesz się na bezprawne używanie bez płacenia utworów, które technologia pozwala łatwo kopiować, to nie ubieraj tego w górnolotne frazesy, bo pachnie to hipokryzją bądź głupotą.
Ton w jakimm wysnuwasz swoje teorie idealnie pasuje do czasów słusznie w naszym regionie inionych - prasuj szturmówkę, buduj barykady, rewolucja nadchodzi!

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:41

Dziecko, przestań pisać farmazony i wróć jak dorośniesz.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:43

A co ty nie jestes dzieckiem ?? z probowki cb zrobili widac ze musiala byc peknieta ;p

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:49

Nie karmić imbecyla! Niech zdechnie z głodu!

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:52

Kazdy kto wyrazi inne zdanie od cb to odrazu imbecyl ??

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:53

Trzeba jeszcze umieć wyrazić swoje zdanie.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:06

Umiem je wyrazic w dodatku krotko i zrozumiale dla wiekszosci ludzi ;P
PIRACTWO=KRADZIEZ.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:07

Piractwo to NIE kradzież
:)

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:10

Litosci :D poddaje sie nie da rady tobie przetlumaczyc tego ;).
Z calym szacunkiem do cb :).

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:12

Za cienki w uszach jesteś. Myślisz, że to moja pierwsza dyskusja z obrońcami MAFII?

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:15

Jakiej MAFII ??
moglbys to wytlumaczyc ??

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:45

Chcesz dyskutować, a nie masz wiedzy na tematy podstawowe.
Dorośniesz to pogadamy.

albartos

0 + - 2009-12-29 14:52

Niby dziecko a poziomem dyskusji przewyższa "starego" pryka.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:54

ROTFL :D

albartos

0 + - 2009-12-29 14:55

Ano, jak cała ta dyskusja.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 15:00

Dokładnie ;)

Ujemny

0 + - 2009-12-29 14:56

Rynek gier komputerowych, to nie spożywczak z masą substytutów. Bez względu na to, w jakim stopniu nowy produkt powiela wcześniejsze wzorce, to i tak uznawany jest za "świeży". A, za tą cechę się słono płaci, zwłaszcza w Polsce.
Innymi słowy. Firma wydaję w 2009 roku grę X, sprzedaje ją po cenie 150zł, w rekordowej ilości sztuk, przy niespotykanie niskim "zainteresowaniu" piratów. Mijają 2 lata, i na półki sklepowe trafika kontynuacja hitu (więcej, dłużej, lepiej), po cenie... 150 zł. Dlaczego? Bo mamy produkt przekształcił się w markę, a za to się płaci.

the_bart123

0 + - 2009-12-29 14:15

SPOJZCIE NA TO Z MOJEJ STRONY - CZYTAM TEN NEWS - WIDZE ZE CZESTO SCIAGANY JEST POUNCH-OUT NA NINTENDO WII - I MOJ KUMPEL JUZ TO SCIAGA!!

Wniosek - benchmark.pl ROZPRZESTRZENIA piractwo!! DLACZEGO!?? Gdyby nie on - niesciagalby gosciu tej gry!

TheSpeed

0 + - 2009-12-29 14:29

idź się człowieku schowaj i wiochy nie rób xD

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:32

za mkna benchmark za upowszechnianie nielegalnych plikow

xorg01

0 + - 2010-01-11 21:43

Widziałeś tu jakieś linki do pirackich treści?

Maciej Piotrowski

0 + - 2009-12-29 15:04

No to trzeba mieć trochę namieszane w głowie żeby ściągać gry dlatego że ktoś napisał, że ta czy inna gra jest jedną z najcześciej piraconych gier.

grzesiekmos

0 + - 2009-12-29 18:54

A co z zawiasami?

multijumper

0 + - 2009-12-29 20:00

Kupiłem od TS'a za okrągłą sumkę :P dajcie mu spokój !!!...tak teraz ja mam zawiasy :P

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-01-11 21:12

Jasne, tym torem myślenia możemy dojść do wniosku, że policja informując o statystykach łamania przepisów ruchu drogowego namawia dotychczas niewinnych do łamania prawa. Weź poszukaj w sieci zestawień najczęściej pobieranych filmów z torrentów. Robi to jedna z największych gazet na rynku. Namawiają do piractwa?

NightSlash

0 + - 2009-12-29 14:32

Nie napisano tylko ilu tych piratów po ściągnięciu i wypróbowaniu kupiło oryginał, myśle, że z 70%

I to zdanie kończy śmieszne biadolenie o złych piratach. Kto nie wierzy niech przeczyta u konkurencji badania ilu ludzi po ściągnięciu pirackiej wersji kupuje oryginał - KONIEC tematu.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:35

a mozesz dac link do tych badan bo to bardzo ciekawe :D

NightSlash

0 + - 2009-12-29 14:39

Sam poszukaj, myśle, że przy okazji dowiesz się paru ciekawych rzeczy.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:42

Proszę mu znaleźć, bo dziecko jeszcze z googli nie potrafi korzystać!

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:45

ladnie poprosilem ;P jezeli kolega mialby link to byloby szyciej i wygodniej jakby podal :p
ale oczywiscie "dorosly" czlowiek musial sie wtracic

xorg01

0 + - 2010-01-11 21:40

To już taka choroba, że nigdzie o nic nie można nikogo poprosić. Pytaj google, pytaj google. ;]

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:36

Jak nie wiesz do czego są czyste płytki to się dowiedz.
Mimo tego, że nie gram, to dużo czytam i wiem co ile kosztuje.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:37

Coś się źle wpisuje, sorry.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:41

Kazdy juz wyrazil swoje zdanie i raczej ani ty ani ja go nie zmieni.
No ale chociaz pare oginalow by nie zawadzilo ;P

RafiXII

0 + - 2009-12-29 14:42

Tak ale kupując grę kupujesz kota w worze... Ściągając ją możesz sprawdzić z czym to się je / i zakupić oryginał. Nie popieram piractwa ale ceny gier u nas są śmieszne po prostu choć kupuje czasem oryginały ( tylko te tytuły które mi się podobają na które czekałem itd... Choć czasem jestem zawiedziony i najchętniej bym je teraz sprzedał - Medieval 2:/

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 14:47

Niby tak i jesli potem na seio kupujesz orginal nie jest to zle bo w koncu nabywasz produkt ktory chcesz.

BuBos18

0 + - 2009-12-29 14:55

Schizofrenia murowana :D

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 15:00

No dzieki mily jestes ;D

DarkHoly

0 + - 2009-12-29 16:23

kuniomaster
1. Ile masz lat?
2. Z tego co piszesz pewnie nie jesteś pełnoletni i skoro Cię stać na oryginały, cóż.. gratki.
3. Pewnie nie masz pirackiej muzyki + filmów.
4. Skoro tak gardzisz piractwem twój system operacyjny też na pewno jest legalny, pod względem licencji także (tak samo jako twój nowy przyszłościowy config pc :) )
5. Synku nie wiesz naprawdę co to znaczy utrzymać się z minimalnej średniej krajowej w tych czasach :) Wiesz co to w ogóle praca?
6. "Zmniejszenie cen gier przez piractwo"? Wiesz jakie były ceny gier 10 lat temu w pl? :)
Oczywiście ogólnie piractwo jest bee, fuuuj, itd. :) Ale w tych czasach dla ludzi idzie jakoś z tym żyć i jakoś nikogo sumienie szczególnie nie gryzie, na pewno w naszym kraju. Zgadnij czemu.
Pisze to jako osoba, dla której gierki etc. się już dawno znudziły, nie licząc czasem cs'a + robaków :)
Pozdro kuniomaster aka "originał"

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 18:04

1.mam 16 lat
2.nie kupuje orginalow odrazu po premierze kupuje je w tanich seriach
3.co do muzyki albo slucham ja na serwisach typu wrzuta,youtube lub o zgrozo kupuje orginalne plytki z muzyka a filmy ogladam online,wiec jezeli mi wiadomo to jest legalne
4.system jest legalny poniewaz byl instalowany w sklepie ;P uzywam darmowych programow bo jest tego po uszy ;D (i co ty masz do mojej bestii wydajnosci ;);D )
5.uwierz ze mam pojecie co to praca nie mieszkam w duzym miescie moji rodzice nie zarabiaja kokosow i jakos wystarcza mi moj zlom i stare gry z tanich serii ;P
6.nie wiem jakie wtedy byly ceny ale z tego co slyszalem to duze;D
"jakos z tym zyc" dla mnie to kradziez taki mam poglad na ten temat :D
i jak cie sumienie nie gryzie to musisz byc "zlym czlowiekiem" :)

Pozdro ;D DarkHoly

DarkHoly

0 + - 2009-12-29 18:24

3. Nie masz nielegalnych mp3 :) respect. Co do filmów, to nie do końca jest to legalne.
4. Masz pirata.
6. Jestem "złym człowiekiem" :)
Z tego co napisałeś masz zadatki na księdza lub polityka :P
Pozdro

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 18:38

a jak sprawdzic czy system jest legalny ??
to w sklepach nie powinni sprzedawac legalnego systemu juz w kompach??
niestety zawiode cie ani ksiadz ani polityk bo to zli ludzie sa ;D :D

szawel

0 + - 2009-12-30 11:07

A masz płytkę z nalepką licencyjną na 1 niekomercyjne stanowisko robocze? ;) Jak nie... To... MASZ PIRATA

matiszak

0 + - 2009-12-29 19:10

Masz doskonały przykład jakie byłyby ceny gdyby nie było piractwa : PS3. A co to tanich serii to takie wychodzą po kilku latach więc jak ktoś "jest napalony" to chyba tyle nie wytrzyma...

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 19:43

To niech sie ostudzi ;) nie mozna miec wszyskiego czego sie chce ;D
No sa inne rzeczy niz gry ;) kocha to poczeka :D :D
Gry premierowe pojawiaja sie w tanich seriach po pol roku gora rok.
Ceny gier z konsol zwalaja z nog ale masz bynajmiej pewnosc ze kazda kupiona na nia gra bedzie dzialala na 100% i nie bedziesz skazany na pokaz slajdow ;D a jak cos zawsze mozna pozyczac od kumpli :).

de Fresz

0 + - 2009-12-31 01:13

Na Xboxa są piraty i ceny oryginałów podobne do PS3 - coś słaba ta teoryjka.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 04:51

Chyba wyszedłeś ze złego założenia. To nie ceny gier na Xboxa są podobne do cen gier na PS3, tylko odwrotnie. Gdyby SONY pofolgowało sobie z cenami tak jak na początku (czyli tak jak chciało), to dalej ludzie śmialiby się z tego i kupowali PS3 do oglądania filmów z BR (czego wynikiem byłaby kompletna klapa tej konsoli). Warto również porównać ilość sprzedanych konsol, to może wtedy ta teoria nabrałaby dla ciebie sensu. Zresztą ceny gier na Xboxa też są ważone pod względem "ile możemy wziąć żeby ludzie kupowali, zamiast ściągać czy kopiować między sobą". Nie bez kozery M$ zbanował ostatnio ponad milion konsol za "przeróbki" (wiadomo po co). Gdyby nie możliwość tych przeróbek to zapewne 90% z tego miliona leżałoby teraz w magazynie ...

de Fresz

0 + - 2009-12-31 13:25

"Gdyby SONY pofolgowało sobie z cenami tak jak na początku (czyli tak jak chciało), to dalej ludzie śmialiby się z tego i kupowali PS3 do oglądania filmów z BR (czego wynikiem byłaby kompletna klapa tej konsoli)."

Czyli gdzie ten związek z piractwem? Z tego co sam właśnie napisałeś wynika, że to konkurencja ze strony innych dostawców wpływa na ceny, oraz siła nabywcza klientów, nie piractwo.


"Warto również porównać ilość sprzedanych konsol, to może wtedy ta teoria nabrałaby dla ciebie sensu."

Globalnie [Xbox/PS3] - 34/27 mln., z czego Japonia: 1/3,4 mln, USA: 11,6/5,7 mln, Europa: 10/10 mln. I nie dasz rady udowodnić, że to dostępność piractwa ma kluczowy wpływ na wielkość sprzedaży.


"Zresztą ceny gier na Xboxa też są ważone pod względem "ile możemy wziąć żeby ludzie kupowali, zamiast ściągać czy kopiować między sobą"."

Jak wszystkie ceny.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 16:30

Przepraszam, ale nie mam już siły, ani chęci na wyjaśnienia mojego punktu widzenia w tym wątku.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 17:38

Nie siły Ci brak, a mocnych argumentów aby udowodnić tą śmiałą tezę, że piractwo stanawi mobilizującą konkurencję dla legalnego rynku i bat na ceny. Na razie przedstawiasz swoją teoryjkę jako prawdę objawioną, niczym prosto z góry Synaj, jakby zupełnie nie potrzebowała uzasadnienia. To o czym ja pisałem znajdziesz w pierwszej lepszej książce opisującej mechanizmy wolnorynkowe.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 18:16

Nie brak mi argumentów, tylko że ty starasz się je skrzętnie pomijać. Tak jakbyś nie zauważał najprostszych rzeczy. Naprawdę nie wydaje ci się zastanawiające porównanie tytułu komentowanego przez nas artykułu z pierwszym jego zdaniem ?.

de Fresz

0 + - 2010-01-01 12:49

Chętnie poczytam pokrętny wywód dowodzący ścisłego związku pomiędzy jednym a drugim. Bo z logicznego punktu widzenia z zestawienia tych dwówch liczb wychodzą tylko 2 rzeczy: producentowi udało się wygenerować niespotykany wcześniej popyt na swój produkt oraz że są łatwo dostępne możliwości techniczne, aby ten tytuł piracić, nic więcej.
Ale chętnie się dowiem o niesamowitym wpływie piractwa, zwłaszcza w świetle faktu, że w pierwszym dniu sprzedaży więcej osób kupiło grę, niż ją ściągnięto w 2 miesiące. Tylko proszę, opisz dokładnie jak te blisko 5 mln w jeden dzień zdąrzyło ściągnąć, zainstalować, pograć i jeszcze pobiec do sklepu.

multijumper

0 + - 2009-12-29 16:29

A co w tym dziwnego że MW2 to hit piracki ?!...
Tu na benchmark.pl w komentarzach przed premierą już ludzie pisali że dla skopanego MP i góra sześć godzin singla tej gry nie kupią tylko siorpną z sieci. Kupiłem oryginał i wcale nie żałuję a jak ktoś już musi piracić to jego sprawa, mogli się obrazić na amen w pacierzu ale tu chodzi bardziej o wymówkę niż o to czy gra jest warta tej kasy.

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-01-11 21:17

Niektórzy uznają, że 6 godzin to za mało, inny stwierdzą, że 8h, 10h... Zawsze może być za mało. ;]

miedzianek

0 + - 2009-12-29 17:06

Smieszy mnie argumentacja niektorych ludzi.Usprawiedliwiaja sie ze sa piratami itp.A ja mowie-kiedys sciagalem i gralem w mase gierek,ale jak wyksztalcil sie moj gust to gram tylko w RPG-i tylko takowe kupuje oryginalne.Ostatnio w taniej serii CDP byly gry po 12zl;] kupilem sacred 2,kupilem splinter cella(wiem,nie rpg ale to wyjatek:D),kupilem thief antologie,kupilem antologie Might and Magic.

Piractwo to nie do konca kradziez-kradniesz np bulke ze sklepu zeby zaspokoic glod-to kradziez.Tu zaspokajasz chec zabawy,ale materialnie niczego nie kradniesz.Piractwo mozna porownac do kradziezy wtedy gdy sciagasz gre i wypalasz w xxx kopiach po czym sprzedajesz.Rownie dobrze mozna powiedziec ze granie w MM na wystawowych PS3 jest piractwem bo nie kupiles gry a grasz...

Oczywiscie nie mowie ze piractwo jest 'dobre'-ale ma wady i zalety,jednak denerwuja mnie dzieci ktore mowia ze PIRACTWO JEST DOBRE i daja argumenty z pupy wyssane,jednoczesnie wyzywajac od de***i tych co kupuja oryginaly...

Co do zarobkow:kazdy ma to na co go stac,nie jezdze Hummer'em bo nie stac mnie na paliwko,nie stac Cie na gry to nie kupuj konsoli-a jak kupisz i piracisz to chociaz nie biadol ze piractwo jest dobre

Co do cen gier:gdyby nie piractwo firmy na 100% zwiekszyly by ceny-pazernosc nie zna granic,przykladem ostatnia wypowiedz goscia z IW(tych od COD2)

Co do cen gier kiedys-jesli porownywac PC to tanieje,jesli konsole to drozej(nawet ponad 2 razy)

miedzianek

0 + - 2009-12-29 17:08

Dodam jeszcze ze glupi jest przelicznik:
To tylko przyklad,chodzi o analogie(ceny gier np na x360)
USA-zarobki 1000$,gra 50-100$
Polska-Zarobki 1000zl,gra 250zl

DarkHoly

0 + - 2009-12-29 17:25

lub zarabia się średnio:
Niemcy 10 euro/1h - litr benzyny 1,2 euro
Polska 10 zł/h - 1 l 4,2 zł ^^
sry oftop :P
W tak bogatym kraju jak pl piractwo nie ma sensu bytu.
Co do mw2 nawet za darmo bym jej nie chciał przez brak dedykowanych serwów, wiadomo z jakiego powodu.

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 18:09

Ogolnie sie zgodze
ale jest mala watpliwosc ;D
sciagajac gre kradniesz ja,jest to pirackie oprogramowanie i czy zgrasz to na plytki czy nie jest to bez roznicy.
Granie na wystawowych gierkach jest legalne poniewaz tam sa uzywane orginalne gry :)

miedzianek

0 + - 2009-12-30 19:25

zauwaz ze to jest nie zgodne z licencja wiec podciagnalbym to pod piractwo;] tak samo jak w licenncji jest cos o tym ze nie mozesz pozyczac/sprzedawac gry

mariano84

0 + - 2009-12-29 17:59

Chyba SHIT'em 2009 roku...

brajanb

0 + - 2009-12-29 18:04

Teraz pomyślcie, że gracie w pornosach i zarobilscie tylko 100 tysięcy $, bo film kupilo 10 tysięcy osób, a 5 milionów sciągnelo film z torrentów. :)

multijumper

0 + - 2009-12-29 18:20

"To" nie mydło, nie wymydli się :P

SS_Maciek

0 + - 2009-12-29 19:46

Nie ma nawet takiej opcji żeby producenci gier dostosowywali cene do danego kraju , wyjątek (który powierdza regułe) to Painkiller który w Polsce był naprawde tani i wielu ludzi kupiło tą gre.
Ciężko liczyć żeby w dobie powszechnego (nawet u nas ;) ) dostepu do internetu gra u nas kosztowałaby 2x mniej niż w np. niemczech, cd key pójdzie dobrze na każdej wersji ;).
Czemu tak jest sprawa jest prosta , jeżeli gdzieś coś jest taniej to tam ludzie wolą kupować, tylko że ktoś na tym musi mniej zarobić ( w tym przypadku zachodni dystrybutorzy).
Z filmami w chinach zrobili bardzo prostą rzecz ,radykalnie obniżyli ceny , i jak zawsze w takich przypadkach dochody wzrosły.
( dlatego na torrentach można ściągnać dvd ripa z chin ze ścieżką dźwiekową z kina :) )

I na koniec , modne ostatnio pranie mózgów i nazywanie różnych pojęć jednym słowem. Piratem jest ten kto daną gre potocznie piraci i udustępnia (razor i spółka itd). Ściąganie nielegalnych treści czyli tutaj pirackich "dóbr" ,nazywanie tego kradzieża również jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Jeżeli ktoś niewie co to kradzież niech sprawdzi Sobie kodeks karny.

Niemam czego się wstydzić ale większość gier który przeglądam (w obecnym czasie wydać gówno i załatwić dla niego oceny 9/10 w prasie to żaden problem) ściągam z sieci. Gdzie te dema gdzie grało się dłużej niż 10 minut , gdzie było widać różnice między demem a finalną wersją gry (po zanim wydali to się postarali). Teraz mamy psychologie tłumu ...

kuniomaster1993

0 + - 2009-12-29 19:50

Chyba skorzystam z rady i zajrze do kodeksu ;)

multijumper

0 + - 2009-12-29 19:58

Zdania są różne...

http://liberalis.pl/2009/02/18/krzysztof-sledzinski-wlasnosc-intelektualna-to-kradziez/

_nick_

0 + - 2009-12-30 10:05

wg kodeksu karnego ściągnięcie pirackiej wersji to właśnie jest kradzież. Chcesz to sprawdź ;)

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 13:05

Jakiego przepraszam kodeksu ? (chyba że kodeksu dla developerów).

_nick_

0 + - 2009-12-30 16:12

"Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 18:19

Czy Ty aby właściwie zrozumiałeś znaczenie wymienionego przez siebie artykułu 278 i zawartych w nim paragrafów ?. Jedyną możliwością skazania kogokolwiek na jakąkolwiek karę, posiłkując się tym art. (par.2) jest udowodnienie że ktoś osiągnął korzyść majątkową z zaciągnięcia np. mp3-ki. Jeszcze do niedawna sądy przyjmowały pokrętną argumentację co cwańszych prawników w temacie "co to jest osiągnięcie zysku", ale teraz coraz częściej taka argumentacja do nikogo już nie trafia. Wracając zaś do tematu, to powiedz mi na podstawie jakiej części art.278, można stwierdzić że piractwo to kradzież ?.

_nick_

0 + - 2009-12-31 00:13

osiągnąłeś korzyść majątkową , bo nie wydałeś pieniędzy na tę przykładowo mp3kę.

Na podstawie tego artykułu można stwierdzić, że piractwo to kradzież, ponieważ uzyskujesz cudzy plik (producenta) nie płacąc za niego - tym samym uzyskując korzyść majątkową.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 03:20

I to się nazywa właśnie pokrętne, prawnicze myślenie (choć absolutnie nie posądzam cię o "bycie" prawnikiem). Tylko powiedz mi jeszcze czy od takiego przychodu (bo jeżeli osiągnąłem korzyść majątkową, to inaczej rzecz biorąc osiągnąłem przychód), powinienem odprowadzić podatek do urzędu skarbowego, a jeżeli nie to dlaczego ?. Sądy na całe szczęście coraz rzadziej nabierają się na taką interpretację tego paragrafu, bo takowa interpretacja "korzyści majątkowej" doprowadza do paranoidalnych wręcz sytuacji w zupełnie innych sprawach.

SS_Maciek

0 + - 2009-12-29 20:03

No widzicie mimo że w tym przypadku nie miałem racji , nikt jednoznacznie tego nie powiedział. :D . Psychologia tłumu ...

RKSPBPL

0 + - 2009-12-29 22:19

O widzę że liznęło się trochę psychologii. W takim razie wiesz dzieciaku że każdy złodziej twierdzi że nie zrobił nic złego, a nawet że nic nie ukradł. Jest to uwarunkowane genetycznie, nawet małpy kradną i za chiny ludowe nie przyznają się że coś ukradły. Oczywiście do momentu gdy okradany takiej małpy nie zabije.
Powinieneś zdać dobie wreszcie sprawę, że ludzie którzy napisali daną grę, napisali ją by na tym zarobić i na przykład opłacić swojemu dziecku studia. Ty kradnąc grę przez ściągnięcie ją z internetu zagrażasz jego pracy. Dlaczego? Pytasz złodziejaszku, ano dlatego że dzięki twojej niesamowitej zaradności, danej gry sprzedało się o jedną sztukę mniej. A takich niekradnących inteligentów jak ty jest w sieci mnóstwo. Tak więc wydawca traci część utargu, a zespół tworzący grę pracę. I wszystko dzięki takim spryciarom jak Ty! Bądź z siebie dumny i oby ciebie ominęło takie nieszczęście jakim jesteś.

mICh@eL

0 + - 2009-12-29 22:43

panie ynteligencie...

nawet nie połowa ludzi, którzy mają pirata np. gry z tego newsa, kupiło by tą grę, gdyby nie było możliwości ściągnięcia/pożyczenia jej i grania za darmo...

podałbym Ci przykład wbrew pozorom pozytywnego wpływu piractwa... ale z Tobą szkoda gadać...

RKSPBPL

0 + - 2009-12-29 23:24

Hehe to też jest samousprawiedliwienie ;]
Gdyby nie było możliwości ściągnięcia/pożyczenia jej i grania za darmo... to by było mniej złodziejaszków próbujących usprawiedliwić swoje postępowanie ;[
No chopie jak chciałeś wyjechać z teorią że np. piracenie popularyzuje grę to wal ;]
O w mordę dawaaaj te przykłady, no nie krępuj się mICh@eL'ciu.
Ulży swemu sumieniu. Wymyśl nowe kwadratowe koło. Rozbaw mnie i wielu innych. Śmiało stary!
Jeżeli chodzi o Modern Warfare 2 to twórcy trochę przegieli, ale nie oznacza to że spokojnie każdy może od razu ją kraść.
Ale moi drodzy piratkowie oprócz tej gry, kradzione jest całe mnóstwo innych. Dodatkowo większość graczy gra w ściągniętą grę parę godzin, a potem ściąga następną jak szurnięta wiewiórka.
No dalej walcie we mnie tymi swoimi intelektualnymi kamulcami piraci wy :>

mICh@eL

0 + - 2009-12-29 23:31

szkoda na Ciebie czasu RKSPBPL'ciu, Ty masz swój świat i swoje kredki... :] xD :P

RKSPBPL

0 + - 2009-12-29 23:38

To nie jest mój świat tylko rzeczywistość szanowny panie.
Czy zamiast się dalej łudzić, nie powinieneś się obudzić.
A w moim świecie nie dałbym ci zatemperować moich kredek, bo byś mi je zwinął łobuzie ;)

szawel

0 + - 2009-12-30 11:14

Co za rym. "Masz talent". ;)

RKSPBPL

0 + - 2009-12-30 15:05

Rym niezamierzony, talentu brak ;]

mICh@eL

0 + - 2009-12-30 11:18

W Twoim świecie wszyscy dookoła są be, za minutę Cię okradną i zostawią samochód na cegłach... obudź się człowieku !!!

RKSPBPL

0 + - 2009-12-30 15:09

Che, che, ten dalej mnie budzi, a sam z klapkami na oczach chodzi. Popuść pary stary, bo rozwali ci gary ;)

mICh@eL

0 + - 2009-12-30 16:04

swoim zachowaniem utwierdzasz mnie w przekonaniu, że jesteś żałosny i szkoda czasu na gadania z Tobą...

RKSPBPL

0 + - 2009-12-31 15:55

Oczywiście, że jestem żałosny, bo wytłumaczyć coś takiemu zatwardziałemu mICh@eL'kowi jest czynem niemożliwym wręcz do wykonania. Ja pasuję, żegnam.

O jakie zachowanie mu chodzi, rymu nie potrafił znaleźć czy co?

SS_Maciek

0 + - 2010-01-02 02:22

Mów do dupy to Cię osra...

multijumper

0 + - 2010-01-03 15:56

NIOM, zwłaszcza w Niemczech

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-01-11 21:19

Już już, spokojnie Panowie.

multijumper

0 + - 2010-01-11 21:44

@Marcin

Tu i tak jest jeszcze spokojnie, pamiętasz co się działo w kometach "Pirate Bay"...to był dopiero Sajgon

Matmak1

0 + - 2009-12-29 23:36

Fajnie się czyta te komentarze...
Odnośnie artykułu: dosyć oczywistym jest, że piracone są gry ZNANE z mediów (mw2) i lubiane (mario) - nie widzę wielkiego sensu publikacji tego typu artykułów, które tylko sprawiają, że zarówno piraci jak i mniej lub bardziej uczciwi będą się pluć.
Odnośnie pewnego jegomościa - Jak Kali ukraść, to jest dobrze - i nie ma sensu psuć sobie nerwy ani marnować czasu na tłumaczenie, bo i tak nie dotrze (sprawdzałem).
Odnośnie cen gier Pc-towych parę dobrych lat temu ceny gier wynosiły paręset złotych i przy mniejszej pensji narzekaczy było mniej (chyba dlatego, że Internetu praktycznie nie było, ale mniejsza z tym)

RKSPBPL

0 + - 2009-12-29 23:51

Masz pan rację panie Matmak1.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 21:32

Może internetu nie było (a gry miały swoją "wagę" cenową), ale za to w każdym większym mieście była giełda na którą jechałeś i kupowałeś (KUPOWAŁEŚ !) co tylko dusza zapragnie bez naruszania zasad czystego sumienia :). I dlatego narzekaczy było mniej. A dziś stawia się znak równości pomiędzy takim giełdowym staczem (który tłukł kasy co niemiara na zaciągniętym sofcie lub muzyce/filmach), a gościem który od czasu do czasu muzyki z internetu posłucha czy film oglądnie.

RKSPBPL

0 + - 2009-12-31 15:44

Tak, pewnie od tatusia dostałeś pod choinkę taką grę prosto z giełdy. Jak podoba ci się taka forma zakupu może rozważ pomysł przeprowadzki do chin, tam w dalszym ciągu bez problemów dostaniesz spiraconą grę lub program, normalnie za grosze.
Zastanów się, raj czeka ;)

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 16:12

Czy ty facet czytasz posty które później komentujesz ?. Najwyraźniej nie. A jeżeli czytasz i nie potrafisz pojąć ich znaczenia to pozostaje ubolewać. Gdyby trzeba ci było wytłumaczyć to na palcach, to była to prosta odpowiedź na stwierdzenie dlaczego kiedyś mniej było tzw. narzekaczy. Poza tym lekko się dziwię że obecnie stawia się znak równości pomiędzy ludźmi którzy stali z płytami na giełdzie i zarabiali na nich zamiast producentów, a ludźmi którzy od czasu do czasu zaciągną coś z internetu dla siebie. Jaka jest do qur. nędzy różnica pomiędzy odsłuchaniem piosenki z internetu, a odsłuchaniem jej z radia (jeżeli płacę za to radio abonament) ?. To samo z filmem i telewizją. Po prostu inne medium. Ale nieee trzeba pierd. głupoty, ot tak żeby coś napisać i koniecznie mieć rację.

marekgg

0 + - 2009-12-29 23:47

Widzę, że ładnie się tu bijecie o swoje racje. Jeśli chodzi o ściągnięcie gry, to tak. Jest to kradzież. Nic tego nie zmieni. Można ściągnąć film, mp3, ale bez udostępniania. Gry to oprogramowanie, więc ściągnięcie np. CODMW2 czy Photoshopa jest kradzieżą.
Co do samego CODMW2 nie dziwię się, że jest tak piracony. Producent zrobił sobie jaja to i klienci odwzajemnili się tym samym. Gra bez dedyków, wychylania się zza rogu (kto grał profesjonalnie w COD4 wie o czym mówię) i innych "dupereli" nie jest warta kupienia. System automatycznego wyszukiwania serwerów (IWNET?) był ostatnim czego fani poprzednich serii mogli się spodziewać. Dla mnie seria COD umarła po COD4MW.

_nick_

0 + - 2009-12-30 10:16

"Można ściągnąć film, mp3, ale bez udostępniania. Gry to oprogramowanie, więc ściągnięcie np. CODMW2 czy Photoshopa jest kradzieżą."

Nie ważne czy jest to gra, film, muzyka, czy program. Ściągnięcie któregoś z nich jest kradzieżą, nawet jeśli tego nie udostępniasz. Po prostu nie jest to wtedy ścigane z urzędu. Udostępnianie takich plików natomiast jest już z urzędu ścigane. Pamiętaj, że ściągając z p2p równocześnie udostępniasz.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 19:36

Zaciągnięcie gry, filmu czy muzyki z internetu nie jest kradzieżą, przynajmniej nie w znaczeniu tego słowa znanym od tysięcy lat. I nie wiem jak bardzo obrońcy tzw. "praw autorskich" próbowaliby określić tą nazwą proceder "ściągania" danych z internetu, to na pewno tak go określić nie można i właśnie za próbę połączenia tych dwóch rzeczy powinno się karać. Nie pochwalam bezmyślnego zaciągania wszystkiego z internetu jak leci, ale paranoją jest próba wsadzenia kogoś do więzienia za oglądnięcie kilku filmów czy pociągnięcie paru gier z internetu !. I to w imię czyjego interesu ?. Jest to tak popier..lone i niezrozumiałe jak karanie lub wsadzanie ludzi do więzienia w czasach komuny za posiadanie dolarów (dokładnie - dolarów). Niedługo chińczycy będą śmiali do łez z tej naszej "demokracji".

_nick_

0 + - 2010-01-03 14:40

przy takim łamaniu prawa raczej powinny być kary pieniężne (odpowiednie do skali przestępstwa), a więzienie tylko za rozpowszechnianie na dużą skalę.

GreQonE

0 + - 2010-01-04 02:22

Wiezienie za czerpanie korzysci majatkowych moim zdaniem :)

multijumper

0 + - 2009-12-29 23:52

Ja w całym roku kupuję nie więcej niż dziesięć nowości, powiedzmy 5~7 średnio. Przed świętami zrobiłem "wywiad środowiskowy" i zakupiłem sporą ilość giercał za grosze z różnych reedycji. Jestem zadowolony bo tytuły może nie są z tego roku za to bardzo dobre i ogólnie chwalone. I to jest właśnie okazja :)

Fiona

0 + - 2009-12-29 23:57

Teoretycznie:
Od 1 stycznia 2010 nie ma ani jednego pirata - gry pirackiej.
Co się dzieje ?
W ciągu 4 miesięcy gry skaczą cenowo o 100-200% na każdą platformę.
Bo nie ma bata w postaci piratów, chcesz zagrać musisz kupić oryginał. Za każdą cenę.
W ciągu roku zostaje 3,4 dystrybutorów gier - mniejsi, albo nie mają szans na przebicie się, albo zostają od ręki wykupieni.

Konkurencja (cenowa, czy inna) - sorki, ale takie bzdety to balcerek może opowiadać. Zazwyczaj szybko następuje zmowa producentów, acz nieoficjalna. Nikt nie oddaje zysków dobrowolnie !

Poziom gier - hmmm tu byłoby różnie, ale obstawiam lot w dół...

Tyle teorii, nie popieram piractwa jest to jednak kradzież czyjejś pracy, sama kupuje mało, ale oryginały. Raz ograniczone środki, dwa mało jest rzeczy wartych tych 100 zł.
Jak za grę w którą pogram 5 godzin mam wydać 100 zł to wolę iść na Avatara - mam 2 godziny rozrywki za 26 zł (bilet do IMAX-a)
Nie płace za prąd i nie muszę mieć PC. A większości gier nie ma sensu przechodzić 2 razy. Może porównanie zszokuje niektórych, ale policzyła cynicznie czas zabawy...

Także nie popieram piractwa, ale cieszę się że jest jako bat na cenowe szaleństwa producentów.
A i pamiętam końcówkę ubiegłego wieku gdzie gra na PC kosztowała ok 150 zł - a Microsoft bodajże swoją strategię wycenił na 260 zł I płacz że nie da się taniej gier sprowadzać, po latach widzę że da się sprzedawać po 75 zł i jeszcze spolonizować...

pozdrawiam serdecznie
Fiona

RKSPBPL

0 + - 2009-12-30 00:13

Kobieto masz zaiste niesamowitą wyobraźnię i dobrze. Ale pomyśl, ty nie ściągniesz gry i pójdziesz na Avatara, a taki pirat ściągnie grę, przejdzie ją, powie że to jakaś wiocha i jeszcze ściągnie film żeby "zobaczyć czy to też wiocha". Ale do kina nie pójdzie bo pewnie stwierdzi że to wiocha. I tak właśnie kręci się ta karuzela :[

Fiona

0 + - 2009-12-30 00:27

RKSPBPL

Wybacz, ale czy Ty cokolwiek zrozumiałeś z tego co napisałam ?
Albo masz problemy ze zrozumieniem tekstu - o co Cię nie posądzam, albo - czego jestem pewna - przyjąłeś swój punkt widzenia i nie widzisz niczego poza tym. Nie chcesz widzieć, fakty nie pasują do tezy - tym gorzej dla faktów - rozstrzelać je ;P

Przeczytaj mój tekst, swój tekst - zauważysz że komentujesz całkowicie nie na temat. Rozumiem iż mój punkt widzenia Ci nie odpowiada i robisz unik - nie będę komentował niczego co napisała, a powtórzę swoje tezy może się da wciągnąć w pułapkę. NIE DAM ;P

Ja piszę iż gdyby nagle znikneło piractwo - dowolne, muzyczne filmowe, audio - NIE nastąpiłby cud i niepotaniały by gry, filmy, CD audio, a odwrotnie !!! Podrożałyby !!!
Nie chwalę piratów, ale doceniam ich jako czynnik trzymający "za twarz" producentów !!!

Nic mniej, nic więcej :)

Ja o jednym, Kolega o drugim. Owszem zawsze się znajdą ludzie którzy ściągną grę za 10 zł. Zapłacą drożej za prąd, ale ściągną.
Tego nie neguję, ale piszę o czymś całkowicie innym...
Proszę najpierw przeczytaj dokładnie o czym ktoś pisze....

Pozdrawiam
F.

RKSPBPL

0 + - 2009-12-30 00:50

Przepraszam, Fiona że cię uraziłem ale tak się składa że twoje teoretyzowanie jest fikcją literacką.

Oczywiście że po zniknięciu piratów nie nastałby cud cenowy. Może nawet gry itp, by zdrożały. A czynnikiem trzymającym za twarz producentów jest nie jest piractwo a zysk. Po prostu, jeżeli gry byłyby droższe mniej by się ich sprzedało. Tak jest ze wszystkim.
Jeżeli chodzi o ceny, to nikt nie kupi w w naszym kraju gry na PC powyżej 150 zł. No chyba że kasy ma jak lodu, albo jest fanem danej serii. A z kolei ceny gier ustalają dystrybutorzy, np. Cenega, Lem, CD Projekt. Jak się pomylą w ocenie gry to odnotują co najwyżej straty i przenoszą grę do niższej kategorii cenowej.
Troszeczkę o tym wiem bo pracowałem na stanowisku gier komputerowych zamawiając je, układając, spisując straty (kradzieże) i zwracając do dostawcy.
Jeszcze raz przepraszam i życzę zdrówka :).

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 20:31

Błąd w założeniu, więc błędne również wnioski. Choć w 100% zgadzam się że głównym czynnikiem trzymającym producentów za twarz (jak to określiłeś) jest zysk, ale niebagatelne znaczenie w kalkulowaniu tego zysku odgrywa tzw. "piractwo". Producent/wydawca doskonale zdaje sobie sprawę że gdy przegnie z ceną to człowiek zamiast do sklepu, skieruje się na stronę z torrentami. Więc jakie jest najbardziej trafne, aczkolwiek radykalne rozwiązanie ?. Oczywiście zrobić z takiego człowieka przestępcę na miarę kryminalisty w przypadku kierunku "torrent" i po sprawie. Wtedy można lansować ceny dowolne. A przy okazji inni skorzystają bo teraz łatwiej wejść do chaty ludziom w imię tzw. "łamania praw autorskich" niż w przypadku popełnienia morderstwa.

RKSPBPL

0 + - 2009-12-31 15:21

No to normalnie mnie gość rozłożył (fragment od "Więc jakie jest najbardziej trafne, aczkolwiek radykalne rozwiązanie ?."). No skrzydełka mi normalnie opadły :[
Nie kryminalista, a marny złodziejaszek. He, He, no tu normalnie ze trzy minuty nie mogłem się z podłogi podnieść - zawyżanie cen na podstawie popularności torrentów.
Gościu ty normalnie pominąłeś się z powołaniem, jeszcze żaden producent nie wpadł na taki wspaniały pomysł, i jakże logiczny:
- Stwierdzamy że "wszyscy ściągający z torrenta to przestępcy na miarę kryminalisty" i w związku z tym godnym pożałowania faktem jesteśmy zmuszeni do podjęcia odpowiednich kroków. Od jutra Shrek 3 będzie droższy o 70%.
Jakże to profesjonalnie profesjonalny pomysł. Tchu z podziwu nabrać nie mogę. Rozbawiłeś mnie, ale jednocześnie przeraziłeś, połączyłeś morderstwo z nędzną formą kradzieży jaką jest piractwo.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 16:17

Napisałem ci już wyżej co sądzę o twoich odpowiedziach. Czytaj posty innych ze zrozumieniem. Albo w ogóle zacznij je czytać , zanim zaczniesz je komentować.

szawel

0 + - 2009-12-30 11:18

+1

mICh@eL

0 + - 2009-12-30 16:06

+1 :D :P

multijumper

0 + - 2009-12-30 18:01

+1 :D

de Fresz

0 + - 2009-12-31 01:38

Jesteś w zupełnie mylnym błędzie. Takie ćwiczenie logiczne: czy to, że nie da się spiracić bułki w sklepie czy samochodu - wpływa na to, że jest on droższy niż gdyby się dało?

Ceny KAŻDEGO produktu kształtuje kilka czynników i akurat piractwo jest marginalnym. Koszty wytworzenia, pozycjonowanie (czyli marketing), siła nabywcza potencjalnych klientów, a wreszcie - konkurencja.
Skąd pomysł, że na rynku gdzie funkcjonuje kilka do kilkunastu firm, rynku dość mocno zróżnicowanym, po ustaniu piractwa nagle wszyscy podnoszą ceny? Ot tak, jak jeden mąż? Doprawdy nie znajduję w logice uzasadnienia dla tak naiwnego poglądu.

Zresztą również dość naiwny jest pogląd, że w takiej sytuacji (ustania piractwa) gry i inne programy nagle by staniały. Owszem pewnie byłaby jakaś korekta w dół, ale znacznie mniejsza niż się powszechnie uważa - myślę że góra kilku-kilkunasto procentowa.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 04:36

Czy jeżeli ktoś jest "w zupełnie mylnym błędzie", to znaczy że ma rację ?. Sorry za uszczypliwość, ale widzę że często odwołujesz się do słowa "logika", więc zacząłem się zastanawiać co ty jako autor tego stwierdzenia miałeś na myśli ...

de Fresz

0 + - 2009-12-31 13:31

Błąd zupełnie zamierzony - ma tak urocze brzmienie, że z lubością go używam. Ot, taki ozdobnik językowy.

Fiona

0 + - 2009-12-30 01:10

RKSPBPL


Nie uraziłeś mnie, mam nadzieję że ja Ciebie również nie. Jeśli tak to sorry, nie chciałam.
(dobra już nie piszę w tym duchu, bo redakcja zacznie o nas plotkować...)

Wiem, że teoretyzuję, bo piractwo nie zniknie....

Owszem zysk decyduje, ale jeśli nie masz konkurencji, a masz rynek zbytu to drenujesz ten rynek maksymalnie.
Czyli znajdujesz ten poziom cenowy kiedy jeszcze towar schodzi.
Można na dwa warianty, albo kolejną grę (cena bazowa 100 zł) puszczasz za 200 zł (ryzyko) - albo co wydana gra to cena o 10-20 zł większa do momentu, aż ludzie powiedzą pass (nie kupią).
Piractwo obniża tą granicę cenową przy której ludzie mówią pass (moim zdaniem)

A kupienie noty 10/10 w każdym miesięczniku dla gniota - od czego bat reklamowy ???

Ja po prostu troszkę już żyję i wiem że teorie są piękne, ale realia deczko inne.
Po prostu zysk jest dla każdej firmy najważniejszy - etyka, ekologia, dobro klienta - to wygląda fajnie na konferencjach prasowych ;P
Ja to rozumiem i się nie obrażam - pracuję też dla pieniędzy...

Oczywiście wypadałoby rozróżnić pirata - który ściąga coś dla siebie i gangstera który obraca tysiącami sztuk danego tytułu.
Ale urok forum to skróty myślowe i uproszczenia....

Oki Uciekam spać...
Spokojnej nocy Tobie i wszystkim czytającym...
Fiona

RKSPBPL

0 + - 2009-12-30 01:42

No pięknie, a ja tu szykowałem sidła, okopywałem się, nawet otoczyłem drutem kolczastym, a Fiona mnie tak załatwiła.

Ech, dopóki istnieją giganty typu "nie dla idiotów", Real, Auchan nie grozi nam brak konkurencji na rynku. Dodatkowo dochodzą sklepy internetowe.

_nick_

0 + - 2009-12-30 10:22

konkurencja na rynku gier jest przecież cały czas i nie zniknie ;)

Jeśli gra X będzie kosztować za dużo to ludzie kupią konkurencyjną grę Y, która jest np. połowę tańsza - proste.

mICh@eL

0 + - 2009-12-30 20:49

hahaha... zamiast MW2 kupię sobie The Sims 3, bo są tańsze...

ROTFL, OWN3D i w ogóle LOLOLOLOL xD :P

de Fresz

0 + - 2009-12-31 01:48

Jasne że Simsy, bo przecież żadna inna poza MW2 strzelanina nie wyszła w ostatnim czasie.

_nick_

0 + - 2009-12-31 12:06

Oj Michał, nie rób z siebie debila. Wiadomo, że chodzi o grę z tego samego gatunku. Jeśli np. strzelanka X będzie za drogag to kupuję strzelankę Y, albo czekam aż X stanieje.

mICh@eL

0 + - 2010-01-05 14:03

no to w drugą stronę... The Sims jest za drogie... co mam kupić ???

_nick_

0 + - 2010-01-05 17:43

czekać aż stanieje. Jeśli producent ustali za wysoką cenę i ludzie nie będą chcieli przez to ją kupić to będzie musiał ją obniżyć.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:48

To pech ;)
Skoro producent chce się od razu wzbogacić i cenę daje z dupy, to ludzie zasysają z sieci.

_nick_

0 + - 2010-01-06 11:11

To już jest kwestia ich sumienia.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 05:08

Taaa, konkurencja na rynku gier jest taka sama jak na rynku telefonii komórkowej, albo kredytów bankowych. Tak się chłopaki prześcigają w obniżkach cen że mamy prawie raj cenowy.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 02:45

Gdyby wziąć prostego chłopa z roli i w jakiś cudowny sposób przekazać mu całą historię rozwoju muzyki, filmu i komputeryzacji na tle piractwa (o ile można to tak ująć i bez żadnych prawnych zagrywek i porównań w rodzaju "ten co kiedyś sobie nagrał od kolegi kilka piosenek to on dziś jest już pirat i złodziej"), to doszedłby do prostego, aczkolwiek bardzo trafnego wniosku - piractwo miało i ma bardzo korzystny wpływ na rozwój wszystkiego co jest związane z tymi trzema dziedzinami. Dziś tak bardzo ktoś pomaga nam zagmatwać nasze życie i podejście do pewnych spraw, że nieraz nie zwracamy uwagi na rzeczy i fakty które mamy zaraz przed własnym nosem. Przykład - komentowany przez nas artykuł. W tytule widzimy że gra to piracki hit, najczęściej zaciągany z torrentów - i co z tego wynika ? ... firma poszła z torbami ? - nie, ale dziwnym zbiegiem okoliczności ma najlepszą sprzedaż gry w historii elektronicznej rozrywki !. Czy to jakby nie przeczy ogólnym twierdzeniom że piractwo jest "be" i wszyscy na tym tracą ?. Mógłbym zapewne rozwinąć temat o czasy gdy w muzyce, filmie czy grach naprawdę powstawały dzieła za które artyści brali kosmiczne pieniądze, byli bogaci i wszyscy byli zadowoleni, a w których to czasach sztucznym zjawiskiem pt. "piractwo" nikt sobie za przeproszeniem dupy nie zawracał, ale nie ma sensu chyba ciągnąć tego tematu-rzeki.

_nick_

0 + - 2010-01-03 14:47

nikt sobie tym głowy nie zawracał bo to nie była taka skala jaka jest dzisiaj.

Producent softu/gier/filmów muzyki jest takim samym producentem jak ten co wytwarza dobra materialne, tylko produkt końcowy ma trochę inną postać. Obaj chcą na swoim produkcie zarobić i ustalają jakąś cenę. Odbieranie możliwości zarobku za taki produkt producentowi jest niemoralne. Czasy się zmieniły, kiedyś nie było dóbr wirtualnych, więc inaczej należy postrzegać pewne rzeczy. To, że jest to produkt wirtualny nie oznacza, że powinniśmy go sobie przywłaszczać za darmo wbrew woli producenta.

jarosly

0 + - 2009-12-30 04:55

Ostatnio jak czytam komentarze na benchmarku do tematów powiązanych z "piractwem" i ogólnie własnością intelektualną, to mam wrażenie że 90% ludzi urwało się nie z tej planety... chodzi mi o to skąd wy[ o przepraszam, Wy] jesteście??
Z oficjalnych danych statystycznych wynika, że poziom "piractwa" w Polsce wynosi bodajże ok.55%... natomiast realnie mówi się o poziomie ok 80%, i z tą jestem się w stanie zgodzić. Tutaj widzę raczej poziom 20% lub mniej, więc się zastanawiam... Czy "piraci" omijają benchmark.pl? Czy się ukrywają, np. w obawie przed karą? Czy też po prostu większość z Was boi się przyznać ?! Oczywiście tego się nigdy nie dowiemy, ale jednak... możecie sami sobie zadać pytania, które pomogą nam lepiej zrozumieć, że słowa takie jak "pirat" i "kradzież" nie powinny być tak nadużywane jak zwykło się to robić w dzisiejszych czasach...
1. Czy mój OS jest legalny, mam oryginalną płytę z kluczem, bądź oryginalną edycję internetową za którą zapłaciłem i używam jej zgodnie z licencją[np. tylko na jednym komputerze] ?
2. Czy rzeczywiście wszystkie programy są legalne?
3. Muzyka, której słucham pochodzi od legalnych dystrybutorów? [płyty, mp3, itp. przy czym pamiętajmy że 98% materiału "ONLINE" jest nielegalna]
4. Filmy?
5. Czy pamiętam jeszcze czasy VHS? i czy przegrywałem od kumpla jakiś film, oczywiście na własny użytek... ?
6. Słuchasz właśnie Audio z płytki którą dał ci kolega i nie masz z tym problemu?

_nick_

0 + - 2009-12-30 10:26

co do 6. to możesz pożyczyć płytę znajomemu i jest to zgodne z prawem. Może jej słuchać bez żadnych problemów, nie łamie tym prawa. To tak jakbyś pożyczył komuś samochód. Co innego jeśli dałeś mu kopię.

jarosly

0 + - 2009-12-30 05:00

Wszyscy, Ci którzy ślepo wierzą w słuszność praw autorskich i patentowych są głupcami, którzy nie wiedzą czym one są… a teraz prawa te nie mają chronić autora a wydawcę i to się nie zmieni jeszcze bardzo długo, jeśli w ogóle. W myśl większości takich praw połowa czynności przeciętnego młodego człowieka jest sprzecznych z prawem… wystarczy się przyjrzeć.

Nie chcę wyjść na zwolennika piractwa, nie. Osobiście mam 2 najlepszych przyjaciół dla których stanowią one oparcie prawne chroniące ich pracę. Inną rzeczą jest to, że wiele tych praw jest absurdalnych. Chciałbym by stały się bardziej otwarte na wymianę produktu pomiędzy użytkownikami oraz na wolność użycia.
Niestety teraz jesteśmy jak dojne krowy dla wielkich koncernów, które mają nas użytkowników głęboko gdzieś, widzą nas jako problem bo nie kupujemy wszystkiego, jesteśmy dla nich liczbami o sprzedaży. Proszę spojrzeć na ceny towarów oraz ich rozmieszczenie w sklepach[np. ceny gier PS3 a gier PC]. Im większa skala alternatyw [ w tym piractwa] i poinformowania klienta tym niższe ceny, i jakoś dobrze sobie firmy żyją. Nawet w Rosji, gdzie poziom rzeczywistego piractwa [gospodarstwa domowe] sięga 100% jest mnóstwo twórców różnej maści softwaru, czy muzyków i jakoś z głodu nie umierają… Prawda jest druzgocząca: bez „piractwa” nie istnieje normalny rynek własności intelektualnej, tak samo jak musi istnieć bezrobocie… problem leży w zapewnieniu odpowiednich warunków utrzymania równowagi.

jarosly

0 + - 2009-12-30 05:03

Jeśli nie będziemy się temu opierać to możliwość puszczenia kupionej mp3 tylko na 1 sprzęcie, będzie najmniejszym z naszych zmartwień, gdyż ona najchętniej nie zmieniałaby nawet ścieżki dostępu.
Jeśli wciąż was nie przekonałem to spójrzcie na przemysł farmaceutyczny. Opatentowanie leku może podnieść jego cenę nawet 100 razy. I nie ma to najmniejszego związku z kosztami wytworzenia. Faktycznie mówi się o pokrywaniu kosztów wynalezienia, ale przepraszam dlaczego mamy „domyślnie” ponosić de facto ryzyko sukcesu rynkowego, które powinno zostać poniesione przez samą firmę. W ten sposób tworzy się złoty interes opiewający na biliony dolarów. Jest to żerowanie na zdrowiu i życiu człowieka, do którego nie powinno się dopuszczać. Zmieniając te prawa można by uratować miliony ludzi, ale niestety ktoś woli „chronić swoją pracę” a bynajmniej chowa się za tym sloganem. Ktoś może powiedzieć, że jeśli to zmienimy to nie będziemy mieć nowych leków ważnych dla przetrwania. Ok. Podwyższamy podatki i finansujemy badania tychże laboratoriów firm farmaceutycznych, z tym że nowy lek jest na otwartej licencji, każdy może go produkować, otwiera się konkurencja, spadają ceny, a to co szło w kieszeń dyrektorów zostaje u nas.

Mógłbym napisać znacznie więcej, ale obawiam się, że jeśli wciąż nie widzisz w moich słowach żadnego sensu to musisz być jedną z tych osób, które pozwoliłyby na opatentowanie podwójnego kliknięcia - w związku z czym nie mamy o czym rozmawiać.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 10:38

-->>jarosly: Zgadzam się w 100% z twoją wypowiedzią i śmiem twierdzić że gdyby w tej chwili wyeliminować piractwo całkowicie to "firmy" zajęłyby się za tzw. rynkiem wtórnym, czyli np. zabroniono sprzedaży "dalej" kupionej już przez nas płyty z grą czy muzyką-filmem itp. Z innej beczki (a "beczek" jest co niemiara), jak to się stało że pozwoliliśmy sobie wcisnąć paranoidalne opłaty na instytucje takie jak ZAiKS (a w drodze następne opłaty) ?. I tak dla przykładu kupując czystą płytkę na której chcę nagrać zdjęcia z moich ostatnich wakacji, muszę się również dołożyć do tzw. "autorów/twórców", a jak chcę włączyć radio w firmie to też muszę dla tych "twórców" odpalić działkę. Dobrym przykładem "kosmiczności" prawa które działa na naszą szkodę jest próba wprowadzenia abonamentu RTV jako podatku (ach ci biedni "twórcy" z TVP). Mając na uwadze to że podatki musimy płacić wszyscy, więc jak jest 5 osób pracujących w domu to wszyscy zapłacą (co oczywiście prowadzi do sytuacji w której w jednej chałupie za RTV zapłacą 40zł, a w drugiej 200zł.). I po tym rozwiązaniu widać jakie są metody na zarobek bez wysiłku.

_nick_

0 + - 2009-12-30 16:08

Co do opłat na rzecz ZAiKSu w towarach to się z toba zgodzę - nie powinno tak być, ale to nie zmienia faktu, że przez to możesz ściągnąć pirata.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 01:56

"śmiem twierdzić że gdyby w tej chwili wyeliminować piractwo całkowicie to "firmy" zajęłyby się za tzw. rynkiem wtórnym, czyli np. zabroniono sprzedaży "dalej" kupionej już przez nas płyty z grą czy muzyką-filmem itp."

Odsprzedawanie legalnie zakupionego oprogramowania jest w EU (i nie tylko) legalne, szanse na zmianę tego prawa są nikłe. Wbrew pozorom normalne instytucje stanowiące prawo dbają o interesy nie tylko producentów, ale i użytkowników.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 04:31

Nie mam pojęcia w jakim państwie żyjesz, ale twierdząc że jakieś instytucje dbają o prawa użytkowników musisz mieszkać bardzo daleko od Polski. Odnośnie odsprzedaży oprogramowania (czy innych dóbr niematerialnych) to nie bądź taki pewien że ktoś się tym nie zajmie, bo już teraz w licencjach można przeczytać na temat odsprzedaży ciekawe obostrzenia. A co do "nikłych szans na zmiany w prawie" to chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś. W czasach gdy wszystko można załatwić w Brukseli (czyli w jednym miejscu), nie ma rzeczy ani praw których załatwić nie można, a jak sam wiesz to zawsze rządzi prawo silniejszego lub bogatszego (przykład - popychanie ustawy którą "zaimplementowano" we Francji, a która w wielu punktach nie jest zgodna z prawem EU, a mimo to jest przepychana). O projekcie ACTA już nie wspomnę, bo gdyby to miało nadejść to dopiero by zadbali o nas jako o użytkowników. Orwell trumnę ze śmiechu by rozwalił.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 14:03

No to się popisałeś dyletanctwem. Jest stosowne rozporządzenie KE, mające również odzwierciedlenie w polskim prawie, która wyraźnie mówi, że odsprzedawanie legalnego oprogramowania jest legalne - a więc wszelkie zapisy licencji niezgodne z obowiązującym prawem są nieważne i niezobowiązujące. Jakoś dziwnym trafem nie udało się producentom tego "załatwić", mimo że wielu miało zakusy do decydowania o obrocie używanym softem - jak choćby MS (a niektórzy do dziś mają).
Co do Francji czy ACTA - zobaczymy co z tego zostanie, jak na razie restrykcyjna francuska ustawa upadła przed tamtejszą Radą konstytucyjną. I wszelkie podobne zapisy upadną w niemal każdym cywilizowanym kraju.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 16:28

Jeżeli chodzi o dyletanctwo to polecam: http://www.chip.pl/news/wydarzenia/prawo-i-polityka/2009/05/francuska-ustawa-antypiracka-weszla-w-zycie (odnośnie jej "odrzucenia). Jest naprawdę bardzo kontrowersyjna, bo antypirackie działanie tej ustawy to jej marginalna część. I ciekawe komentarze do tego artykuły. A druga sprawa to uważne czytanie treści komentowanego postu. Ja nie napisałem nigdzie że nie można tego odsprzedać, tylko że należy się z tym liczyć w niedalekiej przyszłości, bo jest to doskonały pomysł na zwiększenie zysków bez dodatkowych kosztów. Myślę że należy chyba zakończyć ten przerażający ciąg dyskusyjny, bo i tak tego nikt nie czyta (przynajmniej odnoszę takie wrażenie).

de Fresz

0 + - 2009-12-31 17:28

Ad Francji - ustawa była przedewszystkim kontrowersyjna, bo organ administracyjny swoją decyzją miał odcinać ludzi od internetu. Ten zapis był niezgodny z konstytucją i musieli uchwalać ją jeszcze raz i to sąd ma decydować o odcinaniu od netu - a więc w praktyce to będzie niemal martwe prawo. Link który podesłałeś jest więc zupełnie nieaktualny.

AD odsprzedaży softu - dyletanctwo, bo właśnie taki zapis został celowo wprowadzony w 2003 czy 2004 r. wbrew woli producentów i po to aby chronić konsumentów. Czemu teraz, po wprowadzeniu w całej UE ktoś miałby go wycofywać?

Poglądy poglądami, ale warto je popierać logicznymi argumentami opartymi na faktach - niestety trochę się od nich w dyskusji odrywasz.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 18:13

Ciekawy z ciebie rozmówca. Nawet swoje błędy starasz się w zabawny sposób obrócić na swoją korzyść. A więc przypomnę ci że twierdziłeś że ustawa we Francji nie przeszła, teraz dopuszczasz już "myśl" że przeszła, ale z łagodzącymi ją poprawkami . Otóż jesteś źle poinformowany. Przyjęto ją i to z poprawkami jeszcze bardziej restrykcyjnymi, a samo jej przeciwdziałanie piractwu jest bardzo dyskusyjne. Przeczytaj o niektórych zapisach tej ustawy, a gwarantuje ci że znajdziesz tam treści żywcem wyjęte z ACTA. Zresztą nie wydaje ci się dziwne że nagle wszystkie rządy zaczęły walczyć z piractwem jak z największą plagą ludzkości ?. Są na to środki, są zmieniane prawa, dlaczego wszyscy tak z głodem na świecie nie walczą ?. Czyich interesów bronią rządy państw ustanawiając prawa wsadzenia do więzienia młodego człowieka za ściągnięcie kilku gier (a przypomnę że kara grzywny, może zostać zamieniona na karę więzienia w przypadku niewypłacalności delikwenta).

de Fresz

0 + - 2010-01-01 13:02

Wysil się proszę trochę umysłowo - największą kontrowersją w tej ustawie był zapis o odcinaniu netu przez urzędasa zza biurka, a nie sam pomysł odcinania, bo ten już od pewnego czasu w paru krajach był orzekany przez sądy. I ten pomysł represjonowania _podejrzanych_ przez _administrację_ był niezgodny z konstytucją większości cywilizowanych krajów, gdzie obowiązuje zasada, że kara się za udowodnione przed sądem przestępstwa i to sąd orzeka o wymiarze kary. A po poprawkach tak właśnie jest, więc z całego tego niby megaskutecznego bata na piratów, została tylko mięko zakończona szpicrutka.

Co do rządów - a teraz skup się i zastanów: czyich interesów mają bronić ustawodawcy - branży, która zatrudnia tysiące ludzi i płaci milionowe podatki do budżetów, czy zgrai darmozjadów, którzy chcą bezkarnie korzystać z owoców cudzej pracy bez płacenia ustalonej ceny? Co Ci podpowiada rozum, która grupa przynosi instytucji państwa większe korzyści?

Cyberstorm

0 + - 2010-01-01 13:38

O LOL, po ostatnim 'akapicie' zrozumiałem jaki z ciebie typ człowieka?. Nie ma sensu dyskutować z osobą która ma tak 'ukierunkowane' poglądy na temat komu służyć ma rząd ustanawiając prawo. Mam nadzieje że się przejedziesz jeszcze na tym.

Alpha Sisco

0 + - 2009-12-30 10:52

A gdzie PS3 czyżby nie było piratów na tą platformę :-)

NightSlash

0 + - 2009-12-30 13:19

jarosly


Widzisz idzie o to, że globalizacja stworzyła nowe potwory w postaci międzynarodowych korporacji. Te korporacje już niedługo będą pełnić rolę rządów krajowych poprzez manipulowanie prawem wiadomo jakim sposobem. Złote blachy i te klimaty... Stąd te absurdalne prawa gwałcące wolności obywatelskie. A co za tym idzie powoli wracamy do totalitaryzmu.

Oczywiście to bardzo ogólnikowe opisanie sytuacji bo temat jest bardzo obszerny i drażliwy.

Garden

0 + - 2009-12-30 16:20

No i dobrze. Czekamy na bad company 2

chris1981

0 + - 2009-12-30 18:35

Call of Pussy Modern Wanker 2 - nawet z pirata nie pobiorę tego komercyjnego chłamu dla 12-o latków... Czekamy na BC2!

kozikiller

0 + - 2009-12-30 18:37

Modern Warfare 2 super gra!! polecam :P

Songokuu

0 + - 2009-12-30 18:39

Łoł, widzę że temat jest gorący...
Co do kupowania gier to po pierwsze nie mam aż takiego mocnego kompa żeby grać w nowości, i uważam że jak kogoś stać na komputer za pare tysięcy złotych głównie (bądź szczerzy:)do grania to go również stać i na nowe gry powyżej 100 zł. Mnie nie stać (albo nie jestem aż takim maniakiem).
Przyznaję, że kiedyś, jak widać wielu, brałem czynny udział w "procederze" ale już tego nie robię...wczoraj nawet udało mi się brata namówić na kupno oryginalnej gry (Star Wars: Jedi Academy za 4.99E, na Steam są spore promocje i to pomimo przelicznika 1dolar=1euro). Ostatnio mam taki "zwyczaj spłacania długów" i kupuje gry które już tam kiedyś pograłem a miałem je ze "straganu z torentami". Może to dla niektórych głupie ale jakoś tak się lepiej z tym czuje...
Z ostatnich udanych zakupów to był "Devil May Cry 4" w CD Action!!!

miedzianek

0 + - 2009-12-30 19:40

Ale widzisz,to ze mam PC za 5 kafli nie znaczy od razu ze stac mnie na gre.Moze na PC zbieralem pare lat,jadlem/pilem ograniczone ilosci,oszczedzalem na wszystkim bo byl mi potrzebny na studia/do programowania/tworzenia/obrobki filmow/zdjec itp.Oczywiscie moj argument mozna latwo zbic ale nie jest taki w 100% bezsensowny;) do tego zauwaz ze wiekszosc PC w Polsce to prezenty od rodzicow:P a na takich wypasionych PC za 5k to malo kto lata,tylko maniacy podkrecania-a oni maja na tyle pracy ze nie maja czasu grac w kazda gre,wiec ten 1 pirat to nic takiego

de Fresz

0 + - 2009-12-31 02:08

"Ale widzisz,to ze mam PC za 5 kafli nie znaczy od razu ze stac mnie na gre.Moze na PC zbieralem pare lat,jadlem/pilem ograniczone ilosci,oszczedzalem na wszystkim bo byl mi potrzebny na studia/do programowania/tworzenia/obrobki filmow/zdjec"

To pooszczędzaj jeszcze 2 miesiące na zakup gry. Inaczej nie pozostaje życzyć nic innego, jak tego, aby większość potencjalnych odbiorców Twoich dzieł z zakresu programowania/filmowania/focenia również je sobie przywłaszczyła za darmo. Na pewno Ci nie ubędzie.

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 19:43

W Polsce najczęściej jest tak że jak ktoś sobie kupi komputer za kilka tysięcy, to przez najbliższe 3-4 lata (albo i dłużej) nie stać go na nic innego bo go bank z kredytem ciśnie :). Zresztą analogiczna sytuacja jest z samochodami ...

de Fresz

0 + - 2009-12-31 02:03

I co, wtedy kradnie do tego samochodu paliwo za powszechnym przyzwoleniem?
Jakby kupił tańszego kompa, to by mu więcej zostało na gry. Ale, ale, skoro tak łatwo dopuścić bezprawne używanie cudzej własności intelektualnej, to dlaczego by nie przyklasnąć kradzieżom sprzętu - przecież np. takie nowe Radki są pieruńsko drogie na kieszeń szarego mieszkańca Bolanda...

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 05:01

Dobrze wiesz że porównanie kopiowania gry z internetu do kradzieży paliwa jest jak porównanie zwykłego krzesła z krzesłem elektrycznym. Chyba nie muszę tłumaczyć ci różnicy pomiędzy tymi dwoma procederami, bo ją znasz ?.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 14:09

W obu przypadkach przywłaszczeniu ulega coś, co ma cenę. Różnica między dobrem materialnym, a intelektualnym jest czysto filozoficzna. Że koncern softwarowy nie zbiednieje za bardzo? Podobnie rafineria na tych ~50 litrach. Łoić kapitalistów!

NightSlash

0 + - 2009-12-31 16:48

de Fresz
Powiedz jak przywłaszczają sobie piraci grę bo jestem ciekaw? Czy podpisują się, że są producentami? Czy czerpią zyski z reklamy? Po skasowaniu programu nie ma po nim śladu więc co sobie przywłaszczają?

Przecież ludzie od zawsze sobie wszystko pożyczali takie jest nawet prawo. Jeśli pożyczysz od kumpla grę to jesteś piratem?

Jak możesz zabierać głos nie rozumiejąc pojęć, którymi operujesz? Mówisz o czymś czego nie rozumiesz?

A jak przyjdzie do Ciebie koleżanka odpisać lekcję, na której nie była to też ją wygonisz przez prawa autorskie HAHAHAHAHAHAHHA

de Fresz

0 + - 2009-12-31 18:09

"Powiedz jak przywłaszczają sobie piraci grę bo jestem ciekaw? Czy podpisują się, że są producentami? Czy czerpią zyski z reklamy? Po skasowaniu programu nie ma po nim śladu więc co sobie przywłaszczają?"

Przywłaszczają sobię korzyści płynące z używania czyjegoś dzieła bez uiszczenia opłaty, której autorzy się za swoją pracę domagają.


"Przecież ludzie od zawsze sobie wszystko pożyczali takie jest nawet prawo. Jeśli pożyczysz od kumpla grę to jesteś piratem? "

Jak pożyczasz od legalnego posiadacza licencji, to nie jesteś (choć niektórzy producenci mieli zakusy aby to ograniczać). Jak "pożyczasz" od osoby nie posiadającej prawa do używania utworu, której najczęściej nawet nie znasz, to jesteś.


"Jak możesz zabierać głos nie rozumiejąc pojęć, którymi operujesz? Mówisz o czymś czego nie rozumiesz?"

Tu raczej większość pryszczatych młodzieńców, co to żal im wydać kieszonkowe, nie rozumie co to znaczy oczekiwać za swoją ciężką pracę godziwego wynagrodzenia. Ale może jeszcze kiedyś dorośniecie chłopcy.

de Fresz

0 + - 2009-12-31 18:22

"A jak przyjdzie do Ciebie koleżanka odpisać lekcję, na której nie była to też ją wygonisz przez prawa autorskie HAHAHAHAHAHAHHA"

Po pierwsze to już sprawa właściela prawa autorskiego do opracowania lekcji - czy chce za to zapłatę, czy nie.
Po drugie - porównujesz kogoś uprawnionego do zajęć, kto z powodu nieobecności korzysta z opracowania innego uczestnika zajęć, z pasożytem żerującym na ciężkiej, wielomiesięcznej pracy zespołu osób, który chce wykorzystać za darmo efekty ich pracy. Nosz doprawdy, jakież to uczciwe i niezwykle trafne porównanie! :-P

Dorośnij chłopaku, idź na studia, dostań odcisków na tyłku od siedzenia nad książkami, obroń dyplom, znajdź twórczą pracę, poharuj parę miesięcy, wystaw produkt na rynek, a ja wtedy z przyjemnością go sobie ściągnę z torrnetów. A jak firma z racji mniejszych zysków obetnie Ci pensję, to wiedz, że będę o Tobie ciepło myślał. Get real kid.

Cyberstorm

0 + - 2010-01-02 02:21

de Fresz napisał: "Po pierwsze to już sprawa właściela prawa autorskiego do opracowania lekcji - czy chce za to zapłatę, czy nie"

Aaaa, niee :) - wcześniej tego wpisu nie zauważyłem. Bez obrazy stary, ależ ty masz czaszkę zrytą. A ja nieświadom tego, prowadzić chciałem z tobą jakąś dyskusję. Ale jak z tobą prowadzić dyskusję jak ty chyba na info-linii w RIAA pracujesz, bo tylko tam ludzie (no jeszcze MPAA), na tak poronione pomysły wpadają i daliby się zerżnąć dla łatwej kasy. Dzięki takim doskonałym przykładom jak twoje, niedługo wysrać się człowiek nie będzie mógł żeby jakiegoś prawa autorskiego nie złamać. Powinno się was izolować.

Google_Bot

0 + - 2009-12-30 19:55

I ja mam teraz to wszystko czytać !!!

Jak by kto pytał idę na chorobowe :P

chris1981

0 + - 2009-12-30 20:14

Ja to robię tak, ściągam demo/pirata i jak gra jest dopracowana to kupuję oryginał. Pogardzam ludźmi którzy nigdy w życiu nie kupili oryginału, przez takich jak oni branża wolniej się rozwija i wiele tytułów które miały wyjść kończą w szufladzie. Nie rozumiem jak można nie miec 100 PLN na grę - przecież to nie Afganistan tylko środek Europy, u nas nistety pokutuje jeszcze mentalność bazarowa i nawet jak kogoś stać to nie kupi oryginału, bo "Po co jak mam za darmo z sieci albo od kolegi" Tyle, że jakby w stanach tak wszyscy robili to byśmy mieli tylko gry na konsole o zaawansowaniu graficznym Doom'a 2...

Cyberstorm

0 + - 2009-12-30 20:41

chris muszę cię zmartwić, ale Polska jest pirackim zaściankiem (o ile można tak to określić), a właśnie kraje zachodnie (Francja, Włochy, Niemcy, WB), jak również USA (o Rosji i Chinach nie wspomnę) to potentaci w dziedzinie piractwa (to w temacie fragmentu twojej wypowiedzi "jakby w stanach tak wszyscy robili" ;).

Dziubasek

0 + - 2009-12-30 23:01

Wszystko fajnie, ciekawe argumenty sadzicie, ale suma sumarum większość produkcji zakupionych zostaje tylko po dogłębnym przetestowaniu "wcześniej". Tak zostaliśmy wychowywani (przynajmniej ja) żeby ulokować pieniądze raz a dobrze, a ponieważ serwisów, gazet piszących obiektywnie np. o grach jest jak na lekarstwo to ludzie boją się kupić coś w ciemno...

Zauważcie też, że takie MW2 kupuje się (przynajmniej ja) nie dla kampanii tylko dla rozgrywki multiplayer. To jest opłacalny wydatek :)

mICh@eL

0 + - 2009-12-30 23:37

na multiplayer MW2 też już są sposoby obejścia ;P

multijumper

0 + - 2009-12-31 03:47

Spoko, spoko odetną :P gaz ,wodę i prąd...

Dziubasek

0 + - 2009-12-31 12:01

Wiem, że są sposoby żeby to obejść bo trąbiło się o nich już w momencie ukazania się gry na półkach sklepowych. I o ile w strzelance to ma jeszcze racje bytu, to biorąc pod uwagę komercyjne MMO np. WoW to mija się to z celem...spróbuj zwiedzać świat wszystkich dodatków nie dość, że ze strasznym opóźnieniem (znajomy gra na takim, dopiero od niedawna mają TBC) to w 50 osób.

Dlatego są tytuły, które można jakoś na lewo przemknąć wbrew prawu ale są też i takie, które w wersji cracked nie dadzą tego samego..

artp44

0 + - 2009-12-31 09:01

gdyby na steam-ie kosztowała przynajmniej połowe mniej to nawet bym się nie zastanawiał

Dziubasek

0 + - 2009-12-31 12:05

Spokojnie...ile lat potrzeba było, żeby większość ciekawych produkcji ukazała się w promocji na STEAMie? Są rzeczy które się nie starzeją pomimo upływu lat.

Z drugiej strony jednak patrząc - im więcej będzie kupujących tym większa będzie żądza zysku.

Istvan

0 + - 2009-12-31 15:40

O nie... Nastepne klotnie dot. piractwa... Benchmark, why?

pawluto

0 + - 2009-12-31 16:02

Całkowicie popieram piratów mimo że mam orginał !
Skandalem jest narzucanie komuś posiadanie internetu bo akurat bez internetu nie da się zagrać w tę grę nawet w trybie single !
Piraci zrobili dobrą robotę i teraz każdy może w nią zagrać :)))
Oby jak najwięcej ludzi ściągało nielegalnie to producenci wreszcie zaczną dbać o normalnych uczciwych graczach .

RKSPBPL

0 + - 2009-12-31 16:18

Przeskanuj sobie system, a jak nagle jakimś trafem stwierdzisz że coś jest nie tak, nie płacz, piraci ci nie pomogą.
Swoją drogą, zdumiony jestem że pojawił się twój komentarz.
Bez internetu to dość trudna sztuka ;-)

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 18:40

Przeskanuj sobie kupiony legalnie system Windows w wersji OEM, jak coś będzie nie tak, to ci piraci nie pomogą, nie pomoże ci również Microsoft, ani nikt inny ... I tyle będziesz miał z posiadania legalnego systemu (ostrzegam - sam mam WinXP pudełkową wersję, a komentarz jest po prostu stwierdzeniem faktu).

pawluto

0 + - 2009-12-31 20:14

Ty sobie mózg przeskanuj ale raczej nic w tej pustce nie znajdą .
Nie każdy ma dostęp do internetu i nie każdy chce być szpiegowany , ja np: nie życzę sobie by ktoś wiedział ile czasu spezam na graniu a ze steam to oni nawet wiedzą kiedy puściłem bąka .

_nick_

0 + - 2010-01-12 13:22

gdyby nie było tylu piratów to pewnie nie wymagaliby połączenia z internetem.

RKSPBPL

0 + - 2009-12-31 16:19


No dość tych dyskusji, życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku!!!

Cyberstorm

0 + - 2009-12-31 18:43

No to najlepszego życzę wszystkim w Nowym Roku (tym co są za jak i tym co są przeciw). Idę "poimprezować" bo mnie zmęczyło to klepanie w klawiaturę.

fball

0 + - 2009-12-31 18:57

Wielkie mi elo , sam miałem już mw2 tydzień po premierze , zresztą tak samo było z jedynką i wiele innych nowości , a mogę się założyć że było setki jak nie tysięcy ludzi podobnych do mię , jak po przejściu pirata gra mi się na tyle spodoba to kupuję oryginała tak jak mw1 , a jak nie to nie - mw2 , koniec , kropka , do widzenia i nikt tego nie zmieni... Pzdr.

Songokuu

0 + - 2009-12-31 20:06

Najlepszego z okazji! :P
Wspaniałych wypasionych maszynek do grania i kupy kasy z przewagą kupy na gry w nowym wspaniałym roku 2010 życze wom jo :)
Udanej zabawy sylwestrowej w domu, na rynku czy też w multi...

SS_Maciek

0 + - 2010-01-02 02:51

Już pewnie takie dzieci jak RKSPBPL zapomniały albo nigdy nie widziały jak to w czacach beta maxa czy później VHS dzisiejsi obrońcy "własności intelektualnych" zachęcali do nagrywania filmów z tv tylko na Ich sprzęcie i najlepiej na ich kasetach bo będziesz mógł oglądać swój ulubiony film bez straty jakości. Z magentofonami identyczna sytuacja. A teraz wszystko to już piractwo ...
A broń boże żeby ktoś miał w domu jakieś vinyle z czasów PRL-u albo nagrania na innych nośnikach z wczesnych lat 90 , bo dzisiaj to już prawie kryminał. To tak humorystycznie :).
Ale , np . kino odtwarzac DVD sony z obsługą divx/xvid i czyta napisy, no z tego co wiem to oryginalne filmy ani divxa ani osługi txt to raczej nie wymagają. Pewne rzeczy się nie zmienią , po prostu wielkie koncerny chcą zarabiać dosłownie na wszystkim i na wszystkich.
Analogie te można stosować do wielu rzeczy ale schemat jest ten sam i niezmienny.
Następna rzecz która Mnie dziwi to że wraz z upływem czasu zamiast liberalizacji mamy efekt wprost przeciwny , restrykcje sięgają coraz dalej i corasz szerzej.

RKSPBPL

0 + - 2010-01-04 15:31

Dziecinko betę co prawda niesprawną (głowica padła) mam do dzisiaj ;)
Sytuacja nie była taka sama, o rynek tłukło się trzech producentów sprzętu i idąc twoim wywodem to właśnie oni zachęcali (jakoś mnie nikt nie zachęcał) do kopiowania na ich idealnym systemie. Jakiś czas potem gdy rynek opanował VHS skończyła się dobra passa "kopiarzy".

Ech żałośni jesteście w swym uporze, Matmak1 miał rację nie opłaci się strzępić języka.
No i kiedy "pracików" kupa to i taki RKSPBPL d*@a.

Poddaje się, składam broń, róbcie co chcecie, to wyłącznie wasza sprawa, ale z łaski swojej może byście mniej pluli, bo nie dość że jest to dziecinne i obrzydliwe, to jeszcze mnie czymś zarazicie ;[.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 15:09

Zamknij paszcze dzieciaku.

_nick_

0 + - 2010-01-05 17:39

a ty okaż choć odrobinę kultury.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:41

Żeby okazywać kulturę, trzeba mieć komu.

_nick_

0 + - 2010-01-05 23:41

kulturę albo się posiada albo nie, nie można jej okazywać wybiórczo (to że kogoś nie lubisz nie oznacza, że możesz się zachowywac jak cham)

BuBos18

0 + - 2010-01-06 22:36

To jest tylko Twoje zdanie ;)

xorg01

0 + - 2010-01-11 21:42

Spokojnie, chcesz się kłócić idź na onet ;]

nikos812

0 + - 2010-01-02 22:40

A mi sie nasuwa takie pytanie czy gre mozna zwrocic do 7 dni bez podania przyczyny???

_nick_

0 + - 2010-01-03 14:51

W Poolsce możesz zwrócić towar tylko gdy jest w nienaruszonym stanie w ciągu 10 dni tylko gdy kupiłeś towar WYSYŁKOWO. Jeśli kupiłeś go na miejscu to zależy tylko od dobrej woli sprzedawcy czy przyjmie zwrot.

BuBos18

0 + - 2010-01-03 20:03

A w życiu to wygląda tak, kupuję grę i chcąc sprawdzić, muszą ją otworzyć. Gra mi jednak nie pasi a odesłać nie mogę, bo już jest naruszona. Pocałuj kota w dupę ;)

_nick_

0 + - 2010-01-05 17:37

a dziwisz się? zdjąłeś folię to już jej nie zwrócisz. Nie po to wymyślono taki zwrot.

BuBos18

0 + - 2010-01-05 20:40

Tak dziwię się. Bez zdjęcia folii raczej gry nie odpalę.

_nick_

0 + - 2010-01-05 23:42

A chciałbyś dostać taką grę od sprzedawcy, którą ktoś tak otworzył? Bo ja nie.

BuBos18

0 + - 2010-01-06 10:36

Czyli mam wywalić 100PLN na kota w worku? Nie, dzięki. Wolałbym zassać z sieci.

xorg01

0 + - 2010-01-11 21:41

to jest właśnie tragedia polskiego podwórka. zakup gry z wielkim poświęceniem. w USA idziesz do sklepu, kupujesz, nie spodobało się: trudno, może następnym razem.
a u nas wielką krwawicą zdobyta gierka musi być idealna. ;/

NightSlash

0 + - 2010-01-03 18:22

No właśnie u nas ściga się tylko tych niedobrych piratów a w drugą stronę już nie bardzo.

I tutaj pytanie dlaczego w przypadku oprogramowania klient jest bezradny i nie ma ochrony prawnej? Przecież oprogramowanie to towar i powinno być tak traktowane.

I dziwić się, że ludzie się "nie dają" i ciągną skąd się da. To naturalne.

_nick_

0 + - 2010-01-05 17:36

"I tutaj pytanie dlaczego w przypadku oprogramowania klient jest bezradny i nie ma ochrony prawnej? Przecież oprogramowanie to towar i powinno być tak traktowane. "

Masz rację, powinno być coś takiego jak gwarancja na taki produkt.

Gasek

0 + - 2010-01-05 18:23

Ale filozofujecie na X linijek....

_nick_

0 + - 2010-01-05 18:45

pofilozuj z nami :P

multijumper

0 + - 2010-01-05 21:02

Czas zakopać "trupa"

Maksym Słomski

0 + - 2010-01-05 22:55

Mi się wydaje, że każdemu się zdarzyło piracić w jakiejkolwiek możliwej formie. Zdziwilibyście się ile rzeczy jest łamaniem praw autorskich, typu wspólne oglądanie VHS swojego czasu z wypożyczalni, tudzież odsłuchiwanie / pożyczanie kaset wideo/audio/gier znajomym.

Songokuu

0 + - 2010-01-08 10:18

A to pożyczanie gry lub płyty to jest piractwo?
Nie pytam złośliwie tylko ciekawy jestem jak to prawo interpretuje?

_nick_

0 + - 2010-01-08 13:41

możesz pożyczać grę znajomym, czy rodzinie, ale wtedy ty nie możesz tej gry używać.

Sobol

0 + - 2010-01-09 10:28

A ja na koniec dodam, że ściągam wszystkie gry z neta i nawet nie mam zamiaru ich kupować. Darmocha lepsza czy to sie komuś podoba czy nie :p Malo mnie to interesi ważne że ja gram.

_nick_

0 + - 2010-01-10 22:18

może zmienisz zdanie, gdy będziesz chciał zarobić na produkcie, który stworzysz.

multijumper

0 + - 2010-01-11 21:59

Już prawie trzysta komentarzy :O idziemy na rekord...

xorg01

0 + - 2010-01-12 14:13

Byle trzymając się zasady: jakość, nie ilość.

Istvan

0 + - 2010-01-11 23:11

Tak to czytam i stwiedzic musze, ze za piractwem sa dzieci, ktore nigdy nie zarobily ani grosza, to i cudzej pracy nie potrafia uszanowac. Ma co z tym walczyc, po prostu pierwszy testosteron we krwi oraz komputer w domu i mamy wybuchowa mieszanke.

multijumper

0 + - 2010-01-12 01:19

@sevae

Gdzie jesteś ?!...cały spamik już prawie oczy za tobą wypłakał...
http://www.benchmark.pl/uzytkownik/Napletek_Johanna-40938.html

??? (info za marginesem tam gdzie zwykle ;P)

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie