Gry

Na luzie: 85 poziom w WoW bez zabijania!

opublikowano przez Jakub Kralka w dniu 2011-04-19

85 poziom doświadczenia w World of WarCraft to nie lada gratka nawet dla zaawansowanych graczy, ale to o czym zaraz przeczytacie jest prawdziwym osiągnięciem.

W skrócie można to skomentować słowami - raj pacyfisty. Albo jeszcze inaczej - "przy nabijaniu tego levelu, nie zginęłą ani jedna istota".

  Warto przeczytać:
 

Premiera PORTAL 2

World of WarCraft, nie ma co ukrywać, dla wielu użytkowników jest przede wszystkim grą RPG, w której się walczy. Dzięki zabijaniu potworów, przeciwników czy wykonywaniu zadań zyskujemy punkty doświadczenia, dzięki którym nasz bohater się rozwija.

Jak się okazuje - dobicie do limitu tychże jest możliwe także w pokojowym nastawieniu do rozgrywki. Jedyną znaną osobą, która nigdy nikogo nie zabiła, ani nie wykonała ani jednego questa jest graczka o ksywce Everbloom.

Awansować udało się między innymi dzięki... zrywaniu kwiatków czy zwiedzaniu świata, za które gra przyznaje (niewiele) punkty doświadczenia. Uff, to się nazywa żmudna robota!

Źródło: AYlives

marketplace

Komentarze

67
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nieźle :D
  • avatar
    No no nie lada wyczyn :)
  • avatar
    Ma zawodnik zdrowie :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Naprawdę nie wiem co ludzie widzą w ciągłym podbijaniu cyferek...
    Zaloguj się
  • avatar
    A ile można przy tym czasu zmarnować...
    Zaloguj się
  • avatar
    polecam:
    http://www.southparkstudios.com/full-episodes/s10e08-make-love-not-warcraft
    warto zobaczyć ;)
  • avatar
    Ciekawe ile czasu to jej zajęło.....

    Ciekawe czy wie że można w WoW walczyć itd....
    Zaloguj się
  • avatar
    to dopiero trzeba byc no lifem
    Zaloguj się
  • avatar
    ja jestem ciekaw czy ten ktos co niby wy'expil postac na samym zbieractwiei odkrywaniu :D nie uzywal bota ktory jest wlasnie stoworzy do zbiera roslinek itp :D
  • avatar
    Tam po dziewczynach nie ma się czego więcej spodziewać, ale wielki szacun dla niej, że woli WOWa od Simsów :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Lepsza od typa, co wbił max lvl w BC2 jedynie lecząc kompanów i przejmując punkty kontrolne :)
    Zaloguj się
  • avatar
    To trzeba być nolifem. Dzieci bez życia i chińczyki tłuką w takie gówno bez grywalności i grafiki. Współczuję rodzicom.
    Zaloguj się
  • avatar
    Sorewicz, ale to jest niemożliwe. Aby awansować powyżej określonych poziomów profesji w WoWie (225/375/450) trzeba mieć określony poziom doświadczenia. ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    I to jest właśnie no-life...
    Zaloguj się
  • avatar
    tutaj jej profil potwierdzający, ze faktycznie nikogo nie zabiła:
    http://us.battle.net/wow/en/character/feathermoon/everbloom/statistic#128

    http://us.battle.net/wow/en/forum/topic/2353107047?page=1
  • avatar
    Kille zdobyte przez członków grupy nie liczą się do własnych statystyk? Jeśli tak, to sprawa jasna :)
  • avatar
    http://us.battle.net/wow/en/character/feathermoon/everbloom/statistic

    ukończyła 1 quest.
  • avatar
    Ja czasami mam takiego małego moralniaka jak dłużej (i tak nie długo) pogram - jak rano muszę wstać, jest ładna pogoda a tutaj oczy zaklejone na imen i wyglądam jak Cińczyk do popołudnia ;)

    p.s. wiem że piszę na temat ;P
  • avatar
    Jaki nolife...
  • avatar
    po kometarzach co ne ktorych sadze ze jestesmy narodem zalosnym beznadzejnym duzo do tyly co do nnych echh POLSKA hehehe smechu warte
  • avatar
    Jak to mowia, co za duzo to nie zdrowo. Duzo grac nie mozna, za duzo ze znajomymi spotykac tez nie mozna, pic dniami i nocami tez nie mozna, pracowac 24/7 tez nie mozna. Wszystko z umiarem, wszystko jest dla ludzi. Jak ktos zaczyna przesadzac w któraś strone staje sie w jakis sposob inny, stajac sie alkocholikiem, "nolife`m" czy pracoholikiem itd.

    TRZeba zyc normalnie...
  • avatar
    Zalosne komentarze. Porownywac chodzenie na dyskoteki i podrywanie dziewczyn do siedzenia i grania w WoW. Oj tak, zalosne.
  • avatar
    Porównanie normalne. Żałosne jest Twój brak szerszego spojrzenia na sprawę. Obie rzeczy robi się dla przyjemności… no chyba że uważasz iż, uczęszczanie na tego typu „imprezy” pełne tapirowanych wytapetowanych tępych blond-platyno cip, lub też szatynek (ganz egal) i „podrywanie” ich (bujając się naprutym jak szpadel w rytm kolejnego kiepskiego mixu Barbry Streisand) jest w KAŻDYM calu lepsze, godniejsze i cholernie bardziej nobilitujące niż granie w Gry(Wowa)? ... To właśnie odpowiedni sposób dla wyzwolonych „YntelYgentnych mas”, na spędzanie wolnego czasu! DYSKOTEKI i PODRYWANIE... :D
    Zaloguj się
  • avatar
    E tam .. ja przeszedłem wszystkie części NFS na piechotę, a COD-y tylko z nożem. A Mario w lewo ..
    Zaloguj się
  • avatar
    E tam, Wow jest nudny. Grałem 5 lat, ale mnie nie wciągnęło.
  • avatar
    @dreamstorm
    :D
    @BiskupSROMu
    +1 i stawiam piwko (jak skończe 18 ;]) Jak czytałem twój komentarz to mi się piosenka Aro "Ken i Barbie" przypomniała.
  • avatar
    wszystko można określić stratą czasu, wszystko zależy od punktów widzenia...
  • avatar
    marnowanie czasu, dotyczy wszystkich aspektów życia
    co za różnica czy zrobisz dobrze pani marysi z naprzeciwka czy użytkownikowi depasco na WoW
    :)

    wszyscy marnujemy czas czy to siedząc i się ucząc czy to grając czy jedzą albo śpiąc

    wszystko prowadzi tylko do jednych drzwi ...
    memento mori