Naukowcy związani z Uniwersytetem Rice'a stworzyli prototypową nieulotną (taką jak w układach flash) pamięć, której elementy mają wymiary poniżej 10 nanometrów.
.jpg)
| Warto przeczytać: | |
Według oczekiwań większości producentów pamięci komputerowych empiryczne prawo Moore'a, mówiące, że średnio co dwa lata zwiększa się upakowanie elementów w układzie scalonym, wkrótce może przestać obowiązywać. Do tej pory zakładano, że nie będzie możliwości pokonania bariery 10 nm, zaś miniaturyzacja pamięci flash zatrzyma się na poziomie procesu 20 nm. Okazuje się, iż receptę na ten problem odkryli właśnie naukowcy z Uniwersytetu Rice'a.
Nowa technologia opiera się na tlenku krzemu, który mimo, że należy grona jednych z najbardziej przebadanych substancji w świecie nauki, pokazał że tkwi w nim wielki nieodkryty dotąd potencjał. Między dwoma elektrodami z polikrystalicznego krzemu umieszczono tlenek krzemu, w którym po przepuszczeniu prądu wytworzyła się swoista "wyrwa". Pod wpływem napięcia pomiędzy elektrodami uformował się 5 nm długości łańcuch nanokryształów krzemu. Można nim łatwo manipulować, to jest przerywać i łączyć na nowo. Jak powiedział James Tour, jeden z wynalazców: "Piękno tego rozwiązania tkwi w jego prostocie."
Dwie elektrody (pomarańcz) oraz tlenek krzemu (niebieski).
Co ciekawsze, zaprezentowana pamięć nieulotna ma wszelkie zalety obecnych układów, czyli szybkość (zmiana stanu w mniej niż 100 ns) i wytrzymałość. Ponadto nie przechowuje ona żadnego ładunku, dzięki czemu odczytania jednego "bitu" wystarczą dwa połączenia, a nie - tak jak jest w przypadku pamięci Flash NAND - aż trzy. Jednak najważniejszą cechą jest kompatybilność ze stosowaną obecnie technologią CMOS, co daje nadzieje na szybkie wdrożenie do masowej produkcji.
Pierwszy prototyp ma pojemność 1024 bitów czyli zaledwie 128 bajtów, ale jeżeli nie zawiodą inwestorzy, to w ciągu pięciu lat możemy się spodziewać pierwszych produktów o pojemności dysków twardych. Tworzeniu struktur o dużej gęstości przechowywanych bitów sprzyja fakt, że tego typu układy można rozbudowywać wykorzystując technologię 3D, czyli nakładanie na siebie kolejnych "plastrów" pamięci. Miejmy nadzieję, że tlenek krzemu nie podzieli losu wielu innych "cudownych" materiałów, które miały wstrząsnąć światem elektroniki, ale ich wykorzystanie okazało się nieopłacalne.
Źródło: Rice University, NY Times
| Polecamy artykuły: | ||
| GeForce GTX 480 vs Radeon 5970 – pojedynek! | Eee Keyboard PC - komputer w klawiaturze | GamesCom 2010: najciekawsze nowości i gry |
![]() |
![]() |
![]() |
A takie były wojny, że SSD to nie wypał, że nie ma przyszłości.... i co? Oby wszystko poszło dobrze i za parę lat będziemy mieli super wydajne ssd;D
Prostota to jedno, a możliwości drugie. Zwykle płaci się najwięcej za dobre, lecz proste rozwiązania :)
SSD ma przyszłość - tylko jeszcze nie teraz. O wiele bardziej skłaniam się do wszelkiej maści hybryd, aniżeli do czystego SSD na którym aplikacje lubiące się często z dyskiem porozumiewać przez co mogą się zadomowić na stałe.
Co by to nie było to sama cyfra (kurczę nie liczba) 5nm robi wrażenie. No, ale zaczekamy zobaczymy. 5 lat to w dziejach elektroniki bardzo dużo i wiele się może jeszcze stać.
Ta z pewnością. Minimalizacja ma swoje granice. Najmniejszy tranzystor jaki udało się skonstruować ma rozmiar 7 atomów. 1TB za 500zl? Nie sądze bo teraz 32 kosztuje minimum 300zl.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160203
odsłon: 95613
odsłon: 34582
odsłon: 28568
odsłon: 26531
odsłon: 24853
odsłon: 22800
odsłon: 21837
odsłon: 19131
odsłon: 18979
odsłon: 18839
odsłon: 18228
odsłon: 17291
odsłon: 15656
odsłon: 15497
odsłon: 14983
odsłon: 14574
odsłon: 14427
odsłon: 13586
odsłon: 13534
odsłon: 13467
odsłon: 12434
odsłon: 11770