"Avatar" Jamesa Camerona pobił rekord sprzedaży, jeśli chodzi o filmy na dyskach Blu-ray. Do tej pory numerem jeden był "Mroczny Rycerz".
Co najmniej kilka źródeł poinformowało, że w samej Ameryce Północnej film "Avatar" już teraz osiągnął sprzedaż na poziomie 6,7 mln egzemplarzy, z czego 2,7 mln to płyty Blu-ray. Wcześniej rekordowym filmem na Blu-ray był "Mroczny Rycerz" - w 18 miesięcy sprzedano 2,5 mln krążków. "Avatar" prześcignął Batmana w kilka dni.
Dobra sprzedaż płyt z filmem "Avatar" była do przewidzenia, natomiast dość dziwne jest, że w niektórych miejscach ludzie trzęśli się z zimna aby kupić jedną kopię. Londyński Daily Mail poinformował, że wiele sklepów w Wielkiej Brytanii specjalnie otwierało sklepy o północy, aby sprzedać "Avatara" na DVD czekającym na zewnątrz fanom.
![]()
Według prognoz analityków "Avatar" miał być najlepiej sprzedającym się filmem w historii i dużo wskazuje na to, że tak będzie. Pewnym zaskoczeniem jest również informacja, że już teraz sprzedano tak dużo kopii na dyskach Blu-ray. To pierwszy film, kiedy klienci tak często decydują się na wersję w wysokiej rozdzielczości.
Co więcej, na płycie nie znajdziemy na razie żadnych materiałów dodatkowych. Jest tylko film w jakości 1080p, trwający ponad 160 minut. Dopiero pod koniec roku mamy doczekać się edycji specjalnej, natomiast wersja 3D ma trafić do sklepów na początku 2011.
W Polsce "Avatar" dostępny jest w sprzedaży od 22 kwietnia, zarówno na płytach DVD, jak i Blu-ray. Czy ktoś z was kupił ten film w wersji Blu-ray?
Źródło: Tom's Guide.com
Avatar bez 3d to tak jakby wyciąć z parku jurajskiego dinozaury :D
W sumie tak ale wierz mi Avatar w Blu ray to też coś pięknego :)
ja oglądałem w 3D i normalnie jakiejś większej różnicy w przyjemności oglądania nie dostrzegłem :)
Efekty 3D są takie wspaniałe tylko w reklamach i na zwiastunach filmów.
I Avatara i StarcieTytanów widziałem szału ni ma, mnie to 3D nie jara. Gdyby bilety/płyty w 3d były o 10-20% droższe to może być, ale tak to niech się tym 3D wypchają.
Znowu głupi komentarz. Gdzie byłeś na tym 3D? Bo w Łódzkim cyfrowym IMAX-ie, który jako jedyny nadaje się do oglądania tego filmu efekt był naprawdę niezły. Pomijając, że nie jest to film zaprojektowany do epatowania efektami typu: "siekiera wyleciała z ekranu i zaraz utnie mi głowę" ;)
A "Starcie Tytanów" to już przykład rażąco idiotyczny! Ten film nie był kręcony w 3D! To wytwórnia, wbrew protestom reżysera - uparła się na konwersję do 3D, bo teraz taka moda. Stąd i efekty żadne...
A tak zupełnie z innej beczki: Znowu skok na kasę. Najpierw wersja 1080p na BD. Za rok wersja 3D na BD. Za dwa lata wersja ultra HD? Za trzy - 4D? ;)
Powinno to wyjść jak "Shrek". Wersja 2D i 3D w jednym. Pomijając że w 3D nie ma jeszcze żadnego standardu i tak naprawdę nie wiadomo czego się trzymać. Zalecam cierpliwość ;)
CO w tym komentarzu głupiego? że złe przykłady podałem? To podaj lepsze.
Ze niby starcie tytanów nie powinno być w 3D? Możliwe nie znam szczegółów ale BYŁO i za to kasę wzięli.
Ze niby prawdziwe efekty 3D to tylko w jednym kinie w Polsce można zobaczyć? też możliwe, ale puszczają prawie wszędzie.
Dlatego według mnie całe kino 3D to jest ściema i dojenie naiwnych klientów, nie ma się czym podniecać a już na pewno nie ma za co dopłacać 70% ceny biletów/płyt.
Z tym że kina nie trzymają standardu to fakt. Świat jest już gotowy na tę technologię ale kina z pewnością NIE.
Efekty wyglądają później jak w latach 50-tych. A to właśnie wtedy był szał na 3D! Ale z braku osadzenia efektów w fabule - jakoś się to ludziom przejadło...
Tym razem tak nie będzie. Dobrze podana technologia 3D, czego przykładem "Avatar" prezentuje się świetnie i z sensem. Ale to tak, jak z kinem domowym - każdy ma. Tylko nie każdy ma porządne... ;)
Stąd później nietrafione porównania "- ten film to na kinie domowym nie brzmi" - mówi kumpel, który pojęcie o sprzęcie ma żadne, a "kino" kupił w markecie za cenę połowy mojego subwoofera. Przychodzi do mnie i zbiera szczękę z podłogi.
Dokładnie tak samo jest z 3D.
No i nie mylmy konwersji z filmem robionym od początku do końca w tej technologii. Tu każde ujęcie się liczy...
Akurat za bilety zapłaciłem chyba koło 25 zł od łebka. Dramatu nie ma bo to ino o 5zł drożej niż w zwykłym kinie też zresztą 3D.
I to by było chyba na tyle...
Doczekałem sie wydania na Blu-ray i po obejrzeniu (w kinie nie byłem) muszę powiedzieć że film od strony technicznej robi wrażenie. Jakość jest rewelacyjna, a film OK (przynajmniej nie zasnąłem jak na Tytaniku :D).
Ja tam dokładnie obejrzałem 2 razy w 3D i muszę stwierdzić jedno:Cameron pokazał jak można wywalić pół miliarda dolarów na głupotę, która na dodatek nic nowego za bardzo nie wprowadza.
Blue-ray'a nie mam, ale wersje na DVD na pewno kupię ;)
doskonałe połączenie obrazu z rewelacyjną muzyką.
może dla niektórych Pocahontas, dla mnie przedstawia pewne
wartości które dzisiaj są niektórym obce.
Błuahahahahaahahahahha ludzie kto avatara oglądają to chyba nie znają się na fizyce! Ja wyłączyłem po 5 minutach.
oglądajcie od 3:16 hahahah ja o mało nie spadłem z krzesła.
http://www.youtube.com/watch?v=O4jYr4502M0&feature=related
Ale o co Ci chodzi z tą "fizyką" "fizyku"???
Wszystkie wyjaśnienia odnośnie fizyki Pandory, hipotetycznych latających gór czy łuków skalnych masz choćby w naszej Wikipedii.
Wystarczy poczytać, a nie mądrzyć się na zapas, szczególnie że nic mądrego do powiedzenia nie masz...
Film naprawdę jest dość mocno oparty na naukowych podstawach, oczywiście w guście ewolucji spekulatywnej typu:
"Wyprawa na Darwina IV" prezentowanego na Discovery. Tłumaczę:
Naukowcy spekulują:
"co by było, gdyby było". Ale robią to NAUKOWCY a nie LAICY - czyli FILMOWCY i należy to rozróżniać. Wychodzi fantazja na naukowych podstawach. Ale jak ktoś ma ograniczone horyzonty
i alergię na fantastykę to i tak tego nie przełknie...
Tylko widzisz - ja mam do fantastyki podejście praktyczne, bo sam pamiętam, jak przewidziano w niej karty pamięci i płyty CD. O komunikatorach typu "komórka" nie wspominając. Więc trochę pokory... ;)
Nie mówiąc już o tym, że to chyba pierwszy po Odysei Kosmicznej film SF, który pokazuje, że statek musi się obracać, by wytworzyć sztuczną grawitację :)
A ja kupiłem Avatara na Blu-Ray za 19.99$ i dodatkowo w pudełku zawarta była płytka DVD z filmem.
To się nazywa DEAL.
Czekam do września - wtedy do sklepów ma trafić dłuższa wersja reżyserska (ma ona trafić do kin w lipcu)
Nie dałem rady pójść do kina i nie mam odtwarzacza więc kupiłem DVD - podobało mi się :) choć całkowicie odeszło od tego czego się spodziewałem po Cameronie. Liczyłem na walkę żołnierzy z kimś (coś jak Obcy) a wyszło ekologicznie, romantycznie i westernowo. Mój Brat się nudził w kinie mi na szczęście się podobało. Cieszę się, że się nie wypaliłem i potrafię się jeszcze czerpać radość z oglądania takich filmów :)
z ostatnich 30 dni
odsłon: 124158
odsłon: 65276
odsłon: 21601
odsłon: 21080
odsłon: 20870
odsłon: 17332
odsłon: 16330
odsłon: 15993
odsłon: 15696
odsłon: 15445
odsłon: 14988
odsłon: 14403
odsłon: 13720
odsłon: 13266
odsłon: 13056
odsłon: 12917
odsłon: 12396
odsłon: 11519
odsłon: 11427
odsłon: 10992
odsłon: 10533
odsłon: 10444
odsłon: 10296