Zobacz więcej w kategorii: bezpieczeństwo | internet
producenci: SEGA
Firma Sega, której serwery zostały zaatakowane przed kilkoma dniami, oficjalnie potwierdziła – skradzione zostały dane 1,3 miliona użytkowników.
Niezidentyfikowani jak dotąd hakerzy, którzy zaatakowali niedawno serwery japońskiego koncernu Sega, jak się okazuje, sporo namieszali. Według oficjalnych informacji w ręce hakerów trafiły dane około 1,3 mln użytkowników. Wypłynęły nazwiska, daty urodzenia, adresy e-mail oraz hasła (w postaci zaszyfrowanej). Sytuacja jest więc naprawdę poważna. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że hakerom nie udało się zdobyć żadnych informacji o kartach kredytowych.

Rzecznik firmy - Yoko Nagasawa przeprosił dziś wszystkich poszkodowanych: „Jest nam niezmiernie przykro, z powodu problemów naszych klientów.” – i zapowiedział – „chcemy pracować nad poprawą bezpieczeństwa”. Niestety po raz kolejny potwierdza się, że zarządy nie uczą się na błędach – w ciągu ostatnich tygodni bowiem spora część konkurencji spotkała się z podobnymi przypadkami.
Usługa SEGA Pass, której użytkownicy stali się ofiarami ataku została na czas wyjaśnienia całego zajścia zamknięta.
Więcej o ostatnich atakach:
Źródło: SlashGear
I niech mi ktoś powie, że TA grupa hackerska nie robi tego dla ogółu graczy, pracowników.
Przecież oni wyraźnie pokazują korporacją, gdzie mają dziurę w zabezpieczeniach tak by ktoś kiedyś jej nie wykorzystał do niecnych celów. Dzięki tym atakom mamy pewność, że EA, Codemasters, Sega, Squar Enix i wiele innych popracuje nad zabezpieczeniami by ktoś w przyszłości nie chciał się włamać mając całkowicie inny cel niż ONI - obecna grupa co łamie wszystkim zabezpieczenia.
Jasne, a hakerzy, po wyciągnięciu danych osobowych nie odsprzedają ich innej korporacji :P... a dane kart kredytowych w ogóle nie trafią do grup skimmerskich
Nie, w ogóle nie robią nic złego, dbają o ludzi i są cudowni, to przecież sam "Robin Hood" zmartwychwstał.
Mam nadzieję, że popełnią błąd i shackują coś izraelskiego, rosyjskiego, albo chińskiego. Wtedy problem się szybko rozwiąże.
A masz jakikolwiek dowód poświadczający, że sprzedają, udostępniają dane?
Ja uważam, że mają za cel rozwalić wszystkim zapory i zmusić do całkowitej poprawy zabezpieczeń. Pamiętaj to moje zdanie ;)
Wychodzę z założenia Hobbes'a, że człowiek z natury rzeczy jest zły :) więc nie absolutnie nie wierzę w jakiekolwiek altruistyczne motywy grup popełniających przestępstwo. To tak, jakby dresiarz włamał się do samochodu i tylko przykleił na radiu kartkę "zmień alarm". :)
ostatnio oglądałem program ludzie z McAfee czy Symantec mówili o hakerach i pokazywali ogłoszenia na stronach undergroundu w rodzaju: haknę wszystko w krótkim czasie, ddos, dane osobowe, karty kredytowe itd wszystko z podanymi cenami, włamywacze to nie Robin Hoody, przecież oni też z czegoś żyją (jak gangsterzy, mafie itd.), przypuszczam że Assagne chce nam pokazać trochę prawdy ale zdecydowana większość włamywaczy nie czyni tego by ulepszać świat tylko dla pieniędzy, choć oczywiście są i white hat hackerzy pokazujący luki w zabezpieczeniach, ale imho najwięcej jest oczywiście tych black hat dla pieniędzy
abovePL a masz dowod ze ich nie sprzedaja?
wlamali sie na strone skradli dane co z zasady jest zle a jesli sa zli to zakladam ze dane sprzedali.
To już się robi w sumie nudne i przykre. W końcu dojdzie do tego, że niczego nie będzie można bezpiecznie używać i korzystać.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160221
odsłon: 95639
odsłon: 34591
odsłon: 28574
odsłon: 26535
odsłon: 24861
odsłon: 22810
odsłon: 21853
odsłon: 19191
odsłon: 18989
odsłon: 18852
odsłon: 18237
odsłon: 17296
odsłon: 15660
odsłon: 15501
odsłon: 14987
odsłon: 14580
odsłon: 14437
odsłon: 13598
odsłon: 13564
odsłon: 13470
odsłon: 12438
odsłon: 11779