Damian Szymański | 2010-05-18

The Pirate Bay odcięty od sieci? Nic z tego

Zobacz więcej w kategorii: inna | internet | różne

producenci: inny

 

Dzisiejszej nocy najpopularniejszy na świecie tracker sieci Torrent - The Pirate Bay - został odcięty od sieci. Jednak pomimo wielkich przeszkód prawnych, ten niezatapialny piracki okręt, jak sami jego właściciele określają, jest już ponownie aktywny.

Nocne zniknięcie TPB z sieci po raz kolejny ma podłoże prawne, jednak tym razem sankcje nie zostały bezpośrednio wycelowane w serwis, lecz w dostarczyciela łącz. Sprawa zaczęła się niecały miesiąc temu, kiedy to wytwórnie tj. Sony Pictures, 20th Century Fox, Universal Studios i Warner Bros, zrzeszone razem w organizacji MPAA rozpoczęły szantaż dostarczyciela IPS'u dla pirackiego serwisu. Organizacja MPAA wyszła z założenia, że skoro dostarczyciel łącza dla serwerów TPB wie, że serwis narusza prawa autorskie, to powinien zablokować mu dostęp do sieci!

Jednak niemiecki dostarczyciel łącza, firma CB3ROB, nie przejęła się pogróżkami, a jej właściciel, Sven Olaf Kamphuis, komentując próby szantażu powiedział: - Moja firma zrobi wszystko co konieczne i niezbędne aby dostarczyć klientowi łącza.
Warto dodać, iż obecnie serwery The Pirate Bay, po przeniesieniu z Ukrainy, zostały ulokowane w nuklearnym bunkrze w Holandii.

Wytwórnie jednak nie dały za wygraną i postanowiły szukać swojej szansy w sądzie - jak się okazało... wygrały. Wniosek złożony przez: Columbia Pictures, Disney Enterprises, Paramount Pictures, 20th Century Fox, Universal i Warner Bros zyskał przychylność okręgowego sądu w Hamburgu, który nakazał dostawcy firmie CB3ROB odcięcie serwisu TPB od sieci.
Nakaz sądu jak najwyraźniej poskutkował, gdyż firmie za niewykonanie jego postanowienia groziła by kara grzywny za każde naruszenie praw autorskich w wysokości aż 250 tysięcy Euro (!) oraz do dwóch lat pozbawienia wolności administracji serwerowni.

Firma postanowiła nie ryzykować i odciąć TPB od sieci, do czasu aż sprawę dogłębnie przeanalizują jej prawnicy - mając na uwadze ostatnie wyczyny sądów skazujących bezprawnymi wyrokami TPB, można mieć teraz wątpliwości co do ich niezawisłości i uczciwości. Przykładem może być tutaj wcześniejszy wyrok sędziego, który był członkiem organizacji pozywającej serwis The Pirate Bay!

Administracja pirackiej zatoki nie próżnowała i wciągu nocy jej serwis wrócił do sieci dzięki zmianie operatora łącza. Podczas nieobecności serwisu w sieci administracja TPB na bieżąco informowała użytkowników na Twiterze o postępach prac nad przywróceniem "pirackiej zatoki" do internetu. Dzisiaj na stronie TPB można przeczytać nieco śmieszny komentarz pod adresem organizacji wnoszących pozew. Również na blogu serwisu można znaleźć komentarz tej sprawy, w którym porozrzucano "pogrubione" litery składające się na żartobliwą wiadomość dla organizacji RIAA.

Źródło: ThePirateBay  Torrentfreak  OSnews

odsłon: 4394

Komentarze

(20)

koliber2408

0 + - 2010-05-18 19:42

"Warto dodać, iż obecnie serwery The Pirate Bay po przeniesieniu z Ukrainy zostały ulokowane w nuklearnym bunkrze w Holandii."
nie mam pytań ...

Maxver

0 + - 2010-05-18 20:39

owned

Szogun.

0 + - 2010-05-18 23:24

...lol

torture

0 + - 2010-05-18 20:01

Hehe, nie dawać się :D

Mixtape

0 + - 2010-05-18 20:08

Kolejny raz piractwo zwycięża nad prawem ;)

miedzianek

0 + - 2010-05-18 20:10

'Dzisiaj na stronie TPB można przeczytać nieco śmieszny komentarz administracji pod adresem organizacji wnoszących pozew'

Moge prosic o linka:D?

torture

0 + - 2010-05-18 20:32

Proszę: http://thepiratebay.org/

Damian Szymański

0 + - 2010-05-19 09:31

http://thepiratebay.org/blog

Złóż sobie pogrubione literki ;)

adivxv5

0 + - 2010-05-18 20:43

ciekawe dlaczego nie zabierają się za KRESO, przecież jest to piractwo.

Atak_Snajpera

0 + - 2010-05-18 22:28

O TAK! ODCIĄĆ IM PRĄD! :)

Atak_Snajpera

0 + - 2010-05-18 22:31

Następnym razem pozwą właścicieli serwerów DNS za nazwe thepiratebay.org ;)

19arek93

0 + - 2010-05-19 00:18

TPB - nie działa coś. ;)

lulek

0 + - 2010-05-19 00:20

no Arek ma racje... znowu pupa, a akurat chciałem sprawdzić czy działa :P

stud3nt

0 + - 2010-05-19 07:54

Groźby gigantycznych kar za WIRTUALNE straty.

Producent ponosi REALNE, PRAWDZIWE straty wtedy i tylko wtedy, gdy dana osoba grę ściąga, chociaż gdyby piractwa nie było - to by kupiła. Natomiast wtedy, gdy w przypadku braku piractwa ta osoba z różnych powodów nie kupiłaby tej gry - nie ma straty dla producenta. Bo czy tak, czy tak, kasy by nie dostał.

Oczywiście jest bardzo trudno to udowodnić. Ale na pewno napaleni polscy młodzieniaszkowie nie mieliby tylu oryginalnych gier, co teraz ściągają. Dodatkowo producent zawyża straty. Dokładne oszacowanie liczby ściągnięć jest niemożliwe. Więc zawyżają. Dodają tak ze 30%, żeby mieć pewność, plus jeszcze trochę, żeby zaokrąglić sumkę. Oczywiście, liczą też straty według najwyższej możliwej ceny na egzemplarz.

A potem widzimy w prasie i w gazetach: "Piractwo spowodowało w 2010 roku 2000000 miliardów bilionów strat!!! Trzeba z tym walczyć!". Nie przeczę, walczyć by się należało. Ale czy trzeba tak bezczelnie kłamać i zawyżać? Postępować wbrew prawu? Takie na przykład zamknięcie odsiebie było - niestety! - całkowicie bezprawne, właściciel serwisu na pewno wygra proces i dostanie odszkodowanie.

Większym zagrożeniem, niż piractwo, jest rynek wtórny. Walka z nim będzie polegała na przechodzeniu na cyfrową dystrybucję konta - wiadomo, że np. na Steamie gra jest przywiązana do konta, a kont nie wolno sprzedawać, bo zablokują.

Jak zwykle, we wszystkim chodzi o kasę.

docnadir

0 + - 2010-05-19 09:49

niestety masz racje i co gorsza wraz z bezsilnoscia koncernow w walce z piractwem coraz wyrazniej zarysowywuje sie brak niezawislosci sadow

chris1981

0 + - 2010-05-19 11:41

Walka z wiatrakami. Ktoś by powiedział, że ceny gier są za wysokie - zawsze będą za wysokie, nawet jak będą za 5 PLN bo na piracie kosztują 0, więc jest on bezkonkurencyjny. Masa energii ze strony wydawców i producentów psu w dupę... Ich sprawa... Long live the Pirate!

jonny2003

0 + - 2010-05-19 13:03

Ech ci przekupni sędziowie i ich "prawo" tworzone pod użytek konkretnych organizacji i za ich kasę...

Cyberstorm

0 + - 2010-05-19 15:54

Tego akurat który "sędziował" TPB nie trzeba było przekupywać. Ten kolo należy do organizacji walczącej z piractwem (zresztą tak jak prokurator) i bronił jakoby swojego własnego interesu, a gdy sprawa wyszła na jaw to nie tylko nikt nawet nie próbował tego wyjaśnić, a skwitowano to lakonicznie "sędziował tą sprawę bo się na tym znał" (czyli prosto mówiąc był w temacie).

Damian Szymański

0 + - 2010-05-20 08:16

Za takie coś składa się wniosek o wyłączenie sędziego z procesu. Ale jak widać wtedy na to nie wpadli.

hl1030

0 + - 2010-05-19 17:12

kolejny raz piractwo zwycięża nad prawem(jeśli da się nazwać to co wyprawia RIAA i sądy sprawiedliwością).

to jest śmiech na sali i nikt się nawet nie dziwi ani tym bardziej nie kwapi by temu zaprzestać....

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie