Firma Tilera zaprezentowała dzisiaj projekt swojego nowego 100-rdzeniowego procesora ogólnego przeznaczenia, z którym ma nadzieję zaistnieć na zdominowanym przez firmy Intel i AMD rynku serwerowym.
100-rdzeniowy układ TileGX-3100 został opracowany, przy współpracy z wiodącymi firmami zajmującymi się obliczeniami w chmurze, z myślą o pracy w serwerach bazodanowych oraz zajmujących się obsługą dużego ruchu sieciowego.
Procesor Tilera TileGX-3100 będzie pracował z częstotliwością 1 GHz oraz 1,5 GHz i będzie pobierać 48 W mocy. Tilera twierdzi, że układ może wykonywać więcej operacji w jednym cyklu zegara, pobierając przy tym mniej energii, niż tradycyjne serwerowe procesory oferowane przez firmę Intel.

Producenci procesorów traktują dodawanie coraz większej ilości rdzeni jako sposób na zwiększenie wydajności. Centra danych są zdominowane prze tradycyjne serwerowe procesory o architekturze x86 takie jak Intel Xeon, w wersjach do 10 rdzeni czy też AMD Opteron dostępnych w wersjach nawet 12 rdzeniowych. AMD planuje także w tym roku wypuścić do sprzedaży 16 rdzeniowe procesory z rodziny Opteron. Wszystkie te układy pobierają do 130 W mocy.
Na rynku rośnie zainteresowanie budową serwerów z układów wymagających do pracy niewielkiej mocy w celu cięcia kosztów za zużycie energii elektrycznej. Dla przykładu, firma SeaMicro ma w swojej ofercie serwer SM10000-64 zawierający 256 najnowszych procesorów Intel Atom N570, które na ogół używane są w netbookach.
Innym przykładem jest też firma Caldexa, która zamierza budować serwery z procesorami ARM, których miejsce dotąd było w smartfonach czy tabletach. Jedyną przeszkodą dla architektury ARM jest to, że nie jest ona architekturą x86, a więc wymaga zupełnie innej listy rozkazów. TileGX używa natomiast jeszcze innej listy rozkazów, więc oprogramowanie będzie musiało być pisane na każdą z tych architektur oddzielnie.
Przeszłość najeżona jest pomysłami na megaprocesory - powiedział Jim McGregor, główny strateg ds technologii w firmie In-Stat. Od zawsze jest też jednak pewien sceptycyzm do takich układów, które nie miały wcześniej wiarygodnych osiągnięć na rynku serwerowym oraz nie posiadały odpowiedniego zasobu oprogramowania, dodał.
Tilera już w przeszłości ogłaszała swoje pomysły na wielordzeniowe procesory, jednak ma minimalny udział w rynku układów do centrów danych jako dostawca procesorów ogólnego przeznaczenia. Zawsze jest miejsce na niszowe produkty, ponieważ potrzeby serwerów są różnorodne, powiedział McGregor. W zależności od możliwości takie układy mogłyby funkcjonować np. jako koprocesory do konkretnych zastosowań. Procesory ARM np. bywają w komputerach PC obok procesorów x86, pracując jako obsługa tzw. "Quick boot", gdzie użytkownik może, nie czekając na załadowanie się systemu, błyskawicznie skorzystać internetu.
Sukces można mierzyć na wiele sposobów, zależy on jednak tylko od tego jak wiele układów musisz sprzedać, żeby go osiągnąć - powiedział McGregor.
Kolejną bitwę jaką przyjdzie stoczyć firmie Tilera będzie ustalenie wiarygodności w kompatybilności oprogramowania. Większość oprogramowania serwerowego jest pisana pod architekturę x86, więc Tilera będzie musiała jakoś przyciągnąć programistów do pisania aplikacji na ich układy. Firma aktualnie nie chce udzielać w tej sprawie komentarzy, ale twierdzi że czyni w tej kwestii postępy.
Procesor Tilery jest przeznaczony dla serwerów pracujących z sytemami Linux i można na nim uruchomić tzw. LAMP (Linux + Apache + MySQL + PERL/Python). Kernel systemu Linux wspiera osprzęt firmy Tilera, a na wspomniany układ ma być dostępnych ponad 2000 pakietów oprogramowania.
Wielu przemysłowych analityków powiedziało w przeszłości iż nadmierna ilość rdzeni powoduje spadek wydajności aplikacji. Tilera mówi natomiast, że ich 100-rdzeniowy układ będzie częściowo skalowalny przez odpowiednią organizacją rdzeni. Równolegle przetwarzające rdzenie rozmieszczone są na planie kwadratu w celu szybszego przyjmowania i przekazywania danych. Taka konstrukcja siatki ma powodować zmniejszenie powstawania zatorów i zwiększyć przepustowość.

Każdy z rdzeni TileGX-3100 pobiera poniżej 0,5 W mocy. Pojedynczy rdzeń wyposażony jest 32 KB pamięci cache L1, 256 KB L2 oraz do 32 MB L3 dzielonej pomiędzy wszystkie rdzenie. Ten 100-rdzeniowy procesor będzie dostępny w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Tilera ogłosiła także dwa inne procesory serii TileGX-3000 z mniejszą liczbą rdzeni. 64-rdzeniowy TileGX-3064 będzie pobierał 35 W mocy i będzie dostępny w pierwszej połowie przyszłego roku. 36-rdzeniowy TileGX-3036 będzie pobierał 20 W i będzie dostępny w trzecim kwartale tego roku.
Tilera na razie odmówiła komentarza na temat tego, który z twórców serwerów będzie oferował ich układy w swoich komputerach.
Więcej nowych informacj o serwerach:
Źródło: techobserver, Tilera
Taaa... już widzę tę liniowość... Z obrazka wynika, że opłacalność skończyła się na 4 jąderkach.
to już 100 rdzeni ??:/ ja nadal byłem przekonany, że max to 8 w buldozerach
Ciekawe, ciekawe. Obawiam się tylko, że wprowadzenie nowej architektury i nowej organizacji serwerów przez niszowego producenta może po prostu nie wypalić.
"(...) więc oprogramowanie będzie musiało być pisane na każdą z tych architektur oddzielnie (...)"
Nie, wcale nie. Najwyżej mniej lub bardziej adaptowane, jakieś tam dopasowywanie rozmiarów danych do cache'u itp. Tu chodzi bardziej o to, że ta cała Tilera musi dostarczyć dobre kompilatory C/C++, Fortrana, Ady, bez tego nici.
+1
Z takich mitów o oddzielnym pisaniu się bierze bezwład i kurczowe trzymanie się x86. Pokrewnym zjawiskiem jest kurczowe trzymanie się WinAPI.
"Tilera musi dostarczyć dobre kompilatory C/C++, Fortrana, Ady, bez tego nici" co oznacza wlasnie w praktyce "więc oprogramowanie będzie musiało być pisane na każdą z tych architektur oddzielnie".
Oddzielnie to trzeba pisać tylko część kompilatora i spore kawałki jądra systemu.
Reszty naprawdę nie trzeba pisać oddzielnie, chyba że się pisało byle jak, bez poszanowania standardów - wtedy jest problem z przenoszeniem kodu na inną architekturę.
Owszem, typowe oprogramowanie, szczególnie na Linuxa, da się skompilować na każdy proc. Wystarczy dostarczyć backend do GCC.
Stąd Apache, bazy danych, Perl, PHP itp działa.
ale jest jeszcze kwestia optymalizacji. W mocno obliczeniowych programach takie partie pisze się bardzo blisko sprzętu, często w asemblerze, wykorzystując każde przyśpieszenie sprzętowe jakie się da (vide superkomputery z kartami graficznymi do obliczeń). I tego się często nie da łatwo przenieść.
Przy pewnych modyfikacjach takie coś w zasadzie mogły by robić jednocześnie za cpu i gpu :) W konsoli jak znalazł.
Imo lepiej sprawdzi się tutaj karta graficzna
PS. Od kiedy AMD było pierwsze z procesorami 4-rdzeniowymi? W dodatku Athlony 64?
LOL, karta graficzna jako procesor serwerowy. Dobre!
Nie wiesz to się nie wypowiadaj, lamerze!
Sprawdź sobie na http://www.top500.org/ , największe superkomputery (Nebulae, TSUBAME 2.0) używają układów Tesla NVidii do obliczeń.
Lamer to jest z Ciebie chłopcze. W superhomputerze tesle robią za kalkulatory na uslugach xeon'ow i opteronow. Pocesor glowny odpowiada za bardzo wiele innych funkcji, do ktorych GPU po prostu w ogole sie nie nadaje.
po prostu czesc obliczen szybciej wykonuje GPU a czesc CPU w zaleznosci od dokladnosci i instrukcji ;)
Odwrotnie. Te XEONY i inne kontroluja prace Tesli i podobnych jej ukladow. Sa w rodzaju chipsetow.
Widze problemy z czytaniem.
Nie, Ty masz problemy z zrozumieniem. TESLA to nie "kalkulator" to sprzetowa podstawa obliczen, procesory Intela natomiast nie maja "bardzo duzo funkcji" tylko rozdzielac to w miare rozsadnie. Musza byc szybkie aby nadarzyc za TESLA. Osobiscie dziwie sie zawsze dlaczego uzywaja Inteli, a nie jakiegos RISC - przypuszczam, ze sa po prostu tanie bo Intel nie chce stracic rynku i woli nawet doplacic do interesu, niz dac pole do popisu konkurencji. To kwestia prestizu.
LOL, wychodzi dokładnie na to samo, co napisalem na poczatku. Dlatego napisalem, ze masz duze prolemy w czytaniem albo przynajmniej z logika.
Nie widzisz różnicy między tłuczeniem cyferek w obliczeniach w stylu pogoda, a obsługą ftp/http/stmp etc. ?
Najlepiej siępuknij - te procesory nie mają mieć jak najwięcej gigaflopsów - bo tych ten 100 rdzeniowy procek ma tylko 50 - tyle co 4ro rdzeniowy 3Ghz phenom, ale mają wykonywać jak najwięcej opeacji stało przecinowych na takt. - w serwerach sieciowych głównym wyznacznikiem wydajności jest nie FLOPS, a MIPS.
A tak poza tym - widzisz nr 1 na liście? ;) Nie ma tam żadnego GPU, a jak widać jest 3x szybszy od 2 miejsca z teslą do pomocy - podobnie nr 3 - same CPU i wyprzedza nr 4 ;)
"użytkownik może, nie czekając na załadowanie się systemu, błyskawicznie skorzystać internetu."
Chyba powinno być "skorzystać Z internetu".
A LAMP to raczej Linux Apache Mysql PHP, a nie Perl/Python.
Ale nie czepiając się, rozwinięcie tego skrótu powinno brzmieć
LinuxApacheMysqlPHP/PERL/Python.
100 rdzeni i tylko 4 kontrolery pamięci? Cienko to widzę. Wszystko i tak zatka się na dostępie do RAM, o ile w ogóle ujrzy światło dzienne.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160234
odsłon: 95676
odsłon: 34599
odsłon: 28586
odsłon: 26543
odsłon: 24868
odsłon: 22823
odsłon: 21869
odsłon: 19263
odsłon: 19007
odsłon: 18878
odsłon: 18241
odsłon: 17300
odsłon: 15664
odsłon: 15504
odsłon: 14995
odsłon: 14587
odsłon: 14443
odsłon: 13623
odsłon: 13619
odsłon: 13472
odsłon: 12442
odsłon: 11793