WHO czyli Światowa Organizacja Zdrowia to instytucja, która robi wiele dobrego, choć czasem zdarzy jej się spanikować z powodu ciut marketingowej grypy.
Nie wypominając, skomentujemy najnowsze doniesienia. Tym razem WHO
wzięło na "warsztat" graczy, zwłaszcza tych najmłodszych. Badania przeprowadzone na dzieciach w wieku szkolnym z 34 różnych państw wykazały, że ponad 70 tys. z nich ma nadwagę. Przyczyną jest zbyt mała aktywność fizyczna - młodzi rzadko spacerują czy jeżdżą na rowerze.
Zgodnie z wynikami badań, 1/3 najmłodszych na całym świecie każdego dnia spędza ponad trzy godziny w "bezruchu" - grając na komputerze czy oglądając telewizję. Badania przeprowadzono w różnych państwach i to w bardzo zróżnicowanych grupach etnicznych (badanie odbyło się m.in. w Chinach, Argentynie i Zambii).

Pocieszające jest to, że "tuczące" gry już wkrótce mogą okazać się lekarstwem na brak ruchu i otyłość. Już od dłuższego czasu popularne są różnego rodzaju odchudzające aplikacje dla Nintendo Wii, a przecież w drodze jest sterowanie ruchem nowej generacji - Project Natal czy Sony Move.
Źródło: Reuters
A ja myślałem że to między innymi sprawa wszędobylskiego glutaminianu sodu ... naiwniak ze mnie :P
@sevae
Przestań się szlajać po PCLab'ie bo SPAM stygnie, rozumiem że nie masz ochoty nigdzie kotwiczyć ale czasami możesz wpaść z towarzyską wizytą na BIT.
Jak nie wpadniesz to będzie znaczyło że nas olewasz ;( a ja nie mam zamiaru za tobą latać. Tu konto mam zamknięte i wyniosłem się właśnie na BIT.
<pozdro>
no pewnie jak sie obzera i sie tego nie spala to logiczne ze chodza takie paczki pozniej xD a te aplikacje ruchowe za duza i tak nie pomoga xD
jasne zwalania na gry cieg dalszy ciekawe co jeszcze wymysla :/
nie wiem co jak co ale za czasów szkolnych pamiętam tłustego kumpla przynajmniej raz dziennie jadał Batonika typu mars
Od samego grania tłuści nie są a dziś ludzie ogólnie zażywają mało ruchu. Winne jest nie zdrowe jedzenie a brak ruchu tylko temu sprzyja. Poniekąd też mam żal do komputerów bo często mam duży problem z zebraniem ekipy na nogę.
Ja jakoś gram od 15 lat i przy wzroście 179cm mam tylko 78kg (w ogóle tej wagi nie widać, ręce mam chude jak żydzi w Auschwitz), a długo ważyłem 65kg, gdy paliłem i korzystałem z nielegalnych "aptek"...
Ja przy wzroście 185 ważę jakieś 55-57 kg.
Kompa posiadam od 4 lat...
Nosisz glany, bo inaczej byś się na wietrze przewracał? :p
A tak poważnie, to powinieneś jak najprędzej udać się do lekarza. Sam jestem chudy i trudno mi sobie wyobrazić, jak można ważyć znacznie mnie ode mnie.
76kg przy wzroście 190cm,aktualnie jestem bezrobotny i próbuje troche przytyć:P Ale chyba zostało mi coś z dziecka bo jakoś nie moge
zdarzają się szczupli, ja np. znam jedną osobę ktora wiekszość czasu spędza przed kompem i jest nie gruby - to mój nauczyciel od infy, ale ba on jest narciarzem wiec rusza sie, najgorzej nie moge takich ludzi gdy np. chce pograć z kimś w piłe czy co innego jak pada deszcz to wolą przed kompem siedzieć...a później beka na brzuchu (a do kompa szczególne chipsy i cola). Przy odpowiedniej diecie unikniemy tego ale wytłumacz glupiemu ...
Informatycy są na ogół chudzi. A ja mam 169cm i ważę około 50kg mam kumpla który jest jeszcze mniejszy i jeszcze lżejszy. A jedyny otyły ziomek to typ z zamiłowaniem do gotowania. Tragicznie jest natomiast z dziewczynami, które ponoć nie grają a znaleźć taką co nie ma opony na brzuchu jest ciężko.
bez komentarza... WHO, to ci sami co utajnili badania na temat szkodliwosci alkoholu, tabletek od bolu glowy, papierosow i marihuany, kiedy okazalo sie ze ta ostatnia ma wlasciwosci lecznicze. Bronia tylko interesy lobby korporacyjnych. Powinni tego zabronic. Tfu pieprz... propaganda!
Bo Marycha ma właściwości lecznicze - depresja, bezsenność, stres, "czyści" płuca w przeciwieństwie do ćmików i nie zabija jak np. HEROINA czy ALKOHOL...
hehe, ja jestem uzależniony od piłki nożnej i od komputera :D
Przeciętnie gram 9h w nogę a na komputerze jestem 40-50h w tygodniu i tym sposobem można bardzo dużo siedzieć przy komputerze i nie utyć :)
Ja przy wzroście 181 ważę 60kg. Przydałoby się tak z 10kg ale nie sadła a mięśni. Nie idzie jednak przytyć mimo że już 3 lata próbuję.
Komputer w moim przypadku działa odwrotnie. Długie siedzenie zwiększa u mnie apetyt ale na zdrowe odżywianie.
Ruchu mam pod dostatkiem. Jestem zapalonym Downhillowcem i jeżdżę tygodniowo prawie 10 godzin po trasach DH albo straszę ludzi na osiedlu.
Badania o których w newsie mowa są bez sensu. Dostaliśmy 20% danych które dostać powinniśmy na ten temat. Wiadomo że ruch jest lepszym rozwiązaniem niż gra komputerowa ale to nie od gier tyjemy tylko od złego zorganizowania dnia. Jeżeli ktoś wraca ze szkoły/pracy i siada do gry to wiadomo że raczej takie zachowanie zdrowe nie będzie. Ale jeżeli wcześniej wyjdzie pobiegać, pojeździć na rowerze, pospacerować z dziewczyną a dopiero później siądzie do gry to będzie wszystko w normie.
Downhill? 10 kg mięśni nabierzesz dopiero, jak zaczniesz jeździć pod górkę!
Widać nie masz pojęcia co to jest downhill. Spróbuj na 20kg rowerze o agresywnej geometrii i skokach zawieszenia 240mm i 203mm podjechać choćby pod najmniejsze wzniesienie. Zaczniesz się pocić już na płaskim a o wzniesieniu zapomnisz. Aha. I wiedz że często by dostać się na górę to owy 20kg rower bierze się na bary i wspinaczka. XC jest dobre ale dla kondycji.
98 centyli a przy pc 30h tygodniowo to kłamstwo trzeba sie ruszać i zdrowo odzywiac a nie że gry!!! otyłe dziecko to w większości wina rodzica (który zwala to na gry) i później wychodzą nam takie brednie.
Niech lepiej zajmą się Fast foodami,a nie winę zwalają na gry komputerowe.Reklama robi swoje.Wystarczy popatrzeć na Amerykanów jak wyglądają !!! Tam Fast Food jest z nimi od dziecka :D
Problem w tym że skłonności do tycia są dostarczane genetycznie i wszystko zależy od rodziców - ktoś może jeść naprawde dużo tłustych rzeczy i najnormalniej w świecie być grubym,a ktoś może jeść podobna ilość i mieć wage w absolutnej normie.
Cóż żadko się zdarza tak że jeżeli rodzice są "grubi" to dziecko będzie chude - cóż Światowa organizacja zdrowia powinna to wiedzieć...
Problem jest też w innym aspekcie - jak to mówią są 3 rodzaje kłamstw - kłamstwa,wierutne kłamstwa i statystyka.
Jeżeli robi się badania w jakimś konkretnym celu,ZAWSZE wyniki badań można nagiąć żeby go osiągnąć i udowodnić, w ogóle ktoś wyobraża sobie sytuacje że podali by inaczej? Tak samo jak mnie śmieszy to że Chiny zaprzeczają wszelkiej cencurze w ich kraju oraz łamania praw człowieka, a co mają potwierdzić?
Niedługo wyjdzie że dzieci zjadają gry, i przez to tyją...
"A przecież w drodze jest sterowanie ruchem nowej generacji - Project Natal czy Sony Move."
- i co z tego!? -,- Taki dzieciak nie będzie w to grał bo "trzeba się ruszać"...
Nie wina, gier, a dzieci i rodziców!! Tyje na oczach i nic nie robią LOL. Otyłość to zła dieta i brak ruchu!!
Ostatnio byłem na LAN'ie na 300 osób i zauważyłem może 2 osoby grubsze ale nie otyłe. Jak to jest? Może wraz ze wzrostem skilla waga spada?
Bez błędu ortograficznego pięknie . A co do otyłości wśród dzieci to nie jest wina konsol tylko rodziców
$@%$#@%^%^^&* (auto cenzura z 4 linijek tekstu o tym co myślę o WHO)
http://www.wcg.com/6th/history/halloffame/hall_main.asp
w HOF jest 1 kolo który ma pewnie trochę większe BMI ale pewnie nawet nie ma nadwagi
http://www.youtube.com/watch?v=R_bVhWU4zR8
1 słownie 1 na ilu policzcie sami i wszyscy mają okulary na nosach
^^
JA, prorok mniejszy od siedmiu boleści prorokuję co następuje:
WHO sprawi, że gry podrożeją ponieważ wprowadzi haracz ukryty pod postacią dziwnego podatku na leczenie otyłych bachorów. Zapłacą oczywiście wszyscy kupujący gry. Niech żyje Socjalizm, a "aby wprowadzić socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację" Karol Marks
Gry nie mają z tym nic wspólnego. Jak ktoś jest leniwym wieprzkiem to nie ma znaczenia co będzie robił- jeśli nie zmieni podejścia i nawyków to bez względu czy spędza czas przy pc, tv czy konsoli będzie miał problemy.
To tylko i wyłącznie wina rodziców bo to rodzice decydują ile czasu mają grać dzieci i co jedzą !!!
Zwalanie winy na gry to największa głupota jaką słyszałem !
To tylko i wyłącznie wina rodziców bo to rodzice decydują ile czasu mają grać dzieci i co jedzą !!!
Zwalanie winy na gry to największa głupota jaką słyszałem !
Ale gdyby dzieci czytały książki to już nie byłyby by grube??!! No jasne gry winne wszystkiemu!Po prostu te stare zgredy, które robią te badanie chyba nigdy w dłoni pada nie miały;]
CAŁE WHO TO BANDA idiotów POWIĄZANYCH Z NAJWIĘKSZYMI KORPORACJAMI ŻYWNOŚCIOWYMI, WPROWADZAJĄ tuczniki DLA ZWIERZĄT W JEDZENIU DLA LUDZI WPROWADZAJĄ BAKTERIE e-cOLI PRZEZ CO LUDZIE UMIERAJĄ
JEDZCIE WIĘCEJ fast foodów, I INNYCH NIEPOLSKICH PRODUKTÓW, Z PIĘKNYMI RYSUNKAMI FARMERÓW KTÓRYCH NA OCZY TE PRODUKTY NIE WIDZIAŁY
DEVIL BLESS AMERICA
PS.
GRAM W GRY OD CZASÓW SPECTRUMNY I JSTEM HUDY JAK PATYK
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160259
odsłon: 95706
odsłon: 34603
odsłon: 28591
odsłon: 26550
odsłon: 24872
odsłon: 22838
odsłon: 21883
odsłon: 19291
odsłon: 19024
odsłon: 18910
odsłon: 18246
odsłon: 17306
odsłon: 15666
odsłon: 15507
odsłon: 14999
odsłon: 14591
odsłon: 14456
odsłon: 13667
odsłon: 13630
odsłon: 13474
odsłon: 12448
odsłon: 11799