Marcin Sieradzki | 2010-04-22

Warszawa i Wrocław najbardziej zakorkowane

Zobacz więcej w kategorii: nawigacja, GPS

producenci: TomTom

 

Dokładna analiza danych zebranych przez ekspertów pozwoliła na wyodrębnienie 59 najbardziej zakorkowanych miast w Europie - w pierwszej dwudziestce znalazły się aż 3 polskie miasta.

  Warto przeczytać:
 

TomTom, producent nawigacji samochodowych, przedstawił 59 najbardziej zakorkowanych europejskich miast – na pierwszym miejscu znalazła się Bruksela. W Polsce i Wielkiej Brytanii również utkniemy w korkach. Na najmniejsze utrudnienia w ruchu możemy liczyć w Hiszpanii i krajach skandynawskich.

Według analizy zgromadzonych danych, kierowcy ze stolicy Unii Europejskiej, każdego dnia muszą liczyć się z opóźnieniami sięgającymi 37,7% na wszystkich głównych drogach miasta. Bruksela tylko nieznacznie wyprzedziła w tej klasyfikacji Warszawę i Wrocław, które uplasowały się odpowiednio na drugiej i trzeciej pozycji.

Kliknij aby powiększyć

Wynik badań nie jest także pozytywny dla Wielkiej Brytanii – londyńczycy będą pewnie zdziwieni, że ich miasto znalazło się dopiero na czwartym miejscu. Co ciekawe w pierwszej dziesiątce znalazły się również Edynburg i Belfast.

Zdecydowanie więcej przyjemności daje podróżowanie po miastach Francji – jeśli przebrniemy przez Paryż i Marsylię, reszta francuskich miast nie powinna sprawiać większych komunikacyjnych problemów. Biorąc pod uwagę Niemcy, najwyraźniej nie tylko ich doskonałe autostrady sprawiają, że podróżowanie u naszych zachodnich sąsiadów jest płynne i przyjemne – Monachium, najbardziej zakorkowane niemieckie miasto, znajduje się dopiero na 28 miejscu zestawienia. Tak duże miasta jak Essen, Hamburg, Stuttgart, Kolonia, Dusseldorf czy Berlin znalazły się dopiero między trzydziestą pierwszą a trzydziestą ósmą pozycją.    

Krainy szczęśliwych kierowców

Mieszkańcy Hiszpanii oraz Skandynawii mają największą szansę na uniknięcie korków. Jedynie trzy skandynawskie miasta znalazły się w pierwszej dwudziestce przytaczanego zestawienia – Oslo na miejscu szesnastym z 26 procentowym zakorkowaniem dróg, podczas gdy Sztokholm może pochwalić się zakorkowaniem ulic sięgającym jedynie 3%.

Wyniki badań  powinny też zmienić  nasze wyobrażenia o Hiszpanach trąbiących na siebie zaciekle w korkach – problem zatkanych ulic wydaje się tam znikomy. Barcelona zajęła w zestawieniu siedemnaste miejsce, a pozostałe hiszpańskie miasta ulokowały się na jeszcze dalszych miejscach. Najmniej zakorkowanym z nich jest Saragossa, gdzie jedynie 1,5% dróg jest nadmiernie zatłoczonych.

W jaki sposób powstał ranking?

Badanie zostało przeprowadzone na podstawie informacji dotyczących prędkości z jaką samochody przemieszczają się po miejskich sieciach dróg. TomTom zebrał te dane anonimowo od tysięcy kierowców używających na co dzień urządzeń nawigacyjnych TomTom. Kiedy kierowcy jechali wolniej o więcej niż 70% od aktualnego limitu prędkości, droga lub ulica zostawała uznana za zatłoczoną.

Wszystkie dane zebrane podczas badania służą także do aktualizacji technologii IQ Routes, służącej do wyznaczania najszybszych tras w i poza miastem, niezależnie od dnia i godziny w których podróżujemy. Technologia IQ Routes jest integralną częścią wszystkich map w nawigacjach TomTom.

Oslo w godzinach szczytu

Dodatkowe informacje:

  1. Badania powstały w oparciu o bazę pomiarów rzeczywistych prędkości, zgromadzoną przez TomTom na przestrzeni lat dzięki milionom użytkowników nawigacji TomTom na całym świecie. Wszystkie dane od użytkowników wysyłane są do TomTom anonimowo, za każdym razem kiedy ci podłączą swoją nawigację do darmowej aplikacji TomTom HOME. Dzięki społeczności TomTom, która liczy sobie już ponad 30 milionów użytkowników, TomTom ma ponad 1.8 tryliona rzeczywistych pomiarów prędkości. Istniejąca baza jest powiększana o około miliard nowych pomiarów dziennie. Rezultatem tego są rzeczywiste informacje dotyczące natężenia ruchu drogowego dla dowolnej pory (analizie poddawane są 5 minutowe interwały)w ciągu każdego dnia tygodnia.
     
  2. Miasta zostały sklasyfikowane według informacji jak szybko pojazdy są w stanie poruszać się po ich sieciach dróg. Natężenie ruchu w mieście zostało określone jako wysokie, w przypadku gdy prędkość pojazdów była o 70% mniejsza od aktualnego, dozwolonego limitu. Oznacza to, że do godzinnej podróży należy dodać minimum 20 minut opóźnienia.
     
  3. Dane podane w procentach odnoszą się do głównych sieci dróg (4 najwyższych klas dróg), na których zanotowano przytoczone powyżej ograniczenia i opóźnienia.
     
  4. W badaniu zostały wzięte pod uwagę jedynie miasta z liczbą mieszkańców większą niż 500 000.

Źródło: TomTom

odsłon: 2865

Komentarze

(14)

Self Ignition

0 + - 2010-04-22 15:19

Nieeee! Teraz SKM-ka bedzie miła powód na swoje 40 min opóźnienia przy pieknej pogodzie ; )

Konkluzja? Samochodów mamy tyle samo ale mniej/gorsze drogi

Darxis

0 + - 2010-04-22 15:27

Kłamstwo!!! Paryż za Warszawą? Bzdura w Paryżu są dużo większe korki. Wiem bo mieszkałem

tom_1984

0 + - 2010-04-22 15:38

Jako Wrocławianin muszę się zgodzić. Ale zacząłbym od karania kierowców 5- i 4-osobowych samochodów za wożenie powietrza. No i bus-pasy by się przydały.

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-04-22 16:17

Cóż, kilka dni temu czekałem przez 15 minut przy jednym z poznańskich skrzyżowań i obserwowałem potok aut jadących do centrum miasta w godzinach >7:30. Co trzecie auto było na rejestracjach PZ czyli spoza miasta, a dokładniej z tzw. powiatu poznańskiego. To są mieszkańcy tzw. przedmieść, którzy wyprowadzili się z miasta, a pracują w centrum. No i oczywiście na 10 takich aut, tylko w 3-4 był kierowca plus pasażer. Większość wiozła jedną osobę.
Cóż poradzić, brak sensownej komunikacji miejskiej, podmiejskich węzłów komunikacyjnych no i przyzwyczajenie "ja muszę własnym autem". Ostatnio w Poznaniu podniesiono dość drastycznie opłatę za parkowanie w centrum. Poszerzono też najdroższą strefę. W sumie dobrze.

czesio

0 + - 2010-04-22 18:35

masakra przejechać od Heliosa do ronda Reg. w godzinach szczytu ale tylko po drogach, tam gdzie są wydzielone torowiska dla tramwajów leci sie "prawie" jak TeGeVe w francji ;)

Tomecek

0 + - 2010-04-22 15:54

To może czas swoje roztyłe tyłki przerzucić na rowery? Zamiast dojeżdżać do pracy pięć minut samochodem, wsiąść na rower? Zamiast jechać dwie minuty do sklepu samochodem, wsiąść na rower?

Jednak to nie przejdzie, bo wśród polaków nadal jest przekonanie, że ten kto posiada samochód, ma wyższy status społeczny. Jest wtedy lepszy. No i dodatkowo większość miast ma głęboko w D rowerzystów, tak jak i piesi, co łażą po ścieżkach rowerowych i jeszcze na rowerzystów z gębą lecą.

Szkoda.

GreQonE

0 + - 2010-04-22 18:35

Rowerzysci na drogach to tylko zbedne niebezpieczenstwo, wypad na sciezki rowerowe.
To samo tyczy sie kosiarek, znaczy skuterow, po cholere sie czyms takim pchac na ulice to ja nie wiem.

No i zdecydowanie wole przejechac moje 10 km na uczelnie samochodem w jakies 7 minut, niz tluc sie rowerem przez bog wie ile czasu.

Jakub Kralka

0 + - 2010-04-22 16:51

Tyle się mówi o tych korkach w Warszawie, mieszkam tu od trzech lat, może ze 2 razy stałem w większym korku :)

19arek93

0 + - 2010-04-22 17:05

Za to na liście nie ma Gdańska po którym to jest bardzo ciężko poruszać się w godzinach szczytu. :]

Marcin Sieradzki

0 + - 2010-04-22 18:18

Dziwna sprawa;) Ja kiedyś myślałem, że zakwitnę gdy chciałem przejechać Al Krakowską po godzinie 17-tej do Janek ;]

GreQonE

0 + - 2010-04-22 18:36

Kup sobie Hummera H1 w wersji Humvee. I zadne korki nie straszne.

pejlowicz

0 + - 2010-04-23 10:30

Hmm, według mnie to jest trochę przekłamane zestawienie. W większości, nawigacji używają ludzie którzy nie znają miasta, a więc przyjezdni lub przejeżdżający przez miasto. Nawigacja zawsze prowadzi przez te same ulice przez co mieszkańcy miasta wiedzą jak omijać te ulice i nie stoją w korkach - natomiast polegający na navi, wszyscy są kierowanie na jedną i tą samą trasę. Jako mieszkaniec Wrocławia zgadzam się że korki są w nim duże. Wpływa na to brak obwodnicy przez co cały ciężarowy ruch tranzytowy odbywa się przez miasto. Nie obwiniam tu kierowców ciężarówek czy innych aut zmuszonych na przejazd przez Wrocław, wręcz łączę się z nimi solidarnie stojąc w korkach. Po za tym często korki ( np w Warszawie ) są na wlocie do miasta a nie w centrum, co też mocno zaciemnia obraz tego zestawienia, przyjezdni częściej stosują nawigację.

miedzianek

0 + - 2010-04-23 17:24

To e jezdza tam przejezdni nie zmienia faktu ze korek jest;) czy mieszkaniec czy przejezddny-korek to korek

miedzianek

0 + - 2010-04-23 17:23

Coz,szkoda ze nie ma Bialegostoku-ostatnio odcinek 5km przejechalem w rekordowym czasie 2 godzin;) czesciowo spowodowane jest to remontem(obwodnica,centrum) ale ogolnie zauwazylem ze zima bylo lepiej-ludzie sie bali jezdzic,to i mniej samochodow bylo;)

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie
Produkty polecane przez redakcję. Kupując z benchmark.pl wspierasz serwis. Dziękujemy!
199,90,-
 z VAT