Na topie

Były dyrektor kreatywny studia Ubisoft radzi przyzwyczaić się do battle royale

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry na konsole Tematyka: strzelanina

Lubicie rozgrywkę battle royale? Jeśli tak, to nadchodzą dla Was piękne czasy. Fortnite oraz Playerunknown's Battlegrounds to dopiero początek.

  • Były dyrektor kreatywny studia Ubisoft radzi przyzwyczaić się do battle royale
A A

Jeśli chociaż trochę interesujecie się rynkiem gier to słyszeliście już o battle royale. Rozgrywka w tej formule zyskała w ostatnim czasie bardzo dużą popularność, głównie dzięki Fortnite oraz Playerunknown's Battlegrounds. Wiele wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości będziemy mieli z nią do czynienia jeszcze częściej.

Alex Hutchinson, były dyrektor kreatywny studia Ubisoft, pokusił się o chyba najodważniejszą prognozę. Jego zdaniem, wystarczy rok do tego, aby każda nowa strzelanka oferująca zmagania wieloosobowe pozwalała na rozgrywkę battle royale. Wyraźnie zaznacza przy tym, iż battle royale trzeba określać nie jako odrębny typ gier, ale jedynie tryb rozgrywki.

Pierwszych argumentów na potwierdzenie tej tezy nie trzeba długo szukać. Alex Hutchinson przychyla się do doniesień sugerujących, iż tryb battle royale pojawi się w Call of Duty: Black Ops 4, a także Battlefield 5.

Oczywiście powyższa prognoza może być nieco przesadzona, ale nie da się ukryć, że wydawcy oraz producenci dostrzegli w battle royale sposób na przyciągnięcie graczy, a tym samym na zarobek. Dalsza popularyzacja tej formuły zabawy wydaje się nieunikniona.

Źródło: dsogaming

Odsłon: 3040 Skomentuj newsa
Komentarze

25

Udostępnij
  1. PIRAT_PL
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2018-04-23 12:47

    Jak ludzie to kupują to producenci kontynuują trend.
    Ja osobiście pograłbym w jakąś strzelankę z solidną dawką fabuły jak choćby Bad Company 2.

    Skomentuj

    1. taki_jeden
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2018-04-23 13:28

      Albo Max Payne, albo Half-Life...

      Skomentuj Historia edycji

      1. Finear
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-04-23 13:39

        half life to raczej napewno już nigdy nie wyjdzie
        jest za duzy hype żeby dorównać oczekiwaniom graczy

        Skomentuj

        1. taki_jeden
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-04-23 13:42

          Mi chodziło o porównanie, a nie o kolejną część. Gra nie musi się nazywać Half-Life ani Max Payne, żeby była dobrą strzelanką z fabułą, co nie?



          Dobrze, że niedługo wyjdzie nowy Splinter Cell.

          Skomentuj Historia edycji

          1. PIRAT_PL
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-23 14:31

            Byle nie na zasadzie battle royale :P

            Skomentuj

          2. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-23 15:28

            No to by było zaskoczenie.

            Skomentuj

          3. deton24
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-23 17:06

            Wystarczy poczytać wypowiedzi ze studia Remedy, które nie napawają optymizmem. Obecnie robienie gier singlowych jest bardzo drogie. Długie i złożone kampanie się nie opłacają. Dużo szybciej zwraca się multiplayer, najlepiej z mikrotranzsakcjami.

            Skomentuj

          4. PIRAT_PL
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-23 17:47

            A to wiadomo, kupa ludzi woli zapłacić za ulepszenia do broni niż sama za nimi tyrać zwłaszcza jak czasami trzeba zmagać się z toną cheaterów którzy zabijają cb ledwo po wybiegnięciu od bazy/spawnu.
            Ja tam z innymi nie lubię grać. GTA Online jedynie prywatne sesje, w CS GO grałem krótko ale oddałem klucz kumplowi bo na 30 godzinach się skończyło, w BF 3 na multi posiedziałem 40-50 godzin w 4 podobnie.
            Wbrew pozorów ale fabuła w Mass Effect to jest coś, muszę sobie teraz kupić Andromedę bo w końcu zeszła do ludzkich cen ;)
            Żeby jeszcze w tym multi wszyscy grali uczciwie to ok ale jak masz się użerać z bandą graczy na autocelowaniu czy strzelaniu headów to nie ma większego sensu.

            Skomentuj

          5. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-23 19:15

            Nie będę udawał, że problem cheaterów nie istnieje, ale wydaje mi się, że trochę wyolbrzymiasz. Gram praktycznie tylko w gry multi i zdarzają się nieuczciwe praktyki od czasu do czasu, w zależności od gry, ale jest to jakiś marny procent albo nawet ułamek procenta. Może po prostu jesteś słaby?

            Skomentuj

          6. projectdarkstar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-24 08:10

            @deton24 To jest BS. Teraz im się nie opłaca przy cenie za pudełko rzędu 50-70 EUR a parę lat temu się opłacało przy cenie 35-40 EUR? BS i tyle.
            Bajeczkę o "nie opłaca" się plecie od lat EA, jedna z najbogatszych firm na rynku, która zarabia krocie, a większość budżetu na grę nie idzie na dev tylko na marketing (vide MW3).
            Gier singlowych się "nie opłaca" bo nie ma jak wcisnąć monetyzacji (lootboxów) żeby nie było widać że są wrzucone na chama.

            Chciwość i tyle. To nic innego poza chciwością.

            Jakby się "nie opłacało" to niby jak przemysł gier doszedł tu gdzie jest? Nie nie nie,to teraz się nagle "nie opłaca" bo chcą ci opchnąć grę za 70 EUR, season pass za drugie tyle i do tego wcisnąć P2WIN w postaci mikrotransakcji.

            Skomentuj Historia edycji

          7. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-04-24 10:16

            Aha i twierdzisz, że czas produkcji i nakłady finansowe się nie zmieniły?

            Ależ mnie bawi, jak całkowicie bez wiedzy w temacie i miałkim rozumowaniem, ktoś głosi swoje prawdy.

            Deweloperka się rozwinęła, specjaliści w tym fachu zarabiają więcej, bo i rozwiązania wymagają większych umiejętności i doświadczenia. Więc choćby z tego powodu wyższa jest cena gier. Choć patrząc na rynek zachodni wcale ta cena się bardzo nie zmieniła, to po prostu równanie cen w całej europie daje taki efekt w Polsce.

            A marketing... no cóż jest on potrzebny, gier wychodzi tyle, że trzeba jakoś o sobie dać znać, żeby zostać zauważonym, żeby przyciągnąć inwestorów. A ta branża też nie stoi w miejscu i kosztuje coraz więcej.

            Co do samego opłaca się robić czy nie...
            No tu jest więcej czynników do rozważenia niż jesteś w stanie objąć swoim móżdżkiem. Gra dla pojedynczego gracza, wiąże się z większym ryzykiem. Trzeba niejako wstrzelić się w gusta graczy i wymyślić coś co się będzie podobało. Jakieś miejsce akcji, historia (która jest chyba najbardziej wymagająca w grach, im więcej masz w grach swobody tym ciężej zaimplementować historię), mechaniki gry, które będą pasowały do świata przedstawionego. Jest duże ryzyko, że coś się graczom nie spodoba i na to już wpływu nie ma. Albo gra się sprzeda dobrze albo słabo. Trochę loteria, bo nie jedna gra dobrze oceniona w recenzjach i przez graczy, słabo się sprzedała i nie zarobiła na siebie. Dlatego łatwiej jest zrobić grę multi. Bo bierzesz już gotowy schemat gry, który wiadomo, że się podoba... choćby Battle Royale. W grze multi nie musi być jakiejś konkretnej fabuły czy postaci. Bo siłą napędową jest rozgrywka sama w sobie, rywalizacja z innymi. Jak coś w multi nie wypali to można to zmienić w najgorszym wypadku, i nie ma problemu z tym, że teraz świat będzie niespójny, albo historia się nie sklei. Do tego dochodzą jak piszesz dodatkowe sposoby monetyzacji (które powstały i są, bo gracze z nich korzystają) i łatwość utrzymywania produkcji przy życiu przez dłuższy czas, przynosząc dochód mniejszym kosztem, bez potrzeby tworzenia kolejnych fabularnych rozszerzeń itd.

            Nie rozumiem dlaczego nazywasz to chciwością... Proponuję, żebyś odniósł się sam do swojej wypowiedzi jak już dorośniesz, będziesz działał na rynku pracy. Niech Ci przypadkiem nie przyjdzie do głowy zmienić pracę na lepiej płatną ty chciwa bestio!

            Skomentuj

          8. projectdarkstar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-24 14:27

            @taki_jeden - specjaliści zarabiają więcej - zgadza się. Jestem programistą to wiem. Piszę software od ponad 10 lat. Nie gry co prawda, ale też soft który trzeba sprzedać. Pracowałem w korpo. Teraz pracują w "małej" firmie (poniżej 1000 pracowników)
            Ty ignorujesz to, że większość budżetu to marketing, nie dev. Wspomniałem o tym ale co tam...
            Pominę też, że wzrost płac w dev widziany w Polsce ma się nijak do płac na zachodzie, a tam jest tworzona większość gier. Jak chcesz mi wyjechać z tym ile zarabiają w Palo Alto to ja tak tylko przypomnę że nie tam pisze się gry.
            Gry zawsze wymagały umiejętności. Ty chyba o programowaniu wiesz niezbyt wiele. Jako programista znasz język, znasz narzędzia, znasz biblioteki, których nota bene jest coraz więcej z upływem lat więc jest coraz więcej kodu który ułatwiają ci życie, silnik zazwyczaj się kupuje i tyle. Ok duży rozwój nastąpił w animacji i motion cap.
            Cena gier na zachodzie się nie zmieniła? Kilka lat temu tytuły AA były w cenie 30-35 GBP. Teraz to 45-50 GBP. No faktycznie, zmiany nie ma.
            Marketing jest potrzebny? Czasem. Cod się sprzeda i nie trzeba reklamy na superbowl za 10 baniek żeby tak było.
            Branża nie stoi w miejscu? Fakt. Tyle, że nikt nie pokazał dlaczego koszty devu tak wzrosły. No, przynajmniej bez uciekania się do wliczania kosztów marketingu. I jakim cudem małe studia potrafią wypuszczać gry?
            Nie wiesz co to jest chciwość? Cięcie gry na kawałki by sprzedać coś jako DLC. Robienie Pay2Win (Battlefront 2). Monetyzacja. Polecam jimquisition na yt, to jego konik i przedstawił całkiem nieźle historię monetyzacji.
            Co do obejmowania móżdżkiem i dorastania - jak na kogoś kto próbuje sztorcować innych masz wyjątkowo wąskie pole widzenia.
            Przyjmujesz że jakimś cudem dawniej nie trzeba było trafiać w gusta graczy. Że dawniej nie było ryzyka że gra się nie sprzeda.
            Zresztą to jest prawda z każdym nowym towarem. Sprzeda się lub nie. Pewności nie masz a bez inwestycji nic nie zarobisz. Możesz kopiować innych lub próbować zrobić coś samemu.
            Ty nie widzisz różnicy między chciwością a uczciwym zarobkiem. Jest to dość niepokojące.
            No i najlepsze jest to, że bronisz korpo. No komedia normalnie. Od razu widać, że albo jesteś korporacyjną droną albo po prostu nigdy nie pracowałeś w dużej firmie.
            Ja się tutaj wywnętrzniał nie będę, poczytać sobie blog Erin Hoffman albo podobny i zorientuj się jaki procent kasy idzie do ludzi którzy g

            Skomentuj

          9. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-24 15:46

            Człowieku, ogarnij się. Co za bzdury pleciesz.

            Po pierwsze, nie bronie żadnej korporacji, tylko rozumiem jak działa i nie robię z tego wielkiego halo. Jak Ci jakiś produkt nie pasuje to po prostu go nie kupuj.

            Marketing to tylko część budżetu na całe przedsięwzięcie jakim jest stworzenie i rozdystrybuowanie gry. Przestań więc sapać, bo chyba właśnie bez zrozumienia pochodzisz do tematu. Żadna firma, czy duża czy mała, to nie akcja charytatywna. Zadaniem każdej firmy jest zarabianie pieniędzy. To jak ktoś to osiąga to już inna kwestia. A już na pewno nie będę się tu pochylał nad kwestią moralności różnych praktyk rynkowych. Każda firma jest chciwa pod różnymi względami. Rozwój w jakimkolwiek kierunku można traktować jako chciwość. Bo przecież jak masz saldo na plusie, to po co Ci ekspansja na nowe rynki, ty chciwa poczwaro? Bo co, bo chcesz ze swoim produktem trafić szerzej, bo może chcesz więcej zarobić trafiając na podatny świeży grunt?

            Podsumowując, moim zdaniem zdecydowanie przesadzasz z używaniem tu pojęcia chciwość.

            Po pierwsze nikt Ci nie każe gry kupować, to nie jest produkt pierwszej potrzeby. Po drugie nikt Ci nie każe w gry grać. A już na pewno nic nie tracisz nie grając w gry, które są z jakiegoś względu złe. To Ty masz jakiś ból tyłka o to, że jakieś korpo zatraci się w dążeniu do maksymalizacji zysków przez co stracą odbiorców. Ja jakoś nad tym nie ubolewam, że EA się obrywa, za Battlefronta, za NFSa. Albo Activision za CODa... nic mnie to nie obchodzi, że im nie idzie, jak mi się nie podoba to przechodzę obok i nawet się nie oglądam. Jak za bardzo przegną to ludzie przestaną grać i kupować. A przecież to właśnie dzięki nam graczom w ogóle istnieją.

            Co do ceny gier... to faktycznie na przestrzeni wielu lat taka podwyżka... Gdzie zarobki w około też rosną. Te £50 teraz to tyle co £40 5 czy 10 lat temu. Co do samej produkcji gry koszta bardzo wzrosły. Gry są bardziej skomplikowane niż kiedyś. Lepiej odwzorowują rzeczywistość, albo pozwalają na bardziej złożone wymyślone światy.

            Mówisz silnik się kupuje i tyle? No to jak taki kozak programista to czemu sam se gry nie zrobisz? Przecież to tylko kupić i samo się robi z gotowych bibliotek, co nie? Weź się nie ośmieszaj. Fizyka, sztuczna inteligencja, różne rozbudowane mechaniki otwartych światów... samo się to wszystko przecież robi.

            Skomentuj

          10. taki_jeden
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-24 15:56

            Nie zrozumiałeś w ogóle o co mi chodziło jak napisałem, że single to większe ryzyko, bo trzeba trafić w gust. Tak kiedyś też trzeba było trafić w gust. Ale budżety były mniejsze i konkurencja mniejsza. Więc jak się coś nie do końca udało to gra i tak znalazła odbiorców, bo wybór gier był mniejszy. Teraz sobie wyobraź klapę za 100 milionów dolarów. Po prostu prościej jest wydać kolejną część o tym samym, albo zaadaptować jakiś typ rozgrywki, który jest na fali. Ja nie mówię, że to dobrze, ale rozumiem, że po prostu tak jest. I sam gdybym miał inwestować taką kasę to wolałbym mieć pewność, że chociaż na zero wyjdę.

            Podajesz się, że niby dorosły jesteś, i nawet programista, a wygadujesz takie bzdury jakbyś nie wiedział jak świat działa. I założę się, że robisz dokładnie te same rzeczy co i te korporacje tylko w dużo mniejszej skali. I twój pracodawca też.

            Po prostu zrozum, jak gra jest kiepska, albo coś Ci w niej nie pasuje to nie graj i zapomnij, że istnieje. A jak coś ci się podoba i jest super to grosza nie żydź. Jedyne sensowne co możesz zrobić.

            PS:
            "Jako programista znasz język, znasz narzędzia, znasz biblioteki, których nota bene jest coraz więcej z upływem lat więc jest coraz więcej kodu który ułatwiają ci życie (...)"

            Z takim podejściem to żaden z Ciebie programista. Ktoś te biblioteki musi napisać, przecież, one nie biorą się znikąd. Wiele studiów rozbudowuje silniki z których korzysta i z czasem wychodzą z tego potem własne. Coś mi się wydaje, że może i programista, ale chyba tylko z cudzej pracy korzystasz.

            Stackoverflow i do przodu.

            Skomentuj Historia edycji

  2. Pioyer
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-04-23 13:45

    https://u.cubeupload.com/dToyw5.png

    Skomentuj

  3. TheMaverickMX
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-04-23 15:35

    Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić trybu battle royal na mikro mapach w przyszłym call of duty :v

    Skomentuj

    1. czerwonyznajomy
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-04-23 17:59

      I jeszcze jakieś DLC dające lepszy startowym ekwipunek LUL

      Skomentuj

  4. kitamo
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-04-23 16:23

    A ja bym pograł w BR ale taki bardziej rozbudowany z elementami RPG.
    DayZ mialo szanse stac sie czyms takim ale niestety ...

    Skomentuj

  5. Dragonik
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-04-23 16:32

    A co to jest ten tryb battle royal? pytam szczerze.

    Skomentuj

    1. deton24
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2018-04-23 17:13

      100 chłopa rzucają razem na mapę bez uzbrojenia.
      Te zbierają losowo po desancie, np. z różnych budynków.
      Sfera działań stopniowo się zawęża, i wybijają się aż do ostatniego.

      Skomentuj

  6. Dragonik
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2018-04-23 17:46

    Czyli nic ciekawego na dłuższą rozgrywkę.

    Skomentuj

    1. taki_jeden
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2018-04-23 19:17

      Powiedział co wiedział...

      Skomentuj

  7. czerwonyznajomy
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-23 17:57

    Przyzwyczaić się do czego? Cody, bfy czy inne online shootery nawet nie umierają tylko są martwe, bo każda kolejna cześć jest tam samym co poprzednia. Chyba tylko w NA to jest popularne, a jak wiadomo NA LUL

    Skomentuj

  8. projectdarkstar
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-24 08:07

    Bedzie jak z CoDami i innymi BFami. Teraz wszyscy będą produkować ten syf pt battle royale bo dwie gry odniosły sukces. I tak aż do obrzydzenia albo aż znajdzie się kolejny trend do skopiowania.

    Skomentuj

  9. Geralt
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-25 10:53

    Wg mnie artykul nie zawiera najwazniejszego, czyli jelsi pisze o czyms to w kilku slowach powinien wyjasnic na czym ten tryb polega. Nie mozna zakladac, ze kazdy czytelnik artykulu gra w strzelanki i zna ten tryb. Np. ja co prawda domyslalem sie o co chodzi (po nazwie) ale dopiero w komentarzu znalazlem informacje na czym ten tryb polega:P.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!