• benchmark.pl
  • Bitcoin
  • AMD chce zwiększyć produkcję Radeonów - czy to rozwiąże problem z dostępnością kart?
Karty graficzne

AMD chce zwiększyć produkcję Radeonów - czy to rozwiąże problem z dostępnością kart?

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2018-02-03

AMD potwierdziło, że dostępność kart graficznych jest słabsza niż tego oczekiwano, więc w planach jest zwiększenie produkcji. Na drodze stoi jednak pewna przeszkoda...

Sytuacja na rynku kart graficznych nie wygląda zbyt dobrze. Popularność kryptowalut przełożyła się na zwiększony popyt zarówno na GeForce'y, jak i Radeony, przez co od kilku miesięcy występują problemy z cenami i dostępnością wydajniejszych modeli. Firma AMD nie pozostaje jednak głucha na skargi klientów i planuje zwiększyć produkcję akceleratorów.

Ostatnio do sprawy odniosła się CEO AMD, która podsumowała wyniki finansowe za ostatni kwartał i ujawniła plany na najbliższe miesiące. Dr Lisa Su potwierdziła, że spora część sprzedanych kart graficznych rzeczywiście znalazła zastosowanie w koparkach kryptowalut. Dodała również, że dostępność kart jest niższa niż chciałoby tego AMD, ale już trwają prace nad zwiększeniem produkcji u partnerów.

Niestety, plan może nie być taki prosty do zrealizowania, bo na drodze stoją problemy z dostępnością pamięci GDDR5 i HBM2 (pierwsze są wykorzystywane w modelach Radeon RX 400 i 500, a drugie w modelach Radeon Vega). Lisa Su ujawniła jednak, że prowadzone są rozmowy z firmami zajmującymi się produkcją pamięci.

Radeon RX 580 - ceny
Radeon RX 580 - za modele dostępne w sprzedaży trzeba wydać grubo powyżej 2000 zł

Przy okazji warto zauważyć, że Nvidia również podjęła działania w celu rozwiązania problemu, ale objęła tutaj trochę inną strategię – producent polecił sprzedawcom ograniczyć sprzedaż akceleratorów budującym koparki kryptowalut. Który sposób okaże się skuteczny? To już chyba jest nieistotne. Ważne żeby sytuacja na rynku kart graficznych wróciła do normy i zwykli klienci też mogli kupić karty graficzne (i to w normalnych cenach!).

Źródło: Polygon

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    Nie sądze, dopóki kopanie jest opłacalne doputy wszystko zniknie z półek. Nie ma górnego limitu dla kopaczy.
    Odpowiedz
    14
  • avatar
    wystarczy do zakupionej gry dodawać w pakiecie kartę graficzną
    i po problemie :D
    Odpowiedz
  • avatar
    Jak zaczną nagłaśniać jak sobie radzi w kopaniu TR 1950x to będą musieli zadbać o produkcje także tego CPU.
    Nie dziwię się AMD ,że najpierw pod koniec roku będą dostarczane pierwsze sample procesorów serwerowych nowej generacji w 7nm bo tutaj INTEL dostaje ostro lanie dlatego trzeba go dobić całkowicie.
    Rynek konsumenta widać jaki jest gdzie dalej w grach wystarczą cztery/osiem wątków więc nie ma sensu wprowadzać takiej mocy obliczeniowej z CPU gdy RYZEN 7 nie jest w stanie do tej pory wykorzystać chociaż w 75% swoich możliwości.
    Odpowiedz
  • avatar
    Zescie zaczeli sie zastanawiac nad regulacjami, jak w komunie jakiejs. To jest wolny rynek, ludzie. I tenze wolny rynek sam sobie da rade - podstawowe prawo popytu/podazy zadziala. W zasadzie juz widac po CEO AMD, ktora zglosila zwiekszenie produkcji. I to jest zdrowe podejscie. I nVidia tez bedzie "musiala" zrobic to samo, bo z gory wynik jest przesadzony, ktore podejscie wygra. Nie tacy rynkiem chcieli manipulowac.
    Odpowiedz
  • avatar
    Spokojnie, to co uratuje karty graficzne jest tym samym co już je kiedyś uratowało z czeluści BitCoina.
    Mianowicie jest to trudność sieci kryptowaluty.
    Dotrą w końcu do takiego punktu w którym kopanie na zwykłym GPU po prostu nie będzie opłacalne.
    Powstają ASIC dla innych walut niż BTC i tam już od dawna nikt na GPU nie kopie albo robią to nieliczni. Bodaj 4-5 lat temu Radeony również były wykorzystywane do kopania i miały swój główny udział właśnie tam.
    Dedykowane do tego celu ASIC je wyparły.
    Problemem jest fakt, że powstaje bardzo dużo kryptowalut i gdy jakaś staje się popularna mija rok-dwa-trzy zanim jej trudność przekroczy możliwości GPU (a te cały czas jakby nie było rosną wydłużając ten okres).
    Programowo nie ma tego co zmieniać, bo górnicy i tak często modyfikują BIOS kart. Zostałoby stworzenie sprzętowego mikrokontrolera, który potrafiłby rozróżnić do jakiego celu karta jest wykorzystywana i w momencie kopania ograniczyć jej moc, co sprawiłoby, że nie będzie opłacalna.
    Obecnie antywirusy i pluginy potrafią odróżnić skrypty typowo renderujące od tych górniczych.
    Odpowiedz
  • avatar
    to ja sprzedam swojego RX 580 4GB nitro+ za 2000 zł jeszcze jest gwarancja XD
  • avatar
    Mam nadzieję, że w czerwcu-lipcu będę mógł kupić kartę Nvidia 2070 lub 2080 w "normalnej" cenie(~1800zł,~2200zł). W sezonie ogórkowym może rynek kart graficznych trochę się uspokoi.
    Odpowiedz
  • avatar
    Dlaczego nie zablokują tego jakoś programowo lub inaczej, nie da się a może mają to w dupie bo jak gracz nie kupi i to kupi kopacz, a kasa i tak będzie się zgadzać.
    Odpowiedz
    -1
  • avatar
    Jedyne, co by mogloby odstraszyc gornikow od kupowania kart przeznaczonych dla graczy, to niemoznosc odsprzedazy takowej. Ale ze sa chetni na kupno takich kart, to biznes sie kreci. Dla graczy, jedyna szansa jest teraz krach na rynku kryptowalut, i wprowadzenie bardzo duzej ilosci tanich uzywek, bo wtedy normalni sprzedawcy tez beda musieli zejsc z cenami.
    Chociaz byc moze cos sie zaczyna dziac, skoro glowne banki w USA i EU zaczynaja wprowadzac blokady kupna kryptowalut.
    Odpowiedz
    -1
  • avatar
    Na razie, dla milionow ludzi maja sens, bo daja pieniadze za nic. To marzenie kazdego, czyz nie?
  • avatar
    Odpowiedz
    -23