Laptopy

W nowym MacBooku Pro nie wymienimy tak łatwo dysku SSD

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2016-11-01

Nowe rozwiązanie może zniechęcić wielu potencjalnych klientów - zwłaszcza tych, którzy chcieli zmodernizować laptopa we własnym zakresie.

Nie milkną echa po premierze nowych laptopów MacBook Pro 13 i 15, które wzbudzają coraz więcej kontrowersji. Pisaliśmy już o komplecie opcjonalnych przejściówek, ale to nie koniec naszych zastrzeżeń - tym razem mamy je do zastosowanego dysku SSD.

Teoretycznie wszystko wygląda w porządku. Podczas konferencji producent chwalił się superszybkim nośnikiem, który korzysta z interfejsu PCI-Express i protokołu NVM Express – w efekcie ma on osiągać transfery sięgające 3,1 GB/s, co przekłada się nawet na 50% lepszą wydajność w porównaniu do dysku z poprzedniej wersji laptopa. Ponadto klienci mają możliwość dopłacenia do modelu z dyskiem o pojemności nawet 2 TB.

Apple MacBook Pro laptop - dysk SSD

Redaktorzy z serwisu Overclock3D odkryli jednak, że nośnik korzysta z autorskiego interfejsu – nie jest on w żaden sposób ustandaryzowany, co mocno utrudnia samodzielną wymianę dysku na lepszy lub pojemniejszy model.

Apple MacBook Pro - dysk SSD

Apple MacBook Pro - dysk SSD

Co prawda większość klientów i tak nie będzie zainteresowana wymianą nośnika już po zakupie laptopa, ale niektórych – zwłaszcza bardziej doświadczonych „komputerowców” – pomysł producenta może w pewien sposób zniechęcić do wyboru nowej wersji Maca. Rozwiązaniem mogą okazać się specjalne przejściówki, ale jeszcze nie wiadomo czy w ogóle takie się pojawią.

Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, bo producent zapewne chciał ukrócić proceder modernizowania laptopów i odpowiednio zmotywować (lub jak kto woli zmusić) klientów do dopłacenia za pojemniejszy nośnik.

Źródło: Apple, Overclock3D

marketplace

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Apple :D i tyle w temacie :D
    zareklamują to nie jako niedogodność tylko jako ficzer :D
  • avatar
    Nie pozwolą użytkownikom wymienić dysku bo chcą go im sprzedać za 200% ceny.
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    Chciałbym zwrócić uwagę, że w poprzednim modelu złącze było podobne do M.2, jednak nie było kompatybilne mechanicznie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Przecież to nic nowego, od lat w swoich lapkach SSD mają jakieś dziwne złącza albo są wlutowane w płytę główną.
  • avatar
    "Co prawda większość klientów i tak nie będzie zainteresowana wymianą nośnika już po zakupie laptopa, ale niektórych – zwłaszcza bardziej doświadczonych „komputerowców” – pomysł producenta może w pewien sposób zniechęcić do wyboru nowej wersji Maca."

    Żaden doświadczony "komputerowiec" nie kupi takiego dziadostwa, tylko coś z lepszą specyfikacją, oraz coś bardziej funkcjonalnego, co nie wymaga pierdyliarda płatnych przejściówek. Do tego zwykłego laptopa można zmodyfikować pod kilkoma względami (właśnie dysk, ram, zamienić dvd na dodatkowy dysk itp)
  • avatar
    Poczekajcie na OWC (specjalici od upgrade'ów do produktów Apple), za kilka miesiécy wypuszczá dyski SSD do nowego Mac'a
  • avatar
    Jak ktoś jest głupi i kupuje to g***o to niech się męczy i płaci 300% ceny!
  • avatar
    To jest "innowacja" kup lekki mobilny sprzęt, który ma jedynie usb. Jak ktoś dajmy potrzebuje vga do podłączenia rzutnika to takiego...kup przelotkę. Prosty przykład: ostatnio u nas na uczelni jeden z wykładowców wymienił laptopa ma macbooka no i tak patrzę podłącza rzutnik i wyciąga przelotkę na vga, pendrive i druga przelotka...Komicznie to wygląda tym bardziej ,że nie oszukujmy się apple karze sobie słono płacić i mogłaby dorzucać w zestawie te podstawowe przelotki ale nie bo i tak kupią...Chyba nigdy nie pojmę czemu ludzie daję się doić no ale...
  • avatar
    Teraz w razie awarii komputera trzeba będzie pożegnać się z danymi. Apple odzyskiwania danych nie prowadzi. Reszta jeszcze nie rozpracowała co to za interfejs.

    Backup staje się w 100% niezbędny.
  • avatar
    Ja osobiście cenie sobie produkty apple, od 2005 korzystam z ich produktów mimo, że są dobre to dla mnie warte swojej ceny bo nie płaci się tylko za specyfikacje ale również za software który jest dobrze zoptymalizowany, podobnie programy na niego. Wystarczy porównać sobie chociażby czas renderowania filmu w 4k na PC (Adobe premier) a na nawet słabym jak to nie którzy uważaja macbook'u air Final Cut Pro X, to jednak różnica jest spora :)
    Zaloguj się
    -13
  • avatar
    A jaka to nowosc? Co bylo z iMac'ami i sensorami? A wersje thunderbolt trzeba sensor lutowac do kabla. Nic nowego od strony Appla, ja sie ciesze bo praca bedzie :)
  • avatar
    Skoro taki zabieg ma zachęcić do zakupu bogatszej wersji to nie lepiej po prostu nie robić tańszej? Sam macbook do tanich nie należy, kilka złotych w lewo czy prawo nie robi różnicy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wprowadzają w urządzeniach coś w stylu płatnych DLC w grach. Apple skutecznie zniechęca do siebie, jak wcześniej zastanawiałem się nad spróbowaniem ich urządzeń, tak teraz już mi to całkiem z głowy wybili