Płyty główne

ASUS ROG Dominus Extreme - mocarna płyta pod 28-rdzeniowego Xeona W-3175X

opublikowano przez w dniu 2018-10-10

Przyglądamy się jednej z pierwszych płyt głównych dla procesora Xeon W-3175X. Czym producent chce przyciągnąć entuzjastów?

Jedną z nowości prezentowanych na ostatniej konferencji Intela był procesor Xeon W-3175X – topowa jednostka dla stacji roboczych i entuzjastów, która będzie współpracować z nowymi płytami głównymi. Firma ASUS już przygotowała taką konstrukcję.

Mowa o modelu ROG Dominus Extreme, który zalicza się do najpotężniejszych płyt producenta – mamy tutaj do czynienia z konstrukcją formatu EEB (14 x 14 cali), więc koniczne jest też znalezienie odpowiednio pojemnej obudowy.

Osoby zwracające uwagę na wygląd sprzętu powinny być zadowolone, bo „płytka” wyróżnia się efektowną stylistyką i została przyozdobiona podświetleniem RGB LED. Na uwagę zasługuje też niewielki wyświetlacz LiveDash OLED na obudowie panelu I/O.

ASUS ROG Dominus Extreme

Na pokładzie znalazła się podstawka LGA 3647 oraz dwanaście banków pamięci DDR4 DIMM (z obsługą sześciokanałowych zestawów o pojemności do 192 GB). Oprócz tego cztery sloty PCI-Express 3.0 x16, w których można połączyć nawet cztery karty graficzne w trybie 4-way SLI lub CrossFireX.

ASUS ROG Dominus Extreme

Producent zadbał również o bogaty zestaw złączy dla dysków i napędów. Udostępniono tutaj osiem gniazd SATA 6 Gb/s, dwa moduły DIMM.2 z dwoma złączami M.2 32 Gb/s oraz dwa złącza U.2 32 Gb/s dla profesjonalnych nośników SSD.

ASUS ROG Dominus Extreme

Dominus Extreme to z założenia płytka dla entuzjastów. Nie mogło więc zabraknąć rozbudowanej potężnej sekcji zasilania – jest to 32-fazowa konstrukcja, na której zainstalowano rozbudowany radiator z czterema małymi wentylatorami. Warto jednak zauważyć, że konieczne jest tutaj podłączenie dwóch zasilaczy (producent zastosował dwa złącza ATX12V 24-pin, cztery EPS12V 8-pin i trzy PCIE PEG 6-pin). Oprócz tego cała masa przycisków, przełączników i wyświetlacz diagnostyczny.

ASUS ROG Dominus Extreme

Tylny panel też „na bogato”. Wyprowadzono tutaj m.in. trzy karty sieciowe: przewodowe Intel I219-LM Gigabyte LAN i Aquantia AQC-107 10Gbps LAN oraz bezprzewodową Intel AC-9260 802.11ac Wi-Fi. Do tego układ dźwiękowy SupremeFX S1220 wspomagany przez technologię Sonic Studio III.

Cena i dostępność płyty ASUS ROG Dominus Extreme nie została ujawniona. Możemy być jednak pewni, że nie będzie to konstrukcja dla zwykłych śmiertelników, a raczej najbardziej wymagających i majętnych klientów.

Źródło: ASUS, Guru3D, BenchLife

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czy ja dobrze widzę, że na pierwszym zdjęciu Asus oferuje nam skrzywiony pin?
  • avatar
    Za 20 lat, ta konstrukcja będzie wystawiana w muzeum poświęconym urządzeniom, które doprowadziły do globalnego ocieplenia i zniszczyły klimat. A pani przewodnik, bedzie tlumaczyła dzieciom, że są rzeczy ważniejsze niż gry i gdyby gejmerzy masowo nie kupowali zestawów z 28 rdzeniowym procesorem Intela, swiat by ocalał haha
    Zaloguj się
  • avatar
    Bo bardziej sztuka dla sztuki niż prawdziwy produkt.

    Intel już potwierdził że W-3175X nie bedzie produkowany w dużej liczbie sztuk oraz że nie beda lutować czapki IHS ponieważ nie opłaca się im tego robić w tak limitowanym produkcie. Nie ma go jak glut w procku za kilka tysięcy dolarów.....

    A prawda jest taka, że dowalają ten cyrk żeby dalej być pierwsi w Cinebench itd nawet jeśli ten odblokowany Xeon bedze kosztować wiecej niż cała workstation z 2990WX. Nie wspominając o tym ile to bedzie prądu żarło po podkręceniu.

    Wspaniała kara dla intela za siedzenie z zawijanie w sreberka przez prawie 10 lat!
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Tylko jak to zasilić ? Nie ma chyba zasilacza który posiada tyle złącz.
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    Zaraz zaraz... 802.11 AC !? W tym segmencie powinni zamontować AX. Nie kupię!
    A tak na serio, Intelowi się półki zaczęły przewracać z tego co widzę - ni to HEDT, ni to serwer.
  • avatar
    Wiecie dlaczego ŻADNA płyta główna prawdziwych stacji roboczych od Della, HP, Lenovo, Fujitsu czy Supermicro tak nie wygląda?
    Bo złącza m.2 na płycie głównej w najwydajniejszych profesjonalnych zastosowaniach to śmiech na sali. Dyski nvme są tam używane nie na pokaz, a do ciężkiej, długotrwałej pracy. Wszystkie dyski montowane bezpośrednio w leżących slotach na mobo, nawet te z radiatorami, dostają zadyszki po kilku minutach i o wydajności można zapomnieć. Dlatego dla pracy pod dużym obciążeniem instaluje się je w postaci kart rozszerzeń z oddzielnym, aktywnym chłodzeniem.
    Na tej płycie bezużyteczne, leżące złącza m.2 wycięły połowę slotów PCIE.
    I teraz mamy pomieścić elementy, które dajemy do stacji roboczej: karty graficze, karty obliczeniowe, przejściówki do dysków m.2, zazwyczaj każde w ilości kilku sztuk. To wszystko w płycie wyposażonej w 4 złącza PCIE............
    Ale mamy podświetlenie, więc jakieś światełko w tunelu jest.