Na topie

Bose chce, by w aucie było cicho (i wie jak to zrobić)

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: CES 2019 Motoryzacja Producenci: Bose

Dlatego też pracuje nad technologią Bose QuietComfort Road Noise Control, która jest bardziej zaawansowaną wersję systemu redukcji hałasu znanego ze słuchawek. Prezentacja odbyła się podczas targów CES 2019.

  • Bose chce, by w aucie było cicho (i wie jak to zrobić)
A A

Producenci robią wiele, by wyciszyć swoje samochody, ale do ich wnętrz wciąż docierają niechciane dźwięki (a stosowanie izolacji wymaga pewnych poświęceń konstrukcyjnych). Firma Bose stwierdziła, że jest sobie w stanie z tym poradzić – wszak od lat z powodzeniem jej słuchawki blokują hałas z otoczenia – i na targach CES 2019 zademonstrowała swoje rozwiązanie o nazwie QuietComfort Road Noise Control.

Co firma Bose ma wspólnego z motoryzacją? Całkiem sporo i nie chodzi tu tylko o głośniki. Otóż od dłuższego czasu oferuje producentom dwie technologie: Engine Harmonic Cancellation i Engine Harmonic Enhancement. EHC eliminuje niechciane odgłosy silnika, a EHE poprawia słyszalność tych pożądanych dźwięków wydawanych przez motor.

Nowe rozwiązanie – Road Noise Control – ma skutecznie towarzyszyć tym dwóm. To system redukcji hałasu, który nie koncentruje się na silniku, lecz hałasie z otoczenia powodowanym przez inne pojazdy na drodze, rowkowaną nawierzchnię jezdni czy sam kontakt opon z tą ostatnią. Innymi słowy: RNC zapewniać ma ciszę i spokój wewnątrz samochodu, niezależnie od tego, z jaką prędkością się porusza.

Jak to działa? Podstawą systemu jest dokładnie ta sama technologia, jaką Bose (i inni producenci) wykorzystuje w słuchawkach do redukcji hałasu z otoczenia. Zatem układ mikrofonów wyłapuje dźwięki z zewnątrz, a dane te trafiają do oprogramowania, które sprawia, że generowany jest „akustyczny sygnał anulowania” i w efekcie do uszu użytkowników dociera cisza. W przypadku RNC dodatkowe dane zbierane są przez akcelerometry mierzące drgania pojazdu.

Dlaczego dopiero teraz pojawił się taki pomysł? Cóż, właściwie to wcale nie tak… – „Od lat zadawano nam pytania, dlaczego nie przeniesiemy naszej słuchawkowej technologii redukcji hałasu do kabin samochodowych, aby zmniejszyć głośność w ich wnętrzach. Znacznie trudniej jest jednak kontrolować hałas w tak dużej przestrzeni w porównaniu do powierzchni wokół uszu” – wytłumaczył John Feng z Bose.

„Dzięki postępom w pracach badawczych i naszym nieustającym wysiłkom udało się jednak osiągnąć wyróżniający firmę Bose poziom redukcji hałasu otoczenia” – dodał Feng. Zapowiedział też, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w pierwszych samochodach system QuietComfort Road Noise Control będzie mógł pojawić się w 2021 roku.

Warto przy okazji wspomnieć, że słuchawkowy system redukcji hałasu w samochodach próbuje wykorzystać także grupa Hyundai-Kia. Jest to podstawa jej technologii Separated Sound Zone, która dzieli wnętrze samochodu na kilka stref audio, dzięki czemu kierowca i poszczególni pasażerowie mogą cieszyć się swoją ulubioną muzyką albo na spokojnie prowadzić rozmowy telefoniczne. 

Źródło: Digital Trends, Engadget, Bose

Odsłon: 2745 Skomentuj newsa
Komentarze

3

Udostępnij
  1. hideo
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2019-01-12 01:29

    Tylko wśród audiofili Bose nie ma poważania bo nie gra dobrze i uważana jest za markę dobrego marketingu. I to nie jest firma niemiecka tylko amerykańska więc nie mówimy boze tylko bołs bo już mi uszy puchną od tego co słyszę na codzień ;) no highs no lows must be Bose. Jedynie słuchawki niektóre mają niezłe ale nie najlepsze.

    Skomentuj

  2. zaroowka
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-01-12 02:50

    Bose jest strasznie przereklamowane...
    Moooże jeszcze parę lat wstecz to miało jakiś potencjał.
    Obecnie to drogie i bardzo średnio grające zabawki dla snobów.
    Z racji zainteresowań mych miałem (i mam) porównanie z kilkoma modelami innych firm...
    Taka ciekawostka - Beyerdynamic 770, cena 500, bose QC35 II, cena 1699 (dobra, bose bezprzewodowe, ale za taką cenę???)... Co lepiej zagra?
    Inaczej - bose QC 25 i Superlux 668b (okrutna budżetówka)... Co lepiej zagra?

    Ja rozumiem, że RNC/ANC i tak dalej wtykane wszędzie. Rozumiem, że marka zobowiązuje.
    Rozumiem, że wykonanie i jakość (bo w tym ciężko im coś zarzucić).
    Tak, rozumiem, że jeszcze kilka(naście) lat temu bose potrafiło być fajne i fajnie grać.

    Teraz to muka! Gusta są różne, ale...

    To nie gra! Przebasowane, przejaskrawione cóś. Bez głębi, bez wyrazu. To po prostu nie gra. A szkoda.

    Skomentuj

    1. Leader86
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-01-12 09:52

      Nie rozumiesz. Bose wybral swoj segment rynku i taka cena jest dla niego odpowiednia.

      Wszystko zalezy od firmy i produktu, niektore wybieraja plebs i leca po cenie, inni moga dac baaardzo wysoka cene na podstawie wypozycjonowanej marki dla danego segmentu.

      To ze w Polsce jest wielu taki co klepia za kilka kilkanascie tys mc, nie znaczy ze na swiecie nie ma ludzi ktorzy normalnie zarabiaja (mowa o top 5-10%, bo czy to USA czy UK czy Ger to plebs wszedzie jest taki sam i stale koszta zycia sa wyzsze, czyniac generalnie ich i tak biedakami w stosunku do ludzi ktorzy mysla i normalnie zarabiaja).


      Sa marki sprzedajace produkty warte 2-3k $ po 50-150k $.

      Maja klientow wlasnie dlatego ze marka jest bardzo droga i np. innych na to nie stac, bo wiekszosc nie potrafi uzasadnic wysokiej ceny.


      To jest wolny rynek i komuchom nic do tego.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!