• benchmark.pl
  • Foto
  • Canon EOS 250D - nadal najlżejsza lustrzanka cyfrowa w nowej wersji
Foto

Canon EOS 250D - nadal najlżejsza lustrzanka cyfrowa w nowej wersji

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2019-04-10

Canon wprowadził do oferty następcę lustrzanki EOS 200D o numerze 250D. Choć aparat wnosi kilka nowości można zastanawiać się, czy nie są one przekombinowane. Ale po kolei.

Canon EOS 250D to pierwsza lustrzanka z funkcją detekcji oka w ofercie tego producenta. Jednak można być pewnym, że nie z tego powodu będzie to aparat lubiany. Również nowy tryb wideo 4K lepiej wygląda na papierze niż w praktyce. Mamy bowiem ogromne przycięcie kadru przy filmowaniu 4K. Takie samo jak w bezlusterkowcu EOS M50. Co więc zadecyduje o ewentualnej popularności?

Seria lustrzanek Canon EOS o numerach 100D, a następnie 200D, zyskała przychylność użytkowników ze względu na swoją poręczność (niewielkie rozmiary) i wysoką jakość obrazu osiągalną w sprzęcie dla amatora. Tego samego możemy spodziewać się w modelu EOS 250D.

Canon EOS 250D - dłuższy czas pracy na baterii

Canon pozostawił znany z poprzednika 24 Mpix sensor z systemem DualPixel AF, ale zmienił procesor obrazu na najnowszy DIGIC 8. Być może poskutkuje to pewnym wzrostem wydajności. Na pewno zwiększył się czas pracy na akumulatorze w przypadku fotografowania z wizjerem optycznym. Wedle specyfikacji obecnie jest to 1070 zdjęć, liczba w pełni wystarczająca nawet na kilkudniową sesję.

Canon EOS 250D przód ekran

Jest jednak haczyk. Tryb podglądu na żywo, z którego posiadacz EOSa 250D chętnie będzie korzystać, limituje czas pracy do jedynie 320 zdjęć. Dobrze byłoby gdyby wbudowany port USB oferował funkcję ładowania, ale w specyfikacji brak takiej informacji. Szkoda, bo mocno zwiększyłoby to popularność aparatu, który ma w zamyśle być próbą przeciwstawienia się niewielkim i stosunkowo tanim bezlusterkowcom APS-C, a ze względu na spore korzyści jakie daje tryb podglądu na żywo atrakcyjnym dla przesiadających się z kompaktu na coś innego niż smartfon.

Canon EOS 250D tył ekran

Produktem, który ze względu na kompatybilność z systemem lustrzankowym daje szanse na współpracę z posiadanym już lepszej jakości osprzętem (obiektyw, zewnętrzna lampa) gdy wykorzystywany jest jako aparat dodatkowy/zapasowy. Z kolei rozpoczynający przygodę z lustrzanką użytkownicy mogą potem dość wygodnie przesiąść się na bardziej zaawansowane aparaty. Pytanie tylko, czy zdążą to zrobić w obliczu inwazji bezlusterkowców.

Ograniczenia wideo i trybu AF

W trybie LiveView w Canon EOS 250D mamy wspomnianą funkcję EyeAF, ale nie skorzystamy z niej podobnie jak z DualPixel AF w trybie wideo. Kadr wideo 4K jest z kolei przycięty o 2,64x co czyni go wysoce niepraktycznym. Możemy w nim bowiem wykonywać jedynie wąskie kadry. Nawet obiektyw 18 mm zamienia się w prawie 50 mm szkło. Oczywiście niepraktyczność odnosi się do osób, które chcą filmować szeroko. Gdy wystarczy nam standardowe pole widzenia, które mimo wszystko pozwala na całkiem sporą kreatywność, dodanie trybu 4K z klatkarzem 24 lub 25 kl/s należy potraktować jako miły dodatek.

Canon EOS 250D boki

Gdy zechcemy korzystać z wizjera optycznego (o niewielkim powiększeniu 0,54x) skazani jesteśmy na 9 punktowy AF. Skazani gdyż jest to moduł leciwy i od samego początku nie zmieniany w tej serii aparatów EOS. Pozostaje liczyć, że wyeliminowanie wsparcia lampy błyskowej przy ustawianiu AF w słabym oświetleniu nie wpłynie negatywnie na liczbę trafionych kadrów.

Mimo wszystko aparat godny polecenia

Powyższy przegląd zmian w Canon EOS 250D w porównaniu z poprzednikiem wydaje się stawiać nowy aparat w niezbyt pozytywnym świetle. Jednak tak jak napisałem na wstępie. Większość zmian jest na plus, nawet jeśli niewielki, a to co decydowało o popularności tej lustrzanki zachowano. Dlatego rozpoczynający przygodę z aparatami (cyfrowymi w domyśle) mogą myśleć o Canonie EOS 250D (podobnie jak o 200D) jako jednej z lepszych propozycji w kategorii niewielkich lustrzanek, bo tutaj niestety niewiele się zmienia.

Canon EOS 250D - podsumowanie parametrów

  • sensor: APS-C CMOS, 24,1 Mpix
  • procesor obrazu: DIGIC 8
  • mocowanie obiektywu: EF, mnożnik ogniskowej 1,6x
  • układ AF: 9-punktowy z centralnym punktem krzyżowym, w trybie podglądu na żywo DualPixel AF z detekcją oka (143 punkty automatycznie, 3975 pozycji AF przy wyborze ręcznym)
  • czułość AF: -0,5 do 18 EV (wizjer optyczny), -4 do 18 EV (podgląd na żywo)
  • wsparcie AF: tylko po podłączeniu zewnętrznej lampy błyskowej
  • pomiar światła/czułość: TTL, od 1 do 20 EV (wizjer optyczny), od -2 do 20 EV (podgląd na żywo)
  • czułość ISO: od 100 do 25600 rozszerzane do 51200, w trybie wideo do 12800
  • migawka: 1/4000 do 30 sekund, Bulb
  • wizjer: pentalustrzany, powiększenie 0,54x
  • ekran podglądu: 3 cale, 1040 punktów, dotykowy, uchylno-obrotowy
  • tryb seryjny: 5 kl/s
  • rozdzielczość zdjęć / filmów (maksymalna): 6000 x 4000 pikseli / 3240 x 2160 25 lub 24 kl/s
  • format zdjęć / filmów: JPEG, RAW /
  • lampa błyskowa: wbudowana (liczba przewodnia 9.8), zewnętrzna (stopka, czas synchronizacji 1/200s)
  • złącza / komunikacja: mikroUSB, miniHDMI, mikrofonowe, wyzwalacz / Wi-Fi, Bluetooth LE
  • pamięć: karty SD/SDHC/SDXC
  • akumulator: LP-E17, wydajność 1070 zdjęć (wizjer), 320 (ekran LCD)
  • wymiary i waga: 122,4 x 92,6 x 69,8 mm i 449 gramów (czarny, srebrny) / 451 gramów (biały)

Źródło: Canon

marketplace

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Biały plastik taki ciężki ;P
  • avatar
    Drogi autorze, prawidłowa pisownia to "klatkaż"!
    Zaloguj się
  • avatar
    Nadal można kupić Panasonic G7, który na początek jest zdecydowanie lepszą puchą niż to cudo od Canona.
  • avatar
    Hmm... w spec. wymieniony srebrny i biały... na fotkach srebrny i czarny... to jakie w końcu są dostępne kolory?
  • avatar
    Za 9 punktów i 1/4000 chyba szkoda kasy ;)