Gry komputerowe

Premierowy zwiastun Destiny 2 na PC sugeruje, że warto było czekać

opublikowano przez Mateusz Tomczak w dniu 2017-10-17

Destiny 2 trafi na PC równo za tydzień, 24 października. Gra zaoferuje wsparcie dla rozdzielczości 4K.

Destiny 2 zadebiutowało 6 września. Nie wszyscy mogą jednak pamiętać, że gra trafiła tylko na konsole PlayStation 4 i Xbox One. Co z wersją PC? I ta wkrótce powinna się pojawić.

Prace dobiegać muszą końca, ponieważ właśnie opublikowany został zwiastun premierowy. Przypomina on przede wszystkim o dacie debiutu, który zaplanowany został na 24 października. Poza tym pojawiają się wzmianki sugerujące, że to właśnie na komputerach gra będzie najbardziej zaawansowana i najładniejsza.

Spodziewać można się między innymi wsparcia dla rozdzielczości 4K i monitorów o proporcjach 21:9, braku blokady liczby klatek na sekundę, chatu tekstowego, regulowanych kątów widzenia i szeregu opcji konfiguracyjnych. Warto przy tym nadmienić, że Destiny 2 nie trafi na Steam, ale na battle.net.


Konsolowe Destiny 2 przyjęte zostało bardzo ciepło przez recenzentów, ale zauważalnie gorzej przez samych graczy. Przynajmniej jeśli weźmie się pod uwagę oceny na metacritic. W przypadku Xbox One wynoszą one 87% i 49% (recenzenci i gracze), a na PlayStation 4 nieco mniej rozbieżne 76% i 61%.

Sięgnęliście już po Destiny 2 czy czekacie na wersję PC? A może jest to tytuł, który kompletnie Was nie interesuje?

Źródło: destinygame

marketplace

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Szacun dla nich, że odważyli się dać open bete, uczciwie można było sprawdzić grę przed kupnem. Dzięki temu nie straciłem kasy na tą nude.
  • avatar
    #Q2hvY2hsaWs8
    Oczywiście że własna opinia jest najlepsza :)
    na szybko ode mnie (zapewne coś pominąłem):

    - nie ma randomowych perków na broni/pancerzu
    - jednorazowe shader'y
    - okrojona ilość waluty i jej wykorzystanie
    - brak możliwości zakupu broni za legendary shards
    - pvp ograniczone do ośmiu graczy (4vs4)
    - okrojona ilość map PvP
    - brak mozliwości wyboru trybu PvP (random za każdym razem)
    - brak pojazdów na PvP
    - reskin map z jedynki
    - frakcje reskin pancerzy
    - nie ma reputacji u vendor'ów tylko tokeny które się wymienia na paczki z loot'em
    - bardzo mała ilość exotic (broń i pancerz klasowy)
    - jak poleci jakiś exotic to na 90% będzie dubel którego już masz
    - bezużyteczny light lvl postaci powyżej 240
    - mechanika klas/subklas (perki na sztywno - brak wyboru/customizacji)
    - balans broni zawsze był problemem ale w 2ce to już przegięcie (90% ludzi biega z tym samym setup'em Mida / Uriels)
    - obiecywane przez twórców nowe podejście do kampanii to farsa, watek można zakończyć w jeden wieczór
    - generalnie nie ma już bossow/strike'ów z których leci specyficzny loot tylko tam dostępny
    - brak mozliwości reforge'a broni (zmiana perków)
    - więcej miktoransakcji

    Zaloguj się
  • avatar
    Cena mnie zniechęciła, trochę droga ta gra biorąc pod uwagę że pewnie jest to okrojona ze wszystkiego baza pod przyszłe dziesiątki płatnych DLC
  • avatar
    No proszę, ceny już prawie takie jak na konsolach ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Moim zdaniem cena zbyt wysoka za grę na platformę PC.
    O płatnych DLC i zawartości nie będę wspominał bo polityka Activision/Bungie się nie zmieniła od kilku lat, w bonusie mamy coraz więcej mikro-transakcji.

    Jeśli nie grałeś nigdy w D1 to możliwe że druga część będzie Ci się podobać (w końcu 60 fps na PC w trybie PvP/Crucible robi swoje :)). Z drugiej strony większość weteranów pierwszego Destiny jest zawiedzionych co przekłada się na ciekawe posty które można znaleźć na oficjalnym forum.
    Niestety ja zaliczam się do tych drugich bo nowa gra Bungie to dla mnie regres względem poprzedniczki, tyle że z trochę podrasowaną grafiką i świetnym soundtrack'iem :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Żeby zobaczyć jaki jest stan faktyczny - jeśli chodzi o (nie)zadowolenie graczy z aktualnego poziomu gameplay'u - wystarczy przejrzeć tematy na oficjalnym forum Destiny 2.

    Kampania jest tak uproszczona, że często wystarczy po prostu biec przed siebie, bo nawet strzelać nie trzeba. Czasami wybicie przeciwników jest konieczne tylko po to, żeby otworzyły się drzwi prowadzące dalej. A brak sparrow'a przez całą kampanię... no 2/10. To tak bardzo w skrócie.

    END GAME - istnieje, jakiś tam. Dla grających godzinę dziennie pewnie wystarczy na jakiś czas. Dla kogoś, kto będzie spędzał z D2 więcej czasu, najprawdopodobniej szybko okaże się, że tak naprawdę nic go nie motywuje do dalszej gry. D2 zostało faktycznie pozbawione rzeczy oraz mechanik z części pierwszej, stał się casualowy do bólu.
    Nie będę po raz drugi wymieniał grzechów drugiej części, @Sethis ujął najważniejsze z nich.
    Na początku WOW, ALE RZECZY DO ZROBIENIA, ALE TEGO JEST, ale zwyczajnie bardzo szybko pojawia się nuda. Do tego dochodzi zły system wynagradzania Gracza za jego starania.

    Mikro-transakcje - To jest mało śmieszne. W grze, za którą krzyczy się 60 euro, wycina content, żeby opchnąć go w przyszłych DLC (i chyba nikt nie wierzy, że na dwóch DLC się skończy?) wprowadzać jeszcze mikro-płatności?
    Niby tylko kosmetyczne, ale jakby nie patrzeć, mody również pod to podchodzą, więc czystą kosmetyką to nie jest.

    To takie systematyczne wprowadzanie mechanizmów pazernych wydawców, które mają umożliwić wydojenie z graczy jeszcze większej ilości gotówki. Nie na hurra, tylko stopniowo, żeby gracze się przyzwyczajali i weszło im w krew, że gra, która kosztuje powiedzmy te 200-250zł to tylko taka baza i że trzeba dorzucić do niej jeszcze z 5,6+ stówek by cieszyć się jej pełnią. A złożony ostatnio przez Activision patent na mechanizm matchmaking'u, "wspierający chęć kupienia przedmiotów z mikro-płatności przez słabiej wyposażonych graczy, do których będą dobierani ci lepiej wyposażeni" nie wróży, że będzie lepiej.

    I to nawet nie jest w 100% wina wydawców. Owszem, pazerność pazernością, ale to gracze na to zezwalają, godząc się na taki stan rzeczy. Dalej kupujemy preordery, DLC - które to mają przynieść rewolucyjne zmiany... Pewnie przyniosą, wcześniej jednak rok albo dwa lata trzeba się będzie przebujać z płatnymi zapychaczami by w końcu pojawiło się to długo obiecywane WOW. A w między czasie "ćwiczmy" tą betę tak