Na topie

DOOM VFR już dostępny - pierwsze recenzje nie zachwycają

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Gry na konsole Gry PlayStation 4 Gry Tematyka: strzelanina Producenci: Id Software

Tytuł ten przygotowano z myślą o PC oraz PlayStation 4, gdzie potrzebne będą odpowiednio gogle HTC Vive i PlayStation VR.

  • DOOM VFR już dostępny - pierwsze recenzje nie zachwycają
A A

Ostatni DOOM spotkał się z całkiem ciepłym przyjęciem. Już od dłuższego czasu mówiło się o pracach nad wydaniem przystosowanym pod gogle VR. Zainteresowani gracze mogą już po takowe sięgać.

DOOM VFR dostępny jest od wczoraj. Tytuł ten przygotowano z myślą o PC oraz PlayStation 4, gdzie potrzebne będą odpowiednio gogle HTC Vive i PlayStation VR. Cenę gry ustalono na 129,99 złotych.

„W DOOM VFR wcielasz się w postać doktora Petersa – naukowca pracującego dla UAC, a którego spotyka smutny koniec już na samym początku gry. Ale nie martw się, twoja świadomość zostaje błyskawicznie przeniesiona do sztucznej matrycy mózgowej. Pozwala ci to istnieć dalej, w różnych formach, i kontynuować walkę. Twoim zadaniem jest powstrzymanie demonicznej inwazji. Piekielne istoty panoszą się w lokacjach zupełnie nowych, jak i tych już dobrze znanych z poprzedniej odsłony DOOM.”


Mechanika zabawy nie jest tu zaskoczeniem, cały czas mowa o strzelance. Oczywiście nie obyło się bez dostosowania rozgrywki pod kątem wirtualnej rzeczywistości, odzwierciedla się to przede wszystkim w sposobie przemieszczania się bohatera (teleportacja na krótkim dystansie).

DOOM VFR zbiera już pierwsze oceny, ale nie są one najwyższe. Na metacritic średnia not wynosi na ten moment tylko 63%. Najwięcej zarzutów związanych jest ze sterowaniem, dość licznymi błędami, a także faktem, że kampania okazuje się krótka - w zależności od recenzenta od 2 do 4 godzin.

Źródło: bethesda, metacritic

Odsłon: 5904 Skomentuj newsa
Komentarze

11

Udostępnij
  1. kitamo
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2017-12-02 16:53

    Sposób poruszania się związany jest właśnie z chorobą symulatorową. Doszli widać do wniosku że jest to jedyny sposób by gracz był w stanie pograć nieco dłużej niż 15min.
    Ogólnie jest to dość ciezki temat do ogarnięcia.

    Skomentuj

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2017-12-02 17:19

      Stałe 200fps, input lag mniejszy niż 5ms i nie będzie problemów z chorobą symulatorową. Czyli nie prędko jeśli sprzęt VR ma być standardem a nie jedynie ciekawostką na chwile zabawy w kilku (słabych) tytułach.

      Skomentuj

      1. KENJI512
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2017-12-02 17:24

        Byłoby prędko, gdyby pewna klasa sprzętu nie hamowała rozwoju podzespołów :)

        Skomentuj

        1. Majuss
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2017-12-02 17:39

          No co zrobić :)

          Skomentuj

      2. kitamo
        Oceń komentarz:

        13    

        Opublikowano: 2017-12-02 20:26

        choroba symulatorowa polega na czyms zupelnie innym.
        To problem oszukiwania mózgu gdzie oczy i uszy przekazują jedno, a pozostałe zmysły drugie - w tym ucho środkowe które odpowiada za przekazywanie informacji o położeniu i równowadze.
        Za pomocą wzroku i słuchu przekazujesz informacje o ruchu a twój zmysł równowagi mowi zupełnie co innego i dochodzi do sprzecznych informacji co powoduje uczucie mdłosci.
        To uczucie mdłosci wynika z mechanizmu obronnego twojego ciała (jest to reakcja na zatrucie organizmu, bo zatrucia na ogół powodują wlasnie odczyt sprzecznych informacji). Organizm zaczyna się bronic i powoduje mdlosci by wymusic w koncowej fazie wymioty ktore mają oczyscic go z toksyn.

        Jest to prawie taka sama choroba jak choroba lokomocyjna - zauwaz ze osoby cierpiące na chorobe lokomocyjną najlepiej jest sadzać w aucie z przodu, tak by mogły patrzeć na horyzont. Stały horyzont powoduje łagodzenie skutków i zmniejszenie zaburzeń wynikających z błednej percepcji ruchu ktorego doswiadczają.
        Te same osoby jadąc na rowerze nie mająchoroby lokomocyjnej bo są swiadome ruchu.
        Podobnie jest na statku - choroba morska wynika z faktu ze twoj błędnik mowi Ci ze zmieniasz położenie, a pozostałe zmysły wiedzą że stoisz w miejscu.

        To jest najwiekszy problem własnie i dlatego stosuje się rozne triki ktore mają pomoc czyli HUD, kokpit, stały horyzont albo gdy niezbędny jest ruch głową dookoła wszystkich osi - grę organizuje się tak by mozna było obsługiwac ja stojąc w miejscu.

        5000fps tu nie pomoze.

        Skomentuj Historia edycji

        1. Snake73
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2017-12-03 11:32

          Czyli powinni robić normalną grę FPS pod gogle i dodawać kilka paczek aviomarinu do każdego egzemplarza gry. Problem z głowy (dosłownie).

          Skomentuj

          1. HomeAudio
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-12-03 16:55

            Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji ze mogę grać we wszystko (nawet z niskim frameratem) bez aviomarinu. Za mną juz wielogodzinne sesje w VR bez jakichkolwiek najmniejszych skutków ubocznych. ;) Z tego co czytałem można wyrobić sobie taką "odporność" odpowiednio dawkujac sobie sesje VR (ja od początku nie potrzebowałem takiego zabiegu).

            Skomentuj

          2. HomeAudio
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-03 16:55

            [Dwuklik] -usunięcie drugiego identycznego komentarza.

            Skomentuj Historia edycji

          3. Sora_
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-12-04 13:33

            'wystarczy' odpowiednio zaporjektowana bieznia ktora bedzie dostosowywac predkosc poruszania sie podloza do Twojej predkosci.
            Da sie to zrobic ale to raczej jest droga zabawka i ciezko by to bylo zmiescic w 'salonie'.

            Skomentuj

        2. Fenio
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-05 00:03

          Masz rację jednak FPS z widocznym klatkowaniem obrazu przy dynamicznych scenach to dodatkowy bodziec wprowadzający organizm w błąd czego skutkiem są mdłości i zawroty głowy.

          Skomentuj

  2. HomeAudio
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-03 16:49

    Niskie oceny tego tytułu pokazują tylko jak dobrze jest juz rozwinięty rynek VR. Użytkownicy wiedzą czego chcą i (na szczescie) mają już w czym wybierać. Ja osobiście jestem wielkim fanem serii Doom i na pewno kupię ten tytuł (jak tylko lepiej dopracuja wsparcie Oculus Rifta).

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!