Internet

Prawie połowa Estończyków zagłosowała przez Internet

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-03-11

W Estonii odbyły się niedawno wybory parlamentarne. Był to kolejny egzamin dla systemu głosowania elektronicznego i-voting. Egzamin zakończony sukcesem, bo na taką formę zdecydowało się prawie 50 proc. wyborców.

Estonia to niepozorny kraj, który chętnie jednak przyjmuje różnego rodzaju nowinki technologiczne. Jego mieszkańcy również są entuzjastycznie nastawieni do takich innowacji, o czym najlepiej świadczy fakt, że w dopiero co zakończonych wyborach parlamentarnych aż 44 proc. głosów zostało oddanych przez Internet.

E-wybory coraz popularniejsze w Estonii

Estończycy głosowali już online w 2005 i 2009 roku (w wyborach do Parlamentu Europejskiego). Wówczas jednak forma ta cieszyła się mniejszym zainteresowaniem – za pierwszym razem postawiło na nią tylko 2 proc. głosujących, później – 16 proc. Kolejne wybory odbędą się już za kilka miesięcy i tym razem przekroczona może zostać wreszcie magiczna bariera 50 proc. 

System stosowany w tym kraju nazywa się i-voting. Umożliwia on oddanie głosu najpóźniej na cztery dni przed wyborami – obywatel może w tym celu skorzystać z komputera podłączonego do Internetu i e-dowodu osobistego albo też specjalnej karty SIM i osobistych kodów PIN. 

Oprócz wygody – bo by zagłosować, nie trzeba nawet wychodzić z domu – system i-voting ma też taki plus, że pozwala upewnić się, czy głos obywatela rzeczywiście trafił do bazy i został policzony. Rozwiązanie to zostało wprowadzone, aby możliwe było sprawdzenie, czy żadne złośliwe oprogramowanie nie doprowadziło do blokady.

E-wybory w Polsce coraz bardziej prawdopodobne

Podstawą działania systemu i-voting jest e-dowód osobisty. W tym miesiącu podobny dokument tożsamości został wprowadzony w Polsce, co oznacza, że – przynajmniej w teorii – e-wybory stają się w naszym kraju coraz bardziej prawdopodobne.

E-dowód pozwala na potwierdzanie swojej tożsamości w Internecie. Aby skorzystać z takiej możliwości (co tyczy się zresztą także Estonii), trzeba mieć jednak nie tylko taki dokument, ale też urządzenie elektroniczne w postaci odpowiedniego czytnika. Przyda się on jednak nie tylko podczas wyborów, ale też przy załatwianiu rozmaitych spraw administracyjnych.

Źródło: ZDNet. Ilustracja: OpenClipart-Vectors/Pixabay 

marketplace

Komentarze

8
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Myślę, że w dobie elektronicznego głosowania jak nigdy w historii nie będzie prawdziwe słynne stwierdzenie Józefa Stalina :

    "Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy"
    Zaloguj się
  • avatar
    Może w końcu studenci będą mogli bez problemu głosować paręset kilometrów od domu.
  • avatar
    Byle żeby nasz system został zabezpieczony certyfikatami SSL VeriSign - najlepsze na świecie!
  • avatar
    44% to nie jest prawie 50%.
  • avatar
    Może w końcu studenci będą mogli bez problemu głosować paręset kilometrów od domu.
  • avatar
    No nie wiem znając jak wyglądają rządowe systemy, to lepiej nie.
  • avatar
    No nie wiem znając jak wyglądają rządowe systemy, to lepiej nie.