Ciekawostki

Tesli rośnie konkurencja - Hyundai pokazał rywala dla Modelu X

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-02-28

Hyundai Kona Electric to SUV z napędem elektrycznym, który pozwalać ma na przejechanie ponad 450 kilometrów między ładowaniami i to w bardzo komfortowych warunkach. Auto zmierza na rynek europejski.

Jeszcze do niedawna słowo „Tesla” było dla wielu synonimem samochodu elektrycznego. Na tym polu coraz prężniej funkcjonują jednak inni producenci. Wśród nich jest Hyundai, który zaprezentował właśnie swoją odpowiedź na Model X.

Południowokoreański producent kazał trochę czekać na swoje poważne wejście na rynek e-samochodów, ale warto było uzbroić się w cierpliwość. Zaprezentowany Hyundai Kona Electric może być bowiem rozsądną alternatywą dla „iksa” Tesli – to SUV o sportowej stylistyce, który ma zapewniać niezłe osiągi i komfort na dłuższych trasach.

Hyundai Kona Electric bok

W podstawowej wersji (133 KM) Kona Electric rozpędzi się do „setki” w 9,3 s, a pełny akumulator pozwoli przejechać 300 km. W lepszym wariancie zaś (201 KM) prędkość 100 km/h zostanie osiągnięta już po 7,6 s, a auto nie powinno stanąć przed 470. kilometrem (przynajmniej w optymalnych warunkach). Taka odległość stawia go na równi z Modelem X.

Hyundai Kona Electric tył

Kona Electric to także LED-owe oświetlenie, liczne technologie asystujące (mające poprawiać komfort i bezpieczeństwo kierowcy) oraz nowoczesne wnętrze z centralnym panelem dotykowym o przekątnej 7 cali i wyświetlaczem HUD. 

Hyundai Kona Electric wnętrze

Zła wiadomość jest taka, że nie znamy cen, dobra zaś – że Hyundai koncentruje się ostatnio głównie na rynku europejskim, więc bez cienia wątpliwości ten model trafi na drogi Starego Kontynentu. W najbliższym czasie powinniśmy zobaczyć sporo nowych modeli, które można by wrzucić do jednego, „zielonego” worka.

Hyundai Kona Electric, czyli koreańska odpowiedź na auto Tesla Model X – wideo

Źródło: Engadget, Autoblog, Hyundai

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Lepiej, gdyby podawali minimalny zasięg pojazdu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wnętrze jest o wiele lepsze. Te z tesli jest biedne, a tablet niepraktyczny.
  • avatar
    Od pewnego czasu HYUNDAI strasznie się zmienił na lepsze, polubiłem tę markę :)))
  • avatar
    Haha, alternatywa dla tesli x. Przecież to ma 4x mniej mocy.
    To tak jak by porównać Hyundaia i30 1.4 z np Mercedesem a45. To kompakt i to kompakt. A jazda jak by zupełnie inna.
    Wspólne to mają dwie rzeczy wygląd i rodzaj paliwa.

    Przepraszam pomyłka tesla wygląda jak van, a to na zdjęciach to bardziej SUV.
  • avatar
    Ten samochód w żadnej z kategorii nie może być porównywalny z Teslą X.
    Po pierwsze, to zupełnie inny segment! Kona jest malutkim SUV'em, gdzie z tyłu dorosły nie ma zbyt wygodnie, do tego bagażnik jest mały.
    Natomiast Tesli X bliżej jest do minivana - może bardzo wygodnie pomieścić 5 osób (duża szerokość wnętrza) i ogrom bagażu, lub 7 osób z rozkładanym tylnym rzędem.
    Tesla nawet w podstawowej wersji ma większy zasięg i przyspieszenie godne samochodów supersportowych.

    Kona projektowany był od postaw jako auto spalinowe z opcją napędu elektrycznego, także ma to pewne ograniczenia, jak np. niepełna zabudowa przestrzeni pod maską, konieczność "upchnięcia" gdzieś akumulatorów.

    Kona NIE jest konkurencją dla Tesli X. W żadnej kategorii. Również ceny, bo Tesla jest sporo droższa :)
  • avatar
    nie wiem skąd autor bierze te rewelacje. Albo bezmyślnie przepisane z innego portalu, albo również bezmyślnie dodane od siebie.
    ten Hyundai potrafi przejechać do 470km,
    a Tesla ma zasięg 500km, a jak wiadomo zasięg liczony jest w tą i z powrotem, czyli jakieś 1000km.
    Hyundai liczy tylko ilość przejechanych kilometrów.
    Żadne porównanie do Tesli.
    Ale samochód niczego sobie.
    Na pewno będzie sporo tańszy od tesli i bardziej dostępny dla mas.
  • avatar
    Dziś elektryki to totalna porażka. Nie twierdzę że w przyszłości nie będzie inaczej ale ludzkość nadal ma problemy z efektywnym gromadzeniem energii elektrycznej. Do tego podajmy zasięg i cenę gluta typu nissan leaf żeby zrozumieć że to kompletne dno. Za cenę takiego wynalazku można mieć całkiem sportowy fajny wozik typu Megane RS itp. Żeby ktoś mi nie zarzucił jednostronności podobnie jest z innymi elektrycznymi "perełkami". Znajmowy ma w pracy VW Golfa elektrycznego. Zasięg około 200 KM cena auta o ile dobrze pamiętam jakieś 160 tys zł!!! Za 190 tys można mieć Forda Mustanga z 5l silnikiem V8!
    Zaloguj się
    -3