Zobacz więcej w kategorii: inna | internet | MP3, audio
producenci: Apple
Jak dotąd iTunes korporacji Apple, największy wirtualny dystrybutor muzyki, dostępny był dla nielicznych krajów. Pogłoski na temat tego, że firma zamierza rozszerzyć swoje wpływy pojawiały się od kilku tygodni. Ostatecznie okazały się prawdą.
Nieco ponad tydzień temu pisaliśmy o tym, że internetowy sklep Apple został uruchomiony w wersji polskiej. Obecnie użytkownicy z kraju nad Wisłą zyskali także możliwość korzystania z iTunes Store w swoim narodowym języku. Podobnie jak w przypadku Apple Store, opcję tę udostępniono równocześnie Polakom, Węgrom i Czechom.

Serwis oferuje 18 milionów piosenek. Większość z nich jest zagraniczna, jednak tych wykonywanych w narodowym języku ciągle przybywa. Za wszystkie płacić należy w Euro. Ceny utworów są zróżnicowane - od kilkudziesięciu centów do ponad 1 Euro. Zakupów dokonywać można przy pomocy polskiej karty płatniczej.
Kupować można zarówno pojedyncze utwory, jak i całe albumy. Dodatkowo przed zdecydowaniem się na pobranie kompozycji użytkownik ma szanse na odsłuchanie jej krótszej wersji.
Czy uruchomienie iTunes, gwarantujące możliwość legalnego ściągania muzyki sprawi, że zmniejszy się liczba pobierających pirackie pliki? Czy może ceny okażą się zbyt wysokie i zbyt mało zachęcające? Na efekty funkcjonowania witryny z pewnością trzeba będzie poczekać.
Więcej o Apple
Źródło: ekonomia24
Znacznie ciekawszym newsem jest fakt wypuszczenia przez Amazon własnego pada i to w bardzo konkurencyjnej cenie.
Płacenie 1 eurosa za utwór to taki sobie interes. A w ogóle co to jest za format? Bezstratny? Jakby sobie policzyć to wychodzi średnio 10 euro za CD. Ale gdyby ktoś chciał kupić jakąś punk core'ową kapelę to mógłby domowy budżet nie wytrzymać.
Albo jakąś death metalową z początku 90-tych lat gdzie bardzo często było 30-40 kawałków na jednej płycie.
Nie do końca tak jest.
Fakt, że pojedyńczy utwór kosztuje 1 euro / sztukę aczkolwiek kompletny album bardzo często kosztuje w zakresie 10-12 euro za całość, niezależnie od ilości utworów na nim się znajdujących.
nie koniecznie - całe albumy często wychodzą taniej, niż kupowanie poszczególnych utworów z płyty. przykład pierwszy z brzegu: linkin park - hybrid theory - 15 utworów za 1,29 euro każdy, natomiast cała płyta - 9,99 euro. Nie jest tak, że jeżeli płyta ma 30 utworów to płacisz te 30 euro. daj jakiś przykład "kapeli death metalowej z początku lat 90-tych" z tyloma utworami, bo sam jestem ciekawy ceny.
Formułą przyjeła się na całym świecie... Ale tylko w polsce można usłyszeć tekst że coś się nie opłaca... Jak słuchasz muzy z lat 90 to nie powiesz mi chyba ze kupisz wersję elektroniczną a nie jakiś ładny box
mam takich w cholere i nie przypominam sobie nawet 20 kawalkow na plycie. rozumiem grindcore albo punkowy crust ale death metal?
Carcass: Reek of Putrefaction, 21 utworów
S.O.D.: Rise of the Infidels: 24 utwory
S.O.D.: Speak English Or Die: 33 utwory
S.O.D.: Bigger Than The Devil: 25 utworów
M.O.D.: Loved By Thousands... Hated By Millions: 29 utworów
Obituary: Anthology: 20 utworów
generalnie większość antologii będzie miała 20+ kawałków, a zespoły grindcorowe często dobijały do 30. Nie mam swojego dysku z muzyką przy sobie i nie pamiętam już nazw, ale współcześni Cannibal Corpse i Nuclear Death grali w takim tempie, że utwór mieścił się czasem w 20 sekundach :D
chyba "ówcześni" miałeś na myśli :)
Ja mam starych cannibali pod reka:
Eaten Back to Life 11 utworow
Butchered at Birth 9 utworow
Nie, chodziło mi o muzyków współczesnych wobec Kanibali i ND (wspólnych w czasie, ja?), i grających w podobnych klimatach. "Ówcześni" oznaczałoby właśnie Kanibali z tamtego okresu, a akurat oni mieli tak koło 10 kawałków na płytę.
A generalnie chodziło mi o takie ekspresowe, deathcorowe napieprzanie po garach :)
Fajnie że w końcu Apple zaczęło wliczać Polskę do kręgu cywilizowanego świata, choć miłośnikom Apple bonus do lansu to nieco zredukuje ;->
Jak dla mnie to duży minus za brak Linuksowego klienta iTunes.
A tak w ogóle to w jakim formacie oni sprzedają utwory? I jak tam jest z DRM, bo na stronie iTunesa chwalą się że łaskawie można na aż 5 urządzeń w domu dzielić muzyką.
dla mnie ceny są bardzo atrakcyjne i zdecydowanie zmienię swoje podejście do kupowania muzyki...
do tej pory kupowanie muzyki elektronicznie było bardziej utrudniane niż ułatwiane ...
cieszę się, że Polska wreszcie została zauważona przez Apple :) mimo, iż konto amerykańskie mam od lat to warto wskoczyć i na nasz iTunes
"Komu to potrzebne, ale możemy z dumą powiedzieć: jesteśmy wśród Narodów Wybranych....
Niestety tylko do wydojenia z pieniędzy bo ceny są delikatnie mówiąc niezbyt zachęcające do ucieczki od innych sklepów muzycznych działających na naszym rynku. Nie ganię za to Apple, w końcu nasze dochody nijak nie dają się porównać do bogatszej reszty Europy, trudno robić promocję jedynie z okazji niskich płac....
Chcieliśmy iTunes Polska to mamy, dla mnie to jednak żadna okazja."
z ostatnich 30 dni
odsłon: 160295
odsłon: 95751
odsłon: 34616
odsłon: 28607
odsłon: 26554
odsłon: 24885
odsłon: 22854
odsłon: 21913
odsłon: 19324
odsłon: 19065
odsłon: 18952
odsłon: 18256
odsłon: 17311
odsłon: 15669
odsłon: 15511
odsłon: 15009
odsłon: 14595
odsłon: 14489
odsłon: 13762
odsłon: 13656
odsłon: 13480
odsłon: 12457
odsłon: 11818