Technologie i Firma

Microsoft Kinect powraca, ale…

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-02-25

...ale nie jest już sprzętem do gier, lecz akcesorium do zastosowań profesjonalnych. Oto (zaprezentowany podczas targów MWC 2019) Microsoft Azure Kinect DK.

Minęło prawie 10 lat od momentu, w którym Kinect pojawił się w sprzedaży i nieco ponad rok od ogłoszenia końca jego produkcji. Podczas MWC 2019 firma Microsoft wywołała jednak niemałe zaskoczenie, ogłaszając jego powrót. Okazuje się, że (przynajmniej pod względem zastosowań) nie będzie miał wiele wspólnego z poprzednikiem.

Kinect to ciekawe akcesorium – kamera, która sprawia, że użytkownik sam staje się kontrolerem. Znany nam model był urządzeniem współpracującym z konsolami Xbox i przeznaczonym przede wszystkim do celów rozrywkowych. Wskrzeszony Kinect natomiast jest kierowany do sektora biznesowego, a koncentruje się na widzeniu i rozumienia świata dookoła.

Microsoft Azure Kinect DK (bo tak się nazywa) ma kamerę o wysokiej rozdzielczości (12 Mpix), czujnik głębokości (1 Mpix) i zestaw 7 mikrofonów „przestrzennych”. Opisując go, producent wspomina o „inteligentnej przewadze”, objawiającej się zdolnością do widzenia i słyszenia wszystkiego z dużym bogactwem detali, a do tego możliwością interpretacji tych sygnałów.

Wycenione na 399 dolarów urządzenie jest niewielkie i niemal mieści się na dłoni. Microsoft nie ukrywa jednak, że ważniejsze od samego sprzętu jest w tym przypadku oprogramowanie wykorzystujące zbierane dane – usługi Azure i sztuczna inteligencja. Microsoft przekonuje, że ilość potencjalnych zastosowań jest olbrzymia – nowy Kinect wszak sprawdzić ma się wszędzie tam, gdzie najistotniejszy jest ruch (a właściwie jego odpowiednia interpretacja).

Źródło: Microsoft, Engadget, TechCrunch

marketplace

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czyli po raz kolejny kinect zamiast akcesorium do gamingu stanie się narzędziem przy produkcjach i instalacjach multimedialnych :-)
  • avatar
    z tego co widzę, to MS sam nie wie co zrobić. w XO niestety przegrali, bo w X360 kinnect był koniem napędowym tej konsoli. w XO nowego kinnecta tak wysoko wycenili, że jego zakup stał się nieopłacalny dla klienta. skoro nie ma kinnecta, to po co w ogóle kupowac xboxa? no właśnie.

    a mogli jako akcesorium dodatkowe sprzedawać przelotki do XO, takie, aby dało się do XO podłączyć Kinnect360, wg. mnie to byłby świetny start. na kinnectach by nie zarobili, ale utrzymali by ten sposób rozgrywki. Poza tym nikt im nie kazał kontynuować produkcji starych kinnectów.

    w efekcie drogi kinnect odrzucił klientów. przekroczyli próg akceptacji kupującego. a potem w myśl samo spełniającej się przepowiedni, zaczęli usuwać funkcje kinnecta z XO, także producenci gier i programów treningowych się z tego wycofali.

    wniosek? skoro coś mi działa na starym xbox a na nowym nie chce, to zakup nowego xboxa tym bardziej nie ma sensu.

    skąpstwo microsoftu w zakresie kinnecta spowodowało, że XO wykroił dla siebie skromny kawałeczek tortu. szkoda.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    hmmm
  • avatar
    Może od tego trzeba było zacząć :)
  • avatar
    Potencjał ma, teraz to wykorzystać.