Na topie

KODAKOne i KodakCoin - platforma i kryptowaluta dla świata fotografii

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Foto Ciekawostki Internet Tematyka: Blockchain fotografowanie Kryptowaluty Producenci: Kodak

Kodak wskakuje do pociągu pod hasłem blockchain. Czy z myślą o fotografujących i ich prawach, czy tylko po to by skorzystać na zamieszaniu wokół bitcoina? Na te pytania chcemy znać odpowiedź.

  • KODAKOne i KodakCoin - platforma i kryptowaluta dla świata fotografii
A A

Blockchain i związane z nim technologie, z których najgłośniej jest o bitcoinie, to temat, który w ostatnich miesiącach cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tak dużym, że nie przeszkadzało to Kodakowi w czasie gdy najważniejsze są wydarzenia związane z targami CES, ogłosić wejścia na rynek z KODAKOne. To platforma praw autorskich skierowana do branży fotograficznej. Platforma bazująca na technologii blockchain i wprowadzająca nową (opracowaną przez Kodaka) kryptowalutę KodakCoin.

Ta informacja zelektryzowała rynek giełdowy. Po informacji o nawiązaniu współpracy przez Kodak i Wenn Digital w celu stworzenia KODAKOne notowania tego pierwszego skoczyły w górę.

Kurs Eastman Kodak

Gorący rynek kryptowalut

O bitcoinie mowi się wiele. Dla niektórych jest to rzecz niezrozumiała, fanaberia komputerowych nerdów, banki nie chcą uznać bitcoina ze względu na jego zdecentralizowaną i trudną do kontrolowania strukturę. Bank centralny Izraela określił na przykład bitcoin jako zasób, a nie konkretną walutę. Władze Wenezueli uznały z kolei proponowaną przez tamtejszą opozycję kryptowalutę petro za nielegalną. Zresztą o bitcoinie, ethereum i im podobnych mówi się kryptowaluty nie bez powodu .

Są też entuzjaści. Inwestują w bitcoiny i korzystają z nich jako środka płatniczego. Niektórzy widzą w bitcoinie szanse na stabilizacje skorumpowanych i niespokojnych rynków finansowych w Afryce. Ale i sam bitcoin nie jest ostatnio raczej ostoją stabilności. Spore skoki kursu względem dolara, chwilowe zawieszenie transakcji w bitcoinach przez takie firmy jak Microsoft (sprawa wróciła już do „normy”) mogą doprowadzić do przekonania, że bitcoin to coś dla ludzi o mocnych nerwach.

KodakCoin i KODAKOne

I w takiej oto atmosferze pojawia się KodakCoin. Kryptowaluta dla branży fotograficznej. Kodak nie zdecydował się na zaadaptowanie jednej z już istniejących kryptowalut, a stworzenie własnej bazującej na własnym blockchainie.

KODAKOne będzie jednocześnie bezpieczną platformą pozwalającą zarządzać, kontrolować przysługujące twórcom prac fotograficznych prawa autorskie i egzekwować należności (podobno skutecznie) w przypadku wykrycia nieuprawnionego wykorzystania dzieł fotografów. Spaja to wszystko KodakCoin za pomocą którego realizowane będą płatności za korzystanie z praw autorskich.

Zdaniem CEO Kodaka i co z tego wyniknie?

CEO Kodaka Jeff Clarke tak wyraża się o pomyśle, który 31 stycznia ma się zrealizować w postaci ICO (Initial Coin Offering) czyli pierwszej emisji KodakCoin.

„Dla wielu w branży technologicznej ‘blockchain’ i ‘cryptowaluta’ to tylko gorące hasła, ale dla fotografów, którzy od dawna próbują stworzyć konkretny system kontroli nad swoimi pracami i ich wykorzystaniem, te słowa nie są puste. To klucz do rozwiązania tego co wydawało się nierozwiązywalnym. Kodak zawsze dążył do demokratyzacji fotografii i uczynienia systemu licencjonowania uczciwym dla artystów. Te technologie stanowią dla fotograficznej społeczności innowacyjny i łatwy sposób osiągnięcia tego celu.”

Platforma KODAKOne znajdzie zastosowanie w stosunku do nowych jak i już archiwalnych prac. Po ich zarejestrowaniu właściciele będą mogli wykorzystać ją do licencjonowania tychże.

Co z tego wyniknie? Sztampowe pytanie, na które odpowiedź dać może tylko czas.

Źródło: Kodakcoin

Odsłon: 3103 Skomentuj newsa
Komentarze

6

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. drcocaina
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-01-10 20:08

    Nie wróże przyszłości dla kryptowaluty firmie, która już ledwo oddycha. Wole BITRAD.

    Skomentuj

  2. Snack3rS7PL
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2018-01-10 23:18

    "Zresztą o bitcoinie, ethereum i im podobnych mówi się kryptowaluty nie bez powodu ." Przepraszam, że co!? Autor ma pojęcie o czym pisze w ogóle? To już jest pewna nadinterpretacja treści, nie mająca nic wspólnego z tym skąd ta nazwa pochodzi. Mam wrażenie, że autor ma niezbyt jasne pojęcie o czym w ogóle pisze. Fanaberia komputerów nerdów? A nie przypadkiem próba uniezależnienia od kontrolowanego systemu banku światowego, pod który podlega bardzo dużo państw, z wyjątkiem kilku opierających się?

    Skomentuj

    1. Leader86
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-01-11 06:58

      Nie. Tylko osoba bez wyksztalcenia w tym kierunku moze tak infantylnie sie oburzac. Kryptowaluty lamia wszelkie przepisy o praniu brudnych pieniedzy. Sa skazane na delegalizacje.

      Skomentuj

      1. Q'bot
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-01-11 07:54

        Ale skoro nie uznano ich za środek płatniczy, to o jakich pieniądzach mowa? wyimaginowanych? ;P

        Skomentuj

    2. Karol Żebruń
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-01-12 21:55

      Ale przecież to są przytoczone poglądy różnych ludzi. Wierz mi, nie każdy jest w stanie spojrzeć się na kryptowaluty obiektywnie. Poza tym zdanie, które przytoczyłeś zawiera sformułowanie "nie bez powodu". Właśnie, nie bez powodu. Nawet gdyby pominąć znaczenie przedrostka krypto to, nie można o bitcoinie powiedzieć waluta, bo jest to coś więcej niż środek płatniczy, coś co wymyka się normalnej definicji waluty.

      Skomentuj Historia edycji

      1. dexiji
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-01-13 16:36

        z tego co pamietam srodkiem platniczym wg. definicji moze byc co kolwiek, tak dlugo jak ktos za to placi lub akceptuje jako zaplate :)

        Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!