Na topie

Lada dzień premiera Xiaomi Mi 9 - znamy specyfikację i wygląd smartfona

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Telefony Smartfony Tematyka: Chińskie telefony Kiedy premiera MWC 2019 Producenci: Xiaomi

Xiaomi Mi 9 zostanie wyposażony w wyświetlacz AMOLED, a także bardzo wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 855 i potrójny aparat główny.

  • Lada dzień premiera Xiaomi Mi 9 - znamy specyfikację i wygląd smartfona
A A

Xiaomi nie tylko nie zwalania tempa, ale zdaje się jeszcze przyspieszać. Xiaomi Mi 8 został zaprezentowany w maju zeszłego roku, a jak się teraz okazuje, jego następcę zobaczymy już za kilka dni.

Xiaomi Mi 9 kiedy premiera

Xiaomi Mi 9, bo właśnie o tym modelu mowa, zostanie przedstawiony światu 20 lutego. Tego dnia odbędzie się chińska premiera, ale nie będzie ona jedyna. 24 lutego producent będzie chwalił się nowym smartfonem w Barcelonie, przy okazji targów MWC 2019.

Xiaomi Mi 9 specyfikacja (nieoficjalna)

W sieci pojawiło się już mnóstwo informacji na temat tego, czym smartfon będzie się charakteryzować. Jedną z nielicznych zagadek pozostaje kwestia wyświetlacza, ale najprawdopodobniej zobaczymy tutaj 6,4-calowy panel AMOLED o rozdzielczości Full HD. Względem poprzednika wyświetlacz będzie zatem nieco większy, a jednocześnie cechować ma się smuklejszymi ramkami. Nadal obecny będzie notch, ale skromniejszych rozmiarów (tzw. kropla wody).

Xiaomi Mi 9 ekran

Czytnik linii papilarnych zostanie zintegrowany z wyświetlaczem. Na tylnym panelu pojawi się potrójny aparat główny w konfiguracji 48 Mpix f/1.75 + 16 Mpix f/2.2 + 12 Mpix f/2.2. Sympatycy selfie otrzymają mają natomiast pojedynczy aparat 20 Mpix.

Xiaomi Mi 9 aparat

Xiaomi Mi 9 aparat

Xiaomi Mi 9 aparat

W kwestii wydajności obejdzie się bez jakichkolwiek zaskoczeń. Producent zastosuje bowiem ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 855 (7 nm), a także 6 GB lub 8 GB pamięci RAM (w zależności od wersji), stawiając jednocześnie na system Android 9.0 Pie z MIUI 10. Bateria cechować ma się pojemnością 3500 mAh. Smartfon zostanie wyposażony w złącze USB-C, zabraknie natomiast złącza słuchawkowego.

Xiaomi Mi 9

Xiaomi Mi 9 Explorer Edition

Podobnie jak w zeszłym roku, chiński producent zaprezentować powinien podrasowaną wersję smartfona. Xiaomi Mi 9 Explorer Edition posiadać ma minimum 10 GB RAM, a także poczwórny aparat główny. Nie wiadomo, czy względem Xiaomi Mi 9 pojawią się też inne zmiany.

Źródło: phonearena

Odsłon: 12402 Skomentuj newsa
Komentarze

16

Udostępnij
  1. Yamaraj6
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2019-02-17 11:25

    Czekam na nowe premiery bo wymieniam smartfona w najbliższym czasie. Ciekawe czy któryś z producentów w najbliższym czasie dogoni Mate 20 Pro który pod koniec roku odjechał konkurencji na mile.

    Skomentuj

    1. 67Kuchar
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2019-02-17 14:17

      Zieloną mile!

      Skomentuj

    2. zmobili
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2019-02-17 14:23

      Przepraszam, pod jakim względem? Bo zgaduję, że mowa chyba tutaj tylko o aparacie, a jakby nie patrzeć, Pixel 3 oferuje podobną jakość foto-wideo mając tylko pojedynczy aparat, co świadczy o tym, że Google pod względem oprogramowania jest póki co daleko przed konkurencją. Wszystko inne, co ma Huawei, można spotkać na rynku. A co mi się w tym telefonie nie podoba to żenująco kiepska nakładka EMUI, a także podejście do klienta w trakcie wymiany telefonu. Mate 20 Pro miał multum wadliwych wyświetlaczy, a sama firma zdaje się być nieziemsko podejrzana przez swoje przekręty benchmarkowe, a niedawno nawet ponoć szpiegowskie. Zresztą nie dziwie się. Ten telefon jest napakowany "sztuczną inteligencją" i innymi bajerami, więc pewnie rżnie dane użytkownika na potęgę.

      Skomentuj

      1. Yamaraj6
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2019-02-17 23:40

        Zgodzę się że Pixel ma również dobry aparat ale nie ma szerokokątnego przez co w bezpośrednim starciu przegrywa. Do tego notch w pixelu jest paskudny. Jako chyba jedyny telefon z Androidem posiada skanowanie twarzy które jest na tyle bezpieczne że może zostać użyte w systemach bankowych, czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran, do tego bajer w postaci ładowania zwrotnego. Poza tym oledowy ekran, wodoodporność, głośniki stereo... ogólnie ma wszystko co oferują wszyscy inni producenci + te parę rzeczy które wymieniłem.
        Jedynym mankamentem są te zielone ekrany oraz dosyć duży notch ale w tej chwili i tak brak alternatywy jeżeli ktoś chce mieć dobre skanowanie twarzy.
        Także podsumowując poza S9, Notem 9, iPhonem Xs, Mate 20 pro to jedyny kompletny bezramkowy smartfon. Jak ktoś mi jest w stanie wskazać inny to poproszę.

        Skomentuj

  2. axelbest
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-18 07:49

    Hahaha, niezłe czasy nastały
    10GB ramu w telefonie?
    rozdzielczości od 2k w górę dostępne na patelniach 6-cio calowych,
    przepotężne gpu,
    8 - rdzeniowe CPU

    a na sam koniec wisienka na torcie - bateria 3500mAh.

    Na takiej konfiguracji można śmiało puszczać windowsa 7/8/10, który na normalnym kompie nie miałby żadnych problemów. A na androidach nadal śmietnik - ten telefon za 4 lata będzie przymulał na tyle, by zmienić go na nowszy model.

    Akurat sprawdziłem aktualne zużycie ramu w tej chwili (niżej rozpiska)
    system win10, ekran 4k + drugi fhd
    odpalone appki
    -skype dla firm
    -slack (3x workspace)
    -microsoft teams
    - 2x onedrive (prywatny i sluzbowy)
    - antywirus
    - outlook (z pakietu 365)
    - thunderbird (do prywatnej poczty
    - Chrome z z 10-cioma zakładkami
    - Opera z otwartym FB

    System w takiej konfiguracji wykorzystuje równo 8gb ramu, niestety, ale android nie udźwignąłby takich aplikacji (które zawsze są uproszczone na mobile). Strony internetowe w zakładkach też są w pełnej wersji, czyli mają więcej grafiki. I wszystko śmiga tutaj bez żadnej przycinki.

    Sam mam androida i wiem co to za ból, gdy super flagowiec po dwóch latach łapie przycinki. Na pewno zaraz pojawią się głosy "ejj... ale ja mam flagowca sprzed x lat i nic nie tnie". To odpowiem tym głosom - przejdzcie się do sklepu, weźcie do ręki nowego flagowca i porównajcie prędkość latania po menu, wchodzenia do aplikacji "telefon" itp itd.

    Ja kupując flagowca zawsze odczuwałem tą prędkość, a po czasie, łapie zamuły. Korzystam non-stop z tych samych appek, co kilka dni jakaś z nich ma aktualizacje. No dramat.

    Dlatego następnym telefonem jaki kupię na pewno będzie iphone - od firmy która wypuściła do tej pory na rynek około 20 modeli
    https://www.quora.com/How-many-iPhone-models-are-there-iPhone-7-iPhone-8-iPhone-X

    Nikt mi nie wmówi, że soft przygotowany na max 20 urządzeń nie jest stabilniejszy niż android na tysiącach modeli.

    Skomentuj

    1. DziwnyTypek
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2019-02-18 08:05

      "A na androidach nadal śmietnik - ten telefon za 4 lata będzie przymulał na tyle, by zmienić go na nowszy model."

      To brzmi świetnie zestawione z kupnem Iphona, gdzie chodzą plotki o skróceniu wsparcia jabłek do 3 lat :) Iphone 6, 6s i SE mają już nie dostać aktualizacji. Ale fakt, w takim wypadku nie będzie problemu z płynnością po 4 latach, bo telefon będzie leżał nieużywalny na półce od roku :)

      Skomentuj

      1. axelbest
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2019-02-18 09:01

        Napisałeś "...gdzie chodzą plotki o skróceniu wsparcia jabłek do 3 lat :) Iphone 6, 6s i SE mają już nie dostać aktualizacji. Ale fakt, w takim wypadku nie będzie problemu z płynnością po 4 latach, bo telefon będzie leżał nieużywalny na półce od roku :)"

        Po pierwsze - "chodzą plotki"
        Po drugie - nie obchodzą mnie aktualizacje (przeżyję bez nich)
        Po trzecie - dlaczego taki iphone po 4 latach ma być nieużywany i leżeć na półce? Po co mam go zmieniać po 4 latach, jeśli system nadal będzie płynnie śmigać? W najgorszym wypadku po 3 latach sprzedam go spokojnie, bo i tak będzie nadal coś warty w przeciwieństwie
        do androidów.

        Skomentuj Historia edycji

  3. axelbest
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-18 07:54

    [edit] - bo zdublowany koment.

    Skomentuj Historia edycji

  4. axelbest
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-18 07:59

    Porównując dzisiejsze telefony do innych urządzeń
    1. Obecnie baterie trzymają krócej niż w telefonach sprzed 10 lat
    2. 2,3,4 czy nawet 6 aparatów robi gorsze fotki niż byle jaki kompakt sprzed 10, a nawet 15 lat (mimo że miały matryce np 2 megapiksele).
    3. Każda dodatkowa konfiguracja telefonu (model/producent) przysparza tylko więcej niekompatybilności, przez co android staje się bardziej zasobożerną wersją windowsa.

    Producenci robią nas w bambuko, bo sprzedają telefony z pamięcia 32gb, ale 5gb idzie na system, 2gb jest zarezerwowane, 3 giga na jakieś swapy... itp itd.

    Zawsze nie to dziwi na androidzie - mam załóżmy 300mb wolnego, aktualizacja appki zajmuje 50~100mb - zakładam, że proces wygląda następująco -> najpierw zaciągana jest aktualizacja (100mb), potem jest instalowana (nadpisuje obecną wersję zajmując lub dodając kolejne 100mb). Razem wychodzi mi 200mb - a jak to wygląda w realu?

    ANDROID : !!! MAŁO MIEJSCA - nie można zainstalować... usuń programy... zrób formata... sratata

    Skomentuj

    1. Kropeczka
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2019-02-18 09:17

      Co do punktu drugiego nie masz racji.

      Kupno aparatu fotograficznego typu compact z matrycą 1/2.3 nie ma sensu.
      Lepsze fotki zrobisz dobrym telefonem. A te z przed 10 lat mają wspaniałą optykę (niektóre) i niestety zabytkową elektronikę., Np. filmy 640 x 480.
      Compact broni się tylko super zoomem i tym że pożyje te 10 lat. Fon max 4 i będzie zabytkiem. No i aparat fotograficzny (obecnie sprzedawane)robi niezłe filmy nawet w 4k. Naprawdę niezłe.

      To nie kupować compactów - ależ skąd tylko wybierać te z wielkością fizyczna matrycy min 13 x 8 mm.

      Tylko tutaj cena to od 1500 zł w górę. A jeśli całe swoje zdjęcia trzymamy cyfrowo, to nie ma sensu zakup takiego aparatu...

      Oczywiście to tylko muśnięcie tematu, nie analiza.
      Miłego dnia wszystkim

      Skomentuj

      1. axelbest
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-18 09:50

        Dokładnie, miałem na myśli takie aparaciki jak np. archiwalny już Lumix DMC-LZ5

        Skomentuj Historia edycji

          1. axelbest
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2019-02-18 13:58

            Aha, czyli mam 300mb wolnego i appkę która waży 100mb
            1. ściągam "spakowany" update, ważący 100mb (mieszcze się w granicy)
            2. Update się wypakowauje - 200mb (nie wierze ze jest tam większa kompresja, bo i tak nikt nie wrzuca do appki plików wav, ani bmp (wszystkie assety powinny być spakowane)
            3. Usuwana jest skompresowana wersja instalki
            4. Leci update na starą apkę - zastępowane są stare pliki lub dodawane nowe. (zajmie to max + 200mb)
            5. Usuwana jest stara appka (albo jej resztki) - czyli maksymalnie 100mb odpada..

            Nadal mieszcze się w przedziale.

            Piszesz o dyskach... Tak. Tylko dysk to dysk - masz 512gb na ssd i wiadomo jest ze system plikow policzy Ci z innym wykładnikiem - przez co dostępne będzie realnie z 480 gb.

            Kupując dysk - masz opisane ze przyjęto wartość, że jeden gb to 1000mb, a nie 1024mb.

            Kupując dysk - nigdy nie masz na nim ujowego softu i zagadki w postaci - co zjada mi 25% miejsca na dysku? Widziałeś kiedyś dysk, w którym firmware zajmuje tyle?
            Kupując kartę SD masz to samo. Czemu nigdy producent nie poda informacji w tym stylu
            "Sprzedajemy telefon z 32gb, ale preinstalowany system Android x.y.z zajmuje na dzień x.y.z tyle i tyle miejsca. Przestrzeń dostępna dla użytkownika to 23gb. Może ulec zmianie w przypadku wgrywania aktualizacji"

            Czy w dobie dzisiejszej miniaturyzacji na kimś robi wrażenie telefon mający 64gb pamięci wbudowanej? Czemu np nie można wydzielić z tego 32 na sam system, a pozostałe 32 w pełni dostępne na appki, zdjęcia?

            Ogólnie bieda.
            A co do fotek... porób fotki w zamkniętych pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem, albo nocą przy ognisku:)

            Skomentuj

          2. axelbest
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2019-02-18 15:28

            No widzisz... Chcesz mi wytłumaczyć że mając garaż zdolny pomieścić 3 samochody, nie będę w stanie przełożyć wszystkich części z jednego do drugiego, nawet dostawiajac przyczepke, mając ciągle jedno miejsce wolne.

            Z mojej strony kończę. Pozdrawiam.

            Skomentuj

  5. Kropeczka
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2019-02-18 09:20

    P.S. Sama ma fona z pamięcią 32 GB + kartę 32 GB i taka kombinacja wystarczyła mi na uwiecznienie 10 dni w afryce, gdzie ciągle pstrykałam fotki, a i masę filmów. Safari z duzymi zwierzakami to baja...
    Także 64 GB nawet gdy fon sobie zabierze te 10, czy 15 GB starcza...

    Skomentuj

    1. ahael
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-02-19 04:08

      64GB+256GB i robię po 10 fotek jednego ujęcia by wybrać najlepsze i kręcę filmy 4k. Spokojnie nie martwię się o miejsce :-).

      Skomentuj

      1. Kropeczka
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-20 08:15

        Domyślam się iż fotografujesz żółwie i drzewa. Bo nic szybszego nie wytrzyma tego "po 10 ujęć..."

        Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!