Ciekawostki

Latające samochody to już nie science fiction

opublikowano przez w dniu 2011-07-11

Niespełna dwa lata temu odbyły się pierwsze testy latającego samochodu - wynalazku amerykańskiej firmy Terrafugia. Loty przebiegły pomyślnie, dlatego projekt zyskał akceptację Federalnego Urzędu Lotnictwa (FAA).

Aż do teraz twórcy projektu wstrzymywali seryjną produkcję. Obecnie stała się ona faktem, bowiem Terrafugia otrzymała zezwolenie od Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) na wprowadzenie pojazdu zarówno na drogi powietrzne, jak i lądowe.
 

Latający samochód Transition na drodze

Latający samochód Transition w locie
 

Pierwsze pojazdy Transition sterowane przez prywatnych nabywców będzie można spotkać na ulicach USA już w połowie 2012 roku. Przewidywany koszt to 200 tysięcy dolarów.

Prowadzić oryginalny pojazd będą mogli wyłącznie ci, którzy są posiadaczami licencji pilota samolotu sportowego. Zatankowany do pełna samochód, po wzniesieniu się zdoła przelecieć niemal 800 kilometrów ze średnią prędkością 170 km/h.

Po rozłożeniu skrzydeł potrzeba zaledwie 518 metrów prostej trasy, by Transition mógł oderwać się od ziemi i rozpocząć lot.
 


 

Równocześnie świat obiegła informacja, iż Unia Europejska przygotowuje projekt popularyzujący inny wynalazek. Latający samochód, wyglądem i działaniem zbliżony do helikoptera prawdopodobnie umożliwi indywidualnym klientom błyskawiczne poruszanie się po zurbanizowanym terenie.

Władze Europy pod nazwą MyCopter przygotowują projekt, którego celem będzie zapewnienie maksimum bezpieczeństwa, gdy futurystyczne środki transportu trafią na rynek.
 

myCopter
 

Sterowanie maszyną przez użytkowników ma zostać ograniczone. To pojazd będzie dokonywał wyboru najlepszej, bezkolizyjnej trasy. Kierowcy nie zostaną jednak całkowicie pozbawieni autonomii.

Czy latające samochody są przyszłością komunikacji? Czy raczej niepraktycznym, niemożliwym do zastosowania na większą skalę wynalazkiem? Wszak nie należy zapominać, iż do samego startu potrzeba kilkuset metrów prostej, niedziurawej drogi...
 

Więcej elektronicznych gadżetów:

Źródło: Ubergizmo

marketplace

Komentarze

34
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    w ameryce te bzdury przynajmniej finansuje prywatna firma, w kołchozie my wszyscy....
  • avatar
    w polsce nie da rady z ta droga, ale za granica czemu nie.
    tylko kto mi licence pilota? pewno to drogie jest
  • avatar
    Ja tam wolę mojego zardzewiałego Boba :) Zasięg 1.400 km (wartości zaniżone aby zaokrąglić, do 900 km na PB95 i do 500 km na LPG)

    A tak na serio chyba szybko się to nie przyjmie, bo cena będzie nieprzyjemna, a kierowcy musieli by robić licencję pilota a do tego gdzie tym lądować/startować.

    Natomiast idea, że komputer dobierze rasę i pewnie jeszcze to ustrojstwo poprowadzi jest bardzo dobra. Takie coś przydało by się w konwencjonalnych samochodach to wyeliminowało by to czynnik ludzki powodujący zagrożenie na drodze :)
  • avatar
    dobra mamy latający motor i samochód, lecz ja wole latający motor, lepiej wygląda
    lecz i tak wszystko wygląda gówniano, to nie star wars ani transformersy to shit
    Zaloguj się
  • avatar
    200 tyś. dolarów to dużo.
    Zaloguj się
  • avatar
    "Wszak nie należy zapominać, iż do samego startu potrzeba kilkuset metrów prostej, niedziurawej drogi..."

    Czyli autor juz zapomnial o projekcie MyCopter pod koniec artykulu czy nie skojarzyl faktow?
  • avatar
    Samochód jak się rozbije to co najwyżej zrobi stuk i koniec.
    Jak to latające ustrojstwo postanowi się rozbić np. na dachu czyjegoś domu.. to będzie większy problem.

    Chciałbym coś takiego ale korytarze powietrzne musiałyby być mocno oznaczone i utrzymywane przez komputer nawigacji kierujący się innym wynalazkiem "Augmented Reality" czy jak to tam szło.

    Widzę szansę na Polski. Zanim zrobimy wszystkie drogi na tip top to może upłynąć więcej czasu niż do popularyzacji "MyCoptera".
  • avatar
    W 2:10 min. widać na kierownicy przymocowaną linkę. :E Widocznie obawia się skręcania kołami w powietrzu. heh
    Zaloguj się
  • avatar
    Latajace samoloty to w ogóle nic nowego. Tylko z jakiegoś powodu, nie ma ich (nie było) w produkcji. Można było latać jak każdym mniejszym samolotem po trasach lotniczych. Możliwe że technologicznie było za wcześnie. A może po prostu ekonomia. Smochodów jest dużo, trzeba zacząć produkować coś nowego.

    Ciekawe czy kiedyś będzie można latać np. na baze na księżycu.
  • avatar
    Takim czymś to dopiero pijani by mogli poszaleć.
  • avatar
    Tak, naprawdę? To wyobraź sobie, że pan złota rączka, którego nie będzie stać na naprawę w autoryzowanym serwisie powie "a może ja sam naprawię tego autopilota" - a potem usłyszymy w wiadomościach "z nieznanych przyczyn doszło do strasznego karambolu..."
    Zaloguj się
  • avatar
    A można do tego cuda wsadzić NITRO? :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja taki latający samochód widziałem na kanale Discovery.
    Zaloguj się
  • avatar
    hehe, wyobraźnia jednak swoje, mało wygodny ten samolot, to po prostu samolot na kółkach.
  • avatar
    Kto normalny zamieszcza taką muzykę do tego filmiku ? nie lepiej "Fly High" ^^

    a tak na poważnie to dobrze z tą ceną - nie wiem jak wy ale ja nie chcę aby ktoś mi latał nad chatą

  • avatar
    Bardzo dobrze, niech biznesmeni kupują sobie takie samochodoloty. Przynajmniej będą mniejsze korki :)
  • avatar
    Koncepcja fajna, oby to wyglądało jak w przypadku pierwszego lotu, na początku mizernie, a później już tylko lepiej.
  • avatar
    pewnie dużo pali
  • avatar
    samochód prawdopodobnie będzie bardzo lekki więc w Polsce prawko na B1 powinno wystarczyć:D
    A jeżeli to w ogóle wejdzie w codzienne życie to to będzie mniej bezpieczne od motorów:/
  • avatar
    muszę lekko zdjąć wszystkich na ziemie jak myślicie ile będzie wynosić OC na ten auto-samolot na moje nie mało no i zniżki to chyba będą dawać dopiero po 10 latach bezawaryjnego latania heh ;) no nic lecę na przegląd w moim "bolidzie" ;)
  • avatar
    Wy czytajcie ze zrozumieniem. To że sam autor myli dwa opisywane przez siebie przypadki Was od tego nie zwalnia.
    Otóż MyCopter, jak sama nazwa wskazuje, będzie konstrukcją na bazie śmigłowca, nie samolotu. I jako taka, będzie mogła startować pionowo...

    Komentarze typu:
    "W Ameryce te bzdury przynajmniej finansuje prywatna firma, w kołchozie my wszyscy..."
    Świadczą nie najlepiej o inteligencji autora. Jak ci nie pasuje życie w tym "kołchozie" to się wyprowadź do Ameryki, Rosji, Indii czy Chin. Same mocarstwa do wyboru, z radością przyjmą takiego patriotę... ;)
    I wszystkie one mają za cel uszczęśliwiać obywateli latającymi środkami transportu. Podobnie jak firmy prywatne, pokroju BMW, Mercedes-Benz czy GM... Myślisz czasem?

    Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z możliwości finansowania takiego projektu. To znacznie lepsze niż opracowywanie nowej bomby za pieniądze podatnika...
    Ale każdy lubi co innego... ;)
  • avatar
    Przeprowadzono już ankietę na temat latających samochodów.


    Która z 3 możliwości jest najbardziej prawdopodobna w Polsce:

    a) popularyzacja latających samochodów 10%
    b) polskie autostrady 1%
    c) dziury na polskich tunelach powietrznych 89%
  • avatar
    Ciekawe czy zdobędzie choć jedną gwiazdkę w teście EuroNCAP. Przecież to coś jest głównie z plastiku (jak Trabant:)). Inaczej nigdy nie oderwało by się od ziemi.
  • avatar
    Będą takie ograniczenia, prędkości jak z koleją. Lolzzzz