Smartfony

LG Q6 to nie jest mini flagowiec - po polskiej premierze smartfona

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2017-07-12

Oficjalna premiera nowej serii produktów LG Q. Na początek Q6, czyli nie mini wersja flagowego G6.

LG Q6 od samego początku budził emocje związane z kreowaniem go przez media na mini wersję LG G6. Sugerowały to zdjęcia, które przedstawiały ramkę bliźniaczo podobną do ramki flagowca LG. Spodziewaliśmy się zastosowania ekranu FullVision o proporcjach krawędzi 18:9, a także podobnej bryły, choć gdzieś musiały kryć się różnice.

LG karty odkryło we wtorek 11 lipca, nie tylko w Polsce, gdzie oficjalna premiera miała miejsce o godzinie 18, choć miłą jest świadomość, że jesteśmy na czele szeregu. Potwierdziły się liczne plotki, ale jedna została zdementowana z całą stanowczością.

LG Q6 premiera

LG Q6 - proszę pana to nie jest mini flagowiec

Po polskiej premierze LG Q6 wiemy jedno - nie jest to mini flagowiec, nie jest to G6 mini i nic tego nie zmieni, nawet ekran FullVision. To stwierdzenie jest tutaj bardzo ważne, szczególnie, że jedna niewiadoma w równaniu, którego wynikiem jest Q6, pozostaje. Cena na polskim rynku. Na ogłoszenie tej, usłyszeliśmy, przyjdzie czas, liczymy, że stanie się to jak najszybciej. Pierwszy kontakt w LG Q6 sugeruje, że będzie to jeden z kluczowych elementów, które wpłyną na oceny recenzentów.

Do takiej konkluzji doszedłem po kilkugodzinnym kontakcie z LG Q6. Producent zapewnia , że smartfony z nowej serii (czyli LG Q) zaoferują „kluczowe i innowacyjne funkcje dostępne w modelach klasy premium przy jednoczesnym zachowaniu przystępnej ceny”. Czyżby LG chciało zrobić coś na miarę serii smartfonów A pewnej koreańskiej firmy? Jeśli tak, to konkurent poprzeczkę zawiesił wysoko. I co to jest przystępna cena?

LG Q6 - millenialsi i linie papilarne

LG kieruje te urządzenia do grupy millenialsów, osób, które już sporo zarabiają, ale jeszcze nie mogą o sobie powiedzieć, że są zamożne, osób o sporych wymaganiach, a zarazem szukających złotego środka. Tym złotym środkiem jest między innymi rozmiar urządzenia. Badania, na które powołuje się LG, sugerują, że kategoria phabletów (ekrany powyżej 5,5 cala) nie rozwija się już tak dynamicznie, a rośnie zapotrzebowanie na urządzenia z ekranami 5-5,5 cala (przy utrzymującym się popycie na wyświetlacze nieznacznie mniejsze niż 5 cali lub 5-calowe). LG Q6 z racji proporcji ekranu dobrze spełnia wymogi.

LG Q6 dłoń

Jest urządzeniem niewielkim, ale z 5,5 calowym panelem, które dobrze leży w dłoni i które…

…nie ma czytnika linii papilarnych. Pal sześć, że obudowa nie jest wodoodporna, tylna ścianka wydaje się delikatna (wydaje, bo LG uważa, że wytrzymałość Q6 ma być jego mocną stroną), port USB nie jest typu C, a chipset to „tylko” Snapdragon 435. Darujmy sobie nawet dyskusje o cenie. Bo jaka by ona nie była, to nie wyobrażam sobie dziś smartfona bez biometrycznej funkcji autentyfikacji.

LG Q6 dolna krawędź
Port słuchawkowy i złącze mini USB 2.0 na dolnej krawędzi

Ale zaraz zaraz, Jest alternatywa. Rozpoznawanie twarzy. W LG Q6 działa ono przyzwoicie, całkiem szybko (choć to pojęcie bardzo względne) nawet w słabym oświetleniu. Mimo to na pewno nie jest to tak wydajny jak i niezawodny system, jak czujnik linii papilarnych czy skaner siatkówki.

Usunięcie czytnika pozwoliło w przypadku LG Q6 przenieść przycisk włączania na boczną ściankę (przyciski regulacji głośności są po przeciwnej stronie). Czy to dobre rozwiązanie? Z pewnością znajdą się przeciwnicy włącznika na tylnej ściance, którzy przyklasną przeniesieniu go na krawędź. Zresztą przeniesienie przycisku to raczej konsekwencja sposobu w jaki wykonano tylną ściankę i rozmieszczono znajdujące się pod nią elementy. Jest ona plastikowa (lekko ugina się pod naciskiem).

Nie zmienia to faktu, że LG podkreśla solidność konstrukcji Q6. I pewnie coś w tym stwierdzeniu jest, bo ogólnie rzecz biorąc jakości wykonania nie można wiele zarzucić. LG Q6 to smartfon, który organoleptycznie daje poczucie obcowania z produktem wyższej klasy.

LG Q6 - system, komponenty i… dwa aparaty

Smartfonem zarządza Android 7.1.1 i to jest duży plus - system podobnie jak w innych tegorocznych smartfonach LG jest maksymalnie uproszczony, a liczba aplikacji zmniejszona do absolutnego minimum.

Egzemplarze, którymi mogliśmy się pobawić jak i model, który dla was przetestujemy, wyposażono w 32 GB pamięci masowej i 3 GB RAMu (jak już wiecie to jeden z trzech wariantów sprzętowych). Nie jest źle. Wspomniany chipset Snapdragon 435 tytanem wydajności nie jest, ale nie musi być też od razu spisywany na straty. Tym co wydaje się bardzo dobrze działać, są mobilne funkcje sieciowe.

LG Q6 aparat
Pojedynczy aparat na tylnej ściance. I brak hybrydowego przycisku włączania - czytnika linii papilarnych

Chciałem zamieścić tutaj również pierwsze wrażenia fotograficzne z przykładami, niestety chwilowo musicie obejść się smakiem. Główny aparat LG Q6 wyposażono w 13 Mpix sensor i obiektyw o jasności f/2,2 (taką samą jasność ma kamera do selfie). Wbudowany na stałe akumulator 3000 mAh trudno jeszcze oceniać, ale na podstawie liczby zdjęć, którą udało mi się wykonać, szacuję, że nie będzie szału, ale nie będzie też słabo. Jeden obiektyw na tylnej ściance to oczywiście co innego niż dwa, ale jeśli jest to słabszy fotograficznie model niż G6, to lepiej by był wyposażony w jeden, a w miarę rozsądny aparat, niż dwa i żaden przyzwoity.

W przypadku LG Q6 producent stawia na zabawę jaką daje fotografowanie mobilne. W tym na funkcje fotografowania w proporcjach kwadratu, tworzenia animowanych GIFów z serii zdjęć oraz wykonywania selfie z szerokim polem widzenia. Zdjęcia wykonane Q6 na ekranie smartfona wyglądają fajnie, ciekawe jak wypadną w większym formacie.

LG Q6 animowany GIF

LG Q6 - pierwszy z wielu modeli w serii Q, a cena… oby szybko spadła

LG wraz z Q6 rozpoczyna nową serię produktów. Jarosław Bukowski z LG potwierdza, że będzie ona sukcesywnie wzbogacana o nowe modele, a proporcje ekranu 18:9 zagoszczą również w kolejnych smartfonach (choć nie oznacza to, że we wszystkich).

Wiele osób nie potrzebuje do szczęścia więcej niż to co proponuje nowy pupil LG. Nie potrzebuje też poczucia, że dysponuje mini flagowcem. LG Q6 nim nie jest i nie będzie, choć wygląd na takie aspiracje mógłby wskazywać. Gdy pominąć brak wspomnianego czytnika, ergonomia LG Q6 wydaje się naprawdę dobra.

Nie martwiłbym się też tym jak działać będą jego komponenty. Interesuje mnie bardziej to jak długa będzie lista rzeczy czy funkcji, które nie będą działać. Gdyż nie znalazły się w Q6, a powinny w cenie jaką sugerują pierwsze doniesienia - około 1300 złotych za wersję 3/32 GB (trzeba pamiętać, że smartfony LG potrafią szybko tanieć). Od tego jak istotna będzie zawartość wspomnianej listy, uzależnię ostateczną ocenę LG Q6.

Źródło: LG, inf. własna

marketplace

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ja podobnie, czytnikom linii papilarnych mówię NIE.

    Autor ma mentalność sytego niewolnika - coraz popularniejszy wirus XXI wieku...
    Zaloguj się
  • avatar
    Czy tylko mi na widok wzmianki "milenialsi" chce się żygać?
    Zaloguj się
  • avatar
    Akurat brak czytnika linii papilarnych to dla mnie ogromna zaleta.
  • avatar
    Jakie słodkie ( ! )
    oO