Na topie

LOOT.BET S2: Virtusi z kolejną porażką

Autor:
Martyna Szweda

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry Gry komputerowe Tematyka: CS:GO e-Sport Virtus.pro

Drużyna Snaxa stoi nad przepaścią. "Niedźwiedzie" zaliczyły dzisiaj drugą porażkę w turnieju LOOT.BET/CS przegrywając z NoChance.

  • LOOT.BET S2: Virtusi z kolejną porażką
A A

Spotkanie pomiędzy NoChance a Virtus.Pro należało do wyrównanych. Niestety pomimo kilku naprawdę niezłych akcji polskiej ekipy, więcej szczęścia miał dzisiaj skład Mikaila Billa. Każda kolejna porażka Virtusów będzie oznaczała dla nich koniec turnieju.

Train (10:16)

Spotkanie rozpoczęło się od udanej pistoletówki Virtus.Pro. NoChance odpowiedziało już w drugiej rundzie, a następnie obserwowaliśmy wymianę oczek pomiędzy zespołami.Przy wyniku 4:4 Virtusom pomieszały się szyki, co natychmiast wykorzystali oponenci. Snatchie i spółka przegrali połowę 8:7. Po zmianie stron Polski zespół nie zagrał nic odkrywczego i zespół Jonatana Lundberga bez wysiłku dobił do zwycięskiego wyniku 16:10.

Mirage (16:9)

"Niedźwiedzie" postanowiły odpowiedzieć na Mirage.Od pierwszej rundy Virtus.Pro zagrało znakomicie i doszło do przewagi sześciu punktów. NoChance próbowało odgryzać się przeciwnikom, ale Snax i spółka czuli się na Mirage jak ryba w wodzie. Pod koniec starcia zespół  Kevina Amenda zgarnął trzy punkty z rzędu, ale nie przeszkodziło to Polakom w zwycięstwie na Mirage.

Vertigo (14:16)

Rozstrzygająca mapa rozpoczęła się wygraną rundą  NoChance. Virtus.Pro odpowiedziało w swoim pierwszym fullu, ale zespół Mikaila szybko przejął inicjatywę i wyprzedził Polaków o cztery oczka. Snax podreperował sytuację zespołu trzema pod rząd zabójstwami - Virtusi przed zmianą stron tracili do przeciwników zaledwie trzy punkty.Po zmianie stron Michu i spółka wygrali rundę pistoletową. Pierwszy full po stronie NoChance nie przyniósł im spodziewanego efektu i szybko doszło do remisu. Zespół Linjali dzięki skutecznej obronie wyszedł na prowadzenie, a Virtusi musieli zagrać rundę eco. Starcie 2vs1 pomiędzy Maikalelem, Snaxem i byalim zakończyło się zwycięstwem NoChance z wynikiem 14:16 na Vertigo.

 

Odsłon: 13589 Skomentuj newsa
Komentarze

13

Udostępnij
  1. DelianoCarl
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-04-08 21:25

    biedne dzieci

    Skomentuj

    1. gameforever
      Oceń komentarz:

      -4    

      Opublikowano: 2019-04-09 08:41

      może i dzieci, ale wiesz mi, że biedne to one nie są :( oni mają więcej rocznie niż Ty i ja zarobimy przez 10 czy 20 lat

      Skomentuj

      1. człowiek-taboret
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2019-04-09 10:46

        Mów za siebie, co?

        PS. Skocz po słownik, bo wierz mi, robisz z siebie debila.

        Skomentuj

        1. gameforever
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2019-04-11 10:16

          Wśród najlepiej zarabiających polskich zawodników e-sportowych wymienia się pięciu graczy CS: GO z drużyny Virtus.pro: Wiktor “TaZ” Wojtas, Filip “NEO” Kubski, Paweł “byali” Bieliński, Jarosław “pasha” Jarząbowski i Janusz “Snax” Pogorzelski zarobili w samym 2015 roku po około 100 tys. dolarów. a to dane ledwie z 2015 kiedy zarobki były znacznie mniejsze, bo esport był na niższym poziomie
          także ja przyznaje się bez bicia moja pensja niestety nie jest liczona w tysiącach dolarów, jeśli Ty wyciągasz 100 tysi rocznie to pozazdrościć

          Skomentuj

          1. człowiek-taboret
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-04-11 22:10

            100 jeszcze nie... ale jakoś 55... ciężko przeliczyć, bo nie wiem jak tam z podatkami u nich wychodzi. Do tego moja praca jest stabilna i nie jest uzależniona od tego czy wygram czy nie wygram. Szczególnie patrząc, że Virtus.Pro się rozsypało i każdy poszedł w swoją stronę. I zgarnianie 100k za majora się skończyło. Wolę swoją pracę od 8 do 16 niż walenie tysięcy godzin w tę samą grę po kilkanaście godzin dziennie, żeby przypadkiem nie wyjść z formy. I broń boże pograć w coś innego bo pamięć mięśniowa się rozreguluje.

            Skomentuj

    2. gameforever
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2019-04-09 08:41

      osobiście uważam, że e-sport wszedł na dziwny poziom finansowy

      Skomentuj Historia edycji

      1. rlistek
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2019-04-09 10:18

        Na "dziwny poziom finansowy" to weszła piłka nożna czy jakaś olimpiada. Esportowi jeszcze do tego daleko.

        Skomentuj Historia edycji

    3. gameforever
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2019-04-09 08:41

      no ale na ich miejscu też bym odcinał kupony, grał w każdym możliwym turnieju, reklamował co i kogo sie da, bo kasa sama sie nie zarobi

      Skomentuj Historia edycji

  2. Eternal1
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2019-04-08 22:53

    Sport zawsze trochę jak loteria. Każdy zawodnik ma swój rytm, masa zmiennych każdego dnia no a wygrać mogła tylko jedna drużyna.
    Z resztą, gdyby na serwerze padły takie wyniki to pisałbym "gg, close".

    Skomentuj

    1. tazik21
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-09 01:13

      ale chyba nie ten XD

      Skomentuj

    2. człowiek-taboret
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-09 16:32

      A to nie jest przez to, że grają na Intelach a nie AMD?

      Skomentuj

  3. darioata
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2019-04-09 09:06

    Nikogo to nie obchodzi!

    Skomentuj

    1. człowiek-taboret
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-04-09 11:00

      Nikogo to nie obchodzi, że nikogo to nie obchodzi!

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!