Na topie

Maleje sprzedaż gier pudełkowych

Autor:
Jakub Kralka

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Kategoria: Gry

Z raportu opublikowanego przez organizację NPD Group wynika, że amerykańscy gracze coraz rzadziej odwiedzają sklepy z grami. W to miejsce wolą dystrybucję elektroniczną. 

AA

  Warto przeczytać:
 

Raport NPD przygotowywany był kilkukrotnie, ponieważ pierwotnie zarzucano mu nierzetelność i zbyt mały zakres przebadanych. Ostatecznie badanie przeprowadzono dość wnikliwie, a jego wyniki pokazały jednoznacznie, że rynek gier zmienia się w zawrotnym tempie.

Od 2,6 do 2,9 miliarda dolarów tylko w pierwszej połowie 2010 roku wydali amerykańscy gracze na aplikacje dystrybuowane drogą elektroniczną. Jeśli ktoś zyskuje, ktoś także traci. W tym wypadku są to tradycyjne sklepy. W samym wrześniu sprzedaż zmalała o 6%. Oczywiście wkrótce, w okresie przedświątecznym zapewne ponownie wystrzeli w górę. Wszak Św. Mikołaj nie położy pod choinką kolejnego DLC. Jeszcze drastyczniejsze spadki notuje sprzęt tworzony pod kątem gier - 19%!

Paradoksalnie spadkowej tendencji wciąż opierają się gry na Xbox 360. Tylko tena konsolę Microsoftu w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy zanotowały wzrost. Wystarczy zresztą prześledzić najnowsze notowanie hitów na rynku amerykańskim, by mieć pełen obraz sytuacji.

1. Halo: Reach (Microsoft, 360)
2. Madden NFL 11 (EA, 360, PS3, PS2, Wii, PSP)
3. Dead Rising 2 (Capcom, 360, PS3, PC)
4. NHL 11 (EA, 360, PS3)
5. FIFA Soccer 11 (EA, 360, PS3, PS2, PSP, NDS)
6. Kingdom Hearts: Birth By Sleep (Square Enix, PSP)
7. Mafia II (Take-Two Interactive, 360, PS3, PC)
8. Spider-Man: Shattered Dimensions (Activision Blizzard, PS3, 360, NDS, Wii)
9. Metroid: Other M (Nintendo, Wii)
10. Call of Duty: Modern Warfare 2 (Activision Blizzard, 360, PS3, PC)
 

To już jednak nie etap prognoz i hipotez. Czarno na białym widać, że dystrybucja elektroniczna dominuje tradycyjne rozprowadzanie gier, a w takim tempie już za kilka lat niemal całkowicie rozstaniemy się z "pudełkami". Jeśli dodamy do tego coraz częstsze praktyki serwowania "pobieralnych" treści czy wypowiedzi prezesów (EA przebąkuję o FIFIE w formie corocznego, gruntownego update'u) i przyszłość rysuje się...

No właśnie, w jakich barwach? Co na ten temat sądzicie Wy, jako gracze? Czy elektroniczne wersje to wygoda, czy jednak oszczędność wydawców, która zabija ducha gry dumnie prezentującej się na półce w starannie zbieranej kolekcji?

Źródło: joy

Polecamy artykuły:    
PlayStation Move - poznaj magiczną różdżkę Sony
Test 16 coolerów - który schłodzi najlepiej?
Premiera: więcej rdzeni i megaherców od AMD

Odsłon: 7693 Skomentuj newsa
Komentarze

63

Udostępnij
  1. barst
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 13:41

    "amerykańscy gracze" - i wszystko jasne ;p

    Skomentuj

    1. Darxis
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:03

      dokładnie

      Skomentuj

    2. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:23

      nie drwijmy z amerykańskich graczy, bo dzięki nim mamy ten cały biznes :) (i jeszcze dzięki Japończykom)

      Skomentuj

      1. GoodSkills
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 20:56

        Dzięki nim wymarły dobre erpegi (chodzi mi o USA)

        Skomentuj

        1. piezol
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-17 00:28

          Blah blah blah. Rpgi dalej są, z tym, że nie potraficie sobie rozwinąć skrótu Rpg. Te wszystkie 'nowe złe amerykańskie ścierwa' (bioware, co oni zrobili z tym gatunkiem, ŁO JEZU AAAAA) na które tak narzekacie są bardziej rpgowate niż większość gier z których stawiacie sobie murek wokół szacownych psedudo hardcore'owo-old schoolowych tyłków.

          Skomentuj

    3. Wuwu1978
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:25

      W Europie jeszcze długo będą "królowały" pudełka, czy się to komuś podoba, czy nie.

      Skomentuj

      1. hideo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 14:29

        mi się podoba :) nie ma to jak pudełko w ręku, look&feel&experience :) ale ja już oldschool się chyba zaliczam ;)

        Skomentuj

        1. Wuwu1978
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-16 14:34

          Ja też do tego podchodzę old school-owo i również wolę pudełka na półce :) .

          Skomentuj

          1. aendrju
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2010-10-16 16:03

            ten zapach Świerzej farby drukarskiej z instrukcji magia rozpakowywania długo wyczekiwanego tytułu a przyszłość jest straszna i nazywa się download

            Skomentuj

        2. mrowczak
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-16 18:28

          Ochhhh taaaaa , to jest to. Ten dotyk kartoniku, te eleganckie pudełko na płytę. Te edycje kolekcjonerskie... Achhhh

          Skomentuj

      2. GoodSkills
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 20:56

        Masz na myśli biedne kraje typu Polska.

        Skomentuj

      3. spavatch
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 22:09

        A kiedy ostatnio widziałeś grę w pudełku? Ja już nawet nie pamiętam jaki to był tytuł, bo od dobrych 6-7 lat gry ukazują się w tandetnych okładkach DVD czasami wyposażanych w obwoluty, a nie w pudełkach. Szkoda.

        Skomentuj

  2. wormadam
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 13:51

    spore oszczędności jeśli chodzi o produkcję opakowań, tłoczenie płyt...itd.
    z drugiej strony ktoś wtedy traci pracę...

    Skomentuj

    1. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 13:58

      a ktoś zyskuje, ponieważ obsługa sprzedaży online to też miejsca pracy, najgorsze że gry online zazwyczaj wcale nie są tańsze od wersji pudełkowych, stąd wolę pudełka :) jest na czym oko zawiesić a i ładnie się prezentują na półce :) a i odsprzedać gorsze niekultowe tytuły łatwiej w pudełku

      Skomentuj

      1. Ojtioo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 16:33

        "najgorsze że gry online zazwyczaj wcale nie są tańsze od wersji pudełkowych"
        Tu trefiłeś w samo sedno! Nikt nie tłoczy płyt, opakować, dużych instrukcji jak to kiedyś bywało. Pamiętacie te czasy kiedy w dużych kartonowych pudełkach pakowano te wszystkie cuda do pudełek? :) Teraz ta cała otoczka zniknęła a ceny jakoś nie bardzo drgnęły z tego powodu.

        Dodatkowo kiedyś rozgrywka trwała i trwała, światy były rozbudowane a dziś można przejść grę w kilka godzin.

        Skomentuj

  3. Pitrek7
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:04

    Amerykańskie dzieci, które siedzą ciągle przy komputerze i jedzą. Nawet do sklepu po grę już im się chodzić... =/

    Skomentuj

    1. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:14

      to niekoniecznie prawda co piszesz, owszem jest tam trochę leniwych tłuściochów ;) ale znam trochę Polaków w USA i Amerykanów i wielu nastolatków tam pracuje, ostatnio jest trochę gorzej bo mniej pracy w USA ale mimo wszystko, w dodatku mają samochody więc często nie chce im się chodzić, wsiadają w samochód i jadą choćby i 50metrów hehe paliwo podrożało tam ale i tak jest tanie w stosunku do zarobków i w stosunku do Polski, natomiast trzeba też pamiętać, że coraz więcej gier jest tylko w elektronicznej dystrybucji więc logiczne że ten rynek rośnie (szczególnie tańsze gry na xbox live czy ps store lub w iTunes store) człowiek, który kupi taką grę ma w co pograć więc odbija się to częściowo na sprzedaży gier pudełkowych, ale realnie i pudełka i online będą współistnieć :)

      Skomentuj

  4. JoHnNy08PL
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:06

    A jeszcze niedawno widziałem newsa(no może nie tutaj...) że pudełkowa sprzedaż bardzo dobrze się trzyma. Każdy mówi inaczej

    Ale gdyby była różnica w cenie przez takiego steama na przykład, kupuję grę na PC za 180zł, gdzie normalnie w sklepie po 130zł jest - no bez jaj...

    Ale z drugiej strony świetnym przykładem sprzedaży elektronicznej jest BC2 - 40zł za klucz ;)

    Skomentuj

    1. piezol
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-17 00:30

      Ceny są dostosowane do rynków zachodnich, tam mają takie ceny w sklepach...
      Druga sprawa to to, że właśnie cały pomysł cyfrowej dystrybucji opierał się na tym, że zmniejszają się koszta produkcji, zmniejsza się cena - więcej osób kupuje. COŚ IM NIE WYSZŁO, IKS DE.

      Skomentuj

      1. Woland
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-18 12:43

        Ceny nie spadają bo, owszem, nie płaci się za tłoczenie płyt i druk instrukcji ale cała ta zaoszczędzona kasa idzie na konto dystrybutora cyfrowego. Na bank Valve bierze prowizję od każdego sprzedanego przez Steam egzemplarza.

        Skomentuj

        1. piezol
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-18 16:18

          Valve bierze z tego co mówili twórcy Trine'a 30% od każdej sprzedanej gry, to i tak niewiele zmienia, bo w dystrybucji cyfrowej masz: producent -> wydawca -> valve (ewentualnie w przypadku produkcji niezależnych wykreślić wydawcę), a w 'tradycyjnej' masz producent -> wydawca + spore koszty produkcji 'pudełek', tłoczenia itd. -> transport -> hurtownia i jej prowizja -> transport -> sklep i jego prowizja, ergo - nawet uwzględniając koszta 'transferu danych' - to nie valve podpierdziela kase, tylko twórcy gier.

          Skomentuj

          1. piezol
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2010-10-18 16:19

            Na końcu miało być (...) wydawcy gier.

            Skomentuj

  5. voxcordi
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:06

    Miło oko zawiesić na półce z grami, kiedy komputer jest wyłączony. Łatwiej również zaplanować "w co dzisiaj zagram". ;-)

    Skomentuj

    1. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:15

      o właśnie! :)

      Skomentuj

      1. Mixtape
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 14:25

        Ja też mam dość pokaźną kolekcję. Szczególnie TopSeller i Kolekcja Klasyki. Reszta to albo starsze tytuły albo młodsze. I moim zdaniem taka kolekcja prezentuje się kapitalnie w porównaniu listy gier w bibliotece na Steamie...

        Skomentuj

        1. Wuwu1978
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-16 14:29

          Mam tak samo, Mixtape - spora kolekcja gier z Extra Klasyki lub Kolekcji Klasyki + różne reedycje.
          Dla mnie wersje pudełkowe zawsze będą na pierwszym miejscu.

          Skomentuj

        2. hideo
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2010-10-16 14:37

          czaderskie pudełka z gier na Amigę, ach to były czasy :) takie amigowe T2 Arcade Game albo Jurassic Park cudne prześliczne pudełka :) a jaka klasa w pudełkach na Segę Mega Drive, miodzio duże szerokie i z zawieszką :) a dziś pudełka od ps3/x360 takie jakieś trochę nijakie :( chlip chlip a pecetowe mocno oczoje*** znaczy walące po oczach ;) hehe ale niektóre bardzo ładne

          Skomentuj

  6. kobian
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:30

    Przy czym trzeba pamiętać że w Polsce pudełkowa wersja będzie w cenie np. 119zł to elektroniczna może 99zł :D To prawie jak VOD w platformach cyfrowych film średnio 8-10zł i kasują po 48h z dysku :D

    Skomentuj

  7. juggler
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:39

    Gra w pudle ma swój charakter. Mam całą półkę zajętą pudełkami i mimo tego, że mógłbym to miejsce zagospodarować lepiej, to nie wyobrażam sobie jak mógłbym zamiast tej kolekcji trzymać tam notes z hasłami do pobranych gier.

    Skomentuj

    1. Mixtape
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 14:41

      +1 :)

      Skomentuj

    2. Wuwu1978
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-17 18:21

      Dobre :) .

      Skomentuj

    3. Gakudini
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-18 10:32

      Z jakimi hasłami do pobranych gier? Jaki notes?

      Skomentuj

  8. pejot_(ash)
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:43

    Ach, statystyka. Jeśli do wyliczeń odnośnie dystrybucji elektronicznej dodaje się wszelkie DLC, które inaczej dystrybuowane nie są to gratulacje - metodologia jak zwykle zabójcza.

    Prawda jest taka, że to propaganda, której ludzie ulegają. Wydawcy już nie boją się piractwa. Teraz sen z powiek spędza im rynek wtórny i tylko o to chodzi. Dystrybucje elektroniczne są w sporej części przywiązane do użytkownika, konta, czy jakkolwiek to nazwiemy. To, że coraz częściej trzeba się gdzieś logować, rejestrować i ogólnie prosić o pozwolenie ma przywiązać produkt do konkretnej osoby i uniemożliwić sprzedaż.

    Skomentuj

    1. suchy262
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 15:12

      100% prawda.

      Z resztą lepiej mieć płytkę niż zajęte miejsce na HDD.

      Popatrzcie na OnLive ledwo zipie :)

      Skomentuj

    2. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 15:34

      tyle, że w większości krajów prawo jest wyżej i pozwala odsprzedawać używane gry, więc producenci w tym wypadku mogą się pocałować w **** ze swoimi licencjami zabraniającymi odsprzedaży, całe szczęście jeszcze gdzieniegdzie odrobina zdrowego rozsądku istnieje :)

      Skomentuj

      1. cyferluu
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 21:45

        kto pamięta swego czasu wypożyczalnie gier na plajstation 1 gdzie sie szło z gierka i wymieniało na inna :D fajna sprawa :D prawo niekiedy jest jakie jest. Nie zawsze działa na korzyść klienta a często na korzyść producenta... dziwne? :D

        Skomentuj

  9. matej
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 14:56

    Wiadomo, że wygodniej jest pobrać grę niż ruszyć dup* do sklepu lecz płyta to płyta.

    Skomentuj

    1. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 15:05

      zależy jeszcze ile kto ma do sklepu, ja mam tak blisko że zdecydowanie szybciej kupię niż pobiorę ze steama

      Skomentuj

      1. matej
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 17:56

        Ja np. mam daleko do sklepu i bardzo wolnego neta. Jedyne słuszne rozwiązanie to kupno pudełkowej wersji w jakimś internetowym sklepie.

        Skomentuj

    2. cyferluu
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 21:47

      ciekawe jak ta wygoda działa w przypadku formatu dysków? lub uszkodzenia pliku z pobraną dystrybucją :D w tym momencie wole opakowanie i DVD po prosty wkładam do napędu i instaluje :D

      Skomentuj

  10. Tesla
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 15:10

    Jeżeli gra w wersji elektronicznej jest tańsza, to wole ją. Ale powinna być sporo tańsza bo producent ma duże oszczędności (koszt dystrybucji, składowania, wyprodukowania płyty/opakowania/broszury, prowizja sprzedawcy) a kupiec ma tylko straty (zajęte łącze, zużyty prąd podczas pobierania, kupno płyt lub zajęte miejsce na dysku).
    Gdy cena obu wersji jest taka sama, logiczne jest że wersja pudełkowa wypada dużo korzystniej.

    Skomentuj

  11. Kamilczak83
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 15:12

    dla kogoś kto ma żyłkę kolekcjonera (np. ja) wersje pudełkowe biją na głowę wersje elektoniczne :D

    Skomentuj

  12. hideo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 15:13

    cudne pudełko od Final Fantasy VII na PSX, grube (3CD) i dosyć delikatne na złączach ale super wygląda i ta grafika, prosta ale elegancka :) pudełka od PSX były ładniejsze od tych od PS/PS3/X360, choć delikatne

    Skomentuj

    1. hideo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 15:14

      2 się zgubiła, miało być "od tych od PS2/PS3/X360"

      Skomentuj

      1. hideo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-16 15:27

        pudełka od gier PSP mniejsze od innych i przez to ładne :)

        Skomentuj

  13. Aeromiś
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 16:00

    Nie wiem czy znikną, ale na pewno będzie ich mniej. Są ku temu moim zdaniem dwa powody:
    1. Niższe koszty produkcji
    2. Lepszy kontakt producenta z użytkownikiem, a co za tym idzie tworzenie promocji choćby w stylu - kupiłeś pierwszą i drugą część gry to do trzeciej płatne dodatki masz gratis itp. Czyli wyłudzamy kasę ^^ czyli coś na wzór działania sieci komórkowych.

    Pomimo iż lepszy kontakt użytkownik końcowy - producent może spowodować u niektórych niekontrolowane wydatki (jak w grach on-line), to ma to jednak swoje dobre strony i jestem za tym. Oby jednak pudełka był zawsze przy co większych produkcjach.

    Skomentuj

  14. bennyone
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 18:35

    Steam zly nie jest, ale jednak fajnie miec te wszystkie duperelki
    w schludnym pudelku DVD (cos jak Xtra klasyka)

    Skomentuj

  15. Huntcold99
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 18:54

    a ja wole pudełka, są takie... unikalne :D fajny widok na półce a nie na pulpicie ;)

    Skomentuj

  16. quzo1
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 19:25

    ja od dawna nie kupuje gier w pudełkach , kupuje tylko poprzez dystrybucję elektroniczną , nie widzę sensu w zaśmiecania sobie mieszkania pudełkami , zresztą jak chcę zagrać to nie muszę żonglować płytami , moim skromnym zdaniem pudełka są dobre dla dzieci żeby mieli czym przyozdobić sobie swój pokój ;)

    Skomentuj

    1. szyszunia
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-16 21:03

      dokladnie

      Skomentuj

  17. Towarzysz Komisarz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 19:42

    Wersja pudełkowa tylko, jeśli można grać bez płyty w napędzie. Nie mam ochoty szukać na półce krążka, by uruchomić grę, a potem problemy z uruchamianiem, bo się płytka porysowała

    Wersja online jest wygodniejsza... chociaż wolniejsza do dostania - przy moim dwumegowym łączu :)

    Zresztą u mnie w mieszkaniu potrzeba miejsca na książki i gry konsolowe, na pecetowe nie mam już miejsca ;)

    Nie mówiąc już o kolejnej przewadze gier kupowanych online - wyprzedaże Steam.... wkrótce kolejna runda :) czas na Borderline za 5 euro i podobne :))))

    Skomentuj

  18. kruk200
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 20:42

    ja też wolę kupićgre za 20 zł na allegro niż iśćdo sklepu i płacić50 zł za tą samągrę to jest chore że w sklepach są czasem nawet 2 razy większe ceny

    Skomentuj

  19. szyszunia
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 20:56

    ja tam wole wersje elektroniczna do sciagniecia z neta.

    po co ustawiac jakies pudla po polkach, zeby to to sie kurzylo i zagracalo pokoj. wole w to miejsce kwiatka postawic :)

    a wersje elektroniczna (jak gra mi sie znudzi) wypale na pamiatke na plytke i potem do jednego eutii gdzie trzymam wszystkie gry

    Skomentuj

  20. ŁukaszST
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 21:01

    Ja wolę wersję elektroniczną, bo nie muszę szukać płytki a potem się okazuje, że się zgubiła albo porysowała.

    Skomentuj

  21. cyferluu
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 21:41

    ale nie które pudełka naprawdę wyglądają ładnie i nie ujmują, a nawet dodają do wystroju wnętrz :D

    Skomentuj

  22. Dragonik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-16 22:01

    JAk wejdzie dystrybucja elektroniczna to zatęsknicie za wersja pudełkową kiedy to sie płytę do napędu wkładało, instrukcję przeglądało.

    Skomentuj

  23. Derlej
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-18 08:04

    Ja kupuję tylko wydania pudełkowe, które zawierają książki itp. dodatki. Niestety obecnie już jest ciężko dostać takie wersje gier. Jak skończą z dystrybucją pudełkową przestawię się w 100% na piraty bo nie mam zamiaru płacić za nic. Nie dość, że płacę to muszę jeszcze sam ściągnąć. Zresztą nie używam piratów tylko ze względu na dodatki do gier w pudełkach i możliwość ustawienia ich na półce. Mają swój urok i za to warto płacić.

    Skomentuj

  24. Gakudini
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-18 11:02

    Dla wszystkich fanów pudełek zła informacja: jest w ekonomii coś takiego jak efekt skali. Kiedy sprzedaż elektroniczna przekroczy pewien próg. wersje pudełkowe zaczyna drożeć a wersje elektroniczne tanieć. Za jakiś czas (zapewne nie dalej niż 5 lat), wersja pudełkowa gry będzie czymś takim jak teraz płyta winylowa. Typowy zachodni gracz kupuje grę aby w nią grać, nie ma syndromu socjalistycznego opakowania zastępczego i nie wącha okładek, nie sprzedaje również gry po jej skończeniu co w większości przypadków jest zapewne niezgodne z licencją.
    Dystrybucja elektroniczna ma wiele zalet:
    1) Nie wychodząc z domu mamy dostęp do praktycznie wszystkich tytułów, również tych niszowych. Są one dostępne od ręki, bez czekania na przesyłkę.
    2) W systemie takim jak Steam gry aktualizują się automatycznie, nie muszę się zastanawiać, dlaczego serwery mi zniknęły.
    3) Po zalogowaniu się do konta mam dostęp do całej mojej kolekcji na dowolnym komputerze.
    4) Nie muszę pilnować pudełka z kodem do gry, nie muszę szukać płyty żeby ją uruchomić.
    Wad w zasadzie nie widzę, może poza zbyt łatwym procesem zakupu co może odbić się na portfelu.

    Skomentuj

    1. piezol
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-18 21:20

      1) Nie możesz odsprzedać, o czym sam z resztą wspominałeś
      2) Automatyczne patchowanie często jest wymuszane i nie włączysz gry bez patchowania (MW2 i TF2 - na singlu bez patchów nie pograsz)
      3) Nie możesz się wymieniać grami z kolegami.
      Wbrew pozorom pudełka to jednak coś fajnego.

      @ W święta znowu pewnie promocje na steamie + pewnie jakiś kretyński event halloweenowy w Tf'ie dziabną.

      Skomentuj

      1. Gakudini
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2010-10-19 11:26

        Odsprzedawać to i tak nigdy nie odsprzedawałem.
        Automatyczne patch-owanie dla mnie jest ok. Ponoć można je wyłączyć, ale po co?
        Co do pożyczania, to faktycznie brakuje takiej opcji. Nawet o tym myślałem. żeby nie było problemu z komercyjnymi wypożyczalniami powinno to działać w taki sposób, że pożyczający musi oddać grę, aby wróciła. Wtedy nie pożyczałoby się jej byle komu :) Oczywiście samemu nie można byłoby grać w tym czasie.
        @ na święta już odkładam kasę na wielkie kupowanie :)

        Skomentuj

  25. wojprz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-18 14:51

    Osobiście lubię mieć grę w pudełeczku z instrukcją. Nie mam nic przeciwko dystrybucji cyfrowej i rozumiem ze w tym kierunku to zmierza.
    Są jednak małe wady tego rozwiązania. Masz np 25 gier. Ktoś ci ukradnie konto np. steam i tracisz wszystkie na raz!
    Z drugiej strony edycje cyfrowa łatwiej sprzedać. Zasada 1 gra -> 1 konto steam. Sprzedajesz konto z grę (kluczem) i fajrant :-)

    Skomentuj

    1. Gakudini
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2010-10-18 15:50

      Jeśli ktoś ukradnie, to odzyskam. Konto jest na moje nazwisko i związane z moją kartą kredytową. Jestem w stanie udowodnić, że jest moje.

      Skomentuj

  26. deeveejay
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2010-10-18 16:40

    osobiscie korzystam praktycznie wylacznie z gier z platformy Steam i poza Left 4 Dead 2 zakupionym w Empiku w dniu premiery i Orange Box ktory sprawilem sobie dla serii Half-Life nic od paru lat nie kupilem nie kupilem w formie pudelkowej. jest to spora wygoda dla mnie, mam szybkie lacze i nawet jesli nagle najdzie mnie chec pobrania i zainstalowania kilku/nastu gb to jest to naprawde pare chwil i moge sie cieszyc rozgrywka. kolejny atut: automatyczne patche i update, nie trzeba sie martwic o ich reczne pobieranie. reasumujac: wiem ze tutaj dla wiekszosci jest to moze wciaz abstrakcja, ale uwazam ze rynek zmierza wlasnie w tym kierunku i osobiscie jestem entuzjasta tego typu platform dystrybucyjnych jak Steam. osobna zupelnie kwestia jest, ze ceny gier (nowych, premierowych) sa mniej wiecej 2x wyzsze niz w przypadku wersji pudelkowych. co powoduje, ze Steam jest szczegolnie atrakcyjny dla osob, ktore kupuja gry rzadko, lub graja okazjonalnie w starsze tytuly (te mozna niekiedy kupic za smieszne pieniadze, zwlaszcza podczas Steamowych eventow typu Midweek Madness, wyprzedazy wakacyjnych etc.). natomiast do regularnego kupowania gier nowych nie polecam, biorac pod uwage ze ceny dolarowe w regionie europejskim sa przeliczane na Euro :)

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!