Ciekawostki

Mandat za korzystanie z telefonu na pasach - co o tym myślicie?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-05-09

To jeden z pomysłów na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Problem jest i trzeba go rozwiązać, ale czy właśnie ten sposób będzie najlepszy?

Wielu Polaków nie rozstaje się ze swoimi telefonami ani na moment. Nawet wtedy, gdy przychodzi czas na przejście przez jezdnię. Rozkojarzony pieszy może nie zauważyć zagrożenia i doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Czy powinno się więc karać za to mandatem?

Zakaz korzystania z komórki na pasach

Wczoraj Rzeczpospolita poinformowała, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji planuje wprowadzenie zakazu korzystania z komórki na pasach, pod groźbą mandatu. MSWiA odpowiedziało, że są to „zbyt daleko idące wnioski”, a taki pomysł będzie tylko jednym z wielu, które zostaną poddane dyskusji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Zastanówmy się jednak nad tym… 

Rozmawianie przez telefon, czytanie i wysyłanie wiadomości, korzystanie z aplikacji społecznościowych – to wszystko może powodować rozproszenie i sprawić, że pieszy wejdzie na pasy na czerwonym świetle lub po prostu w nieodpowiednim momencie. Może, ale nie musi – i to właśnie brak konkretnych statystyk jest jednym z najpoważniejszych powodów, dla których ten pomysł jest krytykowany.

Co mówią statystyki?

Z dostępnych statystyk wynika bowiem, że 27 proc. młodzieży przyznaje się do korzystania z komórki w ruchu drogowym, a prawie 39 proc. ofiar wypadków drogowych stanowią piesi. Równocześnie jednak tylko w 1 przypadku na 3 winę za zdarzenie ponosi pieszy i też nie wiadomo jak często właśnie dlatego, że korzystał z telefonu (a raczej rzadko, bo największą grupę ofiar stanowią osoby starsze).

Sposoby na poprawę bezpieczeńśtwa

Niektórzy widzą w tym projekcie pomysł na poprawę mandatowych statystyk policji i wskazują na to, że potrzebna jest edukacja, a nie kolejne kary. Ta jednak jak dotąd nie zdaje egzaminu, bo problem tzw. smartfonowych zombie wciąż jest żywy. Stąd też różne pomysły na to, jak temu zaradzić: jednym z nich jest sygnalizacja świetlna wmontowana w chodnik, innym – wprowadzone niedawno w Chinach bramki.

Mandat jednak jest całkiem świeżym pomysłem (wcześniej o karaniu pieszych za korzystanie z telefonów słyszeliśmy tylko raz, przy okazji projektu z New Jersey). Czy według was to dobry pomysł? Dajcie znać w sondzie, a jeśli zagłosujecie na „tak”, to dodajcie w komentarzach, jaką proponowalibyście kwotę.

Źródło: Rzeczpospolita, TVN24BiS. Foto: 8minwoo/Pixabay

marketplace

Komentarze

63
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ja mam mieszane uczucia. Troche za, ale troche przeciw.

    Bo co jeśli ktoś idzie z telefonem przy uchu - czyli nie gapi się na ekran, tylko patrzy na drogę, rozejrzał się w obie strony i wszystko robi OK i bezpiecznie.
    Dlaczego go karać?

    Co innego jak ktoś patrzy w telefon zamiast na drogę.

    Czyli jeśli już to nie sam fakt korzystania z telefonu powinno być mandatem, tylko to czy patrze na telefon. Jeśli ktoś nie patrzy na telefon tylko trzyma go przy uchu, a patrzy się na drogę to za co karać? Za to że ma telefon?...

    Tak samo jak ktoś ma telefon w kieszeni i zestaw słuchawkowy w jednym uchu. Też mandat? Za co?
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Jestem za, za głupotę powinno się płacić.
    Zaloguj się
  • avatar
    Równie dobrze można karać osoby, które są pod wpływem alkoholu i przechodzą przez przejście, bo też stwarzają zagrożenie...

  • avatar
    Pis i jego prezes niestety ale w każdym polaku widzą przestępcę. To chore, ale tak jest. Z wyjątkiem człownków PIS rzecz jasna...

    Są już kary za przejście na czerwonym świetle, przejście w niedozwolonym miejscu - co cieszy policjantów polujących na obywateli byle wyrobić normę mandatów.
    Też czysto polska patologia....


    A teraz, stoję przed przejściem zapala się zielone. Idę w tłumie kilkudziesięciu osób i sorry ale proszę mi wytłumaczyć jak uchroni mnie przed wypadkiem, lub na niego narazi to że rozmawiam w tej chwili przez telefon ????

    Nie ma logicznego za, ani przeciw.
    Jest tylko chory zamysł wprowadzenia państwa represyjnego które będzie wrogiem obywatela.....
    A Obywatel będzie wrogiem państwa....

    Czy to dobry kierunek budowania państwa prawa i państwa obywatelskiego - moim zdaniem NIE.
    Zaloguj się
  • avatar
    W Holandii zamontowano przy przejściach dla pieszych pasy LED, by zombie z pochyloną głową choćby w najmniejszym stopniu zobaczyło czy może przejść.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja bym poszedł dalej i karał mandatem za to że ktoś przed przejściem rozgląda się raz w lewo a raz w prawo bo powinien jednocześnie i w lewo i w prawo patrzeć.....
    Zaloguj się
  • avatar
    Dużo jest takich osób co nie korzysta z telefonu, a nawet się nie spojrzy jak wchodzi na pasy, tylko się patrzy gdzieś w siną dal i nic go nie interesuje, bo przecież on ma pierwszeństwo.
  • avatar
    Żadnego karania za chodzenie z komórką. Co więcej. Żadnego karania nawet za przechodzenie na czerwonym świetle. Ale za to pełna odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku. Ludzi trzeba uświadamiać, a nie karać i zakazywać wszystkiego.
  • avatar
    Jestem pieszą i kierowcą....
    Jeśli już jakieś obostrzenia to za przejechanie pieszego na zielonym na pasach....
    Ja się zatrzymuję przed pasami (kobieta z wózkiem) a debil z tyłu ostro w bok i zza moich pleców tuz obok kobiety. Bez hamowania i bez myślenia....
    Gdybym nie zatrąbiła i kobieta by mi nie stanęła zdziwiona przed maską - zabiłby ją i dziecko.... Za to powinien być dół z wapnem od ręki....

    Nawet w Turcji jest bezpieczniej na pasach niż w Polsce - serio

  • avatar
    Takie przepisy jak nic u nas doprowadzą do patologii i karania choćby za to, że trzymasz telefon w ręku, nie ważne czy z kimś rozmawiasz czy słuchasz muzyki jak to robią młodzi ludzie, czy tylko niesiesz w ręku. Znając kreatywność naszej policji czy straży miejskiej wszystko jest możliwe. Jeżdżę codziennie przez całe miasto 10 km i jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby rozmawiający przez telefon stworzył jakieś zagrożenie. Ale oglądałem filmy z wypadków i to raczej jak już była wina kierowcy, który zamiast hamować raczej przyśpieszył kosząc pieszych na pasach. Żeby nie było że wtargnęli, szli od drugiej strony więc... Może pójdźmy dalej i wzorem kreatywnych z Chin zamontujmy bramki przed przejściem ;)
    Przecież i tak w przepisach jest, że kierowca musi ustąpić pieszemu, więc jest zobowiązany przy dojeżdżaniu do przejścia dla pieszych zachować ostrożność i przepuścić pieszego, jeżeli taki oczekuje.
    Jak ktoś napisał wyżej, kampanie społeczne w szkołach i mediach, a nie karanie każdego posiadacza telefonu. Mi to śmierdzi chęcią zwiększenia wpływów do budżetu raczej jak z fotoradarów swego czasu a nie poprawą bezpieczeństwa.
  • avatar
    Pieszy nie może rozmawiać przez komórkę, ale kierowca przez zestaw głośno mówiąc/słuchawkę bluetooth jak najbardziej...
  • avatar
    To idiotyzm i przerzucanie odpowiedzialności na pieszych. Psim obowiązkiem kierującego jest zatrzymać się przed przejściem. Jak kogoś potrąci do pierdla i tyle. Powinno się zaostrzyć kary dla piratów drogowych a nie iść na łatwiznę. Słyszał kto aby pieszy kogoś potrącił? No właśnie, to samochody są tu problemem, nie ludzie.
    Zaloguj się
  • avatar
    100 zł za mandacik
  • avatar
    Dlaczego przez głupotę ludzi muszę być ograniczany? Jak rozmawiam przez telefon i jestem koło pasów to się rozglądam w jedną drugą a nie wchodzę jak święta krowa.
  • avatar
    Przeciw, bez przesady, normalny człowiek widzi zielone: patrzy na pasy czy jakiś wieśniak w BMW czy innej Hondzie nie na*** na "późnym żółtym" głowa w telefon i przy okazji na pasy, nie spotkałem się jeszcze z falą zombie na pasach, pojedyncze przypadki. Z nimi radzę sobie w ten sposób ze idę na nich przypadkowo jak mam zły dzień i czekam na reakcję :D
  • avatar
    Tylko, że jest różnica w korzystaniu z telefonu pomiędzy rozmawiać przez niego a pisać sms'a, przeglądać cokolwiek. Także tutaj ten pomysł jest spalony na panewce, bo dlaczego ukarany ma zostać ktoś kto np. rozmawia z kimś bliskim przed jego operacją i ma oczy otwarte na to co dzieje się na ulicy. Po za tym nawet jeśli ktoś w trakcie przechodzenia korzysta w/w opisany sposób ze swojego telefonu, ale przed wejściem upewnił się, że przejdzie bezpiecznie to również jest niestosowne.
  • avatar
    Wtargniecie na czerwonym swietle na pasy powinno byc karane bez wzgledu na okolicznosci. Co za roznica czy pieszy korzysta z telefonu, zalozyl ciemne okulary czy akurat je loda... Karanie tylko uzytkownikow urzadzen przenosnych doprowadzi do patologii ze starony Policji.

    Inna sprawa to przejscia dla pieszych bez sygnalizacji swietlnej - karac bezwzglednie!
  • avatar
    Trzeba być samobójcą żeby włazić na pasy bez upewnienia się że jest to w danym momencie bezpieczne. I zielone światło nic w tym temacie nie zmienia !!! Pamiętaj, Ty się gapisz w smartfona, ale kierowca w samochodzie, który się zbliża do przejścia robi to samo (!!!)... Ograniczone zaufanie - jedyna pewna metoda przeżycia w betonowej dżungli.
  • avatar
    Mieszkam w anglii, piesi moga przechodzic na czerwonym swietle, do tego piesi nie maja zadnych praw - nikt nie ginie na pasach.
    W polsce - piesi maja coraz wiecej praw, i pierszenstwo na pasach - ginie i jest rannych coraz wiecej.

    W anglii samochody poruszaja sie szybciej od ludzi, czas i dystans potrzebny aby samoch zatrzymal sie jest dluzszy, a do tego samochody w anglii sa z metalu ktory jest wielokrotnie twardszy niz czlowiek.

    A w Polsce?

    Czy tak Ciezko jest aby ludzie czekali na przejsciach dla pieszych o minute dluzej i przechodzili za pojazdami?
  • avatar
    Aktualne rozwiązania są najgorszymi z możliwych. W zasadzie za wszystko odpowiadają wyłącznie kierowcy. Oni też muszą płacić niemałe mandaty lub odpowiadają za nieumyślne spowodowanie śmierci nawet wtedy kiedy zawini pieszy bo jak wiadomo trzeba znaleźć kozła ofiarnego. Piesi często wchodzą na jezdnię w sposób niebezpieczny nawet nie rozmawiając przez tel. komórkowy dlatego jak najbardziej popieram ten pomysł.
  • avatar
    moim zdaniem to głupota, dlaczego ktoś kto mimo rozmowy przez telefon, potrafi rozejrzeć się na pasach i przejść bezpiecznie, będzie karany przez jakiś promil debili którym nie zależy na własnym życiu i zdrowiu?
  • avatar
    Im więcej cywilizacji tym więcej ograniczeń i dbania o bezpieczeństwo, cudowania, kombinowania i nieustannego dojenia kasy aby komuś dokopać, pod pretekstem dbania o czyjeś bezpieczeństwo albo uszczęśliwiania kogoś na siłę. Lepiej jak by było mniej postępu, cywilizacji a więcej zdroworozsądkowośći i wolności. Gada przez telefon to niech go przejedzie i jego wina. Nie przejedzie tzn ze miał szczęście albo ogania sytuację i nie stwarza niebezpieczeństwa na pasach. Jej...
  • avatar
    Dobrze, że Morawiecki nie musi oszukiwać w konstruowaniu budżetu.
    Za Tuska zawyżali wpływ z mandatów w budżecie do horrendalnych rozmiarów w miliardach złotych, a inteligentny inaczej Komendant Główny POlicji POstanowił je zrealizować i rzucił wściekłe psy na kierowców.

    Ten POmysł to pewnie POkłosie tamtych działań, zaPOmnieli odwołać spuszczone psy z łańcucha i założyć im kagańce.
  • avatar
    nie przeszkadzać
    zginą najbardziej upośledzeni :D
    i baseny/rzeki/bajora by zamknąć bo sporo gratów jest wodoodpornych więc....
    idioto odpornych chyba brak?!
  • avatar
    przepraszam ale powinni zacząć sprawdzać kierowców częściej i coś z tym robić. sam jeżdżę od 5 lat i nie miałem ani jednej kontroli policyjnej wtf? równie dobrze dzieciak może usiąść za kierownicę i sobie jeździć bo i tak nie sprawdzą -.- potem dochodzi do potrąceń itp. a co do pieszych to co najwyżej babcie co myślą że mogą na środku świętojańskiej w Gdyni sobie przejść są prawdziwym zagrożeniem a nie ktoś kto idzie na zielonym na pasach z sygnalizacją i musi np odebrać telefon albo ma ważnego maila.
  • avatar
    1000 zeta powinno być
  • avatar
    Ja uważam ze wlepianie mandatu za korzystanie ze smartfona a nie prowadzenie rozmowy było by bardzo wskazane . Jestem zawodowym kierowca , codziennie pokonuje do 300 km po mieście i widzę co sie dzieje na ulicach . Młodzi ludzie nie potrafią juz normalnie funkcjonować bez ciągłego kontaktu wzrokowego z ekranem smartfona . Juz niejednokrotnie musiałem gwałtownie hamować przed osoba wchodząca na jezdnie nie podnoszącą nawet wzroku znad ekranu. Kończy sie to zawsze nerwowym powrotem do rzeczywistości i jak juz oderwą wzrok od ekranu i zorientują sie jaka sytuacja zaistniała przepraszają gestem i juz normalnie przechodzą przez jezdnie. W dzisiejszych czasach jazda po miescie to prawie wyzwanie duza ilosc swierzych kierowców , rowerzyści i smartfonowi piesi .
  • avatar
    To jest tylko skok na kasę. Przecież i tak ludzie wchodzą na pasy gdy światło jest czerwone nawet jak nie gadają przez telefon. Dziś byłem tego świadkiem. Jednej babce się nie chciało czekać aż się zmieni na zielone to sobie przeszła na czerwonym na drugą stronę bo nic nie jechało i poszła dalej. Ja miałem też iść zaraz za nią ale się w ostatniej chwili opamiętałem i stanąłem. Kiedyś za to samo zapłaciłem mandat w wysokości 100zł.

  • avatar
    Drogi autorze, ja rozumiem ze czasami tematy moga odbiegac od glownego nurtu Benchmark.pl, przykro to stwierdzic ale okolo polowa Twoich newsow rozbija sie pomiedzy newsami rodem z Onetu a druga polowa ledwo co sie miesci w ramach Benchmarka.

    Ja rozumiem, ze to moga byc ciekawe newsy wykopane gdzies z przepastnych zasobow internetu ale chyba nie taki cel przyswiecal Benchmarkowi ... no chyba, ze cos sie zmienilo i Benchmark ma juz inne zalozenia, w takim przypadku prosze mnie poprawic.

    Swoja droga szkoda ze calkiem fajny portal bardzo podupadl w jakosci informacji dostarczanej czytelnikom.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    mandat i pałą po dupie od strażnika przejścia dla pieszych........ rzecz jasna.
  • avatar
    Ja bym dawał mandaty kierowcom za choćby próby hamowania kiedy taki zombie wejdzie na jezdnie (w nieodpowiednim miejscu na nieodpowiednim świetle). To by szybko załatwiło problem.
  • avatar
    100pln i publiczne rozdeptanie smartfona na oczach gapiów przez policjanta. Mina ukaranego... bezcenna.
  • avatar
    Ja jak widzę pieszego na pasach z telefonem to przyspieszam żeby go wystraszyć xD
  • avatar
    Przepraszam, że to napiszę - jak to ktoś w komentarzach ujął "selekcja naturalna". Choć okrutne, to jest cień prawdy za nieuwagę. Oczywiście z pominięciem sytuacji rodem z filmików yt, gdzie ktoś coś i po nim, bo ktoś inny nie zachował bezpieczeństwa.
  • avatar
    HAHHH kraj wolności...smiechu warte.
  • avatar
    Często chodzę ze smartphonem rozmawiając lub przeglądając i choć staram się zachować max uwagi i zawsze rozglądać się, to jednak bardzo często zdarzają mi się sytuację, że nie pamiętam jak przeszedłem przez dane skrzyżowanie.
    Czy zadziałał odruch rozglądania, czy też nie?
    Wszystko zależy, jak bardzo jesteśmy czymś pochłonięci. Jeśli bardzo - nie ma szans, żebyśmy uważali. Tak działa ludzki umysł, czy się nam to podoba, czy nie. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyświetlanie ostrzeżeń na samym urządzeniu podczas przechodzenia. Myślę, że technologia już to umożliwia. PS. Co do radia w samochodzie to działa ta sama sytuacja. Muzyka nie rozprasza mnie, ale ważne wiadomości już tak.
  • avatar
    "zmniejszona odpowiedzialność dla samochodu, gdy pieszy przechodził z komórką ale na przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną i zielonym światłem."

    no chyba zartujesz. To, ze wogole ktos mysli w takis posob pokazuje, jak daleko za europa znajduje sie polska. W niemczech, szwajcarii, UK wystarczy zblizyc sie do przejscia a auta szybko hamuja. A ty chcesz obnizac kare kierowcy, gdy ten huknie w kogos na pasach, z zielonym dla przechodnia... paranoja.

    Wypadki w miastach, gdzie maksymalna predkosc to 50 km/h to niemal tylko i wylacznie wina kierowcy. i sorry, ale prowadzac ciezka maszyne po prostu trzeba byc uwaznym caly czas, szczegolnie w miejscach, gdzie zawsze jakies dziecko moze wyskoczyc, gdzie ktos moze sie zagapic.
    Mandaty za telefon na pasach to po prostu kolejny skok na kase naszego panstwa.