Gry

Nie spotkamy Sheparda w Mass Effect 4

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2013-10-15

Fabuła nowej gry nie będzie odnosiła się ani do postaci Sheparda, ani wydarzeń znanych z poprzednich odsłon.

Mass Effect gra

Fani postaci Sheparda mogą być zawiedzeni – w grze Mass Effect 4 nie spotkamy komandora porucznika.

Mac Walters, autor scenariusza do Mass Effect 4 potwierdził wcześniejsze informacje – fabuła nowej gry nie będzie odnosiła się ani do postaci Sheparda, ani wydarzeń znanych z poprzednich odsłon.

„Cóż, nie mogę ujawniać szczegółów, ale faktem jest, że postanowiliśmy opowiedzieć historię, która nie wiąże się z którymkolwiek ze zdarzeń z życia Sheparda, w ogóle” – powiedział.

„Mimo wszystko jedną z kluczowych kwestii było to, by to wciąż był Mass Effect. Nie traktujemy tego jako spin-offa. To nadal Mass Effect, w głębi duszy. Tyle tylko, że bez postaci Sheparda i jego wyjątkowych towarzyszy” – kontynuował Mac Walters.

Premiera gry Mass Effect 4 planowa jest na przyszły rok. Platformami docelowymi będą komputery osobiste oraz konsole Xbox 360, PlayStation 3 i Wii U.

Źródło: CVG

marketplace

Komentarze

31
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Przecież to wiadomo od momentu zapowiedzi gry (nawet w linku z treści jest o tym Wasze info z lipca). O czym jest ten news?

    Co do gry to bardziej bać się należy zapowiedzi prostszej rozgrywki, bo wedle twórców wcześniej była za trudna... Zepsują tę serię tak jak Dead Space.
    Zaloguj się
    14
  • avatar
    Możecie mnie zminusować ale bardzo przywykłem do Sheparda i jego towarzyszy. Brak chociażby jednego z nich równa się dla mnie końcem tej sagi. Kolejne części mogą być naprawdę dobre ale to już nie to samo.
    Zaloguj się
    13
  • avatar
    mam tylko nadzieję, że nadal będzie fabularnie, a nie tylko efekciarsko
  • avatar
    To co najlepsze w tej seri to dokonywanie wyborów. Im cięższe i bardziej wpływające na dalszą rozgrywkę tym lepiej. To sprawia, że gra jest bardziej ... wielowymiarowa, że o jej ... replayability nie wspomnę. Klimat sci-fi też ok. Natomiast sama walka, zwłaszcza uproszczona w 3-ce to toporny i nudny odpowiednik systemu z dead space/lost planet/gears of war. Gdyby nie rozbudowana warstwa fabularna to można by zapytać kto stworzył taką drętwą grę akcji ;-)
    Zaloguj się
  • avatar
    Bioware czuje kasę robią się podobnymi jak większość tych dużych firm tylko kasa . Co do samego ME to 1,2 ekstra 3 to już nie to po zmianie typa od fabuły ME dla mnie opadło i żadne DLC tego nie zmieni , no i teraz ME4 hmm jak można nazywać grę" Mass Effect " jeżeli nie ma w niej Sheparda i całej plejady i wydarzenia nie mają być powiązane ze sobą przecież to inna gra jest . A co do uproszczeń no cóż widać firma Bioware wzoruje się po większości i robi gry dla bezmózgowi które występuje w obecnej rzeczywistości w ogromnych ilościach cóż społeczność europejska od dłuższego czasu upada chociaż nie tylko ona ale na pewno najbardziej.
  • avatar
    Skoro:

    "Mac Walters, autor scenariusza do Mass Effect 4 potwierdził wcześniejsze informacje – fabuła nowej gry nie będzie odnosiła się ani do postaci Sheparda, ani wydarzeń znanych z poprzednich odsłon."

    To po cholerę nazywać to Mass Effect 4 jeśli nie ma z Mass Effect nic wspólnego -_-
  • avatar
    Pazerność im się na mózg rzuciła - innej przyczyny pozostawienia nazwy Mass Effect nie ma.

    P.S. To samo uniwersum, to nie jest argument.
    Zaloguj się
  • avatar
    A co z nextgen??
  • avatar
    Czy to istotne czy Shepard będzie czy nie? ważne aby miło spędzało się czas przy grze, według mnie siedzą tam teraz tęgie głowy i kombinują na szybko scenariusz aby był ok, a następnie tną wszystko aby można było dokupić DLC :(
    Zaloguj się
  • avatar
    dla mnie najlepsze universum jakie grałem i 3 częsci gry sa prze zaje*** !
    ale po co robic 4 ? zróbcie nową gre :D o innym tytule :D
  • avatar
    Oj dawno nie grałem w ME. Wiem tylko, że ME1 był znacznie lepszy od ME2, a ME3 to raczej bliżej ME2 niż ME1, więc sobie odpuściłem tą część. Tak samo pewnie zrobię z ME4. Oczywiście nie znaczy to, że ME2 był słaby - nie był. Niemniej jednak, bardziej wciągnęła mnie części pierwsza.
  • avatar
    Wszystko popsuł Walters - dopóki Karpyshyn był odpowiedzialny za fabułę to jakoś to wyglądało.
  • avatar
    Następny cykl 50000 lat później lub może zagląda protean 50000 wcześniej?
  • avatar
    Zgadzam się z przedmówcami. Jedynka była bezapelacyjnie najlepsza. Fabularnie powalała na kolana. Dwójka mi się za to strasznie podobała pod względem klimatu. Trójka była już dla mnie nieco dziwnawa, ale to nie znaczy, że źle mi się w nią grało, bo to by było kłamstwem. Rozczarowało mnie tylko zakończenie, ale to w darmowym DLC już było okej. Zaś co do głównego bohatera i jego losów, to już na samym początku trójki spodziewałem się, że jego los pod koniec gry będzie taki, a nie inny (nie chcę spoilerować).
  • avatar
    Trochę przeraża mnie stwierdzenie "(...)historię, która nie wiąże się z którymkolwiek ze zdarzeń z życia Sheparda, w ogóle”. Świat ME był na tyle szczegółowo przedstawiony, że ciężko jest mi wyobrazić sobie grę z serii ME bez wspominania któregokolwiek z nich. Czyżby czas przed wydarzeniami z ME1? Chyba nie alternatywny wszechświat...
  • avatar
    mógłby chociaż umieścić jakieś nawiązanie to wcześniejszych części. Nawet zwykłe pojawienie się Liary T'Soni (ma tam kilkaset lat) byłyby dobre.
  • avatar
    a to już znasz? http://ads.mrgreen.com/redirect.aspx?pid=1220829