Internet

Megaupload: Kim Dotcom Schmitz wolny, odzyska mienie - policja zajęła je bezprawnie

opublikowano przez Damian Szymański w dniu 2012-03-20

Prawo czy bezprawie?

W styczniu bieżącego roku wieloma internautami wstrząsnęła wiadomość o zamknięciu serwisu Megaupload, a wraz z nim jego właściciela - Kima Dotcoma. Postawiono mu wówczas wiele zarzutów kryminalnych - zarówno w Stanach Zjednoczonych oraz Nowej Zelandii i skonfiskowano niemalże cały majątek. Obecnie choć sytuacja w jakiej znalazł się Dotcom jest nie do pozazdroszczenia na horyzoncie pojawia się trochę optymistycznych wiadomości.

W przeddzień uruchomienia nowej, legalnej usługi muzycznej MegaBox, przez serwis Megaupload, działalnością twórcy serwisu zainteresowało się FBI. Wiele osób wówczas szybko powiązało pewne fakty, z interesami wielkich korporacji i wytwórni muzycznych, dla których powstanie takiego legalnego serwisu skupiającego wielu artystów, i co najważniejsze dzielącego dochody ze sprzedaży według zupełnie innego systemu, w którym lwia część przypadała artystom, a niewielka część serwisowi - budziła zagrożenie. Podział zysków z serwisu miał ominąć wytwórnie, które obecnie w przypadku większości artystów konsumują około 73% dochodów ze sprzedaży utworów.

megabox beta serwis usługa internet megaupload kim dotcom schmitz

Mimo wszystko, choć nie wiemy co było prawdziwą intencją wymiaru sprawiedliwości, w ostatnim czasie Kim Dotcom ugrał w swojej sprawie sporo. Na początku dzięki staraniom swoich prawników udało mu się wyjść z aresztu, teraz pojawiają się kolejne informacje. Otóż z chwilą zajęcia przez policję majątku, szef Megaupload stanął przed widmem bankructwa. Jak się okazuje zajęte przez organy ścigania dobra w postaci ruchomości i nieruchomości - zostały zajęte bezprawnie.

kim dotcom Schmitz megaupload szef ceo

Zdaniem Nowozelandzkiego Sądu Najwyższego, policja podczas zajmowania majątku szefa Megaupload złamała szereg niezbędnych procedur. Dodatkowo sąd dopatrzył się błędów proceduralnych w tym sporządzanie dokumentacji z akcji dopiero po dokonaniu konfiskaty majątku - co stanowi poważne naruszenie. Dlatego orzeczeniem sądu, wydany wówczas nakaz konfiskaty z wymienionych względów został unieważniony. W skrócie oznacza to, że szef Megaupload będzie mógł domagać się zwrotu bezprawnie zajętego majątku - co pozwoliłoby uniknąć mu bankructwa.

kim dotcom schmitz mansion rezydencta napis nazwa logo

Co prawda nie wiemy jak sprawa potoczy się dalej, jednak już teraz obrońcy Dotcoma zapowiadają walkę. Mimo wszystko wciąż na założycielu serwisu hostingującego pliki spoczywają poważne zarzuty kryminalne, z nimi jednak Dotcomowi nie będzie się tak łatwo uporać.

Mamy nadzieję, że cała sprawa, zarówno konfiskata mienia, zamknięcie serwisu i zarzuty kryminalne zakończą się sprawiedliwym wyrokiem niezawisłego sądu, bez nacisków wielkich korporacji.


Więcej o Megaupload i Kimie Dotcomie Schmitzu:

Źródło: Reuters, PCInpact, TheNewZelandHerald

marketplace

Komentarze

31
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "niezwisłego sądu" :D, dzięki za dobry start dnia, popłakałem się ze śmiechu :D
  • avatar
    Trzymam kciuki za sprawiedliwością.
    Koleś w przeszłości nieźle sobie nagrabił, ale MegaBox było czymś nowym, genialnym i żydowskie Universal, Sony czy Warner mieli czego się czego obawiać.
    Zaloguj się
    21
  • avatar
    Pewnie pracuje dla niego Saul Goodman ;)
    Zaloguj się
    14
  • avatar
    Uwolnić Dotcoma i niech jedzie z MegaBox'em. Rewolucja jest potrzebna bo obecnie to co się dzieje na rynku fonograficznym przechodzi ludzkie pojęcie.
  • avatar
    Lubiłem megaupload nie tyle ze względu na treści wiadomo jakiego pochodzenia, a ze względu na małe limity użytkownika. No dobrze MegaVideo było super ;)
  • avatar
    Mam nadzieje że nie zrezygnuje z MegaBOX. Chciałbym wspomóc artystów (tych dobrych rzecz jasna) przez kupowanie płyt. Mam gdzieś głupie wytwórnie zbierające kase dla siebie nie robiąc nic.
    Zaloguj się
  • avatar
    Co się dzieje w tej Jameryce zamykają niewinnych ludzi osobiście byłem w Nowej Zelandi i akurat widziałem jego ogromny dom oraz poznałem go Na XBOX live w MW3 jak wszystkich cisnął :D moim zdaniem pozytywnie zakręcony gość i miły i żartobliwy.
  • avatar
    brakuje mi megavideo i megaupload ;/
    a co do Dotcoma to przynajmniej wyszedł z więzienia
  • avatar
    " Mimo wszystko wciąż na założycielu serwisu hostingującego pliku spoczywają poważne zarzuty kryminalne, z nimi jednak Nowozelandczykowi nie będzie się tak łatwo uporać."

    To jest po polsku?
    Zaloguj się
  • avatar
    Z tego co czytałem "poprawiono" dokumentacje i złożono do sądu nowy wniosek więc możliwe,że nie pocieszy się długo wolnością i odzyskanym majątkiem.
  • avatar
    Tłusty bo się dorobił to dobrobyt w dupę mu zajrzał ale wracając do rzeczy to ja osobiście uważam że powinien zostać osądzony za rzeczy których faktycznie dokonał łamiąc prawo a było tego trochę ale fakt co do majątku usa już się chciało dorobić na czyjejś szkodzie .
  • avatar
    Drukowana sprawa.
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    Ale tłusty grubas
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    troszkę mu mina zrzedła po aferze. Jakby zrobił się bardziej opanowany. Myślę ze wyciągnie lekcje i majątek przekaże na kogoś innego :D
  • avatar
    a niech go zwolnią grubas się dorobił nie legalnie ale lepiej tak niż miał by handlować prochami od których się uzależnia i niszczy zdrowie życie
    Zaloguj się
    -14
  • avatar
    Widocznie politycznie gdzieś podpadł. To było do przewidzenia- dostał tylko ostrzeżenie...
  • avatar
    Sąd może być niezawisły, ale sprawiedliwość w tej i podobnych sprawach to rzecz bardzo względna i zależna od punktu widzenia (i siedzenia - na danym stołku).
  • avatar
    "Nowozelandczykowi"? Czy on nie jest Niemcem?
  • avatar
    "Mamy nadzieję, że cała sprawa, zarówno konfiskata mienia, zamknięcie serwisu i zarzuty kryminalne zakończą się sprawiedliwym wyrokiem niezawisłego sądu, bez nacisków wielkich korporacji."

    Oj Panie Damianie, oj, oj....
    Mam nieodparte poczucie, że długo Pan myślał nad tym zdaniem. ;)
    Czuję, że wisiało widmo nocnych moczeń z obawy przed ew. prewencją CBŚ tudzież inej służby NWO ;)

    Dla własnego niedzielnego spokoju - lepiej napisać "bułka przed bibułkę"? ;) Prawda Panie redaktorze ?