Oprogramowanie

Niebezpieczny Geimini atakuje Androida

opublikowano przez Jakub Kralka w dniu 2010-12-31

Tak, tak, już żyjemy w czasach, gdy należy się obawiać wirusów na komórki.

  Warto przeczytać:
 

Znany kompozytor stworzy dzwonki dla telefonu LG

Przypomina to nieco lata dziewięćdziesiąte, kiedy wirusów było sporo, a dobrych antywirusów - jak na lekarstwo. Do tego dostęp do nich był ograniczony. W chwili obecnej z podobnymi problemami muszą powoli zacząć mierzyć się zawodowe systemy operacyjne na komórki, a najbardziej podatnym jest niestety Android.

Geimini (nie mylić z gemini) to wirus typu malware, który do Androidowej społeczności trafił prosto z Chin. Program, co jest charakterystyczne dla tej rodziny, wkrada się do oprogramowania, a następnie wykrada wszystkie istotne informacje z naszego telefonu przesyłając je do swoich twórców. Podobno jest w stanie zdobyć informacje nawet o numerze IMEI.

Choć Google i społeczność Androida podkreśla, że nie ma się czego obawiać na dodatek wirus nie opuścił jeszcze Chin, radzimy zachować ostrożność. Podobno nie jest dostępny w Markecie, ale bardzo upodobał sobie rozmaite gry. Dlatego warto trzymać się z dala od alternatywnych źródeł aplikacji dla telefonu sygnowanego sympatycznym robotem.

Źródło: androidcommunity

Polecamy artykuły:    
Optymalne karty graficzne do NFS: Hot Pursuit
Wyścig trwa - 2x GF GTX 460 vs 2x Radeon 6850
TOP-10: Dyski twarde i SSD

 

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    niedługo lodówkę mi hakną.
  • avatar
    taa włączasz kuchenkę a tu avast się odzywa ze trojan wkradł się do palnika
  • avatar
    Uważajcie bo facetów atakuje "Gejmini"
  • avatar
    Podniesiesz deskę w klopie a tam "baza wirusów została zaktualizowana".
    Zaloguj się
  • avatar
    GEIMINI - ciekawa nazwa ;)
  • avatar
    kfh13 - Do tego musiał byś użyć nowego antywirusa DOMESTOS ;)
  • avatar
    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to google zmajstrowało tego wirusa, żeby - jak to autor w końcówce artykułu napisał - "trzymać się z dala od alternatywnych źródeł aplikacji dla telefonu sygnowanego sympatycznym robotem".

    Dla mnie zresztą dyskusja o wirusach na Androida ma wymiar "akademicki" - po tym, co przeczytałem (m. in. na benchmarku) o coraz bardziej wyrafinowanych metodach monitorowania/szpiegowania itp implementowanych w Androidzie - nie wezmę nawet za darmo telefonu z nim.
    Zaloguj się
  • avatar
    Taa... nazwa wirusa dość ciekawa...

    Ale tekst kfh13 rządzi :P
  • avatar
    A pamietam jak coponiektorzy mowili, ze nie ma wirusow na linuksa (i ze nawet nie da sie ich napisac!). Chyba nie wiedzieli, ze nie oplaca sie robic wirusuw na linuxa, bo prawie nikt z tego systemu nie kozysta. A tu prosze - jest popularnosc, znalazly sie i wirusy.

    Podobno nawet na Symbianie sa chociaz ja nigdy nie zlapalem zadnego...