Na topie

Nowy Huawei ma być droższy od iPhone'a X

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Smartfony

Kategoria: Mobile Telefony Smartfony Producenci: Huawei

O specyfikację Huawei Mate 10 Pro nie trzeba się martwić. Będzie absolutnie topowa, ale przełoży się na naprawdę wysoką cenę.

  • Nowy Huawei ma być droższy od iPhone'a X
A A

Wydawało Wam się, że po premierze iPhone'a X przez dłuższy czas nie zobaczymy droższego smartfona? Niestety tego typu założenie może okazać się błędne, a jeszcze głębiej do kieszeni każe nam sięgnąć Huawei.

Wedle informacji napływających z chińskich źródeł, Huawei Mate 10 Pro kosztować może aż 1 138 dolarów. A przypomnijmy, że zakup iPhone'a X to wydatek 999 dolarów lub 1 149 dolarów - w zależności od zasobów pamięci wewnętrznej.

Oczywiście także Huawei Mate 10 Pro pojawić powinien się w kilku wersjach i na szczęście powyższa cena dotyczyć ma tej najbardziej zaawansowanej - z 8 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej. Poza tym możliwe są następujące konfiguracje - 6 GB RAM / 256 GB (1 024 dolarów ), 6 GB RAM / 128 GB (941 dolarów) oraz 6 GB RAM / 64 GB (835 dolarów).

Huawei Mate 10

Producent oferować będzie też Huawei Mate 10 i tutaj ceny powinny okazać się niższe, naturalnie przy nieco słabszej specyfikacji. Te same źródła mówią o 653 dolarach (4 GB RAM / 64 GB), 744 dolarach (6 GB RAM / 128 GB) oraz 850 dolarach (6 GB RAM / 256 GB).

Niestety doniesienia nie są zaskakujące i wyglądają bardzo prawdopodobnie. Zwłaszcza, jeśli przypomnijmy sobie deklaracje producenta. Od dłuższego czasu twierdzi on, że omawiane propozycje będą w wielu aspektach lepsze od nowego iPhone'a. Oficjalnie potwierdzono, że znajdzie się tutaj procesor Kirin 970 oraz wyświetlacze o odchudzonych ramkach. Spodziewać można się też podwójnych aparatów.

Oficjalna premiera Huawei Mate 10 i Huawei Mate 10 Pro odbędzie się w przyszłym miesiącu.

Źródło: phonearena

Odsłon: 9197 Skomentuj newsa
Komentarze

31

Udostępnij
  1. DanyGee
    Oceń komentarz:

    26    

    Opublikowano: 2017-09-21 08:52

    Klienci pokazali, że lubią płacić 4k za telefon, to teraz będą płacić. Biznes był i będzie bezlitosny - są barany, będzie golenie ;)

    Skomentuj

    1. Extisy
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2017-09-21 13:24

      Trzeba pamiętać, że wśród nas żyją osoby, dla których wydawanie takich wysokich kwot nie stanowi większego problemu. Nie koniecznie nazywałbym ich baranami, ponieważ świadczy to też o ich stosunkowo dobrej sytuacji ekonomicznej, która pozwala im na dokonywania tego typu zakupów bez większego zastanowienia.
      Natomiast sama wartość poszczególnych dóbr to pojecie względne. Osobiście dla mnie te smartfony mogą zacząć kosztować nawet i po 10k $, najwyżej nie będę ich kupował, ale jednocześnie też nie będę widział w tym żadnego problemu.
      Osoby, które przykładowo kupują samochody klasy premium też byś nazwał baranami? Na tym rynku (na wielu innych również) można zauważyć podobną tendencję wzrostową cen poszczególnych dóbr.

      Skomentuj

      1. taki jeden
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-09-21 16:55

        Cóż dla takich ludzi, łatwo przyszło-łatwo poszło. Ale dla całej reszty która zarabia miesięcznie mniej niż kosztuje telefon to nazwanie ich baranami faktycznie jest zbyt delikatne.

        Skomentuj

        1. Extisy
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2017-09-21 18:02

          Łatwo przyszło, łatwo poszło powiadasz? Cóż, aby znaleźć się w takiej sytuacji trzeba mimo wszystko sobie na to jednak zapracować - aby łatwo przychodziło oraz odchodziło. Ewentualnie urodzić się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.
          Natomiast cała reszta społeczeństwa, która kupuje sprzęt zbyt drogi jak na ich możliwości finansowe, uważam, że jest to ich sprawa. Widocznie czują taką subiektywną potrzebę. Mnie tym zachowaniem krzywdy nie robią, zatem i ja do ich portfela zaglądać nie powinienem.
          Jestem ciekaw, czy osoby, którym tak łatwo przychodzi krytykowanie zachowania innych same przy każdej możliwej okazji zachowują się racjonalnie.

          Skomentuj

          1. taki jeden
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-09-21 18:55


            Obserwując poczynania tych z zarobkami 4000+ dochodzę do wniosku, że jednak sie nie przepracowali w życiu. Ciężka praca i pieniądze to nie w tym kraju. Cwaniactwo i kombinatorstwo dają jakąś większą kasę.
            A co do reszty to mnie krzywdę robią, przykład taki: sąsiad dwie fury na podjezdzie i motor w garażu a smrodzi mi pod nosem CAŁY rok z komina i pewnie wolałby jeszcze kupić fona za 4tys. niż zainwestować w elektryczny podgrzewacz.Taka jest mentalność Polaka a Ty byś wszystkich głaskał po głowie i broń boże sie nie odzywał.

            Skomentuj

          2. Extisy
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-09-21 19:19

            Sęk w tym, aby nie pracować ciężko, tylko mądrze. Wiem, te zdanie brzmi jak wyjęte z jakiegoś podręcznika dla coacha, lecz ciężko się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.
            Widzisz, każdy widzi tylko swój czubek nosa - i to jest właśnie mentalność Polaka. Jeżeli Twój sąsiad stwarza dla Ciebie taki problem swoim zachowaniem, to czemu nie spakujesz walizek i się nie przeprowadzisz? Dla czego też sam nie zaczniesz cwaniakować oraz kombinować, aby podnieść swoje standardy życiowe? Jeżeli to jest takie proste to nie rozumiem, co stoi Ci na przeszkodzie?
            Osobiście, jeżeli nie pasowałaby mi moja osobista sytuacja życiowa (sąsiedzi, zarobki, praca, dom, dziewczyna/żona, pies/kot) to starłbym się zrobić wszystko w tym kierunku, aby było inaczej - odczuwać większą satysfakcję z życia. Wiem - łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Nie każdy ma takie możliwości itd. Mimo wszystko uważam, że takie psioczenie na cały świat oraz użalanie się nad sobą także nie ma sensu, ponieważ nic to tak naprawdę nie zmieni. Zwiększy się jedynie poziom mojej frustracji.

            Skomentuj

          3. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-09-21 23:45

            Dlaczego to on ma się przeprowadzić? Przecież to tamten jemu przeszkadza, a nie odwrotnie? Może zamiast machać ręką i podkulać ogon trzeba walczyć z takim zachowaniem?

            Dlaczego jeśli ktoś smrodzi mi grillem pod oknem, to ja mam uciekać? To nie ja truję jego. To właśnie prowodyr problemu powinien wynieść się tam, gdzie nie będzie nikomu przeszkadzał.

            Rozumiem, że jak ktoś jedzie sobie 20 km/h i blokuje całą ulicę, bo mu się nie spieszy, to zamiast dobitnie uświadomić taką osobę, wybierasz inną drogę? Albo ktoś blokuje ruch na światłach pozbawioną dynamiki jazdą, to przecież nie jego wina, tylko wszystkich dookoła, że trąbią?

            Skomentuj

          4. Extisy
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-09-22 01:46

            "Rozumiem, że jak ktoś jedzie sobie 20 km/h i blokuje całą ulicę, bo mu się nie spieszy, to zamiast dobitnie uświadomić taką osobę, wybierasz inną drogę?"
            Wyprzedzam go, po czym zaraz o nim zapominam. Dla czego chcesz ograniczać wolność jednych osób, kosztem poczucia komfortu drugich?
            Jasne, można rozmawiać z takim delikwentem, który zachodzi nam w jakiś sposób za skórę, ale czy powinniśmy bezwzględnie żądać od takiej osoby, aby nas posłuchała?
            Tu nie chodzi o potulne chowanie głowy w piach, ale o szacunek dla wolności wyboru innych.
            Nie rozumiem, dla czego swoje poglądy, potrzeby miałbym traktować priorytetowo, natomiast innych lekceważyć. Uważam, że należy w takich sytuacjach starać się jedynie dojść do konsensusu, a egoizm schować do kieszeni.
            A ta wstawka o wyprowadzce to był tylko teoretyczny kontrapunkt dla zarzutów dotyczących rzekomego smrodzenia (tj. argumentację, jaką mógłby przyjąć jego sąsiad). W życiu nie można myśleć zero jedynkowo. Najpierw należy zrozumieć zaistnienie pewnych zjawisk, a następnie próbować z nimi walczyć (jeśli to potrzebne).

            Skomentuj

          5. piotrs00
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-09-24 17:44

            A kto Ci broni zarabiać więcej niż 4000zł? Pracuj więcej, ucz się by podnosić swoje kwalifikacje, znajdź odpowiednie zajęcie i będziesz miał i 10000zł co miesiąc.
            Marudzić każdy potrafi, wziąć się za siebie i pójść na kilka kompromisów - już nie każdy.
            Nikt mi nie kazał siedzieć w małym mieście i zarabiać 2000zł skoro mogę więcej zarobić w większym mieście. A że wymagało to przeprowadzki i zmiany w życiu - cóż, taki mamy świat. A gdybyś chciał zmienić walutę z PLN np na EUR - droga wolna, są oferty pracy za kilka tysięcy EUR miesięcznie. Potrzebne są tylko kwalifikacje i chęć zmiany.

            Jakoś nie ciągnie mnie do tego by kupować telefony za 3000zł i więcej - wystarcza mi "chińczyk" za 700zł. Nie muszę mieć Galaxy Note 8 czy iPhone X - kwestia doboru sprzetu do wymagań. A jeśli wymagania masz wysokie to siłą rzeczy musisz zapłacić więcej za telefofn.
            Kompromis, kompromis, kompromis - to obecna rzeczywistość. Jeśli nie chcesz iść na kompromisy - musisz mieć naprawdę dużo kasy.

            Skomentuj

          6. Snack3rS7PL
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-22 01:30

            To nie zaglądaj, tylko po co się tutaj spowiadasz?

            Skomentuj

          7. Extisy
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-22 01:53

            Komentarz imo bez sensu. "Spowiadam się", bo odczuwam taką potrzebę. Nie czytaj, jeżeli Ci się nie podoba.

            Skomentuj

      2. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-09-21 17:33

        Widzisz, problem polega na tym, że ceny rosną, a w zamian nie dostaję nic lepszego. Od smartfona oczekuję płynnej pracy i niezawodności przez kilka lat, dlatego zawsze kupuję flagowe modele. Poza tym, mają one też najlepsze wsparcie modderów. Niestety, ceny rosną cały czas, a patrząc obiektywnie, nie dostaję nic ponad to, co miałem ówcześnie w Galaxy S. Tamten też miał najlepszy aparat, najelpszy procesor i najlepszy ekran (na tamte standardy) i kosztował ok. 1500 zł.

        Potem Note - 2200 zł
        Xperia Z - 2400 zł
        Note 4 - 3200 (trochę czasu po premierze)
        S8 - 3300 zł

        I właśnie przez to, że producenci sobie pozwalają, ja nie mam wyjścia i albo kupię coś, co nie będzie w pełni spełniało moich oczekiwań, albo muszę to zaakceptować. I wiem też, że ten sprzęt nie jest tyle wart, ale wszystkie "markowe" flagowce tyle kosztują. Teraz dochodzimy do ponad 4000 zł i barany, które kupią iPhone pokażą, że dalej te ceny można ciągnąć w górę. Dlatego następnego flagowca, za jakieś 3 lata, będę musiał kupić za 4500 zł.

        Skomentuj

        1. Extisy
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-09-21 18:26

          Należy tu zauważyć pewien fakt. Z perspektywy producenta to nie my konsumenci mamy osiągać jak największe korzyści nabywając jego produkty. To producent ma osiągać jak największe profity z prowadzonej przez siebie działalności ekonomicznej. Większość myśli inaczej za sprawą otoczki marketingowej, dając się przekonać, jakoby było inaczej.
          To nie są organizacje non profit. Jedynym celem istnienia tego typu korporacji jest generowanie jak największych dochodów tak, aby usatysfakcjonować akcjonariuszy.
          Stąd bierze się zauważone przez Ciebie zjawisko, polegającym na wzroście cen produktów oraz nie koniecznie idący za tym wzrost ich jakości czy funkcjonalności. I w zasadzie ciężko mieć o to pretensje.
          Postaw się na miejscu takiego producenta. Gdybyś oferował na danym rynku jakieś dobra lub usługi, to czy przy zauważeniu właśnie tego faktu postąpiłbyś inaczej (zakładając oczywiście, że nadrzędnym celem Twojej działalności jest generowanie jak największych zysków)? Zapewne nie. Nie miałbyś innego wyjścia, jak właśnie windowanie cen, bez przełożenia na wzrost jakości oferowanych dóbr/usług.
          Dla tego też rosnące ceny z roku na rok mnie nie dziwią. To sami konsumenci są przyczyną tego zjawiska.
          Do samych konsumentów też moim zdaniem pretensji mieć nie powinniśmy. Tak jak już wyżej napisałem - nie każdy "klepie" przysłowiową biedę. Gdybyś miał na najnowszego iPhona wydać zaledwie równowartość 1/4 swojej pensji, to czy w takiej sytuacji też byś się zastanawiał, nad jego kupnem? Czy można Ciebie wówczas nazwać baranem, gdybyś go nabył? Takiego zakupu przecież nawet byś nie odczuł.
          To jest tylko nasz problem, że żyjemy w Meksyku Europy (w kontekście ekonomicznym oczywiście). Nikt się nami przejmować nie będzie.
          Co nam zatem pozostaje? Szukanie tańszych alternatyw na drożejące dobra/usługi lub zwiększenie swoich zarobków.
          Tak to widzę :)

          Skomentuj

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-21 23:39

            Nie mam pretensji do producentów, tylko użytkowników, którzy pokazują, że sobie mogą pozwolić. Masa ludzi kupuje iPhone'a na raty, bo ich nie stać, co powiesz o takich? Rynek "bogatych" ludzi nie jest aż tak duży, a tacy nakręcają spiralę rosnących cen, która wyjdzie im bokiem. Granica dla mnie jest - nie kupię telefonu za więcej niż kosztuje mój komputer stacjonarny, bo nie są tyle warte, choćby robiły cuda na kiju. I wtedy po prostu spasuję. Problem polega na tym, że obecna przebitka producentów na tych urządzeniach zakrawa o idiotyzm. A ja niejako zostanę skazany na chińczyka, bo ze względów zawodowych potrzebuję topowego procesora w urządzeniu.

            Niezależnie od zarobków ludzie powinni mieć zdrowy rozsądek, gdyż bez niego pojawiają się na rynku takie patologie, jak ta. To samo dzieje się z branżą rozrywki elektronicznej, filmową i samochodową. Ot, tworzenie bańki. Pytanie tylko, w którym momencie ludzie zmądrzeją.

            Skomentuj

          2. Extisy
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-22 01:18

            Wypowiadasz się teraz w kontekście naszego rynku, czy zagranicznego?
            Jeżeli chodzi o zachód (a w szczególności WB, Niemcy czy USA) to tak takie smartofny rzeczywiście są tam tanie jak barszcz. Mam znajomego, który nawet pracując na zmywaku w Anglii byłby wstanie w 2 tygodnie sobie zarobić na takiego iPhona, i to pracując za najniższą krajową. Podejrzewam, że dla większości obywateli tejże części świata kupno takiego sprzętu dla nich jest "jak splunąć". Nie muszą się martwić tym, że po zakupie flagowego produktu od któregoś z producentów nie będą co mieli wsadzić do gara przez najbliższy kwartał. Tam sobie nikt nie dorabia sztucznej ideologii, który usprawiedliwiłaby zakup chociażby takie iPhona. Dla nich jest to zwyczajny produkt codziennego użytku i tyle. Dopiero w takim kraju, jak chociażby Polska sprzęt od Apple-a traktowany jest niczym dobro luksusowe. I u nas rzeczywiście, prawdopodobnie większość sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka jest kupowana na raty. Trzeba mieć jednak na uwadze, że dla nich Polska, to "małe piwko". Największy popyt jest w krajach położonych na zachód od nas.
            Natomiast co sądzę o osobach, które kupują ten sprzęt na raty? Mnie to lotto... po prostu.

            Skomentuj

          3. Extisy
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-22 02:18

            Aby nie być gołosłownym, wklejam artykuł benchmarka. Co prawda już leciwy, ponieważ liczy sobie prawie rok, ale podejrzewam, że dane nie będą się aż tak bardzo różniły w porównaniu z dniem dzisiejszym.

            http://www.benchmark.pl/aktualnosci/zainteresowanie-ios-w-polsce-spada.html

            Zacytuję ten urywek, który by mnie najbardziej zainteresował:
            "Jak popularność iOS w Polsce wypada na tale innych państw? W Słowacji, Bułgarii, Chorwacji i Czechach rynkowe udziały tego systemu nie wynoszą więcej niż 19%. Na Węgrzech oraz w Rumunii również popularniejszy jest Android, a udział systemu marki Apple osiągnął nieco powyżej 20%. Dla porównania w Danii i Belgii system iOS jest bardzo popularny. Belgowie cenią sobie system iOS i Android w równym stopniu. Statystyki są tam bardzo zbliżone. 48,70% udziału zyskuje Android, a 49,59% system iOS. Natomiast w Danii znacząco wygrywa system marki Apple, w sierpniu br. udział tego oprogramowania w ruchu z urządzeń mobilnych w tym kraju wynosił 72,81%, Android uzyskał 26,02%."

            A teraz Ku gwoli ścisłości przedstawię, jak kształtuje się pkb per capita w dniu dzisiejszym w poszczególnych krajach:
            Belgia - 45308 USD
            Dania - 60268 USD
            Polska - 15049 USD
            Bułgaria - 7929 USD
            Rumunia - 10081 USD
            Chorwacja - 14372 USD
            Czechy - 21707 USD

            Dane zaczerpnięte z: https://pl.tradingeconomics.com/countries

            Zauważyłeś pewną zależność?

            Skomentuj

          4. .Alx.
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-09-22 09:12

            Extisy, mało kto tutaj tak rzetelnie uzasadnia swoje opinie !
            (przynajmniej w tym, Twoim komentarzu)

            W zalewie argumentów w rodzaju "nie ...bo nie", albo tych gdzie wyjątek STANOWI regułę, z przyjemnością się to czyta :)

            PS Do dyskusji się nie włączę, ale na poparcie Twoich twierdzeń podrzucę link :
            http://www.benchmark.pl/aktualnosci/android-ios-apple-popularnosc-systemow-smartfonow-w-usa.html

            Skomentuj

      3. Nalovp
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-09-21 19:53

        Kiedyś kupiłem sobie honde S2000...to ile się nasłuchałem,że to dwuosobowa,że za tyle pieniędzy to moge mieć kilka samochodów.

        Skomentuj

        1. Extisy
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-09-21 20:37

          I takiego podejścia do życia nie rozumiem. Według mnie tego typu porównania są bez sensu. Równie dobrze można stwierdzić, że w cenie ferrari italii, da się kupić skodę octavię z 2000 roku, 50m mieszkanie w bloku w jakiejś niewielkiej miejscowości oraz nie pracować przez resztę życia (albo przynajmniej przez sporą jego cześć). Owszem można, ale jakie to ma znaczenie?
          Takich przykładów można podawać w nieskończoność...

          Skomentuj

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-21 23:50

            Octavia rozpędzi się do setki w 3 sekundy? To Ferrari ma logiczne podłoże do swojej ceny / cechy niespotykane u konkurencji. Można by było dyskutować czy jest lepiej wycenione jest Lamborghini albo Porsche.

            Ale ten Huawei nie ma kompletnie nic, czego by nie miała konkurencja - nawet wyglądu. Widzisz różnicę? Tutaj to jest przepłacanie dla przepłacania.

            Inny przykład - Steam. Ludzie jak barany się od niego uzależniły i nie kupisz teraz gry bez konieczności korzystania z tej idiotycznej platformy (generalizuję, są pojedyncze wyjątki). Co mnie to obchodzi? Ano to, że przez brak wyobraźni tych baranów ja albo muszę zaakceptować "wynajmowanie" gier albo zmienić sobie hobby. To nie moje przyzwyczajenia wpłynęły na życie innych, tylko ich na moje. Dlatego (jak to ładnie napisałeś) zaglądam im w portfel i czepiam się ich zachowań.

            Skomentuj

          2. Extisy
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2017-09-22 01:32

            Ale na dobrą sprawę komu potrzebne są w codziennym użytku te 3 sekundy do setki? W ruchu ulicznym nie będziesz miał nawet możliwości skorzystania z tego przyspieszenia. Z punktu A do punktu B dojedziesz i jednym i drugim autem.
            Tego typu dobra nabywa się innym celu - manifestowania własnych możliwości konsumpcyjnych. Są to tzw. dobra Vebblena, na które popyt rośnie wraz ze wzrostem cen.
            W taki sam sposób można u nas traktować produkty Apple (w przeciwieństwie do zachodu, ale nie będę się na ten temat drugi raz rozpisywać).
            Analogicznie można przyrównać też Xiaomi oraz Apple. Na smartfonie od jednego jak i od drugiego producenta zrobisz większość tych samych rzeczy, z tym, że da się odczuć różnicę w komforcie podczas eksploatacji. Jednakże nie uważam, aby była ona, aż tak znacząca, więc gdybym na serio nie miał kasy, to o apple nawet bym nie myślał w kontekście zakupowym.

            Skomentuj

  2. Snack3rS7PL
    Oceń komentarz:

    7    

    Opublikowano: 2017-09-21 09:35

    Cena dużo wyższa a pewnie przy produkcji to koszt kilku dolarów różnicy :P

    Skomentuj

    1. Eternal1
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-09-21 10:06

      To że segment TOP zawsze cechował się wysoką marżą to wiadomo. Lecz produkcja to nie wszystko, wpierw trzeba było podjąć ryzyko inwestycyjne, wyłożyć sporą kasę i przez miesiące/lata opracowywać nowe rozwiązania. Nic więc dziwnego że chcą teraz odzyskać wkład i dobrze zarobić.

      Nowy koprocesor AI-NCU w Kirin970 faktycznie robi miazgę z SoC Apple i Samsunga - przynajmniej w tych zadaniach do których jest przeznaczony.
      Czekam z niecierpliwością na testy (mimo że nie planuję zakupu smarta za 1000$).

      Skomentuj

  3. SadSam
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-09-21 10:26

    Rozpoczol sie nowy wyscig... kto wprowadzi na rynek "najdrozszy" telefon :d

    Skomentuj

  4. Nalovp
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-09-21 11:23

    1000$ to tydzień pracy w Europie zachodniej/Skandynawii,a Polacy cieszą się z husarii i promocji w lidlu.

    Skomentuj

    1. Q'bot
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2017-09-21 11:26

      Może nasz NBP wykaże się kiedyś 'kreatywnością' i ustali kurs 1 : 1 złocisza do euro ;)

      Skomentuj

  5. Gatts-25
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-09-21 12:24

    Jeżeli sam SOC KIRIN 970 jest tak mocny jak go rysują to nie jestem zdziwiony ,że HUAWEI MATE 10Pro będzie droższy od IPhone X bo produkt firmy ze Stanów Zjednoczonych nie będzie miał z nim szans pod względem responsywności, szybkości działania oraz jakości.
    HUAWEI wlazł do marki PREMIUM uważam ,że dopiero rok/dwa lata temu i brakowało mu tylko właśnie chipa ,który tylko to udowodni.
    Ja w tej chwili widzę to tak ,że nawet HUAWEI MATE 10 będzie lepiej działał od IPhone X tylko ,że z powodu obecności fizycznego przycisku HOME na dole obudowy straci moje zainteresowanie i tylko pod uwagę mogę brać HUAWEI MATE 10Pro.
    To już pewnie ,że zdjęcia jakie będzie robił będą lepiej wyglądały niż na produktach konkurencji tylko nie wiem czy na drugim miejscu pod względem jakości robienia zdjęć będzie LG V30 czy jednak SAMSUNG S8+.

    Skomentuj Historia edycji

    1. Po1nter
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-09-21 13:48

      Dla mnie brak guziora na dole totanie usunął Iphona X z kręgu zainteresowań. I niestety beznadziejnie umieszczony czytnik w Galaxy S8 i Note również. Zostaje Iphone 8 który z kolei ma pomniejszoną baterię kosztem Indukcji (totalnie niepotrzebnej).

      Skomentuj

  6. serwer88
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-09-21 15:52

    Buahahahahaha chiński shit z androidem :D jak można zapłacić za to coś ponad 1000 dolarów ?!

    Skomentuj

  7. Tomasz Słowik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-09-21 17:24

    Taaa. Juz wiadomo, że graficzna wydajność to poziom ok. S8. Niby nowe Mali jest o ok. 40% wydajniejsze (według producenta układu), ale też rdzeni jest 12 w porównaniu do 20 Samsunga. Poza tym za pół roku wyjdzie S9 z pewnie tym samym Mali, ale sensowną liczbą rdzeni, czyli nie taką jak w chińszczyźnie. I nagle przepotężna moc chińczyków wyprauje.

    Zdjęcia P10 też miał robić wyśmienite, bo Leica i tak dalej, a ostatecznie przegrywał z flagowcami konkurencji.

    Skomentuj

  8. dexiji
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-09-22 00:59

    ja zawsze kupowalem android topy bo byly sporo tansze od apple. Tylko jaki jest sens bulic za androida ktory bardzo szybko traci wartosc kiedy mozna kupic apple? badz co badz z ios niema az takich problemow jak z androidem no i jednak jakosc wykonania jest duzo lepsza ( oczywiscie top vs top).

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!