• benchmark.pl
  • Foto
  • Olympus OM-D E-M5 II i zdjęcia 40 Mpix - zobacz jak to działa
Foto

Olympus OM-D E-M5 II i zdjęcia 40 Mpix - zobacz jak to działa

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2015-02-05

I do tego 5-osiowa stabilizacja o skuteczności 5 EV

Olympus OM-D E-M5 Mark II woda

Informacje o 40 Mpix rozdzielczości zdjęciach jakie można będzie wykonać bezlusterkowym Olympusem OM-D E-M5 Mark II, dotarły do nas już w grudniu ubiegłego roku. Teraz możemy tę informację potwierdzić dodając, że ten tryb fotografowania nazwano High Resolution Composite Shot. Zdjęcia o rozdzielczości 40 Mpix powstają w wyniku sprytnej manipulacji kilkoma ekspozycjami wykonanymi matrycą aparatu o rozdzielczości 16 Mpix.

Druga cechą aparatu, na którą Olympus kładzie bardzo duży nacisk, to stabilizacja obrazu. Już w pierwszej generacji aparatu była pięcioosiowa, teraz jest skuteczniejsza niż poprzednio. Zgodnie z zapowiedziami pozwala na zmianę ekspozycji o 5 EV, czyli bez ryzyka poruszenia zdjęć przy czasach 32-krotnie dłuższych niż w przypadku gdy stabilizacji brak.

Olympus OM-D E-M5 Mark II technologie

Wydajna stabilizacja przyda się przy wykonywaniu 40 Mpix zdjęć. W tym trybie aparat musi naświetlić kilkukrotnie kadr, który jest minimalnie poprzesuwany. Istotnie technologia daje bardzo ciekawe rezultaty, ale kosztem są dłuższe czasy naświetlania, co może doskwierać podczas zmierzchu czy w słabo oświetlonych pomieszczeniach, a także przy dynamicznych scenach. W tym ostatnim przypadku nawet statyw nas nie uratuje. Poniższe wideo wyjaśnia działanie technologii.

Olympus zrobił wszystko by nowy model OM-D E-M5 zasłużył na miano Mark II, choć cały czas mówimy o aparacie w kategoriach specyfikacji. Oprócz technologii sprzętowego zwiększania rozdzielczości, którą steruje procesor TruePic VII zapożyczony z Olympusa OM-D E-M1, lepszej stabilizacji mamy także lepszy podgląd obrazu. Zarówno w wizjerze elektronicznym, który osiągnął rozdzielczość 2,36 miliona punktów (ponad dwa razy więcej niż poprzednio) oraz na dotykowym ekranie, którego rozdzielczość wzrosła z 610 tys. punktów do 1040 tys. punktów. A to nie wszystko - nowy ekran podglądu możemy obracać w obu osiach dzięki uchylno-obrotowemu mechanizmowi.

Olympus OM-D E-M5 Mark II ekran obrotowy

Choć kompakt systemowy z definicji powinien być jak najmniejszy, to Olympus nie chciał rezygnować z jak największej liczby przycisków na korpusie. Na górnym panelu są one rozmieszczone dosłownie jeden przy drugim. Pokrętło trybów wyposażono w przycisk blokady, a także dźwignię włączania wyłączania aparatu, która wcześniej znajdowała się na tylnej ściance.

Inaczej został wyprofilowany także uchwyt dłoni, a także wprowadzono sporo drobnych zmian w całym korpusie. Jest on wykonany ze stopu magnezu, co pozwoliło na utrzymanie stosunkowo niewielkiej masy - tylko 417 gramów (469 z akumulatorem i kartą). Aparat jest także odporny na zachlapania, mróz i pył.

Olympus OM-D E-M5 Mark II widok tył bok

Zmienił się także wygląd tylnej ścianki, w tym przycisków i wybieraka wielokierunkowego. Pokrętła kontrolne i pokrętło trybów sprawiają wrażenie wygodniejszych do obsługi w porównaniu z tym co mieliśmy do dyspozycji w starym OM-D E-M5.

Wewnątrz również znajdziemy zmiany, a w tym szybszy niż poprzednio tryb seryjny (o około 1 kl/s), tryb wideo 1080/60p i wbudowane Wi-Fi. Zabrakło portu akcesoriów, ale mamy za to do dyspozycji złącze mikrofonowe.

Olympus OM-D E-M5 to aparat, który chwali się możliwością swobodnej regulacji klatkarzu, a także wysoką przepływnością do 77 Mbps w rozdzielczości Full HD. Liczymy, że to nie tylko liczby, ale i faktyczne zalety, które ucieszą filmujących zwolenników tej marki.

Olympus OM-D E-M5 Mark II i Mark I
Wizualnie, choć podobny do poprzednika, OM-D E-M5 Mark II (na dole) jest znacznie przyjemniejszy w odbiorze.

Zanim zapoznacie się ze szczegółową specyfikacją, kilka słów o cenie, bo to zawsze jedna z najważniejszych cech aparatu. Korpus Olympusa OM-D E-M5 Mark II będzie można kupić już niedługo w kolorach czarnym i srebrnym w cenie 4790 złotych. Jak widać, jest to wysoka, choć nie najwyższa, półka w segmencie bezlusterkowców. Do korpusu trzeba jednak dokupić obiektyw i zaczyna się robić jeszcze drożej - zestaw z obiektywem M.ZUIKO 12-50mm 1:3.5-6 to wydatek 5690 złotych, a z nowym M.ZUIKO DIGITAL ED 14-150mm 1:4.0-5.6 II (specyfikacja szkła poniżej) to z kolei 6590 złotych. Szczęście, że mamy dobrą stabilizację w korpusie, bo jasność tych szkieł nie rzuca na kolana.

W zestawie, oprócz aparatu znajdziemy, tradycyjnie dla Olympusa, niewielką zakładaną na sanki lampę błyskową FL-LM3, z regulowanym nachyleniem głowicy. A wśród akcesoriów opcjonalnych jak zwykle bogaty wybór - w tym zestaw do fotografii podwodnej wraz z oświetleniem, celownik ramkowy EE-1 czy grip HLD-8, z pojemnikiem na dodatkowy akumulator i przyciskami do fotografowania w orientacji portretowej.

Olympus OM-D E-M5 Mark II akcesoria

Czego się nie doczekaliśmy? Przynajmniej tak samo wydajnego zasilania. Niestety zamiast 360 zdjęć wykonamy wedle specyfikacji jedynie 310 fotografii na w pełni naładowanym akumulatorze.

Specyfikacja aparatu Olympus OM-D E-M5 Mark II:

Olympus OM-D E-M5 Mark II
Sensor
Live-MOS 17,2 Mpix
format Cztery Trzecie (17,3 x 13 mm)
Efektywna rozdzielczość
16,1 Mpix
4608 x 3456 pikseli
w trybie łączenia zdjęć
9216 x 6912 pikseli (RAW), 7296 x 5472 piksele
Rozdzielczość wideo 1920x1080 60p, 50p, 30p, 25p, 24p
(bitrate do 77 Mbps ALL-I, 52 Mbps dla IPB)
1280x720 30p (10 Mbps)
Procesor obrazu TruePic VII
Mocowanie obiektywu
bagnetowe, Mikro Cztery Trzecie
Stabilizacja w korpusie, pięcioosiowa, skuteczność 5 EV
w trybie wideo dodatkowo elektroniczne wspomaganie
Mechanizm czyszczenia sensora ultradźwiękowy
Układ AF detekcja kontrastu
81 punktów AF, 1 punkt AF, grupa 9 punktów lub wybór swobodny
Pomiar światła DSP, 324 pola
czułość od -2 do 20 EV (obiektyw 17mm, f/2,8 ISO100)
Czas ekspozycji 1/16000 - 60s (mechaniczna dla czasów powyżej 1/320s 1/8000 - 8s (dla trybu łączenia zdjęć)
migawka elektroniczna i mechaniczna
Czułość ISO Auto, 200-25600 (rozszerzana w dół do 100)
Tryb seryjny do 10 kl/s
Kodek zapisu obrazu i dźwięku zdjęcia: JPEG, MPO, RAW (12 bit)
filmy: MPEG-4 AVC/H.264 (MOV), Motion JPEG (AVI)
dźwięk: stereo PCM
Wizjer elektroniczny, 2,36 miliona punktów
Ekran LCD, 3", 1 037 000 punktów, boki 3:2
dotykowy, odchylany i obrotowy
Lampa błyskowa dołączona zewnętrzna FL-LM3
liczba przewodnia 9,1 (ISO 100)
czas synchronizacji 1/250s
Wi-Fi wbudowane
Złącza uniwersalne (USB 2.0), mikro HDMI typ D, gorąca stopka, minijack 3,5 mm, słuchawki (za pomocą uchwytu HLD-8G)
Tryby fotografowania iAuto, program, priorytetowe, manualny, panorama, tematyczne, efekty ART, wideo
Ciekawe funkcje łączenie zdjęć w jedno wysokiej rozdzielczości, Live Composite, zdjęcia HDR, edycja zdjęć RAW, korekta efektu Keystone, elektroniczna poziomnica, wyjście LiveView przez HDMI, zdalne zdjęcia przez Wi-Fi, obsługa QR kodów
Pamięć karty pamięci SD / SDHC / SDXC (UHS-, UHS-II)
Akumulator litowo-jonowy BLN-1
wydajność 310 zdjęć
wydajność w trubie Quick Sleep - 750 zdjęć
Wymiary i waga 123,7 x 85 x 44,5 mm
417 gramów (sam korpus)
469 gramów (z akumulatorem i kartą pamięci)
korpus magnezowy, uszczelniana obudowa

Olympus OM-D E-M5 Mark II i obiektyw 14-150 mm

Specyfikacja obiektywu M.ZUIKO DIGITAL ED 14-150 mm 1:4.0-5.6 II:

  • ogniskowa: 14-150 mm (28-300 z sensorem 4/3)
  • jasność: f/4-5,6
  • konstrukcja: 15 elementów w 11 grupach, w tym soczewka podwójnie asferyczna DSA, asferyczna, element ED i 3 elementy HR
  • silnik AF: mikronapęd
  • zakres ostrości: od 50 cm
  • maksymalne powiększenie: 0,22x
  • wymiary: 83 mm x 63,5 mm
  • średnica filtra: 58 mm
  • waga: 285 gramów

Źródło: Olympus

marketplace

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ciekawe kto sie decyduje na system olympusa?

    I ciekawe jak ta matryca radzi sobie w slabych warunkach oswietleniowych z autofocusem.

    Z tego co sie orientuje, to Olympus jest jednym z najgorszych aparatow na rynku. Nie liczac takich ''acerowych'' chlamow.
    Zaloguj się
    -9
  • avatar
    Olympus wyszedłby na prostą gdyby od razu zdecydowali się na matrycę aps-c albo większą, a teraz to woda po kisielu, bo konkurencja ma aparaty tańsze, mniejsze i z lepszą jakością obrazu. Druga rzecz, która skutecznie zniechęca to ceny obiektywów, które pomimo tego, że optycznie są rewelacyjne to w połączeniu z 'małym' sensorem (dużym zaszumieniem) są zupełnie nieuzasadnione. Weszli w m4/3 więc teraz powinni wypuścić na rynek mały tani aparat z uniwersalnym obiektywem powiedzmy przy ekwiwalencie 35m 24-200mm i wtedy to byłby hit, a tak dostajemy kompakta na sterydach z matrycą, której możliwości nie można i tak wykorzystać w codziennych sytuacjach.

    Uwielbiam moje stare obiektywy Olympusa OM, to moje ulubione szkła obok Minolty MD.
  • avatar
    Olympus troche jak Mazda idzie swoja sciezka. Nie podaza za innymi producentami. Z jednej strony fajnie, sam obecnie mam E-510 z ob. 14-42 i 40-150 i nigdy zlego slowa nie moglem powiedziec jako amator. Ale aktualnie technika poszla tak do przodu, ze zakres uzytecznych czulosci iso w Olku konczy sie na 200 max 400, podczas gdy w Nikonie ktorego nabylem (D7100) moge spokojnie uzywac 1600 moze i 3200 nawet .

    Mimo to wciaz olympus robi fajny sprzet wart uwagi, tyle ze drogi torche. Szkoda, ze obiektywow Zuiko nie da sie podpiac z automatyka pod inne bagnety ;(