Gry Xbox One

Quantum Break zatrze różnice pomiędzy grami a TV?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2014-01-16

Remedy chce połączyć te dwa światy w swoim nowym dziele.

Quantum Break gra tv

Choć od zapowiedzi gry Quantum Break minęło już sporo czasu, to jak dotąd producent nie bardzo pokazał nam fragmenty realnej rozgrywki. Widzieliśmy kilka zwiastunów promocyjnych oraz słyszeliśmy mnóstwo zapowiedzi. Wiemy dzięki nimi między innymi, że duży nacisk kładziony jest na fabułę, a także że będziemy mogli nieco pobawić się czasem. 

Studio Remedy ujawniło jakiś czas temu, o co tak naprawdę chodzi. Wraz z grą Quantum Break chcą oni zatrzeć różnice pomiędzy światem wirtualnym, a tym znanym z telewizji i połączyć obydwa gatunki. Teraz twórcy uchylają kolejnego rąbka tajemnicy.

Jak to będzie wyglądać? Wraz z grą na płycie znajdziemy także podzielony na odcinki serial. Po przejściu fragmentu opowieści i wyborze w jaki sposób historia ma być kontynuowana rozpoczniemy oglądanie odcinka serialu, będącego zależnego od naszej decyzji. „Poszczególne akty gry przedzielane są odcinkami serialu. Tym, co łączy obydwa elementy są sekcję, w którym gracz dokonuje wyboru na temat tego, w którą stronę podążać ma fabuła” – tłumaczy główny scenarzysta studia Remedy Sam Lake.

Quantum Break gra DMM

„Gracz będzie odkrywał kolejne odcinki serialu po przejściu każdego epizodu gry. Sam jednak będzie mógł zadecydować, w którym momencie chce do niego wskoczyć. Najlepsze rozwiązanie to rozegranie aktu, obejrzenie odcinka i ponowna gra. Jeśli jednak będziesz chciał tylko grać i nie oglądać serialu, bez najmniejszych problemów będziesz mógł to zrobić. W każdej chwili będziesz też mógł do serialu wrócić – w innym terminie” – przybliżył sprawę szef studia Remedy Matias Myllyrinne.

Quantum Break gra akcja

Twórcy obiecują jednak, że gra Quantum Break to nie tylko fabuła, ale też dobra zabawa i interesująca rozgrywka. „Naszym celem jest stworzenie fantastycznej gry akcji z bardzo mocną historią, opowiedzianą w niecodzienny sposób. W centrum wciąż jednak jest wciągająca rozgrywka – to, jakie gra wzbudza emocje, jak się bawisz, czy Twój puls skacze przy pociąganiu za spust lub chowaniu się za zasłoną. Jeśli to nie będzie idealne, to historia także nikogo nie wciągnie. Podstawy muszą oferować standard, do jakiego przyzwyczaiło studio Remedy. To dla nas najważniejsze. I tak właśnie się stanie. To nie jest zwykła gra Remedy – to nasza najlepsza gra” – mówi Oskari Hakkinen.

Quantum Break gra kobieta

Nie da się ukryć, że to dość śmiały eksperyment. Nie wiem jednak jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać, aby sprawdzić, co z tego wyjdzie.

Gra Quantum Break ukaże się w czerwcu bieżącego roku na konsoli Xbox One.

Źródło: Edge Online

marketplace

Komentarze

20
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Pomysl ciekawy, ale oby nie okazalo sie ze z dobrego pomyslu zrobiono mocnego przecietniaka
  • avatar
    Zatrze granice ?
    QUANTUM BREAK = 120 minut razem z napisami końcowymi i brak jakiejkolwiek fabuły???
    Rozumiem, że ma być to rozrywka na poziomie dobrego filmu, ale grywalności to to mieć nie będzie.
  • avatar
    Pierd****e exy. Nie ogarniam zamysłów tych wszystkich developerów. Rozumiem jeszcze, że Microsoft nie chcę swojego cacka wypuszczać na PS4, ale na PC czemu nie?? Więcej by zarobili, a na tych kupę wartych padach grać się nie da (z wyjątkiem wyścigówek).
    Zaloguj się
  • avatar
    @WK
    To w końcu jaki jest tytuł tej gry "Quantum Brake" czy "Quantum Break"?

    A sam pomysł na mix gry i serialu wydaje mi się dobry. Jeśli nie skopią fabuły oczywiście.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jestem ciekaw, czy faktycznie decyzje gracza będą miały wpływ na serial, czy obojętnie co wybierzesz i tak to samo obejrzysz. Ewentualnie dwie góra trzy wersje każdego odcinka, no bo w końcu ile wersji mogą zrobić? Zresztą jak chcę pograć to gram, jak obejrzeć film, to oglądam film, równocześnie tych dwóch rzeczy nie robię.
  • avatar
    swoja drogą ciekaw jestem czy twórcy nie zapomną też o fabule skoro tak sie skupili na grafice
  • avatar
    Pamięta ktoś film ,,Final Fantasy Wojna Dusz '' z 2001 roku ? Film będący całkowicie animacja.Czekam już 12 rok aż gry choć w 60 % zbliżą się jakością animacji i ogólnym realizmem scen i chyba się nie doczekam.Na co idzie moc tych i7 czy GF Titan skoro od 2007 roku ( czyli pierwszego Crysisa , który po Doomie 3 rozwinęła jakość wizualną w grach ) nic się nie dzieje gry dalej jak wyglądały średnio tak dalej wyglądają,
    Zaloguj się
  • avatar
    I dupa zbita bo nie na PC...
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    W tytule lub artykule jest błąd. Nie wiadomo czy jest Quantum Brake czy Break.
  • avatar
    Już kiedyś stosowano takie rozwiązania, gdzie po przejściu misji i zależnie od wybranej decyzji, pojawiała się scenka (niedługa, bo przecież ważniejsza jest gra a nie "serial"), gdzie występowali prawdziwi ludzie, czasami znani aktorzy...

    Zrezygnowano, bo przecież taniej jest zrobić animację, niż zapłacić człowiekowi. Dlatego uważam, że kiedyś gry były o wiele lepsze i ciekawsze:)
  • avatar
    No zobaczymy jak to będzie wyglądać. Ja mam mieszane odczucia...
  • avatar
    Pewnie i na pc zawita ta gra ale trzeba będzie poczekać...
  • avatar
    Pomysł bardzo stary. Coś takiego zapowiadali przy wejściu na rynek DVD, bo przecież miało się zmieścić :)
    idea miała być taka. film leci w kawałkach. w pewnym momencie widzowi jest zadawane pytanie w którym kierunku ma podążać akcja. na płycie musiały być zapisane wszystkie warianty akcji, co ciekawe format DVD i odtwarzarki do tej pory wspierają tę ideę.

    Niestety idea skończyła się na kilku demonstracyjnych produktach, a technologia jest używana wyłącznie do tworzenia bajeranckich menu w DVD, i prostackich gier na odtwarzacz DVD bo takie też się zdarzają.

    Tak że pomysł jest stary. Jedynie decyzja zapada nie poprzez wciśnięcie opcji w menu na rozdrożu fabuł, lecz przez rozgrywkę w grze.

    btw, jak znam życie to firma opatentowała "swój pomysł". nie ma w nim nic odkrywczego. jeśli zgłosili patent, wprowadzili urząd patentowy w błąd (to jest definicja z prawa patentowego). co gorsza, w usa można patentować algorytmy. ciekawe kiedy ktoś opatentuje algorytm jedzenia zupy i zacznie z tego zbierać tantiemy :P