Na topie

Serwer lotniska w NY był otwarty przez kilka miesięcy

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Od kwietnia ubiegłego roku dysk, na którym przechowywane były pliki kopii zapasowej, nie był zabezpieczony żadnym hasłem.

  • Serwer lotniska w NY był otwarty przez kilka miesięcy
A A

Wiele mówi się dziś o tym, że ochronę danych osobowych swoich klientów firmy powinny stawiać na pierwszym miejscu. W czasach licznych cyberataków i późniejszych wycieków promowane są zaawansowane narzędzia szyfrujące, a na szkoleniach można się nauczyć jak stworzyć dobre hasło (i że powinno się je często zmieniać). Być może jednak wypadałoby się cofnąć i przygotować zasadę zero: pamiętaj, by w ogóle ustawić hasło.

Choć wydaje się to nie do pomyślenia, dysk z plikami kopii zapasowych nowojorskiego lotniska Stewart International Airport był pozostawiony bez zabezpieczenia hasłem i to od… kwietnia ubiegłego roku. To oznaczało znacznie ułatwiony dostęp do 760 GB danych, takich jak numery ubezpieczenia społecznego, wewnętrzne schematy lotniskowe czy wiadomości e-mail. – „W istotnie dysk kopii zapasowej działał jak publiczny serwer” – napisał Chris Vickery z MacKeeper Security Center, który poinformował o tym niedopatrzeniu.

Cyberprzestępca mógł w tym czasie uzyskać dostęp do pliku z nazwami i hasłami użytkowników wykorzystywanymi w wewnętrznej sieci lotniska. Z wstępnych ustaleń wynika jednak na szczęście, że nie doszło do żadnego naruszenia. Śledztwo w tej sprawie jednak trwa, a sam dysk został, rzecz jasna, odpowiednio zabezpieczony.

Zatem choć jest to „oczywista oczywistość”, może warto upewnić się, czy nasze kopie zapasowe są zabezpieczone? Wiecie, tak na wszelki wypadek.

Źródło: ZDNet, Engadget

Odsłon: 4261 Skomentuj newsa
Komentarze

2

Udostępnij
  1. Author
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-02-25 12:27

    Nic dziwnego, że tak panicznie boją sie rosyjskich hakerów :)

    Skomentuj

  2. marcadir
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-02-26 09:26

    Skrajna nieodpowiedzialność... a u mnie w pracy userzy patrzą na mnie jak na kosmitę, że porty poblokowane i nie mają dostępu m.in. do skype'a, nie mogą łączyć się na zewnątrz z innymi kompami... Najbardziej rozbraja mnie ich argumentacja, że w innych firmach nie ma takich ograniczeń, kiedyś próbowałem tłumaczyć że taka jest polityka bezpieczeństwa firmy i ja za to odpowiadam, ale teraz mówię to zatrudnij się tam.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!