Na topie

Shenzhen pokazuje światu, czym jest elektryfikacja

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: Motoryzacja Samochody elektryczne

Po drogach w chińskim Shenzhen kursują wyłącznie autobusy elektryczne – konkretnie jest ich ponad 16 000. To robi wrażenie!

  • Shenzhen pokazuje światu, czym jest elektryfikacja
A A

Na całym świecie wiele mówi się o motoryzacyjnej czy transportowej rewolucji, a w chińskim Shenzhen po prostu się jej dokonuje. Kilka miesięcy temu władze miasta zapowiedziały, że będzie ono pierwszym, w którym transport publiczny będzie w stu procentach oparty na pojazdach z silnikami elektrycznymi, a teraz, tuż przed końcem roku, tak właśnie się stało.

Shenzhen to spore miasto – jego powierzchnia wynosi 2050 km kwadratowych, a liczba mieszkańców to około 12 milionów. Tym większe wrażenie robi informacja, że udało się tam zrealizować tak duży projekt. Konkretnie elektryfikacja objęła wszystkie autobusy miejskie, których działa tam… 16 359.

Aby było to możliwe w Shenzhen powstało 510 stacji ładowania z 8000 stanowisk. Pełne ładowanie w takich miejscach trwa 2 godziny. Cały projekt pochłonął setki milionów dolarów – nie zdradzono, ile dokładnie, ale z pewnością nie jest to mała kwota.

Władze chińskiego miasta chwalą się za to innymi liczbami. Otóż według ich szacunków, elektryfikacja autobusów pozwoli zaoszczędzić 345 tysięcy ton paliwa rocznie i doprowadzi do redukcji emisji dwutlenku węgla o 1,35 miliona t.

Autobusy jednak to nie wszystko. Władze już teraz zapowiadają, że najpóźniej do 2020 roku wszystkie taksówki poruszające się po Shenzhen będą samochodami elektrycznymi. Nie ma powodu, by nie wierzyć w te zapewniania, bo już dziś ponad 62 proc. z przeszło 12,5 tysiąca taksówek to właśnie takie pojazdy.

Źródło: electrek, Engadget. Foto: 写意人生/Wikimedia (CC BY-SA 3.0)

Odsłon: 6695 Skomentuj newsa
Komentarze

58

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. tomaszkarla
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-12-30 17:20

    Pomijając całę te aspekty ekonomiczono-ekologiczne jest jeszcze jedna niewątpliwa zaleta dla przechodniów i mieszkańców - znacznie mniejszy hałas :)

    Skomentuj

    1. Sharimsejn
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2017-12-30 18:52

      No i z pewnością spaliny. Największe miasta Chin to jeden wielki syf i nowotwór pod tym względem.

      Skomentuj

      1. rahl_r
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2017-12-31 10:41

        To kiedy ostatnio byłeś w Shenzhen albo Makao, Kantonie albo w Hongkongu ?

        Skomentuj Historia edycji

        1. Sharimsejn
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2017-12-31 18:32

          Strona jest ponoć wiarygodna. Hong Kong i jego dalsze okolice.
          https://imgur.com/a/TjpJt

          Dodatkowo mój dobry kolega był w tamtym roku i czuł to więc...

          Skomentuj

  2. NanoXen
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-30 17:42

    Z artykułu wywnioskowałem, że z 345 tysięcy ton paliwa jest generowane 1,35 miliona ton dwutlenku węgla...
    dziwne...

    no bo z czego jeszcze ten dwutlenek by był?

    Skomentuj

    1. Tabalan
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2017-12-30 18:20

      Zależy jak liczą ilość CO2, czy biorą pod uwagę także różnicę w wydobyciu i przetworzeniu ropy. Zapewne na slajdach, które przedstawiło miasto jest to opisane, ale weź tu odszyfruj sobie te krzaczki.

      Skomentuj

    2. stasiek
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2017-12-30 21:59

      ..z dwóch tlenow i jednego wegla?

      Olej napędowy to węglowodory z 15 do 20 atomami węgla (benzyna ok 5-10) masa atomowa wodoru jest pomijalnie mała w łańcuchu.
      Masa atomowa wodoru 1. Masa węgla 12, tlenu 15.
      Mniej więcej 5-10% masy całkowitej. Więc od 340k ton odjąć ze 20ton wodoru. Notabene w wodzie jest ok 10% wodoru reszta tlen. W dwutlenku węgla udział węgla to 28%
      Z 300k ton węgla powinno powstać 0.320M * 1/ 0.28 = 1,2M ton, wedle obliczeńpowstało 1,35M ton dwutlenku więc mniej więcej się zgadza. 1l = 0.83kg pomylenie jednostek nie wchodzi w gre bo jeszcze bardziej zaburza wynik chyba ze pomylono dwukrotnie.. wówczas zgadza sie idealnie 1.37M ton..

      Skomentuj Historia edycji

      1. NanoXen
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-31 11:59

        masa tlenu to chyba 16 raczej ;)

        tak próbowałem zrozumieć te Twoje wyliczenia (i jednego fragmentu nadal nie rozumiem skąd Ci się wziął) ale jak zacząłem liczyć po swojemu... później przejrzałem internet...
        kurcze.. zaskakujące, ale ma to sens

        naprawdę zaskakujące...hm

        Skomentuj

    3. stasiek
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-12-30 22:32

      PS Skoro 20ton wodoru w paliwie produkuje w spalaniu 200ton wody. A 1l~1kg~10x10x10cm = 1/1000m3 można nią napełnić basen głębokości 2m * 10m * 10m powierzchni.
      1 mol zajmuje 22.4dm3- liczba avogadro. 1dm3 = 0.1*0.1*01m3 -> mol zajmuje 0.022m3. Masa molowa dwutlenku w warunkach atm. to 22g/mol. Zatem w 1.35M ton jest 1.35Gg/22 = 61M moli -> 61*10^6 * 0.0224m3 = 1,36mln m3... Gdyby skumulować w prostopadłościanie o wysokości 100m miałby powierzchnie 136x100m?

      Biorąc pod uwagę iz średnio powinno być ok 2% dwutlenku w powietrzu autobusy można uznać za "winne" obecności w prostopadłościanie o wysokości 100m i powierzchni 1x1km? Dziwnie mało pewnie coś pomyliłem w obliczeniach..

      Skomentuj Historia edycji

      1. anemus
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-31 01:18

        Nie. To jest mało. Ogólnie w obiegu węgla ludzie wbrew pozorom mają mały udział.

        Skomentuj

      2. pablo11
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-31 05:11

        Zagadka Chemtrails rozwiązana. Samolot wydziela ze swojego paliwa 2x więcej wody, aniżeli sam waży razem z paliwem. Czekam na osobę, która powie, że chemtrails to chemia zabierana na pokład samolotu... Ciekawe jak 10% chemi w wodzie miało by być widoczne. Chyba musieliby ją zabarwić na różowo :D

        Skomentuj

        1. gormar
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-01-01 13:48

          +10
          Sorry Pablo11, dalem ci minusa przez pomylke.

          Skomentuj

  3. veluk
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-12-30 18:14

    No i brawo. Tak to się robi.

    Skomentuj

  4. AkaRyupl
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-12-30 18:22

    Niech mi ktoś powie - co jest głównym źródłem energii elektrycznej w Chinach i o ile podskoczą ceny prądu ze względu na inwestycje w infrastrukturę? Bo oszczędność emisji dwutlenku węgla wydaje się śmiesznym żartem w np. Polsce, gdzie pozyskujemy prąd głównie z elektrowni węglowych (podpowiem, że takie pojazdy w dużych ilościach doprowadziłyby u nas do wzrostu cen elektryczności i emisji dwutlenku węgla).

    Skomentuj

    1. Silver
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-30 21:38

      Głównym węgiel kamienny. Dane na wiki są nieaktualne jednak przerzucają się z węglowych na atomowe (w 2011 1,85%) i źródła odnawialne. Ich stać na to więc ta recesja jest większa niż w innych krajach.

      Skomentuj

    2. tomaszkarla
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-30 22:28

      Akurat z tym wzrostem emisji CO2 to niekoniecznie, elektrownie są znacznie wydajniejsze i "czystsze" niż auta, łatwiej też je "filtrować" (ze względu na dużą generowaną moc na małą powierzchnię dużo bardziej ekonomiczne jest instalowanie wydajnych filtrów). Cena u nas by za energię poszła w górę, ale głównie ze względu na potrzebę modernizacji sieci przesyłowych (koszt energi na jednostkę jest praktycznie stały jeśli się buduje nowe elektrownie, problemem jest transport energi). Ale z tym borykają się także choćby USA czy Niemcy. Niemcy szczególnie mają problem po wyłączeniu atomówek bo w jednej połowie kraju nie ma prawie już elektrowni a główna magistrala energetyczna nie jest w stanie przesłać całej potrzebnej energii, dlatego najczęściej kupują energię od bliższych sąsiadów.

      Skomentuj

      1. anemus
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2017-12-31 01:00

        Elektrownie nie są wydajniejsze niż auta. Wręcz przeciwnie. Ogólnie wszyscy podają sprawność elektrowni na 30-48% ale... to sprawność cieplna. Z tego na prąd przetwarzane jest 30 do góra 80%... Również mitem jest, że łatwiej jest filtrować ich spaliny. Tak nie jest, a sam węgiel jest wyjątkowo paskudnym paliwem, którego bez bardzo skomplikowanej obróbki nie da się oczyścić (obróbki o parę rzędów bardziej energochłonnej niż destylacja ropy).
        Przy zasilaniu pojazdów pomija się jeszcze przesył, sprawność ładowania i rozładowania akumulatora ( rzeczywista 60-80%) i sprawność silnika (nie nie jest jak w teorii powyżej 90%, a raczej współczesnym silnikom wielofazowym bliżej do 80%). Wyciąganie do bilansu przetwarzania ropy też nie jest trafne bo węgiel wymaga również obróbki, a jego koksowanie by taka elektrownia miała optymalną sprawność przerasta destylację...
        Do tego dochodzi produkcja samych akumulatorów (produkcja reszty pojazdu wbrew pozorom nie wykazuje znaczących różnic w bilansie energetycznym i pod względem toksyczności) co jak pokazał raport instytutu IVL dla szwedzkiego ministerstwa transportu (trudno ich posądzić o nie ekologiczność) wiąże się z wyjątkowym obciążeniem dla środowiska.
        Suma summarum jeżdżenie miejskim elektrykiem (takim prehistorycznym wskrzeszonym trupem na akumulatorach w wersji tym razem li-io lub innych) w takich krajach jak Polska czy Chiny to jak wożenie się przeładowanym tirem z naczepą.

        Skomentuj

        1. AkaRyupl
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2017-12-31 04:50

          Nie zapominaj, że pojazdy elektryczne są bardziej niebezpieczne jak pojazdy benzynowe w razie wypadku. Uszkodzona bateria ma spore szanse na eksplozję.

          Skomentuj

          1. rahl_r
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-31 10:26

            Za to wybuch zbiornika wypełnionego benzyną to nieznaczący problem, który nigdy się nie zdarza.
            A energia potencjalnej eksplozji jest jedynie 10-15 razy większa niż w przypadku baterii.

            Skomentuj Historia edycji

          2. Finear
            Oceń komentarz:

            -2    

            Opublikowano: 2017-12-31 13:24

            zbiornik wypełniony benzyna to raczej nigdy nie wybuchnie

            nie ma w nim powietrza

            Skomentuj

          3. rahl_r
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-31 22:20

            Oczywiście, a zbiornik paliwa w wypadku nigdy się nie rozszczelni i paliwo nie wycieknie.

            Skomentuj

          4. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-01 02:48

            Tu się mylisz. Zbiorniki są budowane tak, by nie rozszczelniły. Podobnie ze zbiornikiem z gazem. W obu wypadkach prędzej zapali się benzyna, która jest w obiegu jak ta w baku. Trwa to sporo czasu i nie ma szans na ofiary śmiertelne.
            Do tego szansa na zapalenie benzyny jest małe, kiedy baterie przebite przez np. kawałek metalu wybuchną.
            Z kolei np. Tesla model S miała przypadki eksplozji baterii po uderzeniach w np. drzewo - i to z przypadkami śmiertelnymi.

            Skomentuj

          5. Lister
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-02 21:28

            Nie wiem jak z eksplozją, ale w pierwszym odcinku nowej serii "The Grand Tour" Richard Hammond miał wypadek w elektryku i to auto paliło się przez trzy dni :)))

            Mam nadzieje że to kwestia nieodległego czasu, kiedy zwiększą gęstość energetyczną akumulatorów i mając lżejsze niż dziś auta zrobią aku bardziej odporne na pożary, jak to zrobili z bakami na wodór.

            Aha, i kto powiedział, że te chińskie autobusy jeżdżą na akumulatorach litowych? Już wiele lat temu czytałem, że po jakimś ich mieście jeżdżą busy na superkondensatorach - nie wiem tylko jakich, więc może odpornych na pożary i wybuchy... Może to o tym mieście czytałem.

            Skomentuj Historia edycji

        2. pablo11
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-31 05:05

          Sprawności generatorów w elektrowni są sporo powyżej 95%, Sprawność turbin parowych jest też bardzo duża(większa niż silników spalinowych). Przy czym jeszcze na drodze sa transformatory też ze sprawnością grubo ponad 95%. Linie przesyłowe i wszystko to razem ze sprawnością łądowania/rozładowania spada gdzieś w poniżej 10%. W starszych rozwiązaniach pewnie nawet do 5%. Silniki spalinowe mają 20-30% sprawności przy czym większośc energii pochodzi z wodoru w paliwie, nie z węgla, przez co bardziej kaloryczne paliwa ciekłe wydzielają zdecydowanie mniej CO2, za to wydzielają sporo H2O

          Skomentuj

          1. pablo11
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-12-31 05:08

            Silnik w tych autobusach też mają wysoką sprawność, bo to pewnie PMSM, które nie są stosowane w zachodnich autach głównie ze względu na cenę jaką płaci się za magnesy z Chin. W Chinach sporo tańsze są te silniki od indukcyjnych, a u nas dużo droższe. Indukcyjne faktycznie małe nie mają dużej sprawności. Ale PMSM chyba tak ponad 95% na luzie wychodzą.

            Skomentuj

        3. Silver
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2018-01-01 14:47

          Nie wiem skąd masz takie wnioski. Sprawność samej elektrowni to ok 36-38%. Sprawność turbogeneratorów sięga blisko 97-98%. Gdyby zastosować potwierdzone przez inne badania "pomysł" (tak to ujmę) profesora Zbigniewa (nie pamiętam nazwiska), który daje taki sam rezultat energetyczny na wyjściu obniżając zużycie węgla o 20% to wyjdzie sprawność takiej elektrowni ok 45-50%. Samochodowe silniki najnowszej generacji mają z 36 do ok 42-45%. Ponadto energia odnawialna daje bilans 100% bo żadne paliwo nie zostało wykorzystane. Bez paliwa można sobie jakoś zaradzić, ale bez prądu nawet nie masz wody w kranie, bo jesteśmy od elektryczności uzależnieni. Ale wracając to energetyka będzie miała większą sprawność - niech tylko zastosują wspomniany pomysł i będzie duży przestrzał. A jeśli chodzi o CO2 - sprawność elektrofiltrów sięga 98-99 procent więc 1. mniejsza emisja niż samochody 2. jest to emisja lokalna - jeśli powstają odpowiednie technologie a już są pomysły na wykorzystanie CO2 ze spalin na produkcję paliw to takowa nie będzie miałą wpływu na środowisko.

          Skomentuj

          1. Lister
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-02 21:51

            "A jeśli chodzi o CO2 - sprawność elektrofiltrów sięga 98-99 procent..."
            Eee, sorry, ale coś się zagalopowałeś - elektrofiltry nie wyłapią ci ani jednej nędznej cząstki CO2. Owszem inny syf tak, w tym pierwiastki promieniotwórcze, które dziesiątki tysięcy ton spada rocznie na Polskę. Teraz to pewnie już tylko kilka tysięcy ton (pamiętając, że większe i mniejsze kotłownie oraz domowe kominki nie mają elektrofiltrów).

            Skomentuj Historia edycji

      2. AkaRyupl
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-12-31 04:45

        Już teraz nasza infrastruktura ledwo dyszy (i tu nie chodzi o linie przesyłowe, a elektrownie).
        Co do "czystości" - elektrownie węglowe produkują olbrzymie ilości dwutlenku węgla - ok. 1 tony na 1 MWh. By tyle osiągnąć bym musiał przejechać samochodem (spełniającym normy) ok. 7700 km.
        Do tego wydajność elektrowni to zaledwie 30-40%.
        Co do filtrów - stosuje się je do pochodnych siarki i azotu, a nie dwutlenku węgla.

        Skomentuj

        1. pablo11
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2017-12-31 05:00

          Taka jest sprawność elektrowni, a istnieje takie coś jak sprawnośc systemu energetycznego z tymi elektrowniami, wtedy po zliczeniu strat, sprawność całego procesu spada drastycznie(poniżej 10%). Silniki benzynowe to zakres 20-30% sprawności, przy czym różnica jest potęgowana tym, że przy węglu 100% energii jest wytwarzanych z węgla, a w przypadku paliw płynnych jest to mały procent ze względu na to, że wodór daje więcej energii (i więcej go jest w paliwie). Przez co elektrownia tak na luźno szacując wytwarza penie z 5-6x tyle dwutlenku węgla. Ale nie w miescie i to jest kluczowe dla Chińskich miast.

          Skomentuj

        2. rahl_r
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-31 10:30

          Skąd te bzdurne dane o słabości infrastruktury produkcyjnej ? Pracujesz dla CNN czy jak.
          Z prawdziwych informacji wiemy np. że w kilka tygodni temu przybyło nam coś koło 1GW, czyli około 4% naszego szczytowego zapotrzebowania (z którym spokojnie daliśmy sobie radę w lecie 2017 roku).

          Skomentuj

          1. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-01 02:54

            Wszystko jest budowane z lekkim zapasem, ale już buduje się kolejne bloki energetyczne, bo zaczyna brakować soków. Do tego infrastruktura przesyłowa musi się rozrastać. Gdyby nagle 10% samochodów wymieniono na elektryczne byłaby to tragedia dla naszej infrastruktury elektrycznej.

            Skomentuj

    3. Lister
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-31 00:20

      Shenzhen to miasto portowe - wystarczy, że za miastem w okolicy postawią kilkadziesiąt wiatraków, a będą mieć (albo już mają) wysokowydajną "eko" energię dla tych autobusów i taksówek.

      Skomentuj

      1. anemus
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-12-31 01:12

        To tak zaludnione miasto, że nie ma gdzie. Do tego to potężny ośrodek przemysłowy konsumujący olbrzymie ilości energii. Tam stawianie wiatraków to jak oranie pola wykałaczką.
        Do tego to delta rzeki -zatoki z górzystymi wysepkami.
        https://www.google.com/maps/place/22°32'30.0"N+114°03'15.0"E/@22.3165427,113.7210134,63040m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x0:0x0!8m2!3d22.541667!4d114.054167
        Tam mocno nie wieje i bardziej okresowo (wiosenne tajfuny). Średnia rzadko przekracza 2 w skali beaforta... (słaby wiatr)
        https://www.weatheronline.pl/weather/maps/city?LANG=pl&WMO=59493&CONT=asie&R=0&LEVEL=53®ION=0026&LAND=CI&NOREGION=1&MAPTYP=wind&SORT=&TIME=90

        Skomentuj

        1. Lister
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2017-12-31 11:44

          Uprasza się czytać ze zrozumieniem - napisałem w okolicy, a nie w mieście, czyli właśnie tam, gdzie wieje i niekoniecznie na lądzie. A i to napisałem symbolicznie, że tej energii akurat wystarczyłoby na "eko" pomysły, a nie na tamtejszy przemysł, który wiadomo ciągnie z węgla lub atomówek, również nie umieszczonych w mieście :P.

          Skomentuj

      2. AkaRyupl
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2017-12-31 04:18

        Tylko energia wiatrowa też nie jest "eko" - zakłóca życie fauny lokalnej, a źle ustawione też i migrujących patków. Do tego jak na razie wychodzi, że negatywnie wpływają na ludzi.

        Skomentuj

        1. pablo11
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2017-12-31 04:55

          Co do tego negatywnego wpływania na ludzi, to jest dyskusyjne. Bo nikt nie patrzy na ten aspekt tworząc autostrady. A elektrownia mniej hałasuje z niedużej odległości aniżeli autostrada z ekranami. Dodatkowo na autostradzie również giną ptaki i nikt tym się raczej w szczególny sposób nie interesuje...

          Skomentuj

          1. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-01 02:51

            Nie chodzi o hałas tylko drgania. Przy elektrowniach praktycznie nie ma fauny (zwierzęta źle znoszą te drgania przez dłuższy czas). Niesłyszalne drgania też wpływają na człowieka.

            Skomentuj

          2. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2018-01-01 02:55

            Miało być elektrowniach wiatrowych.

            Skomentuj

        2. rahl_r
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-31 10:38

          Taaaak wpływają negatywnie - szczególnie te postawione na morzu.

          Skomentuj

          1. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-01-01 02:55

            Tak wpływają negatywnie - zwłaszcza na zwierzęta. Na człowieka pośrednio.

            Skomentuj

  5. Mighn
    Oceń komentarz:

    -7    

    Opublikowano: 2017-12-30 19:00

    W związku z tym, poza CO2 które dalej będzie wytwarzane, tym razem w procesie produkcji prądu do autobusów dojdzie jeszcze problem z utylizacją zużytych akumulatorów... brawo "ekologia"....

    Skomentuj

    1. anemus
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-31 01:21

      Dojdzie jeszcze problem ich produkcji.

      Skomentuj

  6. Michał 06
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2017-12-30 19:20

    mało kto wie że dwutlenek węgla bierze niemal kluczową rolę w procesie fotosyntezy ,tzw "ekolodzy" na miarę 21 wieku którzy nie mają nic wspólnego z ekologią dalej wpajają ludziom że trzeba ograniczyć produkcję CO2.... Paranoja, tego tematu powinno w ogóle nie być.

    Skomentuj

    1. Eternal1
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-30 19:30

      "Kluczową" rolę w fotosyntezie odgrywa światło.
      Dwutlenek węgla jest potrzebny w mikro ilości, w większych ilościach jest trujący zarówno dla roślin, zwierząt i ludzi.

      Skomentuj Historia edycji

      1. anemus
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-12-31 00:35

        CO2 nie jest trujący w ogóle Jego jedyne szkodliwe oddziaływanie nie polega na toksyczności tylko, ze jako cięższy wypiera tlen. I wcale nie jest potrzebny w mikro ilościach. Zasadniczo w naturalnym obiegu węgla rocznie bierze udział więcej CO2 niż my produkujemy w 10 lat. Oczywiście bełkot "klimatologów swoje' ale nikt nie pamięta, ze sami przyznali się, że kłamią (afera parę lat temu w UK zamieciona oczywiście pod dywan).

        Skomentuj

        1. pablo11
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-31 04:52

          Dla ludzi CO2 jest duszący nie tylko z powodu obniżenia zawartości tlenu w powietrzu, jego nadmierna ilość wpływa na nas dusząco. Czego nie można powiedzieć o innych pierwiastkach np o Azocie.

          Skomentuj

          1. pablo11
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-31 04:53

            dwutlenek w sumie związek, ale wiadomo o czym mowa...

            Skomentuj

      2. AkaRyupl
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-12-31 04:22

        Kłania się wiedza z biologii. Kluczowe dla fotosyntezy jest dostępność światła i "paliwo" czyli dwutlenek węgla. Bez jednego i drugiego nie ma fotosyntezy.
        Trujący dla ludzi, zwierząt i roślin jest tlenek węgla.

        Skomentuj

    2. Foxy the Pirate
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-30 19:33

      Człowiek bez ok. 4 gramów żelaza pewnie też długo by nie pociągnął. Teraz weź tą swoją gimnazjalną mądrość i zjedz żelazny gwóźć.
      Pozdrawiam.

      Skomentuj

    3. drcocaina
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-30 21:05

      Mało kto wie, że nie wszyscy tak jak Ty skończyli 6 lat podstawówki i 3 lata gimnazjum - mało wiesz dużo paplasz.
      Wracając do artykułu cały czas mnie jednak zastanawia aspekt polityczny. W kraju tak komunistycznym dokonują się takie rewolucje technologiczne o których chyba USA się nie śni.

      Skomentuj

      1. Zero-Cool
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2017-12-30 21:40

        Bo dla "komunistów" napełnianie kabzy krają sprzedającym ropę nie idzie w parze z "dobrem narodu", dla kapitalistów takich jak USA nie bardzo widzi się żeby odchodzić od ropy gdy wciąż można na niej zarabiać, a do tego pewnie i tak amerykanie musieliby kupować części swoich maszyn elektrycznych w chinach żeby taką rewolucje technologiczną przeprowadzić u siebie więc politycznie wygląda to jak najbardziej słusznie...

        Zresztą chiny to raczej nie jest kraj w którym ktokolwiek z nas chciałby mieszkać, nawet jak by mieli samochody jak w Jetsonach...

        Skomentuj

      2. Lister
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2017-12-31 00:36

        Komunistycznym? Chyba przysłowiowo, bo z prawdziwym komunizmem nigdy nie mieli nic wspólnego, jak zresztą każdy inny kraj tak się nazywający. To czysta dyktatura kilku kacyków partyjnych, która nagle stwierdziła, że z biednych ludzi niewiele wycisną i wpadli na genialny pomysł, że mogą wykorzystać tę swoją biedotę do napompowania kabzy poprzez wykorzystanie ich jako dumpingowa siła robocza. Co im się udało, i co wykorzystali przeznaczając zyski zamiast na programy typu 500+ dali na inwestycje pod nowoczesne fabryki, żeby dalej nabijać sobie kabzę.
        Sama zaś rewolucja technologiczna odbyła się i dalej odbywa za pieniądze i na barkach inżynierów z kapitalistycznego zachodu. I będzie tak trwało dalej, póki góra będzie myślała sakiewką, a nie pustymi ideami.

        Skomentuj

    4. Michał 06
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2017-12-31 13:11

      Zwróćcie uwagę na to że każdy z was z góry uważa że tego dwutlenku jest nadmiar ,lata podprogowej propagandy robią swoje :P

      Skomentuj

      1. gormar
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2018-01-01 13:57

        To nie jest propaganda, ale fakty. Od 4 mln lat nie bylo tak wysokiego stezenia CO2 (400 ppm). Poza tym juz w szkolnych klasach notowane sa poziomy 1000-2000 ppm i dzieki przeprowadzonym badaniom wyniklo, ze wplywa to negatywnie na wyniki w nauce. Niestety to widac po gimbazie ;0.

        Skomentuj

  7. kokosnh
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-30 22:23

    w Krakowie mamy 26 elektryków, ale jest też dużo hybryd i na CNG, niestety kursują głównie w okolicach centrum.

    Skomentuj

  8. Qpers
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2017-12-31 11:54

    Nie swoje łatwo się wydaje (publiczne), więc wymiana akumulatorów co dwa lata za 50 000 zł nie jest problemem, skoro podatnicy i pasażerowie się na nie zrzucą w postaci droższych biletów...

    Swoją drogą ciekawe, czy u nich można zająć cztery miejsca siedzące naprzeciw siebie, czy jak u nas trzeba siadać na co drugie, żeby nogi zmieścić ;)

    Skomentuj

    1. bimbrownik03
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-12-31 13:38

      Jakieś źródło informacji o tej konieczności wymiany akumulatorów co dwa lata, czy tak tylko Ci się przyśniło? Nawet gdyby to co piszesz było prawdą i cena była dokładnie taka, to przy obecnej cenie prądu i oleju napędowego wyjdzie to mniej więcej na 0 lub nawet na korzyść w stosunku do konwencjonalnych autobusów.

      Skomentuj

  9. Sander Cohen
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-01-01 18:44

    Fajnie. Ciekawe kiedy takie Indie zrobia cokolwiek zeby stac sie choc odrobine mniej syfiaste... A to przeciez najludniejszy kraj.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!