Ciekawostki

Szybko i bezwzrokowo piszący nie pamiętają, gdzie znajdują się poszczególne znaki

opublikowano przez w dniu 2013-12-06

Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Vanderbilt umiejętność szybkiego pisania na klawiaturze nie równa się jej znajomości.

klawiatura pisanie

Użytkownicy komputerów dzielą się na dwie grupy (w bardzo dużym uproszczeniu) – na tych, którzy patrzą na klawiaturę podczas pisania i na „ekspertów”, którzy potrafią pisać bezwzrokowo. Osoby, które wykorzystują komputery do pracy, przeważnie nabywają tę umiejętność dzięki praktyce, a najnowsze badania wykazały naprawdę interesującą kwestię z tym związaną. 

Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Vanderbilt umiejętność szybkiego pisania na klawiaturze nie równa się jej znajomości. Więcej – osoby, określane mianem „ekspertów” niejednokrotnie nie potrafiłyby z głowy poprawnie opisać układu klawiszy i położenia poszczególnych „literek”. 

Naukowcy przeprowadzili badanie, w którym udział wzięły osoby, mogące pochwalić się prędkością bezwzrokowego pisania co najmniej 72 słów na minutę i jednocześnie minimalną dokładnością na poziomie 94 procent. Ich zadaniem było w ciągu 80 sekund odpowiednio odtworzyć układ znaków na „czystej” klawiaturze. 

Jak wypadły wyniki? No właśnie bardzo interesująco. Otóż uśredniając, badani umieli poprawnie wskazać zaledwie 57 procent znaków. 22,3 proc. „literek” była podstawiona źle, podczas gdy pozostała część klawiatury została oznaczona jako „nie pamiętam”.

Następnie przeprowadzono drugi eksperyment. Uczestnikom prezentowany był układ z jednym ukrytym klawiszem. Zaledwie w 65 proc. przypadków poprawnie dopasowywali oni znak. To tylko utwierdziło badaczy, że postawiona przez nich teza jest zgodna z prawdą.

Koledzy redakcyjni potwierdzają, że choć potrafią szybko i bezwzrokowo pisać nie potrafiliby bezbłędnie przedstawić układ klawiatury z pamięci. A Wy?

Źródło: Ubergizmo

marketplace

Komentarze

33
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    klawisze których pamiętam kolejność QWERTY WSAD 1234567890 OD F1 DO F12 :d
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    A my byśmy potrafili ;).
    Zaloguj się
  • avatar
    Prosta sprawa, jedziesz z alfabetem od a do z i patrzysz gdzie ci palce wedruja.
    Zaloguj się
  • avatar
    Podobny efekt jest podczas wstukiwania PINu albo kodu do domofonu. Czasem człowiek pamięta kolejność naciśnięć, a nie sam kod.
  • avatar
    Akurat ciężko mi uwierzyć w to badanie. Bez problemu jestem w stanie wskazać wszystkie znaki na czystej klawiaturze, pod warunkiem że jest to klawiatura rodzima. Z QWERTZ niemieckim pewnie też bym dał radę, ale z AZERTY bym poległ.
    Zaloguj się
  • avatar
    Hm, piszę patrząc na klawiaturę a i tak nie pamiętam dokładnie gdzie jest kaiki klawisz. Raczej wiem gdzie jest mniej więcej, tyle.
  • avatar
    Po prostu w rekach znajduja sie dodatkowe osrodku pamieci o ktorych nikt nigdy nie slyszal :D

    Moje rece pamietaja klawiature wiec oczy juz nie musza :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Przyczyną tego jest to, że informacja o położeniu klawisza w mózgu nie jest połączona neuronami bezpośrednio z informacją o literze. Połączenie jest pośrednie: litera => ruch palcem => położenie klawisza. Dlatego, gdy myślimy o literze, neurony kierują nas do obszaru w mózgu, w którym zapisany jest ruch palcem, a ten już nas kieruje do właściwego miejsca na klawiaturze.

    A zatem jeśli chcemy szybko odtworzyć z pamięci układ klawiatury, musimy wziąć pod uwagę to jak w naszym mózgu ta informacja jest zapisana. Czyli krótko mówiąc musimy myśleć po kolei o wszystkich literach i wykonywać palcami ruchy tak jakbyśmy chcieli je wcisnąć. Wówczas bardzo szybko odtworzymy całą klawiaturę.

    To jest tylko jeden z olbrzymiej liczby przykładów, w którym kluczem do szybkiego przypomnienia sobie czegoś jest odpowiednia metoda - znalezienie informacji pośrednich, które łącza w mózgu jedno wspomnienie z innym.
  • avatar
    Ciężko jest zapamiętać cały układ klawiszy na klawiaturze, sam pisze bez patrzenia na klawiature lecz i tak nie wymienił bym pokolei klawiszy :)
    Zaloguj się
  • avatar
    W naszych "standardowych" klawiaturach to nie powinien być problem
    Literki od Q do P raczej bym wymienił bez problemu, ASDFGH także (JKL mógłbym zapomniec/pomylić)
    ZX na luzie - potem to już porażka
    Całą resztę znam na pamięć - tyle razy się to wklepuje że "noł problemo"

    Czy 80 sekund na dokładne spisanie klawiatury - zależy też od typu klawiatury - czy ta laptopowa czy jakaś "ińszejsza". U mnie na przykład obok lewego shifta jest | oraz \ - a w innych zaś jest obok klawisza enter.
    Nie proste zadanie tak z tej perspektywy patrząc.
  • avatar
    Za pamięć zdarzeń, wiadomości itp odpowiada inna część mózgu niż pamięć umiejętności oraz w inny sposób sa w ogóle "zapisywane" te informacje.
  • avatar
    To jak sztuki walki, ciało zapamiętuje ruchy, a mózg może się skupić na czymś innym, np. nad taktyką.
  • avatar
    No cóż jako jeden z niewielu użytkowników komputerów, którzy naprawdę potrafią używać klawiatury (czyli pisać na klawiaturze bezwzrokowo używając do tego wszystkich palców - mój rekord to 450 znaków na minutę przy 98% dokładności :) ). Potwierdzam te "odkrycia".
    W sumie nie dziwota. Nauka szybkiego, bezwzrokowego pisania na klawiaturze polega na wyrobieniu w sobie odruchów "trafiania" w odpowiednie miejsca. Tak jak przy mówieniu nie zastanawiamy się nad tym gdzie musimy stuknąć klawiaturę po prostu to robimy. Bardziej jest to powiązane z "pamięcią mięśniową" niż "poznawczą".
    Osoby, które naprawdę potrafią używać klawiatury wiedzą o co chodzi.
  • avatar
    Najpierw pisałem wzrokowo, dwoma palcami wskazującymi (hehe, stare dzieje), potem zacząłem się uczyć pisania bezwzrokowego. Bardzo szybko odkryłem, że najlepsze efekty osiągam, gdy NIE MYŚLĘ, gdzie jest dana litera i jak w nią uderzyć - wystarczyło wiedzieć, co się chce wystukać i że się chce wystukać - mózg i dłonie robiły to automatycznie. Napisałbym 'bez udziału świadomości', ale jestem świadomy, że moje palce uderzają w klawisze. Po prostu nie rejestruję procesu lokalizowania klawisza i przywoływania ruchu uderzenia weń.

    Druga ciekawostka, idąca za powyższą: błędy w pisaniu bezwzrokowym najczęściej nie są spowodowane złym zapamiętaniem lokalizacji klawiszy czy brakiem wprawy, ale tzw. "złym wmyślaniem danych" do własnego automatu piszącego. Jeśli pisząc esej o fizyce kwantowej jednocześnie myślisz o pięknych piersiach swojej dziewczyny, nie dziw się, że poprawność pisania spadnie dramatycznie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja się pytam, jakie to w ogóle ma znaczenie? Pewnie jeszcze mase kasy poświęcili na badanie, które kompletnie nic nie wnosi...
  • avatar
    to tak jak w klasycznym eksperymencie, gdy człowiek który nie widział przez całe życie nagle odzyskuje wzrok - wtedy nie potrafi skojarzyć rzeczy które zna z dotyku z rzeczami które widzi. ot taka ciekawostka jak działa mózg człowieka.
  • avatar
    Człowiek bez zrównoważonych obu półkul mózgowych (lewa - logiczny umysł świadomy, prawa - brama podświadomości) ma problem zapamiętać kilka pinów do kart płatniczych układ QWERTY

    Niepozorne istotki w zwierzęcych ciałach potrafią chować przed zimą jedzonko w setkach miejsc i miejsca te potem odnajdywać niemal w 100% procentach.
    Wiewiórki i ptaki pod tym względem zaginają większość społeczeństwa ludzi na Ziemi. No ale One żyją zgodnie z rytmem natury i i nie przejmują się - żyją w TERAZ i czują co robić.

    Co się z nami stało, to zagadkowe.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dziwne te wyniki. Przeszedłem kurs bezwzrokowego pisania i bez problemu przekraczam 300 znaków na minutę na standardowej QWERTY.

    Kilka razy rozkładałem/składałem klawiaturę, kiedyś do czyszczenia, później jak sobie zalałem :) I za każdym razem wyglądało to tak samo - wyjmuję wszystkie klawisze, a później bez problemu układam je z powrotem. Jeśli się waham układam dłonie nad klawiaturą i tyle - od razu wiem gdzie jest jaka litera. Problemy miewam z nawiasami kwadratowymi, slash/pipe - tych rzadko używam, ale to są raptem 3-4 klawisze, cały blok alfanumeryczny ułożę bez problemów.

    I to jest dla mnie pisanie bezwzrokowe - jeśli możesz schować klawiaturę pod biurkiem, położyć na niej dłonie i dalej pisać tak samo jak wtedy gdy masz klawiaturę przed oczami. A nie jakieś pitu-pitu w stylu 'nie muszę patrzeć na klawiaturę, ale jak jej nie widzę, to wiem gdzie jest tylko 60% liter'. :-D
  • avatar
    Ja dosłownie nie wiem gdzie mam klawisz "Windows", "Menu" i "Sleep", wydłubuję cholery z każdej klawiatury i potem nie mogę znaleźć żeby włożyć z powrotem ;]
  • avatar
    ja tam klawiaturę znam, problem by miała jedynie z f,g,h,b, :)
  • avatar
    www.typingstudy.com/pl-polish-3/ Nauka bezwzrokowego pisania na klawiaturze składa się z 15 lekcji, testu prędkości oraz gier, dzięki którym nauczysz się krok po kroku szybkiego pisania.
  • avatar
    Dokładnie, ja też tak mam, nie pamiętam dokładnie ustawień klawiszy. A mimo wszystko szybko piszę. To pokazuje, że mózg działa na swój sposób :) A co mi pomogło się szybko nauczyć pisać na klawiaturze? Opisuję te różne narzędzia tutaj https://jaksierozwijac.pl/bezwzrokowe-pisanie-na-klawiaturze/