• benchmark.pl
  • Foto
  • Tamron szykuje obiektyw 150-600mm - czy to na pewno dobry pomysł?
Foto

Tamron szykuje obiektyw 150-600mm - czy to na pewno dobry pomysł?

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2013-11-09

Tamron poinformował, że opracowuje obiektyw telezoom 150-600mm f/5-6.3 przeznaczony dla obiektywów z pełną klatką i APS-C

Tamron 150-600 mm teleobiektyw

Chęć konkurowania z kompaktowymi ultrazoomami czy po prostu pragnienie zaistnienia na rynku, a może odpowiedź na potrzeby klientów? Niezależnie od tego jak odpowiemy na to pytanie, produkt Tamrona będzie robił wrażenie nie tylko na półce. Obiektyw o tak dużym zakresie ogniskowych na pewno znajdzie amatorów, którzy chcą korzystać z teleobiektywów, ale zarazem mieć dużą swobodę regulowania pola widzenia. Tamron ma w swojej stajni kilka tego typu szkieł, ale tak dużego zakresu jak 150-600 mm w ofercie tego producenta dotychczas jeszcze nie było.

Odpowiedź na tytułowe pytanie zależy w dużej mierze od tego jak Tamronowi uda się uporać z wyzwaniem, jakim jest skonstruowanie takiej optyki. Zwolennicy uniwersalnych szkieł, którzy mieli doświadczenia z Tamronem AF 18-270mm f/3.5-6.3 Di II LD (nie zawsze zresztą miłe), mogą mieć wątpliwości. Jednak Tamron udowodnił przy okazji obiektywu Tamron AF SP 200-500mm F/5-6.3 Di, że potrafi zrobić przyzwoity telezoom.

Tamron SP 150–600 mm f/5–6.3 Di VC USD może wydać się dość ciemnym szkłem, ale przy wadze niespełna 2 kilogramów uzyskane parametry nie są złe. Obiektyw, choć swoje waży, to i tak jest znacznie mniejszy niż stałoogniskowe i jasne szkła. Dla przykładu Canon 600 mm f/4 to prawie 4-kilogramowy gigant o długości 448 mm, a to i tak całkiem lekkie szkło z tych jaśniejszych. W przypadku Tamrona mamy tubus o wymiarach 106 x 258 mm (gwint przedniej soczewki ma 95 mm).

Obiektyw Tamron wyposażono w funkcję manualnej korekty ustawienia AF, która mimo zastosowania ultradźwiękowego silnika USD, teoretycznie bardzo precyzyjnego, może się przydać. Minimalna odległość ogniskowania 270 cm w połączeniu z dużą ogniskową nawet przy dość ciemnym szkle pozwoli uzyskać płytką głębię ostrości. Ładny bokeh ma zapewnić dziewięciolistkowa przesłona, a czystość obrazu, który będzie pozbawiony niepotrzebnych odbić światła, powłoki eBAND (Extended Bandwidth & Angular-Dependency).

Tamron szykuje wersje dla systemów Canon, Nikon i Sony Alfa. Obiektyw będzie można podłączyć do pełnej klatki, a także do aparatów APS-C. Wtedy zakres ekwiwalentów ogniskowych wyniesie 240-960mm dla aparatów Canon lub 225-900 mm dla Nikona i Sony. Amator może się zaśmiać, że to tylko 4x zoom, ale kto nie chciałby mieć takiego w swoim systemie. Przy tak wąskim polu widzenia niezbędna jest i stabilizacja (w tym przypadku VC, Vibration Reduction) i mocowanie statywu.

Ceny obiektywu Tamron SP 150–600 mm f/5–6.3 Di VC USD jeszcze nie znamy. Będzie to niewątpliwie droższe szkło od obiektywu Tamron AF SP 200-500mm F/5-6.3 Di, który można znaleźć w sklepach w cenie 3200-3500 złotych.

Źródło: Tamron

marketplace

Komentarze

8
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Paparazzi z pudelek.pl na pewno kupią :)
  • avatar
    Paparazzi, zwykle na systemowych tele jadą...
  • avatar
    fani zdjec przyrodniczych sie uciesza.
  • avatar
    18-270 to zoom x15 a 150-600 to zoom x4. Z tego wynika bardzo duża różnica w jakości obrazka.
  • avatar
    Albo na kopiuj - wklej.
  • avatar
    Takiego czegoś brakowało mi na AirShow :)
  • avatar
    Stara zasada mówi, że dobrej jakości zoom powinien przybliżać nie więcej, niż trzy razy. Stąd obiektywy typu: 10-20, 24-70, 50-150, 70-200 etc.
    A co do szkiełka - jak dla mnie rewelacja. USD Tamrona jest świetny, dokładny i cichy, a stabilizacja.... bije Canonowskie na głowę - można zrobić powtarzalnie nieporuszone zdjęcia z czasem 1/20 na 300mm (circa 4EV). Co do twierdzenie, ze Tamron chce "zaistnieć" to bym polemizował. Budowali naprawdę świetne szkła w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Potem, kiedy fotografia stała się masowa, również poszli tą drogą. Produkując tanie zamienniki tzw. kitów. Szybciej na nich się zarobi, niż na drogich ale idealnych szkłach, poza tym mniej oświeceni PRO i tak używają systemowych szkieł. Teraz realia się zmieniają i kiedy Canon i Nikon śpią na laurach, odcinając tylko kupony, to Sigma i Tamron wracają ze świetnymi szkłami. Kto wie? Może Tamron wróci z taką rewelacją jak swojego czasu model 19H [70-200/3.5]
    Zaloguj się