Ciekawostki

Uber ma nowy, niższy cennik

opublikowano przez w dniu 2019-09-05

Gdy słyszymy, że wprowadzany jest nowy cennik, jesteśmy niemal pewni, że będzie drożej. Tym razem jest inaczej – przejazdy w usłudze Uber stają się tańsze.

Choć nie brakuje tych, którzy chcieliby, by było inaczej, Uber jest coraz popularniejszy w naszym kraju. Z usługi można skorzystać już w 7 polskich lokalizacjach, a planem na najbliższe miesiące jest sprawienie, by była ona jeszcze bardziej dostępna i przystępna dla użytkowników. Na dobry początek wchodzi nowy cennik.

Uber - cennik 2019 

Zacznijmy od tego, że jest dobra i zła wiadomość. Ta druga brzmi: chociaż Uber dostępny jest także w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Trójmieście i na Śląsku, na razie nowy cennik wchodzi tylko w Warszawie. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że osoby, które będą zamawiać przejazd w stolicy, zapłacą znacznie mniej.

Uber Wwa

Opłata startowa została zmniejszona z 4 do 3 zł, koszt 1 minuty jazdy wynosi teraz 25, a nie 35 groszy, a za każdy przejechany kilometr zapłacimy złotówkę, czyli o 30 groszy mniej niż dotychczas. Przy okazji opłata minimalna zmalała do 8 zł (z 10 zł). 

Podsumujmy:

  • Opłata podstawowa: 3 zł
  • Opłata za 1 min jazdy: 0,25 zł
  • Opłata za 1 km jazdy: 1 zł
  • Opłata minimalna: 8 zł
  • Opłata za anulowanie: 8 zł

Przykładowo z Centrum Nauki Kopernik do Pałacu Kultury i Nauki dostaniemy się za 8 zł (a wcześniej kosztowałoby nas to dychę). Za trasę z Centrum Handlowego Arkadia do Galerii Mokotów zapłacimy natomiast 20,10 zł, a nie 22,30 zł, jak dotychczas.

Źródło: Uber

marketplace

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Za to "Złotówy" mają nowy, wyższy cennik, bo stracili część klientów, no a muszą zarobić, no to +20% do ceny i dodatkowe "objazdowe", jadąc dłuższą trasą ;) Aby żyło się lepiej ;) A jak ktoś narzeka to oczywiście to wszystko wina Uberów i innych BlaBlaCarów.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja to bym bardzo chętnie korzystał z Ubera, ale ...... bardzo mnie bolą fatalne płace dla kierowców. większość kasy zbiera uber.
  • avatar
    ...
  • avatar
    Dla wszystkich miłośników przewozów uberopodobnych mam zadanie logiczne. Dodatkowy warunek to osoby dorosłe które same zarabiają na swoje utrzymanie. Mamisynki i utrzymankowie rodziców z racji braku wyobraźni i podstawowego doświadczenia niech tylko poczytają.
    W jaki sposób osoba dorosła miałaby jako kierowca tego tworu zarobić na swoje utrzymanie kiedy z kursu za 8 zł należy:
    - oddać 25% dla firmy uber
    - oddać umówioną wcześniej działkę dla osoby która kierowcę wsadziła na auto.
    - zapłacić paliwo
    to co zostaje zazwyczaj jest dodatkowo obłożone różnymi opłatami/prowizjami wcześniej niezdefiniowanymi przez użyczającego auto zanim zostanie wypłacone kierowcy - zwykle po tygodniu. To wszystko są kursy bezgotówkowe więc kierowca nie widzi kasy do momentu rozliczenia.

    Z działki oddanej dla użyczającego samochód należy opłacić leasing/wynajem auta, amortyzację czyli utrzymanie auta w gotowości do jazdy, no i jakiś zarobek użyczającego. A i czasem jakiś podatek... ale niekoniecznie. https://businessinsider.com.pl/firmy/przepisy/czy-kierowcy-ubera-to-wolontariusze-fundacji-bylego-prezesa-ecocar/pv6mweg

    Jak sobie zrobimy w głowie taką symulację i pomyślimy ile godzin trzeba zapierniczać dziennie aby wyrobić jakiekolwiek pieniądze to przestaniemy się dziwić że zwykle jeżdżą tam cudzoziemcy "nie gawarit, nie znajet, nie panimaju", szczęśliwi że nie muszą męczyć się na budowie, na łeb nie pada, ciepło i muzyczka gra.
    25% kasy z kursu pobiera firma uber która tą kasę bez opodatkowania w kraju ściąga do siedziby za granicę. Kierowcy tych aut to "wolontariusze" albo inne nigdzie nie zgłoszone dusze które jeśli się nie zawinęli na jakimś słupie albo nie wpadli w ręce skarbówki nie mają żadnych umów o pracę i tym samym nie płacą grosza podatków.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Wszyscy którzy mają ból dolnej części ciała, mają chyba ładnie nagrzane. "zakazać ubera", "nie mają licencji" ... No ludzie dobrze wiem że nie mają licencji, ale to jest mój choler... wybór. W zeszłym roku pojechałem do Krakowa na podsumowanie roku ( pociągiem ). Z dworca do hotelu pojechałem Uberem - koszt 21 złotych. Po kilku dniach wracałem na dworzec wraz z kilkoma innymi osobami. Wzięliśmy taksówkę ( osoba która zamawiała nie miała apki ubera i nie chciało jej się instalować ... ) - koszt takiej samej trasy to 54 złote.... Dziękuje zostanę przy uberze, gdzie mogę zajrzeć w opinie o danym kierowcy i jak coś mi się nie podoba to odwołać Go. Druga sytuacja na następny dzień jak wróciłem do siebie do miasta o 6 rano pociąg dojechał. Do domu miałem 1.5km ale z walizką nie chciało mi się iść. Podchodzę do taksówkarza i mówię czy jest wolny, a on zamiast że tak to najpierw pyta się gdzie chce jechać. Po tym jak powiedziałem adres zażyczył sobie 30zł ... oczywiście bez paragonu. Tak więc głupie komentarze że uber nie płaci podatków, jeździ niezgodnie z prawem itp można tak samo mówić o taksówkarzach. To jest mój wybór czy chce być zadźgany nożem przez ukrainca z ubera czy przez janusza z złotówy i niech nikt mi sie do tego nie wpierd... . Jedyne co powinni zrobić to uszczelnić opodatkowanie, aby jeden i drugi na tych samych warunkach jeździł.